Widok

Jak restauracje naciągają klientów?

Opinie do artykułu: Jak restauracje naciągają klientów?.

Trudno wymienione poniżej działania nazwać (jeszcze) plagą, ale stołujący się na mieście szybko odnajdą w tym tekście znajome wątki. Nie podajemy też nazw restauracji, które stosują takie praktyki, choć nasz czytelnik - częsty bywalec trójmiejskich lokali, również tych z wyższej półki - mógłby je wyliczyć na palcach więcej niż jednej dłoni.

Większość osób pewnie nie zwraca na to uwagi, część machnie ręką i powie: "takie są koszty jedzenia na mieście". Są też jednak tacy, którzy ...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

A potem oglądasz się na nagranyn monitoringu jak wkładasz sobie włosa do zupy
popieram tę opinię 13 nie zgadzam się z tą opinią 0

Bo trzeba szybko pić

Zanim lód się zacznie rozpuszczac.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1

Ale wcisnales chociaz8?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3

Posluchajcie tego.

Ide swego czasu z dzieckiem na pizze w auchan bo akurat zglodnialo,a ze dzieci zawsze lubia najprostsze jedzenie to zamawiam pizze margharite bez zaglebiania sie w menu.Zaplacilem ladnie i po odczekaniu otrzymuje pizze i od razu mowie ,ze to chyba pomylka bo zamawialem margharite,a nie margharite z oliwkami.Pani z obslugi mowi,ze u nas jest margharita z oliwkami,a ja ze zamawialem margharite i nie musze patrzec w menu zeby wiedziec jak wyglada najprostsza pizza na swiecie.Moje dziecko nie lubi oliwek,wiec Pani zrobila cos czego w zyciu bym sie nie spodziewal.Zalozyla rekawiczki i zaczela wyskubywac oliwki z pizzy.Dla mnie szok.Poszlismy zjesc gdzie indziej i powiedzialem tylko ,ze wiekszej patologii to w zyciu nie widzialem i ,ze moga sobie ta pizze sami zjesc lub wyrzucic.Sytuacja miala miejsce w Auchan w gdansku.
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 1

Przejdź się do craft cocktails ...

... W Gdańsku, są chyba jedynym lokalem który dba o to żeby każdy miał ciągle pełną szklankę wody. Ku waszemu zdziwieniu - ta woda jest gratis :)
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 0

Malika to dopiero zgredy

Jak dostalem jedzenie to porcja byla tak mala ,ze myslalem ,ze to przystawka,a nie danie glowne.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Na calutkim świecie lokale właśnie na winie i napojach zarabiają. Nikt nie każe Ci zamawiać
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

tak nie mozna

Ale coś ma wspólnego z piekarnia
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

butelka na 12 osob? ...to lepiej zostac w domu albo isc do parku
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1

Najlepiej to serwuje moja żona...w domu.. wszystko oryginalne najlepszej jakości bez oszustwa
popieram tę opinię 22 nie zgadzam się z tą opinią 3

Nie zawsze.

Różnie bywa?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Żenada gdanska

Śmierdzi z pizzerii są na to jakieś kary
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

To napisał

Stary bywalec Barbadosu
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

Bar czy jadłodajnia to żadne negatywne określenie, jeśli w każdej z wymienionych knajpek robią dania ze świeżych składników, bo mają duży przemiał ludzi. Skoro dają smaczne rzeczy, to nie interesuje mnie, czy ktoś nazywa to jadłodajnią czy restauracją ;)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0

W trójmieście w euro płacisz?
Gdzie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

Turystyka i hotelarstwo to nie jest najtrudniejszy kierunek
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 0

Tytuł jest "Jak restauracje naciągają klientów".

Więc napisałem ze swojego doświadczenia jak one to robią.
Po drugie zasady zaciągania są wszędzie takie same.
Po trzecie jakbym nie napisał jak to się robi na Krupówkach to byś się nawet o tym nie zorientował (więc potraktuj, że nie napisałem że to dotyczy Zakopanego).
Po czwarte jest tym portalu jest sporo artykułów, które nie dotyczą tylko 3-miasta.
Proszę, dla swojego zdrowia, odpuść sobie takie komentarze.
Życzę miłego dnia i mniej spinania się :-)
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 0

Rozmawiałem dawno temu z byłym kierownikiem restauracji w hotelu orbisowskim.

Największe problemy z kontrolami były wtedy gdy kontrolerzy stwierdzali, że jest superata w knajpie. Taka sytuacja oznaczała, że klienta po prostu okradano. Wszyscy w knajpie się tego bali.
Pozdr.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry