(19 lat temu) 27 grudnia 2006 o 09:24
ron napisał(a):
> Czytając niektóre z Waszych mejli można dojść do wniosku, że
> ścieżki rowerowe ... nie są nikomu potrzebne. Ja codziennie
> dojeżdżam do pracy rowerem właśnie Jaśkową Doliną i jazda
> jezdnią (w godzinach szczytu) wydaje się mi szaleństwem.
ron,
'ścieżki' są potrzebne, ale niestety w 99% przypadków służą temu, żeby rowerzystów wyrzucić z jezdni i poprawić płynność ruchu samochodowego, a na pewno nie bezpieczeństwu rowerzystów - czasem wręcz przeciwnie - wystarczy wyjechać za 3M i rozejrzeć się, jak te 'ścieżki' wyglądają (sam Gdańsk akurat to zły przykład, ma drogi rowerowe, mimo również wielu nieporozumień, na nieporównywalnie wyższym poziomie niż inne miasta)
problem jest w tym, że w PORD istnieje przymus korzystania ze 'ścieżki' jadąc rowerem - nawet mimo że często (a w przypadku szosówki/ciężkich sakw prawie zawsze) jazda 'ścieżką' jest niemożliwa (nawierzchnia/krawężnii/duży ruch pieszy) albo dużo bardziej niebezpieczna (skrzyżowania i wyjazdy z posesji z kiepską widocznością etc)
gdyby nie ten 'przymus' - byłbym zdecydowanie za jakimikolwiek 'ścieżkami' - niech babcie i niedzielni rowerzyści sobie jeżdżą - ale skoro już jest, to niech 'ścieżki' powstają z głową, a nie poprzez widzimisię jakiegoś urzędnika...
0
0