Widok

Jak przekonać męża do powrotu?

Miesiąc temu zostawił mnie mąż wyprowadził się bez uprzedzenia kiedy byłam w pracy. Na początku twierdził że chce odpocząć teraz mówi że już nie wróci. Unika kontaktu ze mną, nie chce się spotkać, dlaczego? Od jego byłej kochanki wiem że zradzał mnie od lat. Zdradzał jeśli tak można to nazwać również kochankę. Ostatnio kiedy z nim rozmawiałam prosząc, no może żądając aby dołożył się do rachunków obraził mnie. Jednak następnego dnia napisał dwukrotnie że przeprasza. Nie wiem co się dzieje, wiem że jest draniem i kłamcą a mimo to jestem gotowa mu pomóc i dalej z nim być. Proszę niech ktoś mi powie co robić.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 13
Dlaczego chcesz z nim nadal być?
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
Po prostu go kocham choć wiem że to dziwne. Tęsknie za nim mimo tego że tak naprawdę widywałam go tylko w weekendy bo w tygodniu miał wiele "Pań" do obrobienia.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 6
I godzisz się na takie życie? Odpowiada Ci bycie jedną z wielu? Bo Twój mąż chce mieć harem? Akceptujesz to? Tak, to rzeczywiście trudne do zrozumienia...
popieram tę opinię 13 nie zgadzam się z tą opinią 1
nie chce żeby tak było ale liczę na to że może wróci i się zmieni. Dziwi mnie strasznie to że on nie chce się ze mną spotkać, boi się? Nie składa pozwu o rozwód jednak przesłał mi klucze do domu pocztą. łudzę się że w jakiś pokrętny sposób mnie szanuje nie jest w 100% pewien swojej decyzji.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 5
A kiedy w końcu pomyślisz o sobie? Jesteś wolna, ciesz się.
Czy to co opisujesz to miłość? Czy Ty czujesz się kochana?
Czy nie kieruje Tobą strach lub obawa przed nieznanym?
Dziewczyno, daj sobie szansę na lepsze życie.
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dokładnie - ja też myślę, że to nie miłość, tylko przyzwyczajenie i strach przed samotnością.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 1
Brak słów :) Tak to już jest jak ktoś myśli sercem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Myślę że to miłość, bo gdyby tak nie było to chyba gdyby tak nie było to bym wykorzystała wszystko co wiem i go zniszczyła a tak nie chce tego robić. Może to śmieszne ale wydaje mi się że on jest chory i trzeba mu pomóc. Nadal nie mogę uwierzyć w to co usłyszałam ja znałam innego człowieka wrażliwego.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A strach też jest ogromny. Ja nie znam innego życia, byliśmy z sobą całe dorosłe życie. do wszystkiego co mamy dochodziliśmy razem.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
mam podobnie małżonka , pierw założyła sprawę rozwodowa ,później sie wyprowadziła .
wszystko pod pretekstem ze "nie chce już być ,mieszkać z tobą " i " znajdź sobie inna bo ja to ........ nie chce mieć cie nawet w d.... "

daj sobie czas , znajdź zajęcie które zaabsorbuje uwagę , po jakim czasie i jeszcze trochę oswoisz sie z rzeczywistością .
do czasu kiedy nie nastapi rozwod musisz sie pogodzic z tym ze wracasz do pustego domu ,nikt nie czeka i nie przyjdzie ,a w nocy nie ma sie do kogo przytulic
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
W dzisiejszych czasach zdrada ludziom przychodzi bardzo szybko. Są rzeczy , o które trzeba walczyć do końca , ale i takie które powinno się odpuścić. Im szybciej to zrozumiesz tym lepiej dla Ciebie , jaki jest sens walczyć o taki związek ? Zakładając , że nawet do Ciebie wróci , będziesz umiała nadal z nim być ? Nigdy już nie będziesz pewna , czy znów Cię nie zdradza , a historia niestety lubi się powtarzać... Banalne co powiem , ale czas naprawdę leczy rany ...Nie walcz o kogoś , kto nie szanuje ani Ciebie ani Twoich uczuć ..
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ruda, nie będę się powtarzać, dodam tylko, że zgadzam się z Tobą w 100 %-ach :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
Dla mnie to oczywiste , że tu już nie ma co ratować , skoro trwa to od kilku lat .. przykre , ale takie jest życie. Trzeba stanąć na nogi , zrozumieć że czasem coś się kończy i spróbować na nowo być szczęśliwą :) Zajmie to trochę czasu , ale jest możliwe jak najbardziej :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
" Facet myśli, że kobieta po ślubie się nie zmieni... a.. zmienia się.
Kobieta myśli, że facet po ślubie się zmieni... a... nie zmienia się"

Bardzo Ci współczuję Opuszczona, ale moim zdaniem naiwnością byłoby sądzić, że wróci, a jeszcze większą, (o ile wróci) że nie będzie Cię zdradzał. Miłość ponoć ślepa jest, więc w pewnym sensie Cię rozumiem, ale pomyśl, czy warto marnować życie czekając na kogoś kto pewnie już od dawna Cię nie kocha?
Gdzieś po drodze, w tym "budowaniu" swojego życia pogubiliście się...
Nie jest moją intencją urazić Cię, ale... dziewczyno...jak można się tak nie szanować...:(
popieram tę opinię 14 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gdyby mój Ukochany Mąż postąpił w taki deseń to wymieniłabym zamek w drzwiach i kartę sim w telefonie. Odpocząć można w wannie albo napier...jąc drewno do kominka piłą motorową...
Pomóc można sobie lub komuś kto chce pomocy jasno określając CZEGO od nas oczekuje.
Kochaj go nadal... w myslach, we wspomnieniach, idealizuj, pójdz na kawę i pokiwaj głową ze zrozumieniem nad jego historią ha ha ha
Na co komu "przechodzona szmata" (???)
Potem taki dziad, jeden z drugim, na stare lata placze nad swoim zyciem, ktorego w ogole nie mial.

ps

masz niesamowite szczęście, że menda sama się zawinęła z Twojego życia
popieram tę opinię 20 nie zgadzam się z tą opinią 0
Już to słyszałam że zrobił mi straszny prezent tym odejściem. Jednak ja nadal niestety myślę głównie sercem :(
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 7
Przejdzie Ci. Tego możesz być pewna. Potrzeba na to czasu, ale kiedyś powiesz, że dobrze się stało. Spróbuj ułożyć sobie na nowo życie, może spotkasz kogoś, kto będzie Ciebie wart, bo Twój mąż na pewno na Ciebie nie zasługuje.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
< Odpocząć można w wannie albo napier...jąc drewno do kominka piłą motorową...

:))))))))))))))))
się uśmiałam... muszę to kiedyś wypróbować,
a w szczególności z tą piłą:))))
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Opuszczona, musisz zdać sobie sprawę z tego, że on nie ma szacunku dla siebie, ani tym bardziej do Ciebie...
Pokazał Ci ile jest wart.
Kiedy trzeba, wypłacz się, a najlepiej rozwijaj zainteresowania, zajmij się pracą, znajomymi, rodziną:-) staraj się nie zawracać sobie nim głowy.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry