Re: Jak żyć..
Aradash, a ja wydaję kasę na ziarno dla sikorek, które nigdy nic dla mnie nie zrobiły. I sadzę drzewa, z których ja osobiście nie będę miał żadnego pożytku. I przy tym wszystkim nie czuję się...
rozwiń
Aradash, a ja wydaję kasę na ziarno dla sikorek, które nigdy nic dla mnie nie zrobiły. I sadzę drzewa, z których ja osobiście nie będę miał żadnego pożytku. I przy tym wszystkim nie czuję się jakimś wielkim cymbałem.
Podatki dochodowe to przeżytek. Ale nie chodzi o to, żeby było lepiej.
Rozmawiamy o zasilaniu w kasę mafii, która te kasę pożre wyrzucając ochłapy. To się nie uda i migranci azjatycko-afrykańscy nam to unaocznią.
Wracając do Eesti, dobrze się tam czułem. To fajny i nowoczesny kraj. Ale ich siłą był Związek Sowiecki i Finlandia. Nienawiść do jednych i miłość do drugich.
Po aferze z limitami mlecznymi zlikwidowali swoje stada krów. Smętnie wyglądały piękne i puste pastwiska. Jako mały kraik są w drugiej albo trzeciej grupie zainteresowania ze strony korporacji i to może być ich szansą.
zobacz wątek
10 lat temu
~Manson the Forester