Widok

JAKI typ kobiet lubimy najbardziej ??

Witam!!
To oczywiście pytanie do Kolegów ...
Jaki typ kobiet podoba nam się najbardziej? Uroda, charakter, jakiego typu i czy ma znaczenie, i jakie?
Dla mnie: uroda - dowolna, byle nie anorektyczka ani nie puszysta; charakter - bardzo ważny. Typ charakteru: miła, ale niekoniecznie 'owieczka'; nie taka nieśmiała, zawsze potakująca ... Ja lubię czasem nawet się trochę pokłócić z nią, lubię gdy jest dziewczyną ' z charakterem'. Nawet gdy się dogadujemy to lubię, gdy ma własne zdanie, gdy potrafi również sama podejmować inicjatywę, gdy przejmuje ją w momencie, gdy ja się waham (czasem się zdarza:), gdy wspiera mnie duchowo i oczekuje tego samego ... Gdy jest osobą stanowczą i wiedzącą, czego chce (dla mnie nie ma nic gorszego niż stan niezdecydowania i 'zawieszenia'). Nie chodzi o to, aby miała charakter władczy - raczej o to, aby miała charakter partnerski, typowo partnerski, czuła się mi równa i wiedziała, czego oczekuje ode mnie. Również wolę, aby nie było za dużo niedomówień - trochę tajemniczości dodaje kobiecie uroku, ale gdy jest takowej za dużo, albo raczej : jest ona w sprawach, które powinny być jasne i oczywiste, to nie jest za dobrze, i takiej 'notowania' u mnie spadają ... Ech, kiedyż to znajdę taką właśnie? Przecież takie są, nawet jeśli większość jest nieśmiała i - bez urazy - zakompleksiona.

Dobra, w moim wywodzie mam na myśli dziewczynę, która ma być życiową partnerką - czy to narzeczoną, czy żoną, czy 'muzą'. Nie chodzi mi o koleżanki i znajome, ani nawet o przyjaciółki; potrafię się przyjaźnić z osobami o różnych charakterach, rownież z nieśmialymi. W uczuciach damsko-męskich wolę taki profil jak podałem ...

Ciekawi mnie też (i nie jest to podryw, hehe!:) ) czy tego rodzaju dziewczyny są na tym forum ??? :) Mi się wydaje, że tak, i że wiem nawet kto to, ale nie powiem :)

Heh, mam nadzieję poznać typy innych Kolegów ... Oraz opinie Koleżanek co o tym myślą... :)

Pozdrawiam!!
Krzysiek
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

A ja przeczytałam:)
I już wiem, jak się ubrać
na forumowe spotkanie;D
I jaki mam mieć dotyk,
gdy podam swą dłoń na powitanie;)))
Anty, jesteś już mój!!;))
Od dziś jeżdżę 118;)

Pozdrawiam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Judyta;-) napisała:

> hmm...i tu się z Tobą nie zgodzę, bo podobnie jak moje
> poprzedniczki jestem zdania, że to kobieta ostatecznie
> "wybiera" mężczyznę lub go "odrzuca", a wiesz czemu?...bo jak
> pojawia się jakiś koleś, co to robi słodkie oczka to
> ostatecznie ona przecież decyduje, czy jej się te oczka
> podobają, czy powie "goodbye"...takie są reguły, i właśnie
> dlatego, że to mężczyzna zwykł zdobywać kobietę...albo zostaje
> wybrany, albo idzie się paść...;)))))

To jest prawda, Judyto . Kobieta wybiera - zgadza sie ... Aale ... Przeciez ten 'wybrany' facet tez nie musi byc zadowolony, prawda?? Nie musi tego chciec ... Moze sie rozmyslic ... Moze odrzucic Wiec ostatecznie, to kobieta ma wiecej do roboty ... Musi sie bardziej nameczyc :) Facet musi tylko troche 'pobajerowac' i - poniewaz wie, ze z jego bajerowania moze nic nie wyjsc - wiec moze sie nie przejmowac tak bardzo 'porazka' ... Podczas gdy kobieta przebiera,wybiera, zastanawia sie, nie tylko nad tym, czy tego kogos chce, ale tez stara sie zwrocic na siebie uwage ...

Heh, a moze czas na mala 'rewolucje' co do tego, ze facet zdobywa kobiete ? Jakze by przyjemnie bylo, gdyby to grupka dziewczyn sie zalecala do faceta ... :) czasem tak bywa, prawda ?? :) Ja lubie, gdy wszystko dziala w dwa kierunki, gdy sa sytuacje obu typow. Gdy zycie toczy sie w sposob wymykajacy sie stereotypom, ramom kulturowym i innym ograniczeniom. Wtedy widze potege Czlowieka ... Heh, zaczynam zmieniac temat, musze sie palnac (PUM!)

Pozdrawiam!!
Krzysiek
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
chiev napisał(a):

> a co do dziewczyn : samice to samice..jest tak jak
> mówią..możesz sie nie wiem jak przymilac a ona i tak sama
> wybierze tego od którego czuje prawdziwego samca...

PRAWDZIWEGO SAMCA ??
Co przez to rozumiesz, chiev?
Jesli 'twardziela' - to przeciez nie kazda dziewczyna lubi 'twardzieli' . Znam dziewczyny, ktorych faceci sa drobni, skromni, niesmiali i pewnie niezbyt silni; nie sa tez znanymi gwiazdorami. A mimo to dziewczyny te ida za nimi - jak w dym, i widac ze ich naprawde kochaja ...

Ja nie lubie pojecia 'samiec' i 'samica' - to kwestia wychowania chyba ... Nie lubie epatowania 'biologizmem' czy jak to nazwac ... Ja wole raczej pojecia takie jak 'damy' i 'dzentelmeni' , badz (bardziej po polsku) "panie" i "panowie" ...

Pozdrawiam!!!
Krzysiek
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Judyta;-) napisała:

> takie są reguły, i właśnie
> dlatego, że to mężczyzna zwykł zdobywać kobietę...albo zostaje
> wybrany, albo idzie się paść...;)))))
>

Heh, jeszcze jedna mysl (a wlasciwie to ta poprzednia, tylko inaczej sformulowana) :
przeciez temu facetowi nie musi zalezec, aby, za wszelka cene, byc zaakceptowanym i zauwazonym ... Dlatego nie kazdy placze i z bolu usycha, gdy zostanie odrzucony ... Ja np. wole byc sam niz z kims kto mi nie odpowiada (a nie odpowiadaja mi tylko klamczuchy - ich nie cierpie; poza tym jestem otwarty, acz i kawal drania ze mnie:) hehe ;) )

Pozdrawiam!!
Krzysiek
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Krzychu_25 napisał:

> kawal drania ze mnie:)

a to ciekawe... ;)))
kto by sie spodziewał...
Krzychu drań... ale czy aby nie za zimny??
:))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
affe napisał(a):

> Krzychu_25 napisał:
>
> > kawal drania ze mnie:)
>
> a to ciekawe... ;)))
> kto by sie spodziewał...

no właśnie ;) ... tak na pierwszy rzut oka, milutki jestem, prawda ?? :)) ;)
> Krzychu drań... ale czy aby nie za zimny??
> :))

Heh, jak to ktoś śpiewał:
"już taki jestem, zimny drań
I dobrze mi z tem, bez dwóch zdań
Bo w tym jest rzeczy sedno,
Że jest mi wszystko jedno -
Już taki jestem, zimny drań!"

;) Czasem jednak mi (łotrowskie) serce drgnie ... Czasem nawet mocniej ... :) Ostatnio - dosyc czesto ... :)

Drańsko :) Pozdrawiam!!
Krzysiek
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Krzychu_25 napisał:

> tak na pierwszy rzut oka, milutki jestem, prawda ??

i co ja mam teraz odpowiedziec??
jeszcze sie wyda ze kłamczuchą jestem i przestaniesz mnie lubić... ;P

a co do tych drgań serca... to ja nie wiedzialam ze dranie mają takowe...
no prosze...
ale to moze byc cos poważnego... na wszelki wypadek moze lepiej zasięgnąć porady kardiologa ;))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
affe napisał(a):

> Krzychu_25 napisał:
>
> > tak na pierwszy rzut oka, milutki jestem, prawda ??
>
> i co ja mam teraz odpowiedziec??
> jeszcze sie wyda ze kłamczuchą jestem i przestaniesz mnie
> lubić... ;P

... a skad wiesz ze ja w ogole Cie lubie ??? :) ;)) ;)

> a co do tych drgań serca... to ja nie wiedzialam ze dranie mają
> takowe...
> no prosze...

... dziw natury, prawda ?? :)) A moze to nie serce, tylko taki ukladzik symulujacy jego bicie? ;) W koncu tacy jak ja musza czyms maskowac swoje dranstwo :)) "bez serc, bez ducha, to szkieletow ludy ... " - jak to pisal Mickiewicz :)) ale teraz technika idzie do przodu, wiec by sie w grobie przewrocil :)

> ale to moze byc cos poważnego... na wszelki wypadek moze lepiej
> zasięgnąć porady kardiologa ;))

Eeech, kardiolog nie pomoze ... ;)) :( Tu potrzeba (tu mi sie urwalo bo drgania zaczely byc niebezpieczne) :)

Łotrowsko Pozdrawiam!!!
Krzysiek "The Rogue"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
affe napisała:

> Krzychu drań...

tio się wie :)

> ale czy aby nie za zimny??
> :))

Dla kogo ? Do czego ? Wg jakich miar ? :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Krzychu_25 napisał:

> ... a skad wiesz ze ja w ogole Cie lubie ??? :) ;)) ;)

my kłamczuchy lubimy zakładać, ze wszyscy nas lubią....
takie samooszukiwanie sie.... :))

a poza tym... jak pokazuje doświadczenie... dranie miewają do mnie słabość... ;))

z kardiologicznym (wciąż i jednak) pozdrowieniem :))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
affe napisał(a):

> Krzychu_25 napisał:
>
> > ... a skad wiesz ze ja w ogole Cie lubie ??? :) ;)) ;)
>
> my kłamczuchy lubimy zakładać, ze wszyscy nas lubią....
> takie samooszukiwanie sie.... :))

samo-oszukiwanie-się ? :) A może jednak pełna świadomość tego jak jest naprawdę :) ;))) i wciskanie innym swojego wyimaginowanego obrazu na siłę?? :)) ;)) Czyli: taki pokerowy blef ???? :) ;)))

WOW ... Pasuje do mojego obrazu świata, więc podoba mi się :) ;)

> a poza tym... jak pokazuje doświadczenie... dranie miewają do
> mnie słabość... ;))

A temu nie zaprzeczam ... Madame :)

> z kardiologicznym (wciąż i jednak) pozdrowieniem :))

Nadal "z łotrowskim" (kto się łotrem urodził, ten łotrem pewnie i .... ech, nie chcę o tym ostatnim mówić! ani nawet myśleć :) ;) )
-- Krzysiek
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Judyta;-) napisał(a):

> hmm...i tu się z Tobą nie zgodzę, bo podobnie jak moje
> poprzedniczki jestem zdania, że to kobieta ostatecznie
> "wybiera" mężczyznę lub go "odrzuca", a wiesz czemu?...bo jak
> pojawia się jakiś koleś, co to robi słodkie oczka to
> ostatecznie ona przecież decyduje, czy jej się te oczka
> podobają, czy powie "goodbye"...takie są reguły, i właśnie
> dlatego, że to mężczyzna zwykł zdobywać kobietę...albo zostaje
> wybrany, albo idzie się paść...;)))))

No i ja jestem takiego samego zdania jak Ty...ale nie jak Twoje poprzedniczki, bo one pisza ze to kobieta zdobywa gfaceta, a Ty piszesz ze to ona ma ostateczne zdanie, i Ty masz calkowita racje.....To kobieta mowi czy zaakcptuje podryw czy nie, ale to facet wybiera czy ja poderwac czy nie......

Zdobywanie kojarzy mi sie z mysliwymi....wiec facet jest mysliwym, a kobieta jest zwierzyna.....facet poluje, on wybiera zwierzyne ktora chce zdobyc, a zwierzyna gra z nim w swoista gre, i albo zechce dac mu sie upolowac albo nie, no ale jezeli facet nie zacznie polowania, to niestety ale zwierzynka nie ma co zaczynac gry, bo nie ma drugiegozawodnika....bo do tanga trzeba dwojga;)

Tak wiec dojdzmy do porozumienia ze facet zdobywa, ale kobieta musi chcec byc zdobyta
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
chiev napisał(a):

> Anty ..ja ciebie chyba zaczne podziwiac..czy ty nie masz z kim
> pogadac że takie długie posty walisz ???

samo napisanie takiego posta to chwilka, z 10-15 minut...znajac tempo pisania innych, i to twoje stwierdzienie moge przypuszczac ze na napisanie swoich postow poswiecamy tyle samo czasu;)

> przeciez chyba nie jestes aż tak naiwny zeby myslec że kogos az
> tak obchodzi co myslisz żeby czytac takie elaboraty !!!!! (?)

Jestem tak naiwny, pozatym napisanie takiego posta jest dla mnie duza przyjemnosci, bo nie latwo jest cos takiego napisac, taki post bardzo rozwija, czlowiek wie jak wyglada jego ideal, ale ma go w glowie, sa to luzne mysli, nie latwo to przelac na tekst.....dla ciebie to samica to samica, nie chcesz lub nie potrafisz okreslic jaka ona ma byc, co ma soba reprezentowac, jakie ma miec cechy charakteru itp....sprobuj a sam sie przekonasz ze to niezwykle trudne;)....

Pozatym nikt nie kaze ci czytac mojego wpisu, krzychu zadal pytanie i ja odpowiedzialem na nie....masz racje ze wyszlo to strasznie dlugie, i czesto pisze za dlugie posty, ale w tym wypadku nie dalo by sie tego skrocic....no chyba ze bym to napisal tak jak ty:P ale to by bylo takie "nie moje" :D

>
> a co do dziewczyn : samice to samice..jest tak jak
> mówią..możesz sie nie wiem jak przymilac a ona i tak sama
> wybierze tego od którego czuje prawdziwego samca...i to bez
> względu na to czy zostanie twoja zona czy tez nie ;) ;) ;)

No tak ale pytanie czy chcesz sie nie wiem jak przymilac? przeciez musisz miec jakis typ doktorego sieprzymilasz;) no chyba nie przymilasz sie do kazdej napotkanej laski z nadzeja ze wkoncu ktoras postanowi cie wybrac? to chyba Ty decydujesz ktorej dasz mozliwosc by cie wybrala?
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zaczynam sie bac.....:D
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witaj Krzysiu 25 :)

Twoja wypowiedź niesamowicie mnie rozweseliła :))) Nie jestem chodzącym ideałem ;). I niestety moje serduszko już należy do jednego mężczyzny. Tak jak napisałeś, każdy ma swój określony typ kobiety bądź mężczyzny. Ale z tym kreowaniem to nie wiem czy dobrze mnie zrozumiałeś.Chodziło mi oto, że będąc z kimś podświadomie próbujesz się jakoś dostosować do wizji IDEAŁU tej drugiej osoby i tak Ci to wchodzi w krew,aż stanie się częścią Ciebie ( oczywiście jeżeli to współgra z samym Tobą ). Potem gdy następuje zmiana partnera powtarza się to samo i znowu dodajesz coś do swojej osobowości...i tak w kółko.W końcu stajesz się poniekąd inną osobą niż byłeś np 10 lat temu (chodzi mi o związek,wygląd ip. )

Pozdrawiam Cię cieplutko :)
Nefretete
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nefretete napisał(a):

> Twoja wypowiedź niesamowicie mnie rozweseliła :))) Nie jestem
> chodzącym ideałem ;). I niestety moje serduszko już należy do
> jednego mężczyzny.

"NIESTETY"?
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej...antyspołeczny,nie łap mnie za słówka tak :), wiesz dobrze o co chodziło. Jak bardzo cie to razi to sie poprawię...

Moje serce należy już do innego mężczyzny :))))))))

Pozdrawiam i miłego dnia życzę :)
Nefretete
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chiev, po raz kolejny szukasz dziury w całym.
Po stokroć wolę elaboraty Antka niż twoje wyimaginowane i płytkie komentarze.Zastanów się czy powszechne krytykowanie wszystkich wokół Ci w czymś pomaga.Chyba,że w pieszczeniu własnego ego.
Pozdrawiam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Przeczytałam wiele wypowiedzi dotyczących kobietek na tym forum i pragnę dodać kilka słów. Sądząc po nicku jesteś Krzysiu młodym mężczyzną. Cieszy mnie fakt podjęcia właśnie tego tematu. Myślę, że jeśli weźmiesz sobie pod uwagę niektóre wypowiedzi (szczególnie kobiet), będziesz wspaniałym partnerem dla którejś z nich. Jestem kobietą po tzw. przejściach i muszę się przyznać, że moje marzenia dotyczące udanego związku właśnie się spełniają. Poznałam wspaniałego mężczyznę, dażymy się uczuciem. Jest cudownie. Ponieważ jestem kobietą niesamowicie romantyczną i uczuciową zawsze marzyłam o takim właśnie partnerze, który obsypywałby mnie kwiatami bez specjalnej okazji, o kolacjach przy świecach, współnych wyjazdach poza miasto, na wycieczki, wyjściach do kina, teatru, na spacery, nawet na mecze piłki nożnej. Bardzo wiele rozmawiamy o swoich uczuciach. Jeśli są jakieś problemy rozmawiamy i staramy się je rozwiązać. Jeśli zdarzy się, że mój ukochany powie mi coś, co nie jest dla mnie zbyt miłe, wystarczy, że mnie przeprosi, ucałuje i jest oki. Oczywiście mówię, czym mnie uraził. Niestety nasza natura jest inna. Pragniemy, by mężczyzna zapewniał nas ciągle o swojej miłości. Ale już takie jesteśmy. Pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Amanda napisała:

> Niestety nasza natura jest inna.
> Pragniemy, by mężczyzna zapewniał nas ciągle o swojej miłości.
> Ale już takie jesteśmy. Pozdrawiam

NIESTETY ?? :)
To jest właśnie piękne! :) I daje nam, facetom, bardzo duży powód do radości - możemy bowiem ciągle - jak to napisał Julian Tuwim (parafrazując) - pozostawać pod wrażeniem, które robimy na kobiecie ... Ech. :)

-- Krzysiek

PS. Zycze Tobie, i Twojemu Wybranemu SZCZESCIA w Waszym zwiazku !!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Towarzyskie

Moja kobieta nie ma ochoty na seks (59 odpowiedzi)

Szlag mnie juz trafia ! Doradzcie cos... Jestesmy z Moja Kobieta 9 lat razem. Jestesmy fajna...

do góry