Widok
ILE BIERZE POSREDNIK I ZA CO? JAKIE DAJE GWARANCJE?
Biura pośrednictwa w związku z transakcją ponoszą bardzo nikłe koszy w porównaniu z prowizją jaka im się "należy".
Wystosowanie ogłoszenia na portale internetowe to wydatek kilkadziesiąt zł (około 10 zł./na ogłoszenie).
Te ogłoszenia same się rozkopiowują na wszystkie portale zajmujące się ogłoszeniami mieszkaniowymi. Wystarczy nadać ogłoszenie na 3-5 głównych portali.
Niektóre biura stosują taki myk że namawiają sprzedającego na 2% prowizji nie informując że pobiera prowizję również 2% od kupujacego. Efekt jest taki że jak kupujący usłyszy że ma przed ewentyalnym kupnem podpisać bez analizy z prawnikiem jakieś papiery to rezygnuje. Tym samym pula zainteresowanych dramatycznie maleje.
Biura pośrednictwa w ogłoszeniu na stronach internetowych zamieszczaja szczątkowe informacje co do lokalizacji nieruchomości. To zniechęca ewentualnych klientów do zadzwonienia i zapytania sie o szczegóły. Sama rozmowa telefoniczna z pośrednikiem też nic do sprawy nie wnosi bo "najpierw trzeba podpisać papiery".
Dodatkowe formalności w których uczestniczy pośrednik odstręczają kupców.
I teraz ostatnia najistotniejsza sprawa kto płaci prowizję? Sprzedający? Kupujący?
Usłyszałem od pośrednika: "Ale w tej umowie nic nie ma bo można ją wypowiedzieć w każdej chwili." (ja w proponowanej umowie przeczytałem że "obowiązuje ona przez rok po rozwiązaniu!!!") W umowie z pośrednikiem to biuro decyduje jak ma ogłoszenie wyglądać i jaki jest zakres publikowanej informacji. Nie ma też mozliwości rozliczenia pośrednika z umowy. A ci np. nie odbierają telefonów, nie oddzwaniają, zwodzą.
"A prowizję to płaci kupujący. Nie Pan! Pan nic nie płaci za pośrednictwo!"
Czy aby na pewno?
Mieszkanie za 200.000,- z prowizją 2+2% kosztuje już 208.000,-
Mieszkanie za 200.000,- z prowizją 3,5% kosztuje już 207.000,-
Za 200.000,- to ja kupca jeszcze znajdę ale czy za 207-208 tyś. znajdzie sie chętny jak cena rynkowa wynosi 200.000,-? A co to obchodzi kupującego? On chce rozmawiać tylko z właścicielem. On pośrednikowi placić nie zamierza bo nie ma z nim żadnej umowy.
Muszę zatem zjechać z ceną do poziomu rynkowego tym samym partycypując w prowizji pośrednika. Skoro nie można uzyskać zainteresowania proponowaną ceną to uzyska się je doliczając do ceny prowizję pośrednika?
Nie zniechęcam do korzystania z pośrednictwa biur nieruchomości. Jednak wskazuję że za ok. 10.000,- zł. to się można spodziewać czegoś więcej. Chociażby zapisu że biuro przyprowadzi 1 kupca w tygodniu a jeżeli nie to umowa wygasa lub prowizja sie zmniejsza. Bo w takim kształcie umowy jaką mi proponowano to biuro w przypadku zwłoki nic nie traciło.
Sprawa kolejna odpowiedzialność pośrednika. Jaka ona jest?
Kodeks Cywilny dla sprzedaży nieruchomości zastrzega formę aktu notarialnego. Gwarantem poprawności umowy i że jest ważna jest Notariusz. Urzędnik Państwowy którego odpowiedzialność wynika z ustawy. Jest to odpowiedzialność USTAWOWA! Notariusz za lewe umowy traci prawo wykonywania zawodu i ponosi odpowiedzialność karną.
Przyznacie że jest to zupełnie inna odpowiedzialność niż odpowiedzialność pośrednika która wynika z umowy cywilnoprawnej.
Ja wybieram gwarancje ustawowe które mnie kosztują tyle co taksa notarialna niż gwarancje umowne które kosztują prowizję i których muszę następnie dowieść w Sądzie.
I jeszcze jedna sprawa. Panowie i Panie pośrednicy! Nie dzwońcie do ewentualnych klientów że oto już macie kupca/sprzedawcę na nieruchomość tylko że trzeba podpisać umowę. Bo w takim przypadku dowodzicie że nie reprezentujecie interesów żadnej ze stron tylko WASZ APETYT NA KASĘ.
Za takie usługi dziękuję!
Moje doświadczenia spisałem wyżej bo sprzedawałem i zarazem kupowałem mieszkanie. Wszystkie moje "koszta" szacuję na 100-200 zł.
Wystosowanie ogłoszenia na portale internetowe to wydatek kilkadziesiąt zł (około 10 zł./na ogłoszenie).
Te ogłoszenia same się rozkopiowują na wszystkie portale zajmujące się ogłoszeniami mieszkaniowymi. Wystarczy nadać ogłoszenie na 3-5 głównych portali.
Niektóre biura stosują taki myk że namawiają sprzedającego na 2% prowizji nie informując że pobiera prowizję również 2% od kupujacego. Efekt jest taki że jak kupujący usłyszy że ma przed ewentyalnym kupnem podpisać bez analizy z prawnikiem jakieś papiery to rezygnuje. Tym samym pula zainteresowanych dramatycznie maleje.
Biura pośrednictwa w ogłoszeniu na stronach internetowych zamieszczaja szczątkowe informacje co do lokalizacji nieruchomości. To zniechęca ewentualnych klientów do zadzwonienia i zapytania sie o szczegóły. Sama rozmowa telefoniczna z pośrednikiem też nic do sprawy nie wnosi bo "najpierw trzeba podpisać papiery".
Dodatkowe formalności w których uczestniczy pośrednik odstręczają kupców.
I teraz ostatnia najistotniejsza sprawa kto płaci prowizję? Sprzedający? Kupujący?
Usłyszałem od pośrednika: "Ale w tej umowie nic nie ma bo można ją wypowiedzieć w każdej chwili." (ja w proponowanej umowie przeczytałem że "obowiązuje ona przez rok po rozwiązaniu!!!") W umowie z pośrednikiem to biuro decyduje jak ma ogłoszenie wyglądać i jaki jest zakres publikowanej informacji. Nie ma też mozliwości rozliczenia pośrednika z umowy. A ci np. nie odbierają telefonów, nie oddzwaniają, zwodzą.
"A prowizję to płaci kupujący. Nie Pan! Pan nic nie płaci za pośrednictwo!"
Czy aby na pewno?
Mieszkanie za 200.000,- z prowizją 2+2% kosztuje już 208.000,-
Mieszkanie za 200.000,- z prowizją 3,5% kosztuje już 207.000,-
Za 200.000,- to ja kupca jeszcze znajdę ale czy za 207-208 tyś. znajdzie sie chętny jak cena rynkowa wynosi 200.000,-? A co to obchodzi kupującego? On chce rozmawiać tylko z właścicielem. On pośrednikowi placić nie zamierza bo nie ma z nim żadnej umowy.
Muszę zatem zjechać z ceną do poziomu rynkowego tym samym partycypując w prowizji pośrednika. Skoro nie można uzyskać zainteresowania proponowaną ceną to uzyska się je doliczając do ceny prowizję pośrednika?
Nie zniechęcam do korzystania z pośrednictwa biur nieruchomości. Jednak wskazuję że za ok. 10.000,- zł. to się można spodziewać czegoś więcej. Chociażby zapisu że biuro przyprowadzi 1 kupca w tygodniu a jeżeli nie to umowa wygasa lub prowizja sie zmniejsza. Bo w takim kształcie umowy jaką mi proponowano to biuro w przypadku zwłoki nic nie traciło.
Sprawa kolejna odpowiedzialność pośrednika. Jaka ona jest?
Kodeks Cywilny dla sprzedaży nieruchomości zastrzega formę aktu notarialnego. Gwarantem poprawności umowy i że jest ważna jest Notariusz. Urzędnik Państwowy którego odpowiedzialność wynika z ustawy. Jest to odpowiedzialność USTAWOWA! Notariusz za lewe umowy traci prawo wykonywania zawodu i ponosi odpowiedzialność karną.
Przyznacie że jest to zupełnie inna odpowiedzialność niż odpowiedzialność pośrednika która wynika z umowy cywilnoprawnej.
Ja wybieram gwarancje ustawowe które mnie kosztują tyle co taksa notarialna niż gwarancje umowne które kosztują prowizję i których muszę następnie dowieść w Sądzie.
I jeszcze jedna sprawa. Panowie i Panie pośrednicy! Nie dzwońcie do ewentualnych klientów że oto już macie kupca/sprzedawcę na nieruchomość tylko że trzeba podpisać umowę. Bo w takim przypadku dowodzicie że nie reprezentujecie interesów żadnej ze stron tylko WASZ APETYT NA KASĘ.
Za takie usługi dziękuję!
Moje doświadczenia spisałem wyżej bo sprzedawałem i zarazem kupowałem mieszkanie. Wszystkie moje "koszta" szacuję na 100-200 zł.
ILE BIERZE POSREDNIK I ZA CO? JAKIE DAJE GWARANCJE?
Proszę o informacje co takiego pośrednik robi czego nie może sobie zwykły człowiek zrobić samemu? Jakie są tego koszty? Jaka jest odpowiedzialność i gwarancja pośrednika? Jak kontrolować jakość pracy pośrednika?
Jak w praktyce wyglądało zakończenie współpracy z pośrednikiem?
Czy ktoś miał ze sprzedażą jakieś problemy, np. z ew. wadami prawnymi na nieruchomości i jak w takiej sytuacji zachował się pośrednik?
Jak w praktyce wyglądają owe "gwarancje" i "ubezpieczenia"? Czy pośrednik uznał swoją winę sam czy wymagało to prawnego argumentu? Jak to długo trwało i ile to kosztowało?
Jak w praktyce wyglądało zakończenie współpracy z pośrednikiem?
Czy ktoś miał ze sprzedażą jakieś problemy, np. z ew. wadami prawnymi na nieruchomości i jak w takiej sytuacji zachował się pośrednik?
Jak w praktyce wyglądają owe "gwarancje" i "ubezpieczenia"? Czy pośrednik uznał swoją winę sam czy wymagało to prawnego argumentu? Jak to długo trwało i ile to kosztowało?
ale po co kupować z pośrednikiem? w dzisiejszych czasach gdy mam dostęp do internetu, prasy, ogłoszeń jaki jest sens płacić 3-5% więcej za mieszkanie? sam oszczędziłem ok 15tys zł przy zakupie 53m2, a transakcja była bardzo bezpieczna przy dwóch umowach u notariusza.
nie widzę więc sensu korzystania z usług pośredników i płacenia za to ciężkiej kasy. podpisujesz umowę przedwstępną w formie aktu notarialnego, końcową tak samo i żadnych obaw.
nie widzę więc sensu korzystania z usług pośredników i płacenia za to ciężkiej kasy. podpisujesz umowę przedwstępną w formie aktu notarialnego, końcową tak samo i żadnych obaw.
Napiszę tak - na rynku jest wiele tak trudnych i zawiłych spraw że gwarantuję, że w wielu przypadkach bez wiedzy i pomocy pośrednika się nie obędzie.
Wyobraź sobie sytuację: w dokumencie potwierdzającym własność nieruchomości figuruje Jacenty Nowak. A dowód osobisty ma na Jacek Nowak. Jest to na 100% ta sama osoba. I co teraz?
Albo - kupujesz sobie domek, miła cicha okolica a za pół roku za płotem masz ruchliwą drogę ekspresową. I co teraz? Pretensje do siebie samego. Gwarantuję, że przy pośredniku uniknąłbyś takich niespodzianek.
Można tak wymieniać bez końca....
Wyobraź sobie sytuację: w dokumencie potwierdzającym własność nieruchomości figuruje Jacenty Nowak. A dowód osobisty ma na Jacek Nowak. Jest to na 100% ta sama osoba. I co teraz?
Albo - kupujesz sobie domek, miła cicha okolica a za pół roku za płotem masz ruchliwą drogę ekspresową. I co teraz? Pretensje do siebie samego. Gwarantuję, że przy pośredniku uniknąłbyś takich niespodzianek.
Można tak wymieniać bez końca....
Nie trzeba być pośrednikiem aby uniknąć błędów przy kupnie/sprzedażny nieruchomości i pozyskać wszystkie istotne dla sprawy informacje. Zgadzam się, że zdarzają się sytuacje bardziej skomplikowane ale każdy przysłowiowy „kowalski” przy odrobinie zdrowego rozsądku potrafi to prawidłowo ocenić i nie zaryzykuje dorobku całego życia. Poza tym cena jaką pobiera pośrednik w większości przypadków jest zupełnie abstrakcyjna i nieadekwatna do pracy jaką wykonał na rzecz swoich usługodawców. Do tego te umowy współpracy!!!!! Bardzo nieprecyzyjne, skonstruowane tak że dają szerokie pole manewru pośrednikowi i zezwalają na dowolną interpretację zapisów. No i najważniejsze. Nie ma w nich mowy (a przejrzałam ich wiele) na temat zakresu odpowiedzialności za ewentualne błędy pośrednika i gwarancji tzw. poczucia bezpieczeństwa a przecież to właśnie jest kluczowe dla stron, biorąc pod uwagę wysoką cenę jaką trzeba za „usługę” zapłacić.
"Albo - kupujesz sobie domek, miła cicha okolica a za pół roku za płotem masz ruchliwą drogę ekspresową. I co teraz? Pretensje do siebie samego. Gwarantuję, że przy pośredniku uniknąłbyś takich niespodzianek.
Można tak wymieniać bez końca...."
..........i niby te probelmy nie pojawią się, gdy skorzystam z usług pośredników?, człowieku nie ośmieszaj się.
Można tak wymieniać bez końca...."
..........i niby te probelmy nie pojawią się, gdy skorzystam z usług pośredników?, człowieku nie ośmieszaj się.
>>Wyobraź sobie sytuację: w dokumencie potwierdzającym własność nieruchomości figuruje Jacenty Nowak. A dowód osobisty ma na Jacek Nowak. Jest to na 100% ta sama osoba. I co teraz?
No właśnie i co teraz?
Ależ Ty jesteś sprytna/y.
Ty to wychwycisz od razu a Notariusz nie?
Notariusz taki akt notarialny zatwierdzi?
Wymaga to ustalenia czy rzeczony właściciel to tem który przed notariuszem sprzedaje. To obowiązki notariusza i jego odpowiedzialność.
Jego!
Nie Twoja.
Plan zagospodarowania przestrzennego jest do dyspozycji wszystkich zainteresowanych.
Ty dajesz gwarancje że jak obok domu powstanie autostrada to oddasz klientowi pieniądze?
Plany zagospodarowania przestrzennego sie zmieniają. Dasz słowo na piśmie że nie? Że Twoja odpowiedzialnośc sięga też tam.
Bo ciągle piszesz że latasz w cudzym imieniu po urzędach.
Podpisujesz się na tych gwarancjach że jak się coś zmieni to zapłacisz czy tylko pokazujesz klientowi że jest tak i tak i mówisz że jest twoim zdaniem dobrze?
Żałosny jesteś.
To że swoich klientów masz za głupków to Twoja sprawa. Ale ty jeszcze ten pogląd wyrażasz na zewnątrz!
No właśnie i co teraz?
Ależ Ty jesteś sprytna/y.
Ty to wychwycisz od razu a Notariusz nie?
Notariusz taki akt notarialny zatwierdzi?
Wymaga to ustalenia czy rzeczony właściciel to tem który przed notariuszem sprzedaje. To obowiązki notariusza i jego odpowiedzialność.
Jego!
Nie Twoja.
Plan zagospodarowania przestrzennego jest do dyspozycji wszystkich zainteresowanych.
Ty dajesz gwarancje że jak obok domu powstanie autostrada to oddasz klientowi pieniądze?
Plany zagospodarowania przestrzennego sie zmieniają. Dasz słowo na piśmie że nie? Że Twoja odpowiedzialnośc sięga też tam.
Bo ciągle piszesz że latasz w cudzym imieniu po urzędach.
Podpisujesz się na tych gwarancjach że jak się coś zmieni to zapłacisz czy tylko pokazujesz klientowi że jest tak i tak i mówisz że jest twoim zdaniem dobrze?
Żałosny jesteś.
To że swoich klientów masz za głupków to Twoja sprawa. Ale ty jeszcze ten pogląd wyrażasz na zewnątrz!
"w wielu przypadkach bez wiedzy i pomocy pośrednika się nie obędzie.
Wyobraź sobie sytuację: w dokumencie potwierdzającym własność nieruchomości figuruje Jacenty Nowak. A dowód osobisty ma na Jacek Nowak. Jest to na 100% ta sama osoba. I co teraz?
Albo - kupujesz sobie domek, miła cicha okolica a za pół roku za płotem masz ruchliwą drogę ekspresową. I co teraz? Pretensje do siebie samego. Gwarantuję, że przy pośredniku uniknąłbyś takich niespodzianek.
Można tak wymieniać bez końca...."
głupota głupota i jeszcze raz GŁUPOTA! po pierwsze sprawy formalne sprawdza dokładnie notariusz i to jego podpis jest bardziej istotny niż pośrednika
po drugie zaś kupując domek samemu dobrze by było sprawdzić studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego lub miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego...to zaledwie parę chwil, a można w 100% pozbyć się błędów...
a inna sprawa, że jakoś nie wierzę, że pośrednik który ma w swojej ofercie jakiś domek poleci do kupującego i od razu będzie akcentował, że np za płotem będzie biegła droga ekzpresowa bo zwyczajnie działałby na swoją niekorzyść
Wyobraź sobie sytuację: w dokumencie potwierdzającym własność nieruchomości figuruje Jacenty Nowak. A dowód osobisty ma na Jacek Nowak. Jest to na 100% ta sama osoba. I co teraz?
Albo - kupujesz sobie domek, miła cicha okolica a za pół roku za płotem masz ruchliwą drogę ekspresową. I co teraz? Pretensje do siebie samego. Gwarantuję, że przy pośredniku uniknąłbyś takich niespodzianek.
Można tak wymieniać bez końca...."
głupota głupota i jeszcze raz GŁUPOTA! po pierwsze sprawy formalne sprawdza dokładnie notariusz i to jego podpis jest bardziej istotny niż pośrednika
po drugie zaś kupując domek samemu dobrze by było sprawdzić studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego lub miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego...to zaledwie parę chwil, a można w 100% pozbyć się błędów...
a inna sprawa, że jakoś nie wierzę, że pośrednik który ma w swojej ofercie jakiś domek poleci do kupującego i od razu będzie akcentował, że np za płotem będzie biegła droga ekzpresowa bo zwyczajnie działałby na swoją niekorzyść
Tyle jadu i złośliwości w temacie "ile bierze pośrednik i za co...."
Pośrednik 'Nie bierze" .Pośrednikowi za wykonaną pracę należy się wynagrodzenie. Ale rozumiem to skrót myślowy.
Jakie gwarancje? Zawód pośrednika uregulowany jest w ustawie o gospodarce nieruchomościami. I tam pośrednik zobowiązany jest do dołożenia należytej staranności przy wykonywaniu usługi. Nadto obowiązują go kodeks etyki zawodowej oraz standardy zawodowe. Są do wglądu na stronach stowarzyszeń zawodowych .Pośrednik jest obowiązkowo ubezpieczony od odpowiedzialności cywilnej za szkody ,które może wyrządzić w związku z wykonywaniem usługi. Nadto odpowiada dyscyplinarnie przed komisją odpowiedzialności zawodowej dzialającej przy ministrze infrastruktury jeśli narusza kodeks etyki lub standardy zawodowe. Komisja ta może go nawet pozbawić prawa wykonywania zawodu.
To mało? Jeśli pośrednik wyrządził ci szkodę zażądaj nr polisy ubezpieczeniowej i zgłoś roszczenie ew. wytocz proces. Jeśli naruszył zasady etyki zgłoś skargę do komisji odpowiedzialności zawodowej.
Z postów tu zamieszczanych wynika również niezrozumienie roli pośrednika w sprzedaży/kupnie nieruchomości i roli notariusza.
Otóż pośrednik podejmuje czynności zmierzające do zawarcia określonych umów np. sprzedaży , a więc wyszukuje oferty, sprawdza stan faktyczny, prawny, kompletuje dokumenty, mediuje warunki umowy: cenę, sposób płatności, terminy wydania, zobowiązania stron do przedłożenia określonych dokumetów/ np. zgody na wykreślenie hipoteki, zaświadczenia o zapłaconych podatkach od spadków, umów kredytowych na zakup itp/.
Z tak uzgodnionymi warunkami strony stawiają się u notariusza i składają oświadczenia i on te oświadczenia spisuje .
Sprawdza stan prawny nieruchomości, dane personalne stron , odpowiada za prawidłowość wniosków np. o wykreślenie czy wpisanie hipoteki na zabezpieczenie kredytu.
Ale jeśli strony nie przedstawią dokumentu ,że nikt nie jest zameldowany w sprzedawanym mieszkaniu to go nie zażąda.Bo spisuje wolę stron.Natomiast jeśli pojawi się problem np. z meldunkiem , nie zapłaconym użytkowaniem wieczystym to pośrednik odpowiada dyscyplinarnie ,że przeprowadzając transakcję nie dołożył należytej staranności.
Tak więc zanim zacznie się wypisywać androny to trzeba się zapoznać z uregulowaniami prawnymi dotyczącymi pośredników.
Pośrednik 'Nie bierze" .Pośrednikowi za wykonaną pracę należy się wynagrodzenie. Ale rozumiem to skrót myślowy.
Jakie gwarancje? Zawód pośrednika uregulowany jest w ustawie o gospodarce nieruchomościami. I tam pośrednik zobowiązany jest do dołożenia należytej staranności przy wykonywaniu usługi. Nadto obowiązują go kodeks etyki zawodowej oraz standardy zawodowe. Są do wglądu na stronach stowarzyszeń zawodowych .Pośrednik jest obowiązkowo ubezpieczony od odpowiedzialności cywilnej za szkody ,które może wyrządzić w związku z wykonywaniem usługi. Nadto odpowiada dyscyplinarnie przed komisją odpowiedzialności zawodowej dzialającej przy ministrze infrastruktury jeśli narusza kodeks etyki lub standardy zawodowe. Komisja ta może go nawet pozbawić prawa wykonywania zawodu.
To mało? Jeśli pośrednik wyrządził ci szkodę zażądaj nr polisy ubezpieczeniowej i zgłoś roszczenie ew. wytocz proces. Jeśli naruszył zasady etyki zgłoś skargę do komisji odpowiedzialności zawodowej.
Z postów tu zamieszczanych wynika również niezrozumienie roli pośrednika w sprzedaży/kupnie nieruchomości i roli notariusza.
Otóż pośrednik podejmuje czynności zmierzające do zawarcia określonych umów np. sprzedaży , a więc wyszukuje oferty, sprawdza stan faktyczny, prawny, kompletuje dokumenty, mediuje warunki umowy: cenę, sposób płatności, terminy wydania, zobowiązania stron do przedłożenia określonych dokumetów/ np. zgody na wykreślenie hipoteki, zaświadczenia o zapłaconych podatkach od spadków, umów kredytowych na zakup itp/.
Z tak uzgodnionymi warunkami strony stawiają się u notariusza i składają oświadczenia i on te oświadczenia spisuje .
Sprawdza stan prawny nieruchomości, dane personalne stron , odpowiada za prawidłowość wniosków np. o wykreślenie czy wpisanie hipoteki na zabezpieczenie kredytu.
Ale jeśli strony nie przedstawią dokumentu ,że nikt nie jest zameldowany w sprzedawanym mieszkaniu to go nie zażąda.Bo spisuje wolę stron.Natomiast jeśli pojawi się problem np. z meldunkiem , nie zapłaconym użytkowaniem wieczystym to pośrednik odpowiada dyscyplinarnie ,że przeprowadzając transakcję nie dołożył należytej staranności.
Tak więc zanim zacznie się wypisywać androny to trzeba się zapoznać z uregulowaniami prawnymi dotyczącymi pośredników.
100 % racji. Śmieszna jest dla mnie ślepa wiara w notariuszy. Niejeden notariusz doprowadzi do skutku akt który tak na prawdę nie miałby prawa "bytu" u notariusza działającego wg wszelkich norm prawa. Nie mówię tutaj że nie przestrzegają prawa ale niejednokrotnie idą taka drogą i tak pewne podstawowe przepisy potrafią ominąć że powodzenia życzę temu kto twierdzi że jak do notariusza pójdzie to będzie wszystko okej.
hmm są pośrednicy i pośrednicy, nie należy wrzucać wszystkich do jednego 'worka'
zgadzam się, są pośrednicy działający tylko na zasadzie słupa ogłoszeniowego, który gadają niestworzone rzeczy o czymś czego nawet nie wiedzieli. Jednak na rynku zdarzają się pośrednicy wykonujący swój zawód z należytą starannością (Standardy zawodowe) i w taki sposób aby opinie które tutaj w tym wątku się pojawiły nie miały prawa bytu. Życzę spotkania z pośrednikiem z prawdziwego zdarzenia, może wtedy zdanie na ten temat będzie inne.
PS. Swoją drogą korzystał tutaj ktoś z usług pośrednika? Bo łatwo jest wydawać sądy o tym że pośrednik nic nie robi, że nie ponosi żadnej odpowiedzialności nie mając o czymś pojęcia a kierując się tylko tym co się słyszy i co inni -niedoinformowani mówią.
zgadzam się, są pośrednicy działający tylko na zasadzie słupa ogłoszeniowego, który gadają niestworzone rzeczy o czymś czego nawet nie wiedzieli. Jednak na rynku zdarzają się pośrednicy wykonujący swój zawód z należytą starannością (Standardy zawodowe) i w taki sposób aby opinie które tutaj w tym wątku się pojawiły nie miały prawa bytu. Życzę spotkania z pośrednikiem z prawdziwego zdarzenia, może wtedy zdanie na ten temat będzie inne.
PS. Swoją drogą korzystał tutaj ktoś z usług pośrednika? Bo łatwo jest wydawać sądy o tym że pośrednik nic nie robi, że nie ponosi żadnej odpowiedzialności nie mając o czymś pojęcia a kierując się tylko tym co się słyszy i co inni -niedoinformowani mówią.
Akurat ja mniałem okazję korzystać z usług pośredników.
Przy okazji poszukiwania i zakupu mieszkania poznaliśmy z żoną chyba wszystkie biura pośrednictwa. Bardzo mało jest ofert mieszkań których wł;aściciele nie podpisali umowy z jakimś biurem. Nie każdy ma też czas i ochotę w każdym interesującym mieszkaniu wszystkie dokumenty sprawdzać.
Muszę powiedzieć, że zgadzam się opinią że posrednicy biorąpienize za nic. W większości przypadków nie mają pojęcia o czym mówią - liczy się tylko by sprzedali i zeby kasa była. Nie wierzę też w ich odpowiedzialność.
Co do kosztów to standardowo biorą 1,5-3 % od wartości umowy ale NETTO co oznacza że trzeba doliczyc jeszcze 22% VAT. O tym mało który informuje.
Spotkałem się tez z chamstwem, natretnym wypytywaniem o środki, z propozycjami żeby pośrednika wozić i innymi nieprofesjonalnymi odzywkami łącznie z tym ze jeden darł się na moją żonę że on sie stara a my nic nie kupujemy (obejrzeliśmy 2 mieszkania..)
W końcu udało nam się trafić na uczciwych posredników, którzy sami powiedzieli jakie dokumenty muszą być, po czym je (aktualne ) dostarczyli i poradzili jak i gdzie co pozałatwiać łącznie z tym żeby napisać do Urzędu Skarbowego o rewizję wartości nieruchomości co się okazało ważne bo naliczyli nam 2400 zł więcej podatku do zapłaty. Ale to akurat inna sprawa.
W kazdym razie moja ogólna ocena jest negatywna.
Przy okazji poszukiwania i zakupu mieszkania poznaliśmy z żoną chyba wszystkie biura pośrednictwa. Bardzo mało jest ofert mieszkań których wł;aściciele nie podpisali umowy z jakimś biurem. Nie każdy ma też czas i ochotę w każdym interesującym mieszkaniu wszystkie dokumenty sprawdzać.
Muszę powiedzieć, że zgadzam się opinią że posrednicy biorąpienize za nic. W większości przypadków nie mają pojęcia o czym mówią - liczy się tylko by sprzedali i zeby kasa była. Nie wierzę też w ich odpowiedzialność.
Co do kosztów to standardowo biorą 1,5-3 % od wartości umowy ale NETTO co oznacza że trzeba doliczyc jeszcze 22% VAT. O tym mało który informuje.
Spotkałem się tez z chamstwem, natretnym wypytywaniem o środki, z propozycjami żeby pośrednika wozić i innymi nieprofesjonalnymi odzywkami łącznie z tym ze jeden darł się na moją żonę że on sie stara a my nic nie kupujemy (obejrzeliśmy 2 mieszkania..)
W końcu udało nam się trafić na uczciwych posredników, którzy sami powiedzieli jakie dokumenty muszą być, po czym je (aktualne ) dostarczyli i poradzili jak i gdzie co pozałatwiać łącznie z tym żeby napisać do Urzędu Skarbowego o rewizję wartości nieruchomości co się okazało ważne bo naliczyli nam 2400 zł więcej podatku do zapłaty. Ale to akurat inna sprawa.
W kazdym razie moja ogólna ocena jest negatywna.