Starogard Gdański
Pracowałem parę lat w Starogardzie w komisie i widziałem różne cuda, auta po spaleniu zrobione lepiej niż w fabryce, 3/4 aut po dzwonach mniejszych lub większych, cofanie licznika i picowanie aut...
rozwiń
Pracowałem parę lat w Starogardzie w komisie i widziałem różne cuda, auta po spaleniu zrobione lepiej niż w fabryce, 3/4 aut po dzwonach mniejszych lub większych, cofanie licznika i picowanie aut wewnątrz łącznie z wymianą niektórych rzeczy tak żeby klient myślał że auto ma mało kilometrów. Z reguły coś trzeba naprawić z mechaniki lub silnika coś co niemiec nie wymienił bo u nich za drogo a polak naprawi częściami używanymi lub naprawi tak aby do sprzedaży jakoś przejechało. Książki serwisowe tureckiego, rosyjskiego, polskiego pochodzenia z niemieckim autem to też nie wyjątek. Zdarzają się przypadki, że auto z niemiec zjeżdża do polski na naprawę po czym wraca spowrotem do niemiec na sprzedaż. Takie są realia kupna w komisie. Chcąc kupić ładne auto najlepiej wybrać się po nie samemu, odkupić od prywatnej osoby lub firmy wtedy jest duże prawdopodobieństwo, że kupimy uczciwe auto.
zobacz wątek
11 lat temu
~wtajemniczony