Re: CV. c'ego
Dwa razy w miesiącu mogę w Twojej knajpie Inka kręcić ryżowe rulony. Ale warunek: ryż i dodatki kupujesz te, które ja zaakceptuję :-) I musi być polski sznyt, więc z góry rozglądaj się za kimś, kto...
rozwiń
Dwa razy w miesiącu mogę w Twojej knajpie Inka kręcić ryżowe rulony. Ale warunek: ryż i dodatki kupujesz te, które ja zaakceptuję :-) I musi być polski sznyt, więc z góry rozglądaj się za kimś, kto dostarczy świeżych karasi na sashimi :-)) (Wiesz, że mam komplet osobistych japońskich noży do krojenia rzeczy?)
C mój drogi pełen energii chłopcze, w lesie w marcu nie ma nic do roboty, bo jest mokro i syf jeden wielki. W kwietniu bywa. Parę dni, co się da coś robić. W temacie dziurawców wsiowych nic Ci nie powiem, bo po pierwsze primo wieś mi lata i powiewa, a po drugie primo wioskowe dziołchy słabo mnie nęcą. Ale znając Twój wrodzony talent i nieokiełznany bajer coś sobie na pewno przygruchasz, i śpieszę Cię powiadomić, że festyn jakoś tak pod koniec lipca.
zobacz wątek
10 lat temu
~Manson the Forester