Widok
Jak przekonać męża do powrotu?
Miesiąc temu zostawił mnie mąż wyprowadził się bez uprzedzenia kiedy byłam w pracy. Na początku twierdził że chce odpocząć teraz mówi że już nie wróci. Unika kontaktu ze mną, nie chce się spotkać, dlaczego? Od jego byłej kochanki wiem że zradzał mnie od lat. Zdradzał jeśli tak można to nazwać również kochankę. Ostatnio kiedy z nim rozmawiałam prosząc, no może żądając aby dołożył się do rachunków obraził mnie. Jednak następnego dnia napisał dwukrotnie że przeprasza. Nie wiem co się dzieje, wiem że jest draniem i kłamcą a mimo to jestem gotowa mu pomóc i dalej z nim być. Proszę niech ktoś mi powie co robić.
Myślę że to miłość, bo gdyby tak nie było to chyba gdyby tak nie było to bym wykorzystała wszystko co wiem i go zniszczyła a tak nie chce tego robić. Może to śmieszne ale wydaje mi się że on jest chory i trzeba mu pomóc. Nadal nie mogę uwierzyć w to co usłyszałam ja znałam innego człowieka wrażliwego.
mam podobnie małżonka , pierw założyła sprawę rozwodowa ,później sie wyprowadziła .
wszystko pod pretekstem ze "nie chce już być ,mieszkać z tobą " i " znajdź sobie inna bo ja to ........ nie chce mieć cie nawet w d.... "
daj sobie czas , znajdź zajęcie które zaabsorbuje uwagę , po jakim czasie i jeszcze trochę oswoisz sie z rzeczywistością .
do czasu kiedy nie nastapi rozwod musisz sie pogodzic z tym ze wracasz do pustego domu ,nikt nie czeka i nie przyjdzie ,a w nocy nie ma sie do kogo przytulic
wszystko pod pretekstem ze "nie chce już być ,mieszkać z tobą " i " znajdź sobie inna bo ja to ........ nie chce mieć cie nawet w d.... "
daj sobie czas , znajdź zajęcie które zaabsorbuje uwagę , po jakim czasie i jeszcze trochę oswoisz sie z rzeczywistością .
do czasu kiedy nie nastapi rozwod musisz sie pogodzic z tym ze wracasz do pustego domu ,nikt nie czeka i nie przyjdzie ,a w nocy nie ma sie do kogo przytulic
W dzisiejszych czasach zdrada ludziom przychodzi bardzo szybko. Są rzeczy , o które trzeba walczyć do końca , ale i takie które powinno się odpuścić. Im szybciej to zrozumiesz tym lepiej dla Ciebie , jaki jest sens walczyć o taki związek ? Zakładając , że nawet do Ciebie wróci , będziesz umiała nadal z nim być ? Nigdy już nie będziesz pewna , czy znów Cię nie zdradza , a historia niestety lubi się powtarzać... Banalne co powiem , ale czas naprawdę leczy rany ...Nie walcz o kogoś , kto nie szanuje ani Ciebie ani Twoich uczuć ..
" Facet myśli, że kobieta po ślubie się nie zmieni... a.. zmienia się.
Kobieta myśli, że facet po ślubie się zmieni... a... nie zmienia się"
Bardzo Ci współczuję Opuszczona, ale moim zdaniem naiwnością byłoby sądzić, że wróci, a jeszcze większą, (o ile wróci) że nie będzie Cię zdradzał. Miłość ponoć ślepa jest, więc w pewnym sensie Cię rozumiem, ale pomyśl, czy warto marnować życie czekając na kogoś kto pewnie już od dawna Cię nie kocha?
Gdzieś po drodze, w tym "budowaniu" swojego życia pogubiliście się...
Nie jest moją intencją urazić Cię, ale... dziewczyno...jak można się tak nie szanować...:(
Kobieta myśli, że facet po ślubie się zmieni... a... nie zmienia się"
Bardzo Ci współczuję Opuszczona, ale moim zdaniem naiwnością byłoby sądzić, że wróci, a jeszcze większą, (o ile wróci) że nie będzie Cię zdradzał. Miłość ponoć ślepa jest, więc w pewnym sensie Cię rozumiem, ale pomyśl, czy warto marnować życie czekając na kogoś kto pewnie już od dawna Cię nie kocha?
Gdzieś po drodze, w tym "budowaniu" swojego życia pogubiliście się...
Nie jest moją intencją urazić Cię, ale... dziewczyno...jak można się tak nie szanować...:(
Gdyby mój Ukochany Mąż postąpił w taki deseń to wymieniłabym zamek w drzwiach i kartę sim w telefonie. Odpocząć można w wannie albo napier...jąc drewno do kominka piłą motorową...
Pomóc można sobie lub komuś kto chce pomocy jasno określając CZEGO od nas oczekuje.
Kochaj go nadal... w myslach, we wspomnieniach, idealizuj, pójdz na kawę i pokiwaj głową ze zrozumieniem nad jego historią ha ha ha
Na co komu "przechodzona szmata" (???)
Potem taki dziad, jeden z drugim, na stare lata placze nad swoim zyciem, ktorego w ogole nie mial.
ps
masz niesamowite szczęście, że menda sama się zawinęła z Twojego życia
Pomóc można sobie lub komuś kto chce pomocy jasno określając CZEGO od nas oczekuje.
Kochaj go nadal... w myslach, we wspomnieniach, idealizuj, pójdz na kawę i pokiwaj głową ze zrozumieniem nad jego historią ha ha ha
Na co komu "przechodzona szmata" (???)
Potem taki dziad, jeden z drugim, na stare lata placze nad swoim zyciem, ktorego w ogole nie mial.
ps
masz niesamowite szczęście, że menda sama się zawinęła z Twojego życia