Widok
Hallowen
Co myślicie o tym? Od kilku lat widzę,że dzieciaki biegają po wsi w to Amerykańskie święto niby nic złego,ale mam mieszane uczucia.Moje dzieciaki chcą w tym roku pobawić się i skrzykują się z dzieiakami z klasy,trochę się boję, bo to nie każdy sobie życzy takich gości. Co o tym myślicie,może stwórzmy jakiś znak rozmoznawczy np.dynia przed domem dla tych co chcą uczestniczyć
Dobry pomysl z ta dynia. Jezeli rodzicom podoba sie ze ich dzieci powielaja amerykanskie tradycje to ok. Ja tego nie popieram i nie chce zeby dzieci pukaly do mnie po cukierki. Mam swoje zdanie a jednoczesnie źle bym sie czuł odmawiajac dzieciom/ nieotwierajac im drzwi i wyczekujac psikusow.
Kto chce niech sie bawi! :-)
Kto chce niech sie bawi! :-)
to może poszukajmy genezy obrzędu święcenia pokarmu na wielkanoc i albo choinka w Boże Narodzenie. Po prostu jak dla mnie religia chrześcijańska pozwalała różnym kulturom pozostawić cząstki wierzeń aby przekonać nowych wyznawców do siebie. Stąd halloween. W naszej kulturze podobne obrządki nazywały Dziady po prostu.
Marcinie dziady miały zupełnie inny wydzwięk od haloweenowej imprezy, w krajach słowiańskich okolice 1 listopada to czas zadumy i wspominania bliskich którzy odeszli, czasem poprzez biesiadę, ale zawsze ze smutnym podtekstem, dynia przebrania i cukierki nie komponują się ze słowiańską tradycją, jest to obcy produkt. Ale co kto lubi, ja cukierków nie daję dyni nie wystawiam, w tym czasie myślę o tych którzy odeszli pozostawiając po sobie smutek.
ale co to ma do rzeczy? od pokoleń jesteśmy katolikami, należy dbać o własne korzenie inaczej jest się nikim biegającym z dynią po podwórku :) to proste, rezygnujemy z naszych zwyczajów na rzecz anglosaskiej popkultury tylko głupi ludzie nie zauważają w tym niebezpieczeństwa utraty tożsamości, ale co kto woli.
Boże Narodzenie jest świętem chrześcijańskim i jak sama nazwa wskazuje upamiętnia narodzenie Jezusa.Choinka to symbol przedchrześcijański związany z kultem wiecznie zielonego drzewka,Mikołaj faktycznie wywodzi się z Wielkiej Brytanii.
takie moje spostrzeżenia:
dlaczego w haloween chodzi po domach więcej dzieciaków niż w święta Bożego Narodzenia? Dlaczego niektórzy się oburzają na tych którzy nie przyjmują dzieci w haloween a nie na tych którzy nie przyjmują kolędników?Dzieciaki tak samo dostają słodycze,pieniądze, a kolędowanie jest znacznie przyjemniejszym przeżyciem niż psikusy i kościotrupy na schodach.
dlaczego w przedszkolach są organizowane konkursy na najpiękniejszą dynię a na szopkę już nie?
haloween to święto szatana.Jakkolwiek to brzmi, tak faktycznie jest. Proponuję poczytać skąd faktycznie się wzięło. Papież przeniósł święto zmarłych z maja na listopad właśnie po to aby ludzie nie obchodzili jednocześnie haloween i święta zmarłych.
takie moje spostrzeżenia:
dlaczego w haloween chodzi po domach więcej dzieciaków niż w święta Bożego Narodzenia? Dlaczego niektórzy się oburzają na tych którzy nie przyjmują dzieci w haloween a nie na tych którzy nie przyjmują kolędników?Dzieciaki tak samo dostają słodycze,pieniądze, a kolędowanie jest znacznie przyjemniejszym przeżyciem niż psikusy i kościotrupy na schodach.
dlaczego w przedszkolach są organizowane konkursy na najpiękniejszą dynię a na szopkę już nie?
haloween to święto szatana.Jakkolwiek to brzmi, tak faktycznie jest. Proponuję poczytać skąd faktycznie się wzięło. Papież przeniósł święto zmarłych z maja na listopad właśnie po to aby ludzie nie obchodzili jednocześnie haloween i święta zmarłych.
tak długo jak czyjeś poglądy nie ingerują bezp. w czyjeś życie i nie zagrażają porządkowi, ładowi oraz bezpieczeństwu tak długo powinno się je tolerować, nawet, jeśli ma się inne.
Czyli, jesli ktoś uważa, że kradzież jest w porzadku to oczywiście należy to tępić, jeśli ktoś uważa, że haloween jest fajne to spoko, ale jeśli ktoś uważa, ze MUSZĘ w tym uczestniczyć to znów nalezy to tępić, wg. powyższych zasad.
Czyli, jesli ktoś uważa, że kradzież jest w porzadku to oczywiście należy to tępić, jeśli ktoś uważa, że haloween jest fajne to spoko, ale jeśli ktoś uważa, ze MUSZĘ w tym uczestniczyć to znów nalezy to tępić, wg. powyższych zasad.
co bedzie z burakami gadac, jaki pan taki kram :) jeszcze wpitziel dostanie mozna sie spodziewac roznych rzeczy po rodzicach mlodych burakow zwyczajnie w przyszlym roku kamera i na policje starsi mandat za asmiecanie zaplaca to im przejdzie ochota na wysylanie latorosli po cukierki i pozwalanie na dewastacje cudzego mienia
No jakby tak patrząc.. wszystkie katolickie swieta zostały wymyślone, żeby wyprzeć poprzednia wiare. Przykladowo początkowo dzień zaduszny był obchodzony w maju a następne został przeniesiony na 1 listopada, kiedy to ludzie obchodzili swieto z poprzednich wierzeń. Halloween jest celtyckim swietem, wlasnie wypartym przez katolickie zarzadzenie.Wszystkie te swieta - Boze Narodzenie, Wielkanoc, Noc Swietojanska, Halloween sa b. starożytne (np. Boze Narodzenie miało zastapic Saturnalia) i miały związek z przesileniami por roku.
A ze ludzie latwo nie chcieli zmieniac wierzeń i zwyczajow, wiec papieże wpadli na pomysl, żeby zastapic jedne swieto drugim...
A ze ludzie latwo nie chcieli zmieniac wierzeń i zwyczajow, wiec papieże wpadli na pomysl, żeby zastapic jedne swieto drugim...
Nie ma jakiegoś prawdziwie polskiego święta?
Ja wiem że antychrześcijański nastrój panuje i mówienie o święcie zadusznym to obraza społeczeństwa, bo przecież "to dla dzieciaków". Ale te dzieci kiedyś dorosną i naprawdę trzeba adoptować jak bezmózgie ameby wszystko co zachód nam daje?
Język już w połowie jest angielski, Haloween to już standard, co dalej... fajerwerki na 4 lipca i flaga konfederacji?
100 lat Polskę próbowano zrusyfikować i zgermanizować. I naród się nie dał. A teraz od przedszkola już wlepiamy dzieciom angielski "bo wtedy łatwiej się dziecku oswoić z językiem". Niemcy i Ruscy mówili to samo w 1918, tyle że jeszcze strzelali do tych co nie chcieli się uczyć.
Efekt jest taki, że każdy kto wczoraj postanowił nie otwierać drzwi, został "ukarany" przez dzieci pastą do zębów na drzwiach od domu lub aucie. Gratulacje więc dla rodziców.
Gdyby to była Alabama, to mógłbym zastrzelić takiego dzieciaka za wtargnięcie na moją posesję... ale to nie Alabama, a my staramy się być bardziej US&A niż sami amerykanie.
Założę się, że 99,9% rodziców tych wszystkich latających po osiedlach dzieci nie była w US&A a o Haloween to wie tyle ile obejrzała we wiadomościach i filmach. I ci sami rodzice, którzy oburzali się na zmuszanie ich do uczestnictwa w marszu 1szo majowym, dzisiaj zmuszają część mieszkańców osiedla do obchodzenia święta śmierci.
Może i ten post brzmi jak zrzędzenie, ale mam to w d*pie. Nie lubię kiedy zmusza się mnie do propagowania cudzych świąt w imię liberalizmu.
Ja wiem że antychrześcijański nastrój panuje i mówienie o święcie zadusznym to obraza społeczeństwa, bo przecież "to dla dzieciaków". Ale te dzieci kiedyś dorosną i naprawdę trzeba adoptować jak bezmózgie ameby wszystko co zachód nam daje?
Język już w połowie jest angielski, Haloween to już standard, co dalej... fajerwerki na 4 lipca i flaga konfederacji?
100 lat Polskę próbowano zrusyfikować i zgermanizować. I naród się nie dał. A teraz od przedszkola już wlepiamy dzieciom angielski "bo wtedy łatwiej się dziecku oswoić z językiem". Niemcy i Ruscy mówili to samo w 1918, tyle że jeszcze strzelali do tych co nie chcieli się uczyć.
Efekt jest taki, że każdy kto wczoraj postanowił nie otwierać drzwi, został "ukarany" przez dzieci pastą do zębów na drzwiach od domu lub aucie. Gratulacje więc dla rodziców.
Gdyby to była Alabama, to mógłbym zastrzelić takiego dzieciaka za wtargnięcie na moją posesję... ale to nie Alabama, a my staramy się być bardziej US&A niż sami amerykanie.
Założę się, że 99,9% rodziców tych wszystkich latających po osiedlach dzieci nie była w US&A a o Haloween to wie tyle ile obejrzała we wiadomościach i filmach. I ci sami rodzice, którzy oburzali się na zmuszanie ich do uczestnictwa w marszu 1szo majowym, dzisiaj zmuszają część mieszkańców osiedla do obchodzenia święta śmierci.
Może i ten post brzmi jak zrzędzenie, ale mam to w d*pie. Nie lubię kiedy zmusza się mnie do propagowania cudzych świąt w imię liberalizmu.
A mnie nie było w domu jak przyszli "goście". W niedzielę rano zobaczyłam: w skrzynce na listy wlany keczup i majonez, furtka i brama wysmarowana jakimś tłusty świństwem. Gdzie tu kultura? Gdzie rodzice, którzy powinni uświadomić dzieci, że jak dom jest pusty to nikt nie otworzy!!! Można się bawić, nie jestem przeciwna uciechom, ale trzeba też wpajać młodzieży zasady dobrego wychowania.
Tak samo na Pszennej, mnie nie było w domu, choć gdybym był, to pewnie jakiś cukierek by znalazł się. Nie jestem przeciwnikiem, ale też nie zwolennikiem tej imprezy. Natomiast bardzo wku....łem się jak zobaczyłem wysmarowaną furtkę jakimś lepkim paskudztwem.
Mam apel do rodziców tych dzieci, aby:
1. Nie wypuszczali ich samych bez opieki, przecież te dzieciaki są narażone na niebezpieczeństwo tak drogowe jak i mogą trafić na jakiegoś popaprańca, który ich skrzywdzi.
2. Nie pozwalajcie dzieciakom dewastować cudzej własności, ja jakbym dorwał tych smarkaczy to kazałbym im wszystko wyczyścić, albo bym ich tylko wysmarował tym g...nem którym mi obsmarowali furtkę, choć może lepiej by było jakbym wysmarował ich rodziców, tak to chyba lepsze rozwiązanie. Właściwie to rodzice tych dzieciaków to pól imbecyle, skoro uczą ich takiej głupoty.
Więc właściwie to mój apel nie ma sensu, bo głupiec i tak nie zrozumie ze jest głupi.
Chociaż się teraz wyżyłem ;) tyle mi pozostało, to spróbuje w przyszłym roku wytłumaczyć dzieciakom aby nie robili głupich pseudo psikusów. Jeśli rodzic nie rozumie, to może jest jakaś nadzieja w dziecku.
Mam apel do rodziców tych dzieci, aby:
1. Nie wypuszczali ich samych bez opieki, przecież te dzieciaki są narażone na niebezpieczeństwo tak drogowe jak i mogą trafić na jakiegoś popaprańca, który ich skrzywdzi.
2. Nie pozwalajcie dzieciakom dewastować cudzej własności, ja jakbym dorwał tych smarkaczy to kazałbym im wszystko wyczyścić, albo bym ich tylko wysmarował tym g...nem którym mi obsmarowali furtkę, choć może lepiej by było jakbym wysmarował ich rodziców, tak to chyba lepsze rozwiązanie. Właściwie to rodzice tych dzieciaków to pól imbecyle, skoro uczą ich takiej głupoty.
Więc właściwie to mój apel nie ma sensu, bo głupiec i tak nie zrozumie ze jest głupi.
Chociaż się teraz wyżyłem ;) tyle mi pozostało, to spróbuje w przyszłym roku wytłumaczyć dzieciakom aby nie robili głupich pseudo psikusów. Jeśli rodzic nie rozumie, to może jest jakaś nadzieja w dziecku.
Chwila a Ty nie robiłeś głupich rzeczy w tym wieku ? jeżeli jest juz grupka to wiadomo jak się to konczy -trzeba zaimponować kolegom dziewczynom :) każdy miał głupie pomysły i nie uważam ze trzeba wyzywać rodziców bo w 80 % nie są oni winni tylko wpływ towarzystwa . Chociaż mam podejrzanych tych dewestacji bo rozdalem chyba z 2 kilo cukierków i widziałem kilka osob za bardzo podnieconych tym świętem i po takiej ilości cukru .
Niestety im starsza grupa tym większe oczekiwania miała. Moje dzieciaki bawiły się super, ale zostały pouczenie co wolno a czego nie i nikomu nic nie zniszczyły,chodziłam za nimi i sprawdzałam jak się zachowują, Razem z mężem też wzięliśmy udział w zabawie do 19-tej otwieraliśmy każdemu i każdy dostał coś słodkiego, niestety po godzinie 19-tej zaczęła chodzić grupa wyrostków, która mino naszego otwarcia zniszczyła nam dekoracje (rozbita dynia, kradzież dekoracji) po tym incydencie przestaliśmy się bawić i nie otwieraliśmy. Po 19-tej chodziły jeszcze 3 grupy wyrostków i to niestety one narobiły szkód. Młodsze dzieciaki bardzo fajnie się bawiły :) Mimo wszystko jednak zabawa była bardzo fajna i pozytywnie jestem zaskoczona postawą mieszkańców osiedla rodzinnego, mimo,że dyń nie było wystawionych większość otwierała drzwi i częstowała dzieciaki cukierkami. Za rok z pewnością weźmiemy udział w zabawie, bo ze straszenia mieliśmy mega ubaw
Trudno o wyluzowanie i dystans, gdy po powrocie do domu zastajesz przed domem rozwleczony papier toaletowy, i porozlewany keczup. To ja musiałam to pozbierać i wyczyścić. A tymczasem rodzice dzieci, które narozrabiały w imię zabawy.......hmm...
To jest po prostu zwykły brak szacunku dla innych. Nie terroryzujcie mnie swoją zabawą. Każdy dowcip przestaje być zabawny, gdy narusza prawa innych.
To jest po prostu zwykły brak szacunku dla innych. Nie terroryzujcie mnie swoją zabawą. Każdy dowcip przestaje być zabawny, gdy narusza prawa innych.
niedlugo do akcji znicz wlacza wzmozone patrole policyjne bo mlodziez sie bawi, ludzie kiedys jeden z drugim pasem po d*pie dostal i sie odechcialo takich wyglupow, to dorosli popierajac te idiotyzmy pozwalaja gowniarzom na wszystkoz zdejmujac z nich odpowiedzialnosc bo przeciez haloween i mozna wszystko w ramach psikusa, to chore, kwestia burackiego wychowania i nikt mi nei wmowi ze grupa i inne takie, dobrze wychowany dzieciak potrafi postawic sie rowiesnikom ktorzy wymyslili jakis idiotyzm, kladziecie glupoty do glow to glupoty zbieracie - sprzatajcie swoje osiedle bo zabawa byla przednia :)