Widok

Ile znaczy dobry sprzęt?

Tyle pisze się tutaj o sprzęcie i to najczęściej tym z tzw. wyższej półki. Mam więc pytaanie: Jak ważny jest dobry sprzęt przy osiąganiu wyników? Czy gdyby dać Banachowi na jakiś Bike Tour rower z hipermarketu (zakładając że nie rozleci sie do mety) to czy też by wygrywał?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Eliza zwroc uwage ze Twoje watki robia tu najwieksze zamieszanie :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Inwestowanie w dobry sprzet jest uzasadnione!!!!!!!! Gdybym teraz kupowala rower to kupiłabym ze 3 razy lepszy, bo teraz kombinuje w jakiej kolejności wymieniac czesci – a wiele mam do wymiany niestety. Jeździć się oczywiście da, ale acera/alivio to nie jest osprzęt do xc i przy takiej jezdzie zawodzi. Niestety kupując rower nie mialam pojecia ze taka jazda zacznie mnie krecic, wiec przyoszczędziłam i teraz tego zaluje…
Poza tym jak kogos stac to niech kupuje co mu się podoba, gdybym miala kasy jak lodu tez bym pewnie kupila xtr’a . A na makrokeszu jeździłam również i jak teraz sobie o to przypomne to…..dobrze ze się na nim nie zabilam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
adzia - znowuż - jeżeli się ścigasz to nie komentuję bo zapewne masz rację,
jeżeli tylko jeździsz w terenie to wyrzucisz pieniądze w błoto bo źle wyregulowane XTR'y nie działają lepiej od źle wyregulowanych Alivio. a te ostanie w zupełności wystarczają do nawet forsownej, rekreacyjnej jazdy w terenie, jak już pisałem do takiej jazdy wystarcza max LX, i na dokładkę zysk pomiedzy alivio a LX jest mały - jedyne nad czym moim zdaniem warto się zastanawiac to manetki i korba z suportem - reszta dobrze wyregulowana, smarowana i zadbana da dużo radochy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A Ty znowuż, jak taki osioł :) Nie kumasz, że jak ktos sidzi w rowerach to lubi na to wyrzucać pieniądze??!! Boże co za opornik !!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A własnie ze sie nie scigam, choc byc moze bede, ale nie zgadzam sie z toba grisza - acera jest do d......alivio mniej, ale mi to nie wystarcza. Duzo jezdze, prawie niezaleznie od pogody, rower dostaje ostro w kosc i niestety mój osprzęt zuzywa się o wiele szybciej i jest bardziej zawodny niż XT kumpla z którym jezdze.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Co to znaczy "nawet forsowna??" dla babci forsowna tzn: pojechac po bułki do sklepu, dla profika forsowna bedzie jazda po alpejskich górach. osprzet ALIVIO ACERA był robiony z przeznaczeniem do jazdy po chodnikach, po bezdrozach. Moze troche wytrzymaja jak bedziesz je smarował codziennie :-) ale komu chce sie grzebac codziennie w smarach. Uszczelnienie jest do bani, w błocie tyle syfu wchodzi w pisty manetki hamulce ze po 2 godzinach przestaje to funkcjonowac. Kiedys kupowałem tylne przerzutki (te z nizszej pólki) tak na zime bo szkoda mi było XTRa i wszystkie sie roz.....padły. Mam około 10 w piwnicy :-)). nawet XT zajechałem 3 sztuki, XTRa niedałem rady :-( hehehe.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja mam co innego korbe-suntour, manetki-alivio,przerzutke przednia-acera, tylnią-deore , kasete-s**** 5.0 na tyle mnie narazie stać i sadze ze jak dla mnie to ok!! Kilka razy w roku pojade w wysciugu a tak na codzien to potorze do mtb (kolo Kwidzyna ) no i po miescie dla mnie to jest na ta chwile dobry osprzet!!! pozdro!


LEWY
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
"Alivio has a reputation for style, value and great performance. Simple rugged design, 8-speed drive train and full compliment of advanced Shimano functions add up to a high-quality recreational mountain bike group" - o ile znasz angielski CX to sobie przeczytaj - to teks ze strony shimano.

mimo, że ważę 100 kilo mój napęd służy mi wiernie w zimie i w lecie, nie smaruję częściej niż przeciętnie, jedyne co bym zmienił to sposób mocowania korby, bo cztery krawędzie natarcia to trochę mało przy takich naprężeniach na materiale tak miękkim jak aluminium.

carlos - co do wydawania kasy na to co się lubi - wiesz, wydaję (a raczej wydawałem. bo ostatnio coś czasu brak) sporo kasy na żeglowanie (a raczej na picie w porcie bo za samo pływanie to mi nawet czasem płacili). ale żadna siła nie zmusiłaby mnie do wydania kasy na rejs na polpharmie czy mk cafe - pływanie na tych jednostkach ma sens wtedy gdy Ciebie tam chcą za darmo (pływałem gościnnie na Kingfisher i kilku ładnych swan'ach) lub płacą - inaczej jesteś tylko turystą pozującym na nie wiadomo kogo - łapiesz tę różnicę?

w skrócie - ten wątek traktuje o sensie wydawania kasy na sprzęt lepszej klasy - i o tym dyskutować usiłuję - za jak najbardziej uzasadniony uznaję spór czy alivio do jazdy w terenie wystarcza czy nie, bo tą metodą można wymienić doświadczenia, i może np. adzia (choć wcale nie musi) dojdzie do wniosku, że może warto pomysleć o drobnych zmianach w zakresie grup do LX zamiast ładować kasę w XTR'y.

natomiast sam - pisząc, że lubisz wydawać kasę na rowerowanie - przyznajesz, że robisz to często bez uzasadnienia prawda? to teraz spójrz na pytanie elizy, spójrz na to co ja napisałem, i odpowiedz sam sobie, kto tu jest opornikiem. już bardziej łopatologicznie tego wyjaśnić nie potrafię, więc over and out.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Koledzy/koleżanki... sezon się już dobrze rozpaczął, a Wy tutaj takie kłótnie urządzacie. Biker to biker bez względu na to czy ma XTR czy "składaka" liczy się to, że jeździ na rowerze;-)) Bo jak tak dalej pójdzie to będą się kłócić posiadacze ram z alu 6061 z tymi z 7001;-))

PS. To mi dopiero wyszedł OT post.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Michu. napisał(a):

> Biker to biker bez względu na to czy
> ma XTR czy "składaka" liczy się to, że jeździ na rowerze;-))

Michał popieram Cię w całości. Według mnie najważniejsze są chęci, a jak ktoś nie ma kasy to jeździ na tym na co go stać i jest tak samo pełnoprawnym Bikerem/Bikerką jak ten co ma najdroższy rower z kolekcji. Zresztą pisałem już to w tym temacie(jedna z pierwszych odpiwiedzi).
Wiadomo, że najfajniej by było aby każdy miał dostęp do jak najlepszego sprzętu, bo niedość że wyeliminowało by to podczas wyścigów element lepszego lub gorszego sprzętu, dając wszystkim równe sznase to jeszcze przy korzytaniu z najwyższej jakości sprzętu było by o wiele mniej awarii. Są to niestety tylko marzenia, ponieważ wiadomo, że nie każdego stać na sprzęt najwyższej klasy.

pozdROWER

P.S. Eliza jak widać jest tutaj na forum niezłym prowokatorem;-)
pozdrawiam
Żywy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
OKAY a więć GRISZY wystarczy alivio bo dobrze mu sie sprawuje i po co ma ładowac kase w lepszy sprzet jak na tym mu sie dobrze jezdzi. Komuś innemu to nie wystarcza bo preferuje agresywną jazde i robi duzo kilometrow w sezonie (napewno ALIVIO nie wytrzyma) A inny bedzie chciał miec XTRa choc nie bedzie wykorzystywał jego mozliwosci. Choćby po to zeby jezdzic na takim samym sprzecie jak jego idole. To wszystko co chciałem napisac na ten temat.
ps. I CAN SPEAK EANGLISH, AND READ TOO ;-)grisza napisał(a):
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie wszyscy znają - gdybyś nie znał służyłbym tłumaczeniem CX - w sumie uzgodniliśmy wspólne stanowisko - coś co Wy nazywacie wydawaniem kasy na to co się lubi, ja nazywam uleganiem marketingowi - i ok, po co się pienić o okreslenia.

shimano to biznes jak inne, mając nieliczną ale silną konkurencję nie mogą sobie pozwolić na odpuszczenie o milimetr pozycji "najlepszego" - stąd niedzielni rowerzyści z XTR'ami ("no bo przecież czasem jadę po lesie nie?"), mają świetnych marketingowców i każdy kto choć trochę orientuje się w mechanizmach wpływu zauważy na czym to polega (cialdiniego polecam do poduszki)

- po pierwsze wytworzyć grupę (w naszym przypadku "rowerzyści"), następnie grupę zróżnicować, ściganci, turyści, rekreacyjni, niedzielni, itd. następnie wytworzyć w tej grupie elitę lub kilka elit (powiedzmy, że zostaniemy przy "ścigantach" jako elicie) po czym uwspólnić produkty oferowane każdej z tych podgrup, dzieląc je na klasy - dla elity, aspirujących do elity, dla reszty, no i wykorzystać naturalny pęd ludzki do konkurowania z innymi i strojenia się w pawie piórka i XTR sam się sprzedaje - tak to w baaaaaardzo duzym uproszczeniu wygląda - rasa ludzka w kręgu kultury europejskiej to banda bezmyślnych baranów niestety (nie wyłączając mnie rzecz jasna).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
grisza napisał(a):

> rasa ludzka w kręgu kultury europejskiej
> to banda bezmyślnych baranów niestety (nie wyłączając mnie
> rzecz jasna).

To może tym optymistycznym akcentem zakończyć tę dyskusję ? ;)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Grisza.Weź proszę taki solidny rozpęd i przypierdol z calym impetem w jakiś obiekt stały bo takie głupoty piszesz, że naprawdę ręce opadają i najlepiej to idź stąd w p**** bo trep jesteś, nie znasz się i udajesz k**** wielkiego znawcę marketingu, psychologii, socjologii i nie wiadomo czego jeszcze. Buziaki
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
He he he... Carlos...chill out chlopie :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
carlos - a coś ponad epitety i dobre rady?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zauważyłam. Szkoda tylko że tak mało osób odpowiada na zadane przeze mnie pytanie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Trafnym uzasadnieniem jest, że wraz ze wzrostem umiejętności i chęci
człowiek dąży do perfekcji, czyli tym samym pakuje kasę w tzw "dobry sprzęt".

Producenci shimano jako sprzęt z najwyższej półki proponują XTR, ale nie napiszą "Nasze produkty (z niższej półki zaczynając od tępionej przez was acery) uważamy za niezdatne do jazdy w terenie". Nie napiszą tak bo tu chodzi o marketing.

Broniąc alivio i LX`y wiem dobrze, że są słabsze, a nadal staram sie udowodnić swoją rację.

Wydawanie pieniędzy przez człowieka który stoi na wysokiej pozycji, wymaga od niego kupna drogiego sprzętu, kóry go w pewien sposób reprezentuje, oraz wyraża jego miejsce w hierarchi społecznej, np. Dyrektor dobrze prosperującego przedsiębiorstwa uważa że nie jest godzien takiego sprzętu z hipermarketu. To nie ważne czy potrafi jeździć jak profejonalista, lecz liczy się owe posiadanie i wtedy można nazwać go snobem.

Zawodnik który stoi na dość wysokim szczeblu w sporcie, czyli coś osiągnął, nie pojedzie juz na altusie, tylko na XTR`ze, a to dlatego, że:
Po pierwsze (mniej ważne) no bo co by powiedziało jego środowisko,
A po drugie to doświadczenie sprawiło, że warto zainwestować w "prime quality technology", bo te komponenty mają gwarancję od producenta który zapewnia, że akurat ten produkt jest niezawodny i wręcz idealny do ciężkiej jazdy wymagajęcej od nas aby przy jak najmniejszym wysiłku osiągnąć jak najlepszy wynik.

Rowerowanie niestety nie jest tanim sportem i wymaga od sportowca dużego wkładu piniędzy w to by jego oczekiwania wobec sprzętu zostały zaspokojone, więc nie rozumiem po co Grisza tak stoi przy swoim, a Krzyżaka czemu mówi, że wszystko co nie jeździ na XTR`ze to tragedia.
Podejrzewam, że umiejętności rowerzysty są dostosowane do sprzętu, czyli nawet jak masz to "nędzne" alivio, przy dużym uporze jesteś w stanie "dokopać" komuś na sprzęcie z najwyższej półki.

P.S Nawet nie macie pojęcia jaką przyjemność sprawia mi jak na zawodach wyprzedzę kogoś na moim "gównianym" alivio kogoś na sprzęcie z wyższej półki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
heh zaraz zaraz Maciass gdzie tak napisalem? :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
widać to między wierszami
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry