Odpowiadasz na:

Re: Humor?

Potworny upał. Na brzegu jeziora siedzą dwie smoczyce. Leżą,

siedzą, leżą, przewracają się z jednego boku na drugi, itd... Wreszcie jedna nie wytrzymała i mówi:

- Słuchaj,... rozwiń

Potworny upał. Na brzegu jeziora siedzą dwie smoczyce. Leżą,

siedzą, leżą, przewracają się z jednego boku na drugi, itd... Wreszcie jedna nie wytrzymała i mówi:

- Słuchaj, taki skwar, ledwo już oddycham, chodź pójdziemy się

popluskać, co Ty na to?

- Nie, nie mogę - mam okres...

- No co Ty? To Ty nie używasz baranów???





Mała dziewczynka spaceruje sobie z psem po parku...

Podchodzi do niej ksiądz i pyta:

- Jak się nazywasz, dziewczynko?

- Mam na imię Płatek.

Ksiądz zrobił wielkie oczy i pyta:

- Ooo, a skąd się wzięło tak egzotyczne imię?

- Widzi ksiądz to drzewo? Sześć lat temu moi rodzice wyznali sobie pod nim miłość... Potem pod tym drzewem gorąco się kochali... Kochali się tak mocno, że z drzewa zaczęły się sypać płatki kwiatów, okrywając ich nagie ciała...

Ksiądz zrobił jeszcze większe oczy, pogładził małą po główce mówiąc:

- Piękna historia z tym twoim imieniem. A jak się wabi twój piesek?

Dziewczyka:

- Pigi.

Ksiądz jest zdziwiony, gdyż czekał na równie zadziwiającą historię jak poprzednia, więc pyta:

- A dlaczego ma tak na imię?

- Bo r******świnie!





Pewien kaznodzieja miał zwyczaj uderzać silnie dłonią o ambonę. Chłopcy kościelni chcąc mu spłatać figla, wsadzili kilka szpilek w poręcz. Ksiądz wyszedłszy na ambonę zwrócił się ku wielkiemu ołtarzowi i wzywając pomocy świętych w te przemówił słowa:

- Do was się zwracam święty Józefie z Kopertynu i święty Franciszku, i wołam... (tu uderzył ręką w ambonę) bodaj was wszyscy diabli wzięli, a toście mnie łajdaki wystrychnęli na kpa!





W klasztorze nagle otwierają się drzwi i z rozpędem do środka wpada młoda zakonnica.

Biegnie prosto do matki przełożonej:

- Matko przełożona, matko przełożona, zgwałcili mnie, co robić?

- Zjeść cytrynę - odpowiada matka przełożona

- Pomoże???

- Pomoże, nie pomoże... ale przynajmniej ten uśmiech zniknie.





Księdzu ginęła mąka. Podejrzewał organistę, więc postanowił dobrać się do niego podczas spowiedzi. Podchodzi organista Antek do konfesjonału, a ksiądz bez wstępów pyta:

- Nie wiesz, kto mi mąkę kradnie?

- Co ksiądz mówi?

- Kto mi mąkę kradnie?

- Tu nic nie słychać - odpowiada sprytny organista.

- Co ty opowiadasz!

- Zamieńmy się miejscami, to zobaczymy.

Zamienili się miejscami.

- A nie wie ksiądz, kto zaleca się do mojej żony? - pyta Antek.

- Rzeczywiście, tu nic nie słychać.





Wpada Jezus do obszernej izby, a tam apostołowie siedzą przy wieczerzy.

Zdziwiony widokiem suto zastawionego stołu pyta jednego z biesiadujących apostołów.

- Skąd wzięliście pieniądze na taką wystawna ucztę?

- Judasz coś sprzedał rzymianom - odparł z zadowoleniem pytany apostoł.





Jedzie trzech Arabów samochodem. Jeden z nich się odzywa:

- Wysadź mnie przy ambasadzie.





Do serwisanta:

- Panie, zainstalowałem Windows...

- Tak?

- No i teraz mam problem...

- No, to już mi pan powiedział...







Główny Urząd Ceł postanowił przeprowadzić ankietę wśród celników na temat łapówkarstwa. Jedno z pytań zadawanych przez komisje brzmiało:

- "Ile czasu potrzebujesz aby za łapówki kupić BMW?"

Celnik na polsko- niemieckiej granicy odpowiada:

- Dwa, trzy miesiące.

Celnik na polsko-czeskiej granicy:

- No, z pół roku.

Celnik ze "ściany wschodniej" po dłuższym zastanowieniu:

- Dwa, trzy lata.

Komisja zadziwiona:

- Tak długo?

Celnik ze "ściany wschodniej":

- Chłopaki, nie przesadzajcie, BMW to w końcu duża firma.





Przychodzi facet do pracy, morda sina, ryj rozkwaszony, ślepia fioletowe kumple się pytają: stary co ci się stało ?!! pod tramwaj wpadłeś ? - eee, nieee - żona mnie tak uderzyła....

- żooonaa ???!!!! - czym cię tak uderzyła ?

- eee, kurczakiem - kurczakiem ?!

- tak, zamarzniętym kurczakiem... - człowieku, a za co cie tak walnęła tym kurczakiem??

- no bo wiecie... : moja żonka to niezła laska zgrabna figurka, jędrna dupcia, nóżki długie

więc wczoraj jak się nachyliła do lodówki po tego kurczaka to się tak fajnie wypięła.

Spódniczka mini co ją na sobie miała tak jej się zsunęła do góry że stringi to całe było widać i jak ona tak szukała tego kurczaka to ja już nie mogłem wytrzymać i zacząłem ją bzykać od tyłu.... no i właśnie wtedy pierdolnęła mnie tym zamarzniętym kurczakiem!!!

eeeeeeee, no stary!!! ale ta twoja żona to jakaś walnięta..... ....ona nie lubi bzykania od tyłu ??

- lubi i to bardzo.......ale nie w Tesco.





Spotykają się dwa pączki.

- co tam u ciebie? - pyta jeden.

- a miałem egzaminy na studia.

- i co przyjęli cię?

- no co ty, pączka??!!





Umiera papież. U wrót raju św. Piotr go pyta:

- Ktoś ty?

- Ja? biskup Rzymu.

- Biskup Rzymu? Nie kojarzę.

- No, namiestnik Pański na Ziemi.

- To Bóg ma namiestnika? Nic mi o tym nie wiadomo.

- Jestem głową kościoła katolickiego!

- A co to takiego?

- ....

- Dobra. Czekaj tu, idę spytać szefa.

(tup, tup, tup)

- Panie Boże, masz chwilkę? Jest tu taki jeden, mówi, że jest papieżem,

Twoim namiestnikiem na Ziemi, głową czegoś tam..

- Nie kojarzę. Ale moment... Jezusie, może ty coś o tym wiesz?

- Nie, tato, nie kojarzę. Ale pójdę z nim pogadać.

Po chwili wraca Jezus zwijając się ze śmiechu i mówi:

- Pamiętacie to koło rybackie, które zakładałem 2000 lat temu?

- No, i?

- Oni do tej pory działają!

zobacz wątek
17 lat temu
Antyspołeczny

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry