Re: Jak żyć..
Taaa..a najlepsze jest to że potencjalni pracownicy mają duże aspiracje do kasy zanim zaczną cokolwiek robić. Ja rozumiem że za pracę należy się godziwa zapłata ale człowieku pokaż najpierw co...
rozwiń
Taaa..a najlepsze jest to że potencjalni pracownicy mają duże aspiracje do kasy zanim zaczną cokolwiek robić. Ja rozumiem że za pracę należy się godziwa zapłata ale człowieku pokaż najpierw co potrafisz. Co do fachowców od robót remontowych spokojnie wypowiadać się nie mogę bo tej traumy chyba do końca swoich dni nie zapomnę. Jeden wielki koszmar.
Druga liga fachowców to ludzie od napraw sprzętu. Wzywałam ludzi wydawało by się kompetentnych. Punkt działający od lat więc zaufałam doświadczeniu. I zonk. Spojrzenie na moją zepsutą zmywarkę wyjaśniało panom wszystko. Normalnie jasnowidztwo rzemieślnicze. Nie zrobili nic, poinformowali co mam zakupić (sama!) i zmyli się.
Wezwałam innych fachowców. Wysunęli sprzęt,rozebrali,wymienili co trzeba i wcale nie była to ta część o której tamci wspominali. I tak to wygląda.
zobacz wątek