Re: Jak żyć..
Chodziło mi o kwestię zarobienia przez rodziców na Twoje studia.
Moja mam też pracowała w stoczni, ojciec w zakładach rybnych.
Nie było ich stać na moje studia.
Studiowałem za...
rozwiń
Chodziło mi o kwestię zarobienia przez rodziców na Twoje studia.
Moja mam też pracowała w stoczni, ojciec w zakładach rybnych.
Nie było ich stać na moje studia.
Studiowałem za własne, a ojciec poszedł pływać, żeby jakoś żyć lepiej.
Ciekaw byłem co Cię upoważnia do takich poglądów.
Rób swoje. Niech Ci się. Zawsze lubiłem ludzi, którzy coś robią sami z siebie. Ale w zakresie HR to raczej Cię nie popieram :-)))
Estonia ma swoją szansę w tym, że jest malutkim kraikiem dobrze wyedukowanych ludzi. Może im się udać.
Chiny zaś ... hmmmm, nie mam przekonania :-))
Może dlatego, że zawsze byli okupantami Tybetu? Jakoś nie umiem w sobie wykrzesać uznania dla wrogów moich przyjaciół :-)))
zobacz wątek
10 lat temu
~Manson the Forester