Widok
Oleńka, ja posty Halewicza znam tylko z HP i tylko na postawie dyskusji prowadzonych tutaj mogę się wypowiadać. Naprawdę nie mam wrażenia, że chodzi o jakąś zazdrość o wiedzę, tylko o niesprawiedliwe opinie.
Prosty przykład: W którymś momencie zarzucił Mei, że kłamie, bo mu się "nie chciało wierzyć" w coś, co napisała. Nie zasygnalizował w żaden sposób że dopuszcza możliwość własnej pomyłki, że wie, że interpretuje niepełne dane (co w przypadku historii pisanych na forach jest oczywistością), nie zapytał dlaczego jest tak a nie inaczej żeby te dane uzupełnić. Nic z tych rzeczy. "Kłamiesz" i koniec. Rozwiązane. Osoba mądra życiowo wie że tego typu sprawy są skomplikowane emocjonalnie, że nie pisze się wszystkiego, potrafi pytać i potrafi sobie wyobrazić (bo w końcu wiele już widziała i wiele rozumie), i wziąć pod uwagę więcej niż jedno wytłumaczenie danej sprzeczności. W związku z tym wszystkim daje sobie margines bezpieczeństwa zanim walnie krzywdzącą opinią.
Prosty przykład: W którymś momencie zarzucił Mei, że kłamie, bo mu się "nie chciało wierzyć" w coś, co napisała. Nie zasygnalizował w żaden sposób że dopuszcza możliwość własnej pomyłki, że wie, że interpretuje niepełne dane (co w przypadku historii pisanych na forach jest oczywistością), nie zapytał dlaczego jest tak a nie inaczej żeby te dane uzupełnić. Nic z tych rzeczy. "Kłamiesz" i koniec. Rozwiązane. Osoba mądra życiowo wie że tego typu sprawy są skomplikowane emocjonalnie, że nie pisze się wszystkiego, potrafi pytać i potrafi sobie wyobrazić (bo w końcu wiele już widziała i wiele rozumie), i wziąć pod uwagę więcej niż jedno wytłumaczenie danej sprzeczności. W związku z tym wszystkim daje sobie margines bezpieczeństwa zanim walnie krzywdzącą opinią.
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
Problemem niektórych Waszych wypowiedzi jest brak w nich jakiejkolwiek esencji. To teksty płytkie, "uważne" i pozornie poprawne.
Aby nie narazić się na krytyczne wypowiedzi, wiele wypowiadających się Pań stosuje zasadę bycia "grzeczną dziewczynką" i teksty są przepełnione pacyfizmem o podłożu militarnym:) Otóż ostry tekst, nazwanie rzeczy po imieniu - momentalnie z Pań i.e. "mea" "Pulpecik a.k.a. many-nicks" wylewa się piana nienawiści i agresji.
To chyba się nazywa tłumiona agresja, która jest zjawiskiem typowym dla Pań - w ryja nie dadzą, za to intrygują, prawią złośliwości, itd..
W tym miejscu podkreślam z całą mocą, że nie jestem męskim szowinistą - zatem proszę nie iść w tym kierunku pisząc krytyczne komentarze.
Wracając do meritum, to moje ostre wypowiedzi skierowane do niektórych adwersarzy są prostą prowokacją, która jak widać skutkuje przeobrażeniem się "ciu-ciurujących" psiapsiółeczek w złowieszcze bestie:)))) Ot, Halewicz lubi czasem kij w mrowisko włożyć, aby obnażyć hipokryzję niektórych.
Aby nie narazić się na krytyczne wypowiedzi, wiele wypowiadających się Pań stosuje zasadę bycia "grzeczną dziewczynką" i teksty są przepełnione pacyfizmem o podłożu militarnym:) Otóż ostry tekst, nazwanie rzeczy po imieniu - momentalnie z Pań i.e. "mea" "Pulpecik a.k.a. many-nicks" wylewa się piana nienawiści i agresji.
To chyba się nazywa tłumiona agresja, która jest zjawiskiem typowym dla Pań - w ryja nie dadzą, za to intrygują, prawią złośliwości, itd..
W tym miejscu podkreślam z całą mocą, że nie jestem męskim szowinistą - zatem proszę nie iść w tym kierunku pisząc krytyczne komentarze.
Wracając do meritum, to moje ostre wypowiedzi skierowane do niektórych adwersarzy są prostą prowokacją, która jak widać skutkuje przeobrażeniem się "ciu-ciurujących" psiapsiółeczek w złowieszcze bestie:)))) Ot, Halewicz lubi czasem kij w mrowisko włożyć, aby obnażyć hipokryzję niektórych.
mowienie o sobie w trzeciej osobie to problem dotyczacy dzieci,czesto ten problem maja dzieci dotknietych autyzmem.Jezeli u ciebie (jako doroslego czlowieka ten problem wciaz dotyczy, a jak widac caly czas masz z tym problem) to raczej nie jest to zdrowy objaw, a niektorzy nawet psychologowie uwazaja ze jest to przedwczesne stadium schizofrenii, polecam wpisac haslo w google mowienie o sobie w trzeciej osobie.
Gdy zdobywałem wiedzę, nie było jeszcze internetu - stąd wiedzę czerpaną z internetu sugeruję traktować z dużym dystansem.
Niewiele wiesz o schizofrenii - a jeśli już chcesz o niej poczytać, to odwiedź lepiej bibliotekę i poczytaj naukowe publikacje.
Halewicz często pisze o sobie w trzeciej osobie - w końcu to forumowe alter ego zupełnie kogoś innego:)
Chyba nie podejrzewasz, że moje nazwisko brzmi Halewicz - Halewicz to postać fikcyjna, wirtualna, zresztą jak większość osób tu bywających:) Wirtualne byty, za którymi stoją żywi ludzie - a wirtualność tej przestrzeni powoduje, że żyją one własnym życiem. Trudno zatem pisać tu o schizofrenii, a raczej o alternatywnej rzeczywistości, jaką dało nam stworzenie internetu.
Niewiele wiesz o schizofrenii - a jeśli już chcesz o niej poczytać, to odwiedź lepiej bibliotekę i poczytaj naukowe publikacje.
Halewicz często pisze o sobie w trzeciej osobie - w końcu to forumowe alter ego zupełnie kogoś innego:)
Chyba nie podejrzewasz, że moje nazwisko brzmi Halewicz - Halewicz to postać fikcyjna, wirtualna, zresztą jak większość osób tu bywających:) Wirtualne byty, za którymi stoją żywi ludzie - a wirtualność tej przestrzeni powoduje, że żyją one własnym życiem. Trudno zatem pisać tu o schizofrenii, a raczej o alternatywnej rzeczywistości, jaką dało nam stworzenie internetu.
Nie. Hipokryzją nazywam skrywanie prawdziwych przekonań. Pod płaszczykiem bycia "dobrym", jest się często zwyczajnie złym. Przepełnionym frustracją i nienawiścią do innych. Nie obrażam ludzi, za to staram się obnażać, różnica jednej litery, a wiele zmienia. Osoba występująca pod nickiem "mea" jest tego klasycznym przykładem - czemu tak sądzę? Otóż ludzie pracujący wśród osób niepełnosprawnych, niedołężnych, teoretycznie powinni mieć poziom empatii na bardzo wysokim poziomie - być skrajnie tolerancyjni i zdystansowani do otaczającego ich "normalnego" świata. Czy "mea" jest w stanie cierpliwie opiekować się kimś zniedołężniałym, skoro pała taką dozą nienawiści, do byłego partnera?
Otóż ktoś, kto pisał wcześniej "jako człowiek spokojny", o kotkach i pieskach, wytwarzając wrażenie osoby wrażliwej i czułej, w rzeczywistości jest kimś zupełnie innym. To nazywam hipokryzją.
Otóż ktoś, kto pisał wcześniej "jako człowiek spokojny", o kotkach i pieskach, wytwarzając wrażenie osoby wrażliwej i czułej, w rzeczywistości jest kimś zupełnie innym. To nazywam hipokryzją.
Mam duza wiedze na temat schizofrenii,i nie tylko czerpana z ksiazek.Matka cierpi na odmiane paranoidalna. Pisanie o sobie w trzeciej osobie jest objawem zaburzen ,i nie ma znaczenia jak bardzo kreujesz swoje alterego w internecie, ktos zdrowy "na ciele i umysle" nie wpadl by na pisanie o sobie w trzeciej osobie. Wiec twoj twor "halewicz" nie jest tak zupelnie odseparowany od Ciebie. Osoba chora nie jest w stanie udawac kogos zdrowego. Egotyzm to tez jest rodzajem zaburzenia, a slownikowa teoria bardzo do ciebie pasuje,i takie osoby wlasnie pisza w 3 os l poj.
"wiedzy nie, a jezeli nawet to tak jak ty posilkuje sie google,i braki uzupelniam." aby za chwilę napisać "Mam duza wiedze na temat schizofrenii,i nie tylko czerpana z ksiazek" - pozostawiam to bez komentarza, bo chyba to oczywiste, że błądzisz i kręcisz?
Ponieważ jesteś kolejną osobą, która w dyskusji ze mną włącza w nią chorobę Mamy, jako argument "nie do zbicia" - zatem nie zamierzam dalej brnąć w ten temat. Dziwne, że o chorej na schizofrenię Mamie piszesz "Matka". Aż tak mało empatii w Tobie?
Proszę, daj już sobie spokój - dla Ciebie mogę być schizofrenikiem, jeśli tak chcesz myśleć.
Ponieważ jesteś kolejną osobą, która w dyskusji ze mną włącza w nią chorobę Mamy, jako argument "nie do zbicia" - zatem nie zamierzam dalej brnąć w ten temat. Dziwne, że o chorej na schizofrenię Mamie piszesz "Matka". Aż tak mało empatii w Tobie?
Proszę, daj już sobie spokój - dla Ciebie mogę być schizofrenikiem, jeśli tak chcesz myśleć.
a ileż to osób znasz które pracują z osobami niepełnosprawnymi intelektualnie? znasz specyfikę pracy w tym zawodzie? ile osób upośledzonych spotkałeś? iloma się opiekowałeś? człowiek pozbawiony empatii i współczucia nie popracowałby długo w tak specyficznym miejscu i w tak specyficznych warunkach. nie potrafisz sobie nawet wyobrazić na czym ta praca polega. napisałam już że nie oczekuje żadnej gloryfikacji, mój wybór gdzie pracuję i z kim nie masz jednak żadnych podstaw do podważania moich umiejętności zawodowych oraz zaangażowania w opiekę nad tymi dziećmi. Czy myślisz że gdybym była złym pracownikiem mój przełożony przymykałby na to oczy? prezydent miasta Bydgoszczy nagradzał mnie? a sąd rodzinny powierzał kolejne dzieci mojej opiece prawnej? no chyba ze twierdzisz że ci wszyscy ludzie nie dostrzegli mojej hipokryzji, przeoczyli kipiącą ze mnie nienawiść? Jedyny Halewicz po przeczytaniu kilku postów odkrył jaki to ze mnie zły człowiek... i tu dochodzimy do sedna spraw, wciśnięty jesteś w jakiś schemat myślowy, bardzo ciasny, za wszelka cenę chcesz mnie w tym swoim wąskim postrzeganiu niektórych spraw (każda matka dążąca do zaspokojenia potrzeb swojego dziecka to frustratka nienawidząca jego ojca)zmieścić. Powtarzam jeszcze raz obraziłeś mnie w swoich postach wielokrotnie, to twoje wypowiedzi przepełnione są kiepsko skrywaną agresją, pod przykrywką twoich gładkich zdań kryje się chęć dowalenia mi ( najpierw udowadniałeś że jestem kiepską matka, teraz że jestem kiepskim pracownikiem, kiepski ze mnie człowiek w twojej, na szczęście, subiektywnej ocenie), nie masz merytorycznych argumentów tylko swoje domniemania i swoje poczucie wszechwiedzy, przekręcasz moje wypowiedzi, interpretujesz słowa wyrwane z kontekstu , niczego nie obnażasz ale przekłamujesz. I jeszcze raz obrażasz i wyrażasz krzywdzące opinie chyba celem podnoszenia swojej własnej samooceny ( bardzo to niskie i płytkie).
nie pisałam o kotkach i pieskach ale mogę napisać. Mamy dwa futra Nulę i Kłopotę, ta druga kompletnie ślepa( co pewnie potwierdza wszystkie opinie Halewicza na mój temat, ślepy kot to też element mojej mistyfikacji na szczęście on ją zaraz zdemaskuje!!!) a zdrową tłucze ile wlezie. z dziwnych przyzwyczajeń moich sierściuchów wymienić mogę zamiłowanie do browarów, cóż jaki pan taki kram ;) A i jeszcze nula jest tresowana, jak się jak głaszcze i powie "sztuczka" to robi takie przewrotki przez plecy a kłopota umie sikać do odpływu w wannie (chociaż naprawdę ślepa jest jak... hym... jak pień ;))
Mój komentarz był absolutną ripostą na Twoje tezy - z którymi się po prostu nie zgadzam. Przytaczanie faktów o nagrodach prezydenta, osiągnięciach zawodowych;proszę Cię, nie trzeba - zestawiłem Twoją agresję z Twoją pracą, wymagającą maksimum emaptii; w mojej ocenie wykluczające się postawy. Czujesz się dotknięta? Cóż, bywa - nie zamierzam Cię przepraszać, kajać się, chwalić jaka z Ciebie dobra mama, zapewne doskonała żona. Mam swoje zdanie i przy nim zostanę. Czy to dla Ciebie zrozumiałe?