Odpowiadasz na:

Re: Jak żyć..

Mistrzowie Kuchni, Ludzie biznesu, Pogromcy Pieroga, miło się Was czyta;-)

Ja miałbym mnóstwo pomysłów na moją idealną restaurację, jednak to moje pomysły wiążą się z grubszą kasą i... rozwiń

Mistrzowie Kuchni, Ludzie biznesu, Pogromcy Pieroga, miło się Was czyta;-)

Ja miałbym mnóstwo pomysłów na moją idealną restaurację, jednak to moje pomysły wiążą się z grubszą kasą i pozwolicie, że na tą chwilę a może i na zawsze pozostaną w sferze marzeń.

Doświadczenie życiowe mnie uczy, że dziś wielcy restauratorzy zbudowali swoje miłe przytulne restauracje na niczym, tzn. zaczynali od małych rzeczy, skupiając się bardziej na Kliencie masowym za przystępną cenę.

Jak wiecie, z jedzenie nie ma tak, że coś może być tanie i dobre a na końcu przynosi jeszcze zysk. Więc są dwa wyjścia:

albo robimy ludzi w "ciula"
albo staramy się max. dogodzić Klientowi, godząc się na mniejszy zysk. Pamiętając, że mniejszy zysk to nie tylko mniejszy przychód dla Nas ale również dla pracowników, których zatrudniamy.

Można by wiele pisać jak mogłaby wyglądać knajpka z prawdziwego zdarzenia - mam ja osobiście wyobrażenie.

W rozważaniach na temat Menu, proponuję skupić się na trzech rzeczach - by osiągną sukces:

1). Nastawienie na Klienta masowego, jednak proponuję nie myśleć o dowozach jedzenia do Klienta, ponieważ takie akcie pomniejszają jeszcze nasz zysk.

2). Na jakości związanej z samą potrawą oraz wielkością porcji, by mieć argumenty wabiąc Klienta.

3). Do tego dobrze skorelowana cena do jakości, wielkości.

Zgadzam się z moim przedmówcą. Prowadzenie restauracji nie polega na tym by się zajechać, tylko mieć przyjemność z tego. Pomysły na autorskie Kuchnie są jak najbardziej wskazane. Moim zdaniem na początku, uruchomienie takiej Kuchni autorskiej i liczenie na zysk może w początkowej fazie zabić cale przedsięwzięcie.

Jeżeli w swojej restauracji będziesz mieć przypuśćmy 30 Klientów dziennie a w autorskiej 10, to dynamika rozwoju twojej restauracji jest trzykrotnie większa, w skali roku, dwóch, pięciu, dziesięciu to już robi się ogromna skala. Dynamika pozyskania Klienta jest Ci niezbędna, ponieważ Ty tą restaurację dopiero uruchamiasz i potrzebujesz Klientów, by Oni mogli przyciągać kolejnych, itd.

Kiedy już się wszystko zaczyna Kręcić wtedy możesz sobie pozwolić na uruchomienie np. innego punktu i tam eksperymentować do woli, skupiać się na tym Co tak naprawdę kochasz gotować, masz pieniądze na to: na wynajem lokalu z dobrym punkcie, na koszty i czas na przyciąganie tego ekskluzywnego Klienta. To niestety kosztuje.

Mam kolegę, którego niedoszła Teściowa prowadzi dwie bardzo ekskluzywne restauracje, gdzie zawsze trzeba rezerwować stolik, gdzie są autorskie dania, gdzie co dziennie w nich jest dekorator wnętrz, dostarczane są co dziennie świeże kwiaty, zmieniane jest wystrój. Pytam: Kogo na początku na to stać?
Ta druga restauracja dodatkowo ma Managera, który zajmuje się ofertowaniem, ma samochód służbowy jeździ do Klientów biznesowych, ofertuje usługi związane z Eventami dla firm itd. Bawią się dodatkowo w Catering ale nie taki typowy jak np. do szkół Czy innych placówek. Nastawieni są na Klienta typowo biznesowego.

zobacz wątek
10 lat temu
~;-)

Cytat:

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry