Widok

Homoseksualiz

Obecnie zdaje się uznaje się go za normę.
Jednak czytałam kiedyś coś więcej i wynikało z tego że nadal jakieś 50% psychologów uważa to zjawisko za patologię (w tym ja również).
Gdy mężczyzna z takimi skłonnościami, drży w bliskim kontakcie z kobietą (chodzi mi o samo stanie w niedalekiej odległości)- to wydaje się być biseksualistą. Czy to jest możliwe do wyleczenia?
Może zagląda tutaj jakiś psycholog i chce się wypowiedzieć.
Zależy mi na naukowym podejściu a nie na prostackich komentarzach.
Będę wdzięczna
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 3
Tak odczytałeś moje wpisy?Zadziwiasz mnie:p
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
inka ty jesteś od pukających do drzwi ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Autorze...ale tak ogólnie to chyba wiesz o co ci chodzi bo ja jakoś zaczynam się gubić w twoich rozważaniach;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie musisz mi współczuć bo molestowana nie byłam (no chyba,że byłam tylko tego nie pamiętam).
Raczej współczuj mi szoku jakiego doznałam czytając twoje wypowiedzi ubolewające nad homoseksualistami, którzy to musza zakładać rodziny mimo swej orientacji. Rozumie, że po to, żeby mieć dzieci.
Najpierw ktoś mnie przekonuje do wierzeń Świadków Jehowy, którzy oficjalnie nie popierają homoseksualizmu a później dowiaduję się ,że mniej oficjalne stanowisko jest zupełnie inne no chyba, że to jest osobiste stanowisko ŚJ, których ta orientacja dotyka.
Jedni poświęcają się, chodzą a inni niweczą ich pracę:/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Stvoriczko...nic dodać nic ująć:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja nie wiem co Wy ludzie macie z tym łączeniem homoseksualizmu z pedofilią. Bo "pedofil" i "pedał" zaczynają się na "ped" więc muszą być zbliżone?
Jedno jest orientacją, drugie parafilią.
Osoby molestowane w dzieciństwie mają szereg problemów w dorosłym życiu, tylko że to jest zupełnie osobna sprawa.
Orientacji się nie wybiera. A mam wrażenie, że to właśnie boli autora wątku. On by chciał, żeby to się dało leczyć i wyeliminować, bo z jakiegoś powodu mu to przeszkadza, choć go w żaden sposób nie dotyczy. No, chyba że?
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bez wątpienia, uważam, że było to dla ciebie przykre w okresie późniejszym, kiedy zobaczyłaś i zrozumiałaś całą sytuację. Wiadomo też, że ofiary takich zachowań najczęściej przeżywają to dość długo, a nawet przez całe życie. Są też i tacy, którzy w miarę szybko (?) starają się zostawić te przeżycia za sobą i żyć dalej, ale takich ofiar jest niewiele.
Ukierunkowanie seksualne takie jak homo, ma też swoje odszczepy i nazywamy je np. pedofilią, choć pedofilia nie wylewa się jedynie na chłopców. Ale to wszyscy wiemy. Chciałbym w tym miejscu zwrócić uwagę na sam homoseksualizm, bez jego odmian, tak jak piszesz w komentarzu wstępnym. Dalsze komenty kierują całą dyskusję właśnie na te odmiany. Uważam, że nie należy wrzucać wszystkiego do jednego worka. Homoseksualista na pewno nie będzie zajmował się pedofilią. Natomiast pedofil może też zwracać uwagę na osobników dorosłych lecz nie będzie do końca zaspokojony, no i oczywiście decydują tu rozmiary narządów. Warto może też jeszcze wspomnieć o łączeniu homoseksualizmu, pedofilii z moredrstwami popełnianymi na tle seksualnym, co bardzo często ma miejsce w przekazach informacji masowych. Niemniej fakt pozostaje faktem, że homoseksualizm zawsze istniał i istniał będzie, podobnie też jest z pedofilią i wszelką inną przemocą seksualną. Efektem końcowym jest to, że ich ofiary cierpią potem przez całe swoje życie. Obserwując zachowanie ludzi tego pokroju, śmiało stwierdzam, że jest to walka z wiatrakami. Wiadomo co mam na myśli. Ale to wcale nie oznacza, że mielibyśmy nie toczyć walkę z tym okrutnym zjawiskiem jakim jest pedofilia. Ale to tylko moje zdanie na ten temat. Każdy może mieć inne. :|
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A tutaj wyznanie jednej z kobiet - czuła jednocześnie wstręt i przyjemność

"Ja też byłam molestowana jako dziecko. Robił mi to ojczym (tata i ojcem moim nie nazwę go nigdy).Tak naprawdę nie miałam ojca i czułam się półsierota. Wciągnął mnie w taką pułapkę, z której było trudno wyjść. Trwało to od 3 do 18 lat mniej więcej i było częste. Sprawiało przyjemność więc myślałam że to moja wina. Jako dojrzewająca dziewczyna miałam myśli samobójcze i chciałam się zabić.
Zawsze sprawca wmawia ofierze, że to ona tego chciała, dlatego czujemy się winne. A ja byłam tylko małym dzieckiem"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ten wpis powinien być pierwszy

u mężczyzn wykorzystywanych seksualnie w okresie dzieciństwa czy dorastania mogą pojawić się pewne rodzaje zachowań, których funkcją jest zatuszowanie przeżyć związanych z wykorzystywaniem. Należą do nich min.
np. Nadmierne demonstrowanie własnej męskości zarówno w formie angażowania się w typowo "męskie" zajęcia, prezentowanie męskich cech jak i unikanie zachowań, które można by określić jako "kobiece".
problemem, który pojawia się u mężczyzn jest również identyfikacja własnej orientacji seksualnej. Sprawcami przemocy są bardzo często osoby tej samej płci.Doznania pojawiające się w czasie kontaktu ze sprawcą mogą dla niektórych ofiar sygnałem ujawniającego się homoseksualizmu i jako takie budzić niepokój.
jednym z następstw tych objawów jest unikanie wszelkich bliższych związków z mężczyznami także przyjaźni. Niemniej niektórzy autorzy podają, że mężczyźni wykorzystywani seksualnie przez sprawców tej samej płci są częściej aktywnymi homoseksualistami.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
(finkelhor 1984 cyt. Za: jehu 1991)

powyższy fragment zaczerpnęłam z "odległe następstwa wykorzystywania seksualnego dzieci" eleonora bielawska - batorowicz, instytut psychologii uł 1998 r.

"doświadczenie molestowania może także wpływać na osobowość seksualną" i styl podejmowanych zachowań. Charakterystyczny dla ofiar nadużyć jest zarówno chłód seksualny i silna niechęć, a nawet wstręt do jakiejkolwiek formy bliskości - jak również rozhamowanie seksualne i podejmowanie ryzykownych zachowań z licznymi partnerami. Wczesna trauma może mieć również wpływ na kształtowanie się zaburzeń preferencji seksualnych np. Pedofilii . Wielu mężczyzn, którzy dziś molestują seksualnie dzieci, sami w przeszłości doznali takiego rodzaju wykorzystania."

a gdy dodamy do tego wszystkiego jeszcze środowiskowe przyzwolenie na kontakty między mężczyznami w okresie dojrzewania przy równoczesnym zakazie takich kontaktów z dziewczynami to można przyhamować poznawanie swojej rzeczywistej orientacji. Tak myślę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ani przez moment nie uważałam że homoseksualizm może być nabyty ,że można "to" wyleczyć,zagłuszyć.Nikt nie jest w stanie zmusić mojej psychiki do pożądania osoby tej samej płci bo jestem heteroseksualna.Homoseksualista jest dokładnie w tej samej sytuacji.Proste?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zastanawiałem się, czy wprowadzić cały opis. Ale doszedłem do wniosku, że napiszę najbardziej istotny fragment tego zagadnienia; oto on:

,,Na temat przyczyn występowania homoseksualizmu było wiele
spekulacji, wiele teorii, a nawet badań. Poglądy zmieniały się. Kiedyś sądzono, że jest to zjawisko wrodzone. Tak jak ktoś rodzi się rudy czy piegowaty, może również urodzić się homoseksualistą. Potem panował
pogląd, że jest to skłonność nabyta przez doświadczenie. Uważano, że chłopak młody, w okresie dojrzewania uwiedziony, nakłoniony przez homoseksualistę do zbliżeń fizycznych, może się tego nauczyc, wyrobić sobie takie upodobania. Jest to pogląd oparty o teorię powstawania odruchów warunkowych. I w tym okresie
negowano biologiczny, wrodzony charakter tego zjawiska. Obecnie wiadomo, że niesłusznie. Otóż w okresie okołoporodowym występuje tak zwany przełom hormonalny. Dziecko znajduje się pod wpływem hormonów płciowych, które matka przekazuje mu poprzez łożysko wraz z krwią.I w pewnych układach, kiedy ,,zestaw'' tych hormonów jest niekorzystny, następuje stygmatyzacja ośrodków mózgowych. Stygmatyzacja ta jest trwała i nie daje się już zmienić. Osobnik tak obdarzony przez matkę będzie w okresie dojrzewania - ale nie tylko - przejawiał skłonności do płci własnej. I nie pomoże tu ani perswazja, ani leczenie czy groźby kary."
- fragment artykułu doc.dr.hab. Andrzeja Jaczewskiego''.

Osobiście, jako autor tego komentarza, mogę zadać tylko pytanie: czy dzisiaj nadal może być uznawane to wyjaśnienie za poprawne?; czy może są jakieś nowe zmiany i poglądy na ten temat.
Chociaż temat jest dość dyskusyjny, to osobiście jestem tolerancyjny względem osób homoseksualnych.
Tak tylko ciekaw jestem, co inni o tym napiszą. Oby mądrze i bez obrażania. :))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zależy mi na naukowym podejściu a nie na prostackich komentarzach.
Będę wdzięczna

Tewarku, to są słowa autorki:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
O rety, witam cie Graszko. Jeśli tylko autor wątku chce tego to chętnie napiszę. Ale spróbuję bez jego zgody. Może się spodoba, a może nie, zobaczymy. :)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć Tekwar, dawno Cię nie było.Miło Cię widzieć:):) napisz coś na temat wątku
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mam coś na ten temat. Tylko nie wiem czy chcecie abym go napisał, gdyż jest nieco sporo ale i nie za wiele. Jeśli chcecie naukowego podejścia (być może), to po waszej odpowiedzi chętnie napiszę. :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
1. bo dobrze ukazuje somatyczne podłoże tego zjawiska
2. raczej nie obchodzi Cię ICH komfort. Tylko własny. Komu pomoże uznanie tego z powrotem za chorobę? Im czy Tobie? Jak to choroba, to można to leczyć, wszystko we właściwych ramach, świat jest znów uporządkowany i bezpieczny. Swoją drogą, chciałabym zobaczyć porządnie udokumentowany przypadek "wyleczenia" osoby stricte homoseksualnej.
3. wiem o czym piszesz, tylko formułuj myśli bardziej adekwatnie.
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A odpowiadając Stvoriczko :
- nie wiem dlaczego nawiązujesz do jednego badania i to właśnie tego
- równie dobrze mogłabym pomóc "wyleczyć" czyjeś skłonności biseksualne aby ta osoba mogła poczuć się bardziej komfortowo w swym środowisku
- piszę ja w odniesieniu do poglądów, które z resztą długo tak były przedstawiane
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gdy czytam o tych różnych przeprowadzonych badaniach na osobach homoseksualnych to zauważam, że te próby statystyczne (ludzie zakwalifikowani do badań)- są albo niewielkie albo są mało reprezentatywne. Trudność w nakłonienu osób do takich badań jak i sam czas prowadzenia zapewne robi swoje.
Osobiście jawi mi się jakieś straszny zróżnicowanie poglądów i stanowisk. Sama nie wiem co o tym wszystkim myśleć.
Sadzę jednak, że gdy dojdzie kiedyś do referendum dotyczącego wychowywania przez pary homoseksualne dzieci będe przeciwna, w końcu dzieci naśladują zachowania rodziców, niby kogo mają naśladować dziewczynka wychowywana przez parę mężczyzn i odwrotnie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak pokrótce co znalazłam na temat oficjalnych stanowisk.
Polskie Towarzystwo Seksuologiczne wykreśliło homoseksualizm i biseksualiz z listy zaburzeń psychicznych. Do roku 1991 w Europie i 1973 w USA, przez pona 100 lat homoseksualizm był uznawany za patologię. Stosowano wówczas metodę konwersji w leczeniu tego typu zaburzeń. Najwięcej organizacji zajmujących się tym zjawiskiem znajduje się w Stanach Zjednoczonych. Tam również dokonał się rozłam tych środowisk co skutkowało powstaniem w 1992r. NARTH - (Narodowe Stowarzyszenie Badania i Leczenia Homoseksualizmu), prężna organizacja zrzesza psychiatrów i psychologów uważających, że homoseksualizm jest bardziej wynikiem oddziaływań czynników środowiskowych niż biologicznych, a terapia reorientacyjna (konwersyjna, reparatywna) jest możliwa.
Religie i różne środowisko społeczne nie uznają homo, biseksualizmu za normę i proponuja różnego rodzaju wsparcie takim osobom. Kwestie związane ze zdrowiem osób homoseksualnych obejmują statystycznie wyższe ryzyko zakażenia wirusem HIV (prowadzącego do AIDS), występowania niektórych nowotworów (w tym raka piersi oraz szyjki macicy), zapalenia wątroby, problemów ze zdrowiem psychicznym (zwłaszcza depresji), uzależnienień (np. od palenia papierosów)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Hydepark

Młody alkoholik - Dramat, z którego pragnę wyjść, a nie umiem. (156 odpowiedzi)

Witam wszystkich którzy odwiedzili mój temat. Wiem, że tekst jest dość obszerny, ale chciałbym w...

Grajdołki (240 odpowiedzi)

A gdyby kiedyś mieć taki strzał, ażeby wąska grupa znawców tematu nie mogła uwierzyć w...

muza na dziś (787 odpowiedzi)

Wrzuć link do YouTube z muzą, która dziś Ci wyjątkowo dobrze się słuchała. A może jakaś nowa...

do góry