Widok

Ile chce Pan/Pani zarabiać

Hej, ostatnio na rozmowie, pytając mnie o oczekiwania finansowe, podałam za niską kwotę. Przynajmniej tak czuje. Zdarzyło się komuś, że pracodawca zaproponował wyższą stawkę, taką jaką miał rzeczywiście przeznaczoną na dane stanowisko? Przykładowo firma ma na dane stanowisko przeznaczone ze swojego budżetu 2 tyś netto miesięcznie, ja podałam 1700 netto.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gorzej, jak jesteś bezrobotny, bez kwalifikacji, musisz się łapać czegokolwiek. Wtedy nie można wybrzydzać i jakoś trzeba znieść nagminny brak widełek.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
fake, nikt kto zarabia 80 zl brutto/godz. nie wpisuje sie na tym forum, nawet tu nie zagląda, chyba że chodzi o 8 zl brutto/godzina
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Mi się zdarzyło, dostałam 200zł więcej niż zasugerowałam na rozmowie kwalifikacyjnej, ale nie wiem czy to kwestia dodania motywacyjnego dodatkowej kwoty czy po prostu taką mieli ustaloną kwotę na wynagrodzenie na tym stanowisku.

Moim zdaniem najbezpieczniej zawsze podawać "widełki" jaki przedział wynagrodzenia jest satysfakcjonujący i najlepiej tez wcześniej pytać o dodatkowe benefity: jesli przykładowo firma daje kartę multisport i prywatne ubezpiecznie to kwota podstawowa wyn. może być niższa niż w innej firmie ale wyższa z benefitami.

Poza tym warto też szukać info o zarobkach w danej firmie w sieci.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie rozumiem po co takie głupie pytanie. Wiadomo, że każdy chce zarabiać jak najwięcej. Pracodawca powinien już w ogłoszeniu podać chociaż jakieś widełki. Wtedy od razu wiadomo czy warto w ogóle odpowiadać na takie ogłoszenie, czy szukać dalej żeby nie tracić czasu.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
To teraz czas byś poszła do szefa i poprosiła o podwyżkę. Tylko nie możesz powiedzieć, że "bo XYZ ma więcej to ja też chcę". Musisz uargumentować dlaczego zasłużyłaś na wyższą stawkę
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja jakiś czas temu też zostałam również zapytana podczas rozmowy w spr. pracy, ile oczekuję za godzinę brutto. Zupełnie nie byłam przygotowana na to pytanie. Motałam się z odpowiedzią i pracodawca sam zaproponował mi 80 zł. brutto za godz. "Czy ta kwota będzie Panią satysfakcjonować?" I oczywiście przytaknęłam. Po kilku dniach dowiedziałam się od koleżanki, która również była na tej rozmowie, że zaproponowała kwotę 150 zł. brutto i też się zgodzili:) Tak więc pracujemy w tym samym projekcie, z takim samym wykształceniem, pomimo mojego większego stażu pracy za 80 i 150 zł. brutto:| Cóż, życie...:(
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
No tak, tylko że mój deal - to też deal pracodawcy, oboje na tym zarabiamy. Ale Polski pracodawca chce zarobić jak najwięcej i najlepiej sam... Przykre. Sama co miesiąc miałam zmieniane warunki "prowizji" bo nagle okazywało się że mogę je zrealizować. Żenada...
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie zgodzę się z Tobą.

W Polsce jest inna mentalność. Nie chcemy by inni wiedzieli ile zarabiamy. Gdyby ta informacja była jawna to każdy by wiedział - kto ile ma.

Jeśli pracodawca może zaoferować 2 tys netto a pracownik oczekuje 3 tys. netto - to bez sensu go zatrudniać. Dlaczego? Bo zaraz będzie szukał nowej pracy a jak znajdzie to odejdzie. A koszty jakie firma poniosła w związku z wdrożeniem nowego pracownika też nie są małe.

Jeśli człowiek ma potencjał to jeśli nie będzie miał szefa - idioty, to nawet jeśli ktoś poda mniejszą stawkę niż ten mógł dać - będzie mógł liczyć na podwyżkę.
Oczywiście są firmy, które mają gdzieś ludzi... i rekrutacja goni rekrutację. Ale kto obserwuje trójmiejski rynek pracy - widzi, które ogłoszenia się powtarzają. Tam niewarto aplikować.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
Widełki płacowe powinny być podawane (w przedziale do 500 zł brutto max) w ogłoszeniach. Dzieje się tak bo pracodawca liczy że a nuż zatrudni kogoś dobrego za grosze. Marnuje to też czas potencjalnie dobrych pracowników którzy wychodzą w szoku po uslyszeniu kwoty. Jak będą stawki w ogłoszeniach to tam gdzie mało będą zgłaszać się desperaci i absolwenci. Tam gdzie sporo tak jak teraz wszyscy.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
troche zalatuje zabawa i to glupia zabawa pracodawcow
takie pytania nie sa profesjonalne niestety

Firmy pro pytaja o konkretne umiejetnosci i oferuja konkretna kase
firmy ktore musza sie tak zabawiac zeby ulatwic sobie proces sa na stracie u mnie spalone.
Tuszowanie debilizmu pod plaszczykiem osoby/ podmiotu bardzo decyzyjnego.

Swoja droga proponuje pracownikom przyszlym i niedoszlym, zaginac tychze pracodawcow podobnie idiotycznymi pytaniami.

Akurat mam zamiar zmienic prace na szczebelek wyzej i kompletnie ignoruje ogloszenia bez podanego wynagrodzenia rocznego. Tyle ze w Uk wiekszosc firm podaje wysoksc plac. Jak nie podaje - znaczy nie ma nic ciekawego do zaoferowania.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 2
Bo pracodawca chce się szybko dorobić,większość przynajmniej.A w pracownika nie inwestuje bo dziesięciu na jedno miejsce, przeszkolenie i doświadczenie przekłada się na zysk po czasie.
Spotkałem się z czymś takim że dają umowy śmieciowe a żądają pracy tak jak by mieli pracowników,ale jak kogoś nie stać to niech nie zatrudnia ludzi tylko sam robi.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
prowadziłam również swoja działalność dekoracyjną od kilku lat i opłacałam składki, a Maja owszem, ktoś bedzie zarabial na te Wasze emerytury, bo naszych to przeciez nie bedzie:) wszystko wchłonie zus.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1
I masz małą Maję i zero pracy?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
bez przesady z tym brzuchem! pracowalam na pol etatu, codziennie cztery h, jezdzilam z gdanska do gdyni i jakos do 35 tygodnia pracowalam. a jeszcze szefowa stwierdzila to "juz" na l4? i tydzien mnie przeciegnela bo by wolala ze to tamto dokonczyc. oczywiscie umowy mi nie przedluzyla bo jestem niepotrzebna, a teraz moja pracę wykonują 4 osoby!
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 1
a co się dziwisz. u nas ciąża jest traktowana jak choroba,99% kobiet idzie na wielomiesięczne zwolnienie.dla pracodawców jest to problem.w małych firmach problem ciążowych zwolnień lekarskich dotyka też innych pracowników.taka baba idzie na zwolnienie,a jej koleżanki mają więcej obowiązków.nie jest to podyktowane złośliwością pracodawcy/bo zaraz ktoś napisze aby zatrudnił kogoś nowego/tylko jego możliwościami finansowymi
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 3
Bo przez to już się pracodawcy przyzwyczaili, że to oni mogą dyktować warunki.
Inny przykład - zatrudnienie na umowie śmieciowej, dwa złote brutto na godzinę w ochronie obiektu - to nie żart. Było niedawno takie ogłoszenie. Myślisz, że ktoś nie odpowiedział? Odpowiedział! Stówę stawiam, że ten "pracodawca" znalazł jelenia na tyle zdesperowanego (ZAWSZE się tłumaczą DESPERACJĄ) aby przynieść nieco grosza do domu.
Do czego zmierzam.
W innych krajach niż Polska, w ofertach pracy z góry wiesz jakie będziesz mieć warunki pracy, głównie o płacy tu piszę. Wiesz, ile będziesz mieć za godzinę pracy, wiesz jakie są obowiązki, czy jest możliwość nadgodzin czy nie. Wiesz takie rzeczy PRZED aplikacją. A właśnie tacy ludzie co najpierw biorą a potem pytają, przyzwyczaili pracodawców, że to najpierw oni kogoś szukają, a dopiero potem pytają się, za ile chcesz tu pracować.
Tak samo z ciągłym obniżaniem stawek godzinowych. Kto jest temu winny?
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ale dlaczego nie moge podać konretnej kwoty? Możesz podać przyczyne? co to złego? Chyba lepiej jeśli jestem konkretnym czlowiekiem?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dokładnie tak to wygląda. Ci bez rodziny mogliby powiedzieć że chciałbym zarabiać tyle żeby moc założyć i utrzymać rodzinę.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pracodawcy nie interesuje twoja rodzina* ani rachunki. Jeśli pojdziesz do call center i powiesz, że chcesz z tego utrzymać rodzinę, to zostaniesz wyśmiany. Bo w naszym kraju z takiej guanopracy rzadko udaje się utrzymac nawet samego siebie.

*rodzina interesuje pracodawcę pod kątem tego, czy kobieta ma już "uregulowany stosunek do ciąży". Bo jak nie ma, a dostanie umowę o pracę, poczuje odrobinę stabilizacji to czmychnie na urlop brzuchowy.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 1
W chwili obecnej chciałbym zarabiać ok. 4000-5000 na rękę (na prace 40 h w tyg. pon-pt, z premiami, bonusami). 6-7 lat temu chciałem zarabiać 3000 netto.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1
do góry