Re: I po Harpaganie ;)
suri napisał(a):
> 1) tu w 80% liczy sie nawigacja, w 20% szczescie, a forma ma
> byc tylko taka zeby 'nie przeszkadzac'
ja daję 55% - nawigacja, 40% - moc, 5% -...
rozwiń
suri napisał(a):
> 1) tu w 80% liczy sie nawigacja, w 20% szczescie, a forma ma
> byc tylko taka zeby 'nie przeszkadzac'
ja daję 55% - nawigacja, 40% - moc, 5% - szczęście
popelnilem jeden bład przy namierzaniu pierwszego punktu (mojego pierwszego) a potem juz jak po sznurku. No ale slabo noga podawala bo wczesniej niewiele jeździłem.
> 2)trzeba miec swoja,aktualna wojskowa mape w regulaminowj skali
> i tylko przeniesc punkty i korzystac ze swojej bo te wydawane w
> pakietach sa do dupy, drogi widmo, nieaktualne numery przecinek
> itd
FIGA. dobry nawigator z mapą organizatora bez problemu namierzy punkty. Jedyną moją wątpliwośc wzbudziła 12-stka, na ktora mialem dobrze najechac a ona stała 1 przecinke dalej.
> TJ slusznie mi napisales wczesniej na forum, ze jak
> wczesnie nie uzywalem mapnika na biku to harpa nie mam szans
> zrobic za pierwszym podejsciem:)
;)) im wiecej startów tym więcej praktyki z mapą. Za 40 lat gdy bede stary i siwy to moze nie bede wogole robiłe błedów? :) kto wie ...
zobacz wątek
21 lat temu
~TJ / rowery.trojmiasto.pl