Odpowiadasz na:

Re: Jak żyć..

Przyznam, że nie chce mi się publicznie o tym gadać. Ale niech tam.

Przykład Sadyla jest nietrafiony. Przewoźnik to nie jest dobro wspólne tylko koleś, który sprzedaje usługi i... rozwiń

Przyznam, że nie chce mi się publicznie o tym gadać. Ale niech tam.

Przykład Sadyla jest nietrafiony. Przewoźnik to nie jest dobro wspólne tylko koleś, który sprzedaje usługi i zarabia. Niech się broni przed złodziejami na swój sposób. Nikt nie musi być moralnym. To przywilej, a nie obowiązek. Złodzieje są, byli i będą - taka ludzka natura.

Z innej beczki. Według GUSu wartość środków trwałych Polski wynosi jakieś 2,8 bln zł. To znaczy, że statystycznie na każdego obywatela przypada 78,5k zł. Co to znaczy? Że z faktu, iż jesteś Polakiem, przynależy ci się udział w zasobach kraju w tej właśnie wartości. To wycena środków trwałych, bez zasobów naturalnych, surowców i innych dóbr (towary, materiały). Można więc spokojnie przyjąć, że udział każdego z nas jest wiele większy. I my, suwereni tego majątku, powierzyliśmy zarządzanie nim jakimś kolesiom. Ci kolesie ustalili sobie, że na koszty zarządzania będą zabierać podatki. Mało tego, ustalili sobie, że sami będą decydować jakie podatki i w jakiej wysokości. Dziś podatek zapłacą sieci handlowe, a jutro posiadacze nosów. Zresztą za świeże powietrze już gdzieniegdzie trzeba płacić :-)
Może was to urządza, nie wiem. Ale jestem zdania, że płacę za wykonana pracę i daję premię według uznania. Skoro wolicie inaczej, wasze prawo. Ale czy na pewno robicie to lepiej?

Polską jak i innymi krajami rządzą korporacje. Rządy zaś sprzedały swoich obywateli za kasę. Z ludzkiego punktu widzenia mamy do czynienia ze zdradą. A wy nawołujecie do posłuszeństwa?

Dzień wolności podatkowej przypada na przełomie czerwca i lipca. To znaczy, że 50% wypracowanej przez ludzi wartości dodanej zabiera rząd, będący służbą wynajętą do zarządzania majątkiem.
Budżet na 2015 ustalono w ten sposób, że na 297 mld przychodów przypadnie 351 mld wydatków. Dalsze 4 mld w plecy jesteśmy na rozliczeniach z UE (więcej wpłacamy niz potencjalnie dostaniemy). Wydatki budżetu to są koszty. Służba wynajęta do zarządzania naszym wspólnym majątkiem nie dość, że zabiera nam połowę dochodów, to jeszcze zaplanowała zadłużyć nas, bo tak jej wychodzi. Zadłużyć na kwotę, za którą można zbudować 200 km autostrad. Czyli 1/4 tego, co do tej pory wybudowaliśmy od momentu przyjęcia nas do UE.

Złodziejem są korporacje, pomocnikiem złodziei rządy, a klakierami obywatele. Chcącemu nie dzieje się krzywda. Skoro waszym zdaniem struktura zarządzania waszym udziałem jest właściwa to widocznie tak jest. Ja umiem swoim udziałem zarządzać lepiej. I nie widzę sensu w dobrowolnym finansowaniu patologii, która uważam za szkodliwą i haniebną. A wy róbcie co chcecie, po to macie wolną wolę.

Proszę mi odebrać majątek Aradash. W życiu dobrowolnie nie wykonam żadnego nakazu Twojej starozakonnej nadrzędnej władzy. Ugnę się, jak będę musiał, ale po dobroci nigdy.
I najgorsze w tym wszystkim jest to, że ja uważam się za rozumiejącego rzeczywistość faceta, a Ty błądzisz w sferze wpojonych Ci dogmatów, moim zdaniem.

zobacz wątek
10 lat temu
~Manson the Forester

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry