Re: Jak żyć..
@Manson,
"Proszę mi odebrać majątek Aradash. W życiu dobrowolnie nie wykonam żadnego nakazu Twojej starozakonnej nadrzędnej władzy."
"mojej władzy"? :D
państwo Cie...
rozwiń
@Manson,
"Proszę mi odebrać majątek Aradash. W życiu dobrowolnie nie wykonam żadnego nakazu Twojej starozakonnej nadrzędnej władzy."
"mojej władzy"? :D
państwo Cie okrada? - rozumiem doskonale, mnie tez...
ale przeginasz pałę
skoro przewoźnik (Twoim zdaniem) ma się bronić sam przed złodziejami - to Ty (nie chcąc płacić podatków) nie masz prawa korzystać z usług straży pożarnej ani policji
bo na te dwie rzeczy - i jeszcze kilka innych, jak wojsko, straż graniczna - ja chcę płacić podatki (TYLKO na to)
i nie będę Ci zabierał majątku, ale jeśli skorzystasz ze SŁUŻBY jaką oferuje np. policja, to osobiście pod***dolę Cię do skarbówki że nie płacisz a korzystasz
jeszcze raz Ci powtórzę, bo sądząc po Twoich wpisach i wypowiedziach wierzę, że potrafisz to zrozumieć, tym razem podam przykład infantylny jak to mam w zwyczaju, żeby więcej osób (bo widzę, że nie rozumieją) poniemiało:
jeśli grasz z kolegami w piłkę na boisku, i idziecie się zrzucić na coca-colę po meczu
jest Was 10 osób, i chcecie kupić dwie cole po 5zł
wychodzi złotówka na głowę
ale jeden koleś nie ma kasy, no to wychodzi 1,11zł na głowę - 9 osób zapłaciło 11% więcej żeby ten dziesiąty mógł się napić - OK
za tydzień ta sama sytuacja...
i znowu...
i znowu...
widzisz problem?
@k.a.
nigdzie nie napisałem, że 'jak sąsiad mi nie daje kasy to mnie okrada' nie imputuj, to żałosne
jeśli sąsiad okrada budżet państwa, z usług którego korzystam - sąsiad okrada mnie, i innych obywateli którzy płacą - wyżej masz przykład zrozumiały dla 8-latków grających na podwórku w gałę
jeśli go nie rozumiesz, to szczerze Ci współczuję
@~inka-inka,
z 20 linijek wyżej masz przykład ;)
nie okradasz pani w sklepie (państwa) tylko inne dzieci (obywateli)
jeszcze jakieś pytania?
zobacz wątek