Widok
Ma dobry PR, ale spróbuj z tym żyć!
Rozmawiasz z dziewczyną, a oczy same idą ci w stronę jej dekoltu, podnosisz oczy, myślisz sobie "patrz jej w oczy, w oczy!" a po chwili znów patrzysz w dekolt i łapiesz się na tym że myślisz o tym jakie ma fajne cycuszki. I teraz pomyśl że to dolegliwość dotyka cię w kontaktach z większością kobiet, działa na nieletnie, na stare, na nieatrakcyjne, nawet na te których nawet nie lubisz. I musisz to kontrolować, znaleźć pewną równowagę, bo jeśli za dużo lub za mało "ćpasz" to nie wiesz czy aby pewnego dnia nie stracisz nad sobą kontroli.
Ciężko być dobrym człowiekiem z taką dolegliwością a nie ma sposobu by się od niej uwolnić.
Najgorzej jak się ma dziewczynę lub żonę, bo ona jak, społeczeństwo i kultura w której żyjesz nakładają na ciebie pewne zasady, stają się strażnikami Twojej dolegliwości, swoistymi oprawcami. Pokusa i kara - do tego to się sprowadza.
Gdyby jakaś kobieta poczuła naszą dolegliwość szybko by zmieniła zdanie, uznając tą swoją jako niewinną niedogodność która wcale im nie przeszkadza.
Oczywiście istnieje pewna grupa ludzi która uważa że to nie dolegliwość, że jest to przyjemne uczucie, i że powinniśmy zmienić wszystko inne, uwolnić tą dolegliwość od wszystkich ograniczeń.
Każdy z każdym, ze wszystkim, wszędzie - panseksualizm.
Moim zdaniem nie jest to rozwiązanie, to zatracenie, rezygnacja z człowieczeństwa na rzecz bycia... nie wiem nawet czym, bo nawet wśród zwierząt tylko bonobo zbliża się do takiego stylu życia jaki byśmy sobie stworzyli.
Prawdą jest że mężczyźni w lepszym lub gorszym stopniu nauczyli się żyć z tą dolegliwością, nie oznacza to jednak że jest nam łatwo i że jest ona przyjemna. Faceci już mają taką naturę, że godzą się z tym czego nie mogą zmienić:)
Rozmawiasz z dziewczyną, a oczy same idą ci w stronę jej dekoltu, podnosisz oczy, myślisz sobie "patrz jej w oczy, w oczy!" a po chwili znów patrzysz w dekolt i łapiesz się na tym że myślisz o tym jakie ma fajne cycuszki. I teraz pomyśl że to dolegliwość dotyka cię w kontaktach z większością kobiet, działa na nieletnie, na stare, na nieatrakcyjne, nawet na te których nawet nie lubisz. I musisz to kontrolować, znaleźć pewną równowagę, bo jeśli za dużo lub za mało "ćpasz" to nie wiesz czy aby pewnego dnia nie stracisz nad sobą kontroli.
Ciężko być dobrym człowiekiem z taką dolegliwością a nie ma sposobu by się od niej uwolnić.
Najgorzej jak się ma dziewczynę lub żonę, bo ona jak, społeczeństwo i kultura w której żyjesz nakładają na ciebie pewne zasady, stają się strażnikami Twojej dolegliwości, swoistymi oprawcami. Pokusa i kara - do tego to się sprowadza.
Gdyby jakaś kobieta poczuła naszą dolegliwość szybko by zmieniła zdanie, uznając tą swoją jako niewinną niedogodność która wcale im nie przeszkadza.
Oczywiście istnieje pewna grupa ludzi która uważa że to nie dolegliwość, że jest to przyjemne uczucie, i że powinniśmy zmienić wszystko inne, uwolnić tą dolegliwość od wszystkich ograniczeń.
Każdy z każdym, ze wszystkim, wszędzie - panseksualizm.
Moim zdaniem nie jest to rozwiązanie, to zatracenie, rezygnacja z człowieczeństwa na rzecz bycia... nie wiem nawet czym, bo nawet wśród zwierząt tylko bonobo zbliża się do takiego stylu życia jaki byśmy sobie stworzyli.
Prawdą jest że mężczyźni w lepszym lub gorszym stopniu nauczyli się żyć z tą dolegliwością, nie oznacza to jednak że jest nam łatwo i że jest ona przyjemna. Faceci już mają taką naturę, że godzą się z tym czego nie mogą zmienić:)
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
Polemika z tak ciasnym umysłem jest bez sensu. Masz swoje zdanie i ja to szanuję, aczkolwiek nie zgadzam się z nim.
Ale tak to już jest że zaczynamy widzieć problem dopiero wtedy kiedy zaczyna dotyczyć nas bezposrednio lubo kogos z naszych bliskich.
Ciekawe czy gdyby Twoja kobieta urodziła Ci hermafrodytę to nadal uważałbyś to za przestępstwo.
Albo jakby Twój syn oswiadczył że jest gejem ....
Najwidoczniej Ciebie takie problemy nie dotyczą więc pozwalasz sobie na taką skrajną nietolerancję i krytykę.
Ale tak to już jest że zaczynamy widzieć problem dopiero wtedy kiedy zaczyna dotyczyć nas bezposrednio lubo kogos z naszych bliskich.
Ciekawe czy gdyby Twoja kobieta urodziła Ci hermafrodytę to nadal uważałbyś to za przestępstwo.
Albo jakby Twój syn oswiadczył że jest gejem ....
Najwidoczniej Ciebie takie problemy nie dotyczą więc pozwalasz sobie na taką skrajną nietolerancję i krytykę.
Nieprawda, wcale nie szanujesz mojego zdania, inaczej nie nazywałabyś mnie ciasnym umysłem. Jesteś dokładnie taka jak ja, a nawet gorsza, jesteś jak te homiki. Ja potrafię się przyznać do swojej nietolerancji, oni nawołują do nietolerancji jednocześnie będąc nietolerancyjnymi. Nazywają to "nietolerancją dla nietolerancji", czyli wszystko co oni lubią jest przejawem tolerancji i jest dobre, a każdy kto ma inne zdanie jest nietolerancyjnym i trzeba go zwalczać (oni posuwają się o krok dalej, bo oni chcą takich ludzi zamykać - i są kraje że tak się to załatwia).
Ja mimo że się z czymś nie zgadzam jestem bardziej tolerancyjny od Ciebie. Bo wprawdzie czegoś nie akceptuje, ale nie mówię nic w stylu "jesteś głupi, nie warto z tobą gadać".
Biorąc pod uwagę oryginalne znaczenie tolerancji, a nie to wymyślone przez LGBT, to ja jestem tolerancyjny, a Ty i oni - nie.
Nic nie mówiłem o hermafrodytach a o transach, którzy będąc określonej płci, nazywają siebie przedstawicielami przeciwnej, domagają się by świat ich tak traktował i za takich się podają. W efekcie dopuszczają się oszustwa. Pomyśl jakby to było jakbyś poznała faceta, poszlibyście na kilka randek, byłoby miło, wpadł by ci w oko, zakochałabyś się, a jak doszło by do wiadomej sytuacji okazałoby się że on jest panienką? Jak dla mnie to przestępstwo - podawanie się za inną osobę. Dla nich to jednak standard.
Są już miejsca na świecie że takim osobom daje się prawo by korzystali np z łazienek przeciwnej płci. W japonii pozwalają dzieciom chodzić do szkoły jako osoby płci przeciwnej, zmuszając przy tym inne dzieci by uczestniczyły w tym teatrzyku. W efekcie to się rozejdzie po świecie jak wirus. Tworząc mode na wychowywanie dzieci bez postrzegania ich przez pryzmat płci (np dawanie chłopcom różowych ubrań i lalek) zachwieje się ich świadomością płciową, one same nie będą wiedziały kim są...
To się wiąże z wieloma problemami psychicznymi, dla nich i dla otoczenia. I to w imię tolerancji? To może później w ramach tolerancji pozwolić pedofilom opiekować się dziećmi?
Myślisz że mnie ten problem nie dotyczy? On dotyczy nas wszystkich, bo taki jaki sobie zbudujemy świat, w takim będziemy żyć. Ta..."tolerancja" jak ją zwą środowiska LGBT, czy może już powinienem powiedzieć LGBTQ, to tak naprawdę walka o panseksualizm, to pełna zgoda na wszystkie zboczenia w każdej formie i natężeniu - zero ograniczeń.
Próbowano to już kilka razy, nigdy nie wyszło to ludziom na zdrowie.
Ja mimo że się z czymś nie zgadzam jestem bardziej tolerancyjny od Ciebie. Bo wprawdzie czegoś nie akceptuje, ale nie mówię nic w stylu "jesteś głupi, nie warto z tobą gadać".
Biorąc pod uwagę oryginalne znaczenie tolerancji, a nie to wymyślone przez LGBT, to ja jestem tolerancyjny, a Ty i oni - nie.
Nic nie mówiłem o hermafrodytach a o transach, którzy będąc określonej płci, nazywają siebie przedstawicielami przeciwnej, domagają się by świat ich tak traktował i za takich się podają. W efekcie dopuszczają się oszustwa. Pomyśl jakby to było jakbyś poznała faceta, poszlibyście na kilka randek, byłoby miło, wpadł by ci w oko, zakochałabyś się, a jak doszło by do wiadomej sytuacji okazałoby się że on jest panienką? Jak dla mnie to przestępstwo - podawanie się za inną osobę. Dla nich to jednak standard.
Są już miejsca na świecie że takim osobom daje się prawo by korzystali np z łazienek przeciwnej płci. W japonii pozwalają dzieciom chodzić do szkoły jako osoby płci przeciwnej, zmuszając przy tym inne dzieci by uczestniczyły w tym teatrzyku. W efekcie to się rozejdzie po świecie jak wirus. Tworząc mode na wychowywanie dzieci bez postrzegania ich przez pryzmat płci (np dawanie chłopcom różowych ubrań i lalek) zachwieje się ich świadomością płciową, one same nie będą wiedziały kim są...
To się wiąże z wieloma problemami psychicznymi, dla nich i dla otoczenia. I to w imię tolerancji? To może później w ramach tolerancji pozwolić pedofilom opiekować się dziećmi?
Myślisz że mnie ten problem nie dotyczy? On dotyczy nas wszystkich, bo taki jaki sobie zbudujemy świat, w takim będziemy żyć. Ta..."tolerancja" jak ją zwą środowiska LGBT, czy może już powinienem powiedzieć LGBTQ, to tak naprawdę walka o panseksualizm, to pełna zgoda na wszystkie zboczenia w każdej formie i natężeniu - zero ograniczeń.
Próbowano to już kilka razy, nigdy nie wyszło to ludziom na zdrowie.
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
A takie powiedzenie słyszałes??????
cytuję, hihihi:
Męzczyźni rządzą światem, ale kobiety rządzą męzczyznami hahhhaaaaaaaaaa !!!!!!!!!!!!!
;)
ps. wychodzi na to, ze nie wiedzą, ze się nimi rządzi ;P I mają wyobrazenie, ze to oni trzymają pałeczkę, a tym czasem...
BABKI RZĄDZĄ, gdy faceci o tym nawet nie wiedzą heh ;)
cytuję, hihihi:
Męzczyźni rządzą światem, ale kobiety rządzą męzczyznami hahhhaaaaaaaaaa !!!!!!!!!!!!!
;)
ps. wychodzi na to, ze nie wiedzą, ze się nimi rządzi ;P I mają wyobrazenie, ze to oni trzymają pałeczkę, a tym czasem...
BABKI RZĄDZĄ, gdy faceci o tym nawet nie wiedzą heh ;)
I tak skromnie zauważę że minęły 32 godziny od napisania tamtej wiadomości. Jakby jakiś facet poczuł coś wyjątkowego w związku z moją wiadomością, czym koniecznie chciałby się podzielić, to pewnie już by napisał.
Tylko wiesz, z jednej strony się ze mną zgadzają, a z drugiej wolą tego głośno nie mówić;) Zwłaszcza że wdając się w dyskusję, temat mógłby się rozwinąć, a w odróżnieniu od Was, my nie lubimy narzekać na naszą "dolegliwość";)
Tylko wiesz, z jednej strony się ze mną zgadzają, a z drugiej wolą tego głośno nie mówić;) Zwłaszcza że wdając się w dyskusję, temat mógłby się rozwinąć, a w odróżnieniu od Was, my nie lubimy narzekać na naszą "dolegliwość";)
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"