Widok
Idioci na crosach
Przejechałem sie pierwszy raz w tym roku moją ulubioną trasą z Wrzeszcza do obwodnicy po nasypie kolejowym, i to co zobaczyłem przerazilo mnie, trasa na długim odcinku dokumentnie jest zniszczona (rozjeżdzona) przez idiotów na motorach, nie dość że zniszczona nawierzchnia to do tego strach jechać, bo co chwila jakiś idiota na motorze pędzi na złamanie karku, zgłosiłem do SM, mają się tym zająć!
Czy chodzi Ci o ten odcinek nasypu obok Wiszacych Ogrodow? Nawierzchnia rzeczywiscie jest zmasakrowana, ale wczesna zimą byl tam na kilkusetmetrowej dlugosci kopany row pod swiatlowod, i niedawno zostal zasypany.
A ze idioci na motocyklach rozjezdzają lesne ściezki, to swoją drogą, tylko pytanie jak ich ma ta straz lapać? Chyba ze bedą sie zaczajać za zakretem z wielką drewnianą palą....
Pozdrawiam,
Ola
A ze idioci na motocyklach rozjezdzają lesne ściezki, to swoją drogą, tylko pytanie jak ich ma ta straz lapać? Chyba ze bedą sie zaczajać za zakretem z wielką drewnianą palą....
Pozdrawiam,
Ola
eh.... lasy przy gołębiewie są stratowane i o****ne pzez konie... jakiś pastuch robi biznes wynajmując koniki okolicznym mieszkańcą, a ci patatajują po lesie dziurawiąc trakty i naworząc obficie scieżki :/ i co tu zrobić?
rekreacja jak każda inna a że uciążliwa dla rowerów i matek z z dziećmi to jakoś leśnej straży (na koniach) nie obchodzi. Tymbardziej że ich zlikwidowali :D
rekreacja jak każda inna a że uciążliwa dla rowerów i matek z z dziećmi to jakoś leśnej straży (na koniach) nie obchodzi. Tymbardziej że ich zlikwidowali :D
rB napisał(a):
> eh.... lasy przy gołębiewie są stratowane i o****ne pzez
> konie... jakiś pastuch robi biznes wynajmując koniki okolicznym
> mieszkańcą, a ci patatajują po lesie dziurawiąc trakty i
> naworząc obficie scieżki :/ i co tu zrobić?
Wyrusz na trakt z łopatką, odrzucając nawóż na bok, a dziury wyrównując śfieżym twożywem rzwirowym naturalnym. Zło dobrem zwyciężaj! Nie będzie konik s**** nam w trakt ni ściechy nam dziurawił!
> eh.... lasy przy gołębiewie są stratowane i o****ne pzez
> konie... jakiś pastuch robi biznes wynajmując koniki okolicznym
> mieszkańcą, a ci patatajują po lesie dziurawiąc trakty i
> naworząc obficie scieżki :/ i co tu zrobić?
Wyrusz na trakt z łopatką, odrzucając nawóż na bok, a dziury wyrównując śfieżym twożywem rzwirowym naturalnym. Zło dobrem zwyciężaj! Nie będzie konik s**** nam w trakt ni ściechy nam dziurawił!
gwoli ścisłości: od wyschniętego jeziora :) nie ma go tu juz chyba od przed wojny (pierwszej).
Swego czasu byłe jeziorko było to bardzo ładne miejsce ale inny 'przedsiębiorca' wykupił grunk od kolei i zrobił tam 'tymczasowe' składowisko ziemi z okolicznych placów budowlanych... co jest nielegalne bo to otulina TPK i z pewnością nie jest tymczasowe... zasypano już pokaźny kawał bagienka... o zniszczeniach poczynionych przez setki wywrotek nie ma co wspominać, kiedyś była ścieżka teraz gliniaste koleiny.
Swego czasu byłe jeziorko było to bardzo ładne miejsce ale inny 'przedsiębiorca' wykupił grunk od kolei i zrobił tam 'tymczasowe' składowisko ziemi z okolicznych placów budowlanych... co jest nielegalne bo to otulina TPK i z pewnością nie jest tymczasowe... zasypano już pokaźny kawał bagienka... o zniszczeniach poczynionych przez setki wywrotek nie ma co wspominać, kiedyś była ścieżka teraz gliniaste koleiny.
o 'byłym jeziorku' koło torów kolejowych na Wielkim Kacku. Teraz to bagniste zagłębienie. Zjednej strony tory z drugiej stroma skarpa lasu. Z trzeciej strony Sopocka a z czwartej strony obwodnica. Z piątej strony niebo pochmurne. Las obok podpada już pod lasy Sopockie chyba i leśniczówke Gołębiewo.
Poligon to w Gdańsku koło obwodnicy. Nie o poligonie pisałem.
Poligon to w Gdańsku koło obwodnicy. Nie o poligonie pisałem.