Re: Jak żyć..
@ Aradash:
>przeciez jedyne co sie w tym kraju oplaca to kontrakt...
Upraszczasz sprawę. Jak ktoś ma 30-40 lat do emerytury, to rzeczywiście może się zastanawiać, co jest dla...
rozwiń
@ Aradash:
>przeciez jedyne co sie w tym kraju oplaca to kontrakt...
Upraszczasz sprawę. Jak ktoś ma 30-40 lat do emerytury, to rzeczywiście może się zastanawiać, co jest dla niego najlepsze. Jeżeli komuś zostało tych lat kilka, albo już jest na tej emeryturze, to niczego już zmienić nie zdąży. Pewnie, że ZUS i NFZ powinny być zreformowane (albo i zlikwidowane), ale nie da się tego zrobić z dnia na dzień. Mamy powiedzieć emerytom, którzy zrzucili się na naszą szkołę i studia, żeby radzili sobie sami, bo nam nie opłaca się płacić w tym kraju podatków i składek? A reszcie społeczeństwa, która te podatki i składki płaci, że są frajerami? Do czego nas to doprowadzi, jeżeli każdy, kto jeszcze ma dość czasu, pomyśli w ten sposób? Wydaje mi się, że nie wyjdziemy bezboleśnie z obecnego systemu. Tylko czy jedyny sposób na zmianę to czekać aż się wszystko zawali?
zobacz wątek
10 lat temu
~z głową w chmurach