Widok
drogo wychodzi bo 33 zł za lekcję, lekcja trwa pół godziny, ja chodziłam, właśnie skończyłam turnus, nie zapisałam się dalej bo trochę drogo uważam, za basen np w aqua 1 godzina w tygodniu nawet 6 zł, jedyne co się nauczyłam to chwytanie dziecka, a to że polewa się głowę na 1..2..3... to wiedziałam, mojego synka już bez problemu biorę całego pod wodę i to jest fajne, nauczyłam się nie bać go zanurzać :) Ogólnie polecam dla mam co im się w domu nudzi, bo wiadomo że kilkumiesięczne dziecko pływało jeszcze samo nie będzie, nie ma szans... Ja wybieram inne formy rozrywki, a basen? jak najbardziej, ale nie za 33 zł za PÓŁ GODZINY :(
No, nie porównuj ceny wejścia do ceny zajęć, bo to nie w porządku ;).
Fakt, ze zajęcia są monotonne, a postępy niezbyt spektakularne, ale jak się wyda 30 zł za pół godziny to się uczęszcza regularnie. Zresztą moja córka uwielbia te zajęcia. Co do umiejętności to w tej chwili zjeżdża ze zjeżdżalni głową w dół i nurkuje (zjeżdżalnia na macie i na odpowiedniej głębokości, żeby ktoś nie pomyślał, że z tej dziecięcej gdzie wody do kolan ;)) oraz utrzymuje się na wodzie podtrzymywana przeze mnie ręką z tyłu głowy. Uważam, że przez 3 miesiące to sporo jak na takiego malucha. I wiem, ze sama z nią bym tego nie osiągnęła, bo wątpię, żeby tak regularnie chodziła na basen.
Fakt, ze zajęcia są monotonne, a postępy niezbyt spektakularne, ale jak się wyda 30 zł za pół godziny to się uczęszcza regularnie. Zresztą moja córka uwielbia te zajęcia. Co do umiejętności to w tej chwili zjeżdża ze zjeżdżalni głową w dół i nurkuje (zjeżdżalnia na macie i na odpowiedniej głębokości, żeby ktoś nie pomyślał, że z tej dziecięcej gdzie wody do kolan ;)) oraz utrzymuje się na wodzie podtrzymywana przeze mnie ręką z tyłu głowy. Uważam, że przez 3 miesiące to sporo jak na takiego malucha. I wiem, ze sama z nią bym tego nie osiągnęła, bo wątpię, żeby tak regularnie chodziła na basen.
o rany,ale stary wątek odgrzebany :-) ;powstał, jak mój starszak miał kilka m-cy,a tu teraz chłop ponad 3-lata a młodszy już 18 m-cy skończył :-)
wtedy za pierwszym razem nie udało nam się dostać, za drugim zapisaliśmy się,ale po kilku zajęciach zrezygnowałam,bo syn dostawał histerii,jak tylko wchodziliśmy na pływalnię :/ teraz chodzimy od września całą rodzinką (chłopcy są w tej samej grupie) i jest super; uwielbiają nurkowanie,pływanie z rękawkami,a ostatnio była właśnie zjeżdżalnia do wody :-) cały tydzień mój dzień rozpoczyna się od pytania:czy dziś już jest sobota? :-)
fakt,drogo,ale do aquaparku mam daleko, a wstępów poza "szkółkami" na basen po prostu nie ma. Jak ktoś może sobie pozwolić,to polecam,świetna sprawa (pół godziny w wodzie to jedno,a wrażenia na cały tydzień im zostają-np.wyciągają czepki i okularki i tak śmigają po domu;a młodszy ostatnio w nocy nawet mówił,że "pan dał kółko" -czyli przeżywał nurkowanie z łapaniem pod wodą zabawki:-)
wtedy za pierwszym razem nie udało nam się dostać, za drugim zapisaliśmy się,ale po kilku zajęciach zrezygnowałam,bo syn dostawał histerii,jak tylko wchodziliśmy na pływalnię :/ teraz chodzimy od września całą rodzinką (chłopcy są w tej samej grupie) i jest super; uwielbiają nurkowanie,pływanie z rękawkami,a ostatnio była właśnie zjeżdżalnia do wody :-) cały tydzień mój dzień rozpoczyna się od pytania:czy dziś już jest sobota? :-)
fakt,drogo,ale do aquaparku mam daleko, a wstępów poza "szkółkami" na basen po prostu nie ma. Jak ktoś może sobie pozwolić,to polecam,świetna sprawa (pół godziny w wodzie to jedno,a wrażenia na cały tydzień im zostają-np.wyciągają czepki i okularki i tak śmigają po domu;a młodszy ostatnio w nocy nawet mówił,że "pan dał kółko" -czyli przeżywał nurkowanie z łapaniem pod wodą zabawki:-)