Odpowiadasz na:

Re: Jak żyć..

Cyt.
Nie raz już to pisałem i powtórzę: większymi kanciarzami od gastronomików to są tylko prawnicy.

Ja jednak bym tak nie upraszczał sprawy. Oczywiście mnóstwo ludzi bawi się w... rozwiń

Cyt.
Nie raz już to pisałem i powtórzę: większymi kanciarzami od gastronomików to są tylko prawnicy.

Ja jednak bym tak nie upraszczał sprawy. Oczywiście mnóstwo ludzi bawi się w Kuchnię, co więcej wychodzi im, prowadzą blogi internetowe z sukcesem i tak patrząc z boku faktycznie się wydaje, że każdy kto lubi może się w kuchcenie bawić. Jednak tak do końca nie jest.

Z Kuchceniem to taj jak z Muzykowaniem trzeba mieć to po prostu umieć, znać się trochę więcej niż trochę.

Sushi jest O.K. można się nie zajechać i zarobić jak się to dobrze robi.
Pierogarnia to mnóstwo pracy a na końcu pytanie: Ile za te pierogi można wziąć? ;-)

Tu jest fajna pierogarnia: http://www.zapiecek.eu/lokale.html
Byłem tam nie raz! Polecam! - info dla Pani Inki, można podpatrzeć.

Jednak w przypadku pierogów preferuję podobnie jak Pan Manson prosto z wody;-)

Mama takie robiła;-) i Rogaliki z Serem pieczone w piecu opalanym drewnem też pamiętam. A jak się rumieniły;-) Chlebek bez konserwantów;-) Ach rozmarzyłem się,

EDIT:
Można to by było dzisiaj zrobić samemu ale Ja na to zwyczajnie czasu nie mam i już siły.

zobacz wątek
10 lat temu
~;-)

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry