Widok
ja na nianię pewnie też wzięłabym jakąś studentkę albo starszą osobę. Według mnie to zawód jak inny ale są osoby z jakimiś dodatkowymi papierkami po szkole niań itd. to niech idą do rodzin, które na to patrzą i mają kasę na taką nianię, większosć bierze bo musi, sam dużo nie zarabia i zapłaci mniej. Ja za przedszkolę płacę 800 i więcej za nianię bym nie dała. Sama jakbym się podjęła takego zawodu, to jako coś przejściowego bardziej i przyjęłabym taką stawkę.
A twierdzenie,że się nie myśli o dziecku płacąc mniej... tak a skąd brać to więcej. Zrezygnowanie z pracy może oznaczać duży problem z wróceniem do zawodu. Tak jest teraz,że nawet o niezbyt dobrze płatną pracę nie za łatwo niestety.
Niania zawodowa- to luksus-a jeżeli ktos jest taką nianią po szkole to powinien szukać sobie pracodawcy w odpowiednim miejscu i u odpowiedniego pracodawcy ale niania bez wykształcenia-a takich jest na pęczki to inna inszość. Taka niania to nie powinna zarabiać tyle co niania wykwalifikowana to chyba oczywiste.
Tak przy okazji jak pracowałam w zakładzie pracy bez skończonych jeszcze studiów to też 800 dostawałam i podwyżkę dostałam po uzyskaniu wykształcenia.
A twierdzenie,że się nie myśli o dziecku płacąc mniej... tak a skąd brać to więcej. Zrezygnowanie z pracy może oznaczać duży problem z wróceniem do zawodu. Tak jest teraz,że nawet o niezbyt dobrze płatną pracę nie za łatwo niestety.
Niania zawodowa- to luksus-a jeżeli ktos jest taką nianią po szkole to powinien szukać sobie pracodawcy w odpowiednim miejscu i u odpowiedniego pracodawcy ale niania bez wykształcenia-a takich jest na pęczki to inna inszość. Taka niania to nie powinna zarabiać tyle co niania wykwalifikowana to chyba oczywiste.
Tak przy okazji jak pracowałam w zakładzie pracy bez skończonych jeszcze studiów to też 800 dostawałam i podwyżkę dostałam po uzyskaniu wykształcenia.
Jak się zarabia tyle, to nie stać na nianię, więc się jej nie zatrudnia. Można zostać w domu z dzieckiem. Są żłobki, kluby malucha, przedszkola, babcie etc. Wybór jest szeroki. Niestety, ludziom ciężko się przyznać, że ich nie stać. Nie chcą iść na kompromisy - niania jest przecież taka wygodna. Niania to luksus, a na luksus nie każdy sobie może pozwolić.
Dotacje ze środków miasta mają żłobki i przedszkola. I tam zapłacisz mniej niż za nianię. Większość ludzi zatrudnia nianię na czarno - brak ubezpieczenia, żadnych składek do emerytury... NIC.
Ponawiam, czy wy chcielibyście pracować za te 800 zł. Pytam: z czego żyć? Mieszkanie, jedzenie, dzieci?
PS tłumaczenie o dużych wydatkach, kredytach jest dla mnie śmieszne.
Dotacje ze środków miasta mają żłobki i przedszkola. I tam zapłacisz mniej niż za nianię. Większość ludzi zatrudnia nianię na czarno - brak ubezpieczenia, żadnych składek do emerytury... NIC.
Ponawiam, czy wy chcielibyście pracować za te 800 zł. Pytam: z czego żyć? Mieszkanie, jedzenie, dzieci?
PS tłumaczenie o dużych wydatkach, kredytach jest dla mnie śmieszne.
tylko że zeby placic niani trzeba pracowac,a jak sie zarabia najnizsza krajowa to jak dac niani wiecej?
bylam niania i wiem ze to praca wymagajaca,ow iele trudniejsza niz np siedzenie na kasie. to odpowiedzialnosc za drugiego czlowieka,malego i bezbronnego
moim zdaniem placa dla nian powinna byc refundowana z srodkow miasta np.. n ale nasze realia sa takie ze sie nie da..
bylam niania i wiem ze to praca wymagajaca,ow iele trudniejsza niz np siedzenie na kasie. to odpowiedzialnosc za drugiego czlowieka,malego i bezbronnego
moim zdaniem placa dla nian powinna byc refundowana z srodkow miasta np.. n ale nasze realia sa takie ze sie nie da..
Najniższa krajowa to 1500 zł. brutto. Nie powinno się płacić mniej... Z jednej strony, czemu się dziwić, że ktoś płaci niani 800 zł., skoro same nianie tyle chcą? Inną sprawą jest zwyczajna, ludzka przyzwoitość.
172*5=860 zł. Jak z tego wyżyć? (I to, najczęściej na czarno.)
To oczywiście tylko i wyłącznie moje zdanie.
172*5=860 zł. Jak z tego wyżyć? (I to, najczęściej na czarno.)
To oczywiście tylko i wyłącznie moje zdanie.
Droga/i "gościu" nie wstydze się przyznać :-) Płacę tyle ile ustaliłyśmy. Jest to opieka codzienna więc pensja miesięczna wychodzi nie najgorsza. Oczywiście jedzonko mamy swoje ale niania/babcia i tak zawsze czymś swoim podkarmia mojego smyka. Obie strony sa zadowolone (przecież siłą niani nie zmuszam) a moje dziecko szczesliwe i "wymęczone" bo niania ma jeszcze dużo werwy do tarzania się po podłodze i innych zabaw. Jestem wypłacalna i zawsze na czas płacę niani za opiekę. Współpracujemy ze sobą już od roku. To czego tu się wstydzić? Pozdrawiam i życzę szczescia w poszukiwaniu wspaniałych i niedrogich niań
ja placilam 800 zl za jednego syna niani na Stogach, obie bylysmy zadowolone, stawke zaproponowala niania nie ja.
oprocz tego przynosilam codziennie oczywiscie jedzenie dla syna i wszystko co potrzebne, bo opieka jest u niani w domu
teraz ta sama niania opiekuje sie synkiem mojej przyjaciolki i rowniez chciala 800 zl.
oprocz tego przynosilam codziennie oczywiscie jedzenie dla syna i wszystko co potrzebne, bo opieka jest u niani w domu
teraz ta sama niania opiekuje sie synkiem mojej przyjaciolki i rowniez chciala 800 zl.
ja tez mam nianie, ktorej place 5 lz za godzine nad 3-latkiem,
to znajoma znajomych.dziewczyna mi powiedziala, jak to sie zrazaila, gdy zatrudnila sie do opieki nad dwojka dzieci, mialo byc 10 zl za godzine. po miesiacu uslyszala,ze zle sie opiekowala dziecmii( wczesniej nie bylo zastrzezn) i z lachy jej dadza 500 zl. ku przestrodze.
to znajoma znajomych.dziewczyna mi powiedziala, jak to sie zrazaila, gdy zatrudnila sie do opieki nad dwojka dzieci, mialo byc 10 zl za godzine. po miesiacu uslyszala,ze zle sie opiekowala dziecmii( wczesniej nie bylo zastrzezn) i z lachy jej dadza 500 zl. ku przestrodze.
ja opiekowalam sie dziecmi(* dwojka) za 5 zł na h i wiecej tego bledu nie popelnie,chcialam dac dzieciom duzo zabawy,opieki,ale rodzice zbzikowali,dluga historia.obecnie szukam rowniez dziecka pod opieke ale pol etatu lub dorywczo....
uwazam ze za jedno dziecko te 6-7 ,musi byc,plus kasa na jedzenie dla dziecka
uwazam ze za jedno dziecko te 6-7 ,musi byc,plus kasa na jedzenie dla dziecka
Ja mam nianię dorywczo i płacę jej 15zł/h i nie uważam że to dużo za solidną opiekę nad dzieckiem. Zwłaszcza tak jak ktoś wcześniej pisał że to jest opieka dorywcze i tylko na parę godzin więc nikt po 5 zł nie przyjedzie. Co innego jak to jest niania na stałę wtedy 15zł za godzinę bym nie dała ale to inna opcja
http://ogloszenia.trojmiasto.pl/praca-zatrudnie/poszukuje-opiekunki-do-3-letniego-chlopca-dorywczo-ogl4777915.html
Proszę tu realny dowód ile obecnie proponują rodzice opiekunce na Stogach.I nie jest to napewno stawka 10 zł. Wiem ,że to jest jedno ogłoszenie ,ale jedno z nielicznych , gdzie proponowana stawka to właśnie 5-7 zł.
Proszę tu realny dowód ile obecnie proponują rodzice opiekunce na Stogach.I nie jest to napewno stawka 10 zł. Wiem ,że to jest jedno ogłoszenie ,ale jedno z nielicznych , gdzie proponowana stawka to właśnie 5-7 zł.
Ja jako studentka, czyli zero profesjonalizmu, dostawałam za pilnowanie dziecka badz dwoch, jak rodzice szli do opery kina itp. 50 zł - a musialam je polozyc spac, i siedzialam i tv oglądalam...bylo to kolo 6 lat temu za 4 max5 godzin, przewaznie 19-23
Mi się wydaje, ze praca niani jest jak każda inna, dlaczego ma być gorzej opłacana, wrecz przeciwnie, pilnuje najwazniejszych "rzeczy" w domu. To jest jak z ochrona, jak Cię nie stać to nie wynajmujesz
Mi się wydaje, ze praca niani jest jak każda inna, dlaczego ma być gorzej opłacana, wrecz przeciwnie, pilnuje najwazniejszych "rzeczy" w domu. To jest jak z ochrona, jak Cię nie stać to nie wynajmujesz