Widok
Anuś kochana, a powiedz mi jedną rzecz...
Dlaczego najpierw pisałaś:
"Byłam u pani Inki po raz pierwszy. Trudno mi w tej chwili ocenić sprawdzalność jej wizji, bo na to potrzeba czasu, ale otrzymałam rzeczowe, konkretne informacje. To, co powiedziała, wydaje się być realne i pokrywa się z przepowiedniami bardzo dobrej tarocistki, do której chodzę."
A potem:
"Od lat odwiedzam panią Krystynę z Sopotu. Bardzo życzliwa osoba i doskonała tarocistka."
A jeszcze dalej:
"Odnośnie rachunku prawdopodobieństwa - całkiem często zdarza mi się wybierać te same karty, w tej samej kolejności."
"Używam Arkan Wielkich i Małych."
Hmm...
To... W końcu którą panią polecasz? I skoro ta 'od lat' jest taka dobra to po co poszłaś do innej? Chwila zwątpienia w wiarygodność jej przepowiedni? I po co w ogóle do nich chodzisz skoro medytujesz sobie sama i wychodzą Ci często te same odpowiedzi? ;)
Na te i inne pytania odpowiedzi nigdy nie poznamy ;)))
Ale spokojnie, Ania jest (podejrzewam) kobietą więc to całkiem normalne :)
Dlaczego najpierw pisałaś:
"Byłam u pani Inki po raz pierwszy. Trudno mi w tej chwili ocenić sprawdzalność jej wizji, bo na to potrzeba czasu, ale otrzymałam rzeczowe, konkretne informacje. To, co powiedziała, wydaje się być realne i pokrywa się z przepowiedniami bardzo dobrej tarocistki, do której chodzę."
A potem:
"Od lat odwiedzam panią Krystynę z Sopotu. Bardzo życzliwa osoba i doskonała tarocistka."
A jeszcze dalej:
"Odnośnie rachunku prawdopodobieństwa - całkiem często zdarza mi się wybierać te same karty, w tej samej kolejności."
"Używam Arkan Wielkich i Małych."
Hmm...
To... W końcu którą panią polecasz? I skoro ta 'od lat' jest taka dobra to po co poszłaś do innej? Chwila zwątpienia w wiarygodność jej przepowiedni? I po co w ogóle do nich chodzisz skoro medytujesz sobie sama i wychodzą Ci często te same odpowiedzi? ;)
Na te i inne pytania odpowiedzi nigdy nie poznamy ;)))
Ale spokojnie, Ania jest (podejrzewam) kobietą więc to całkiem normalne :)
"Jest cała masa naciągaczy, hochsztaplerów i oszustow, którzy wykorzystują ludzkie nieszczęścia i (ludzki) strach przed przyszłością dla swoich celów."
OOOOOO!
Właśnie właśnie właśnie dochodzimy do racjonalnych wniosków ;)
No właśnie nie wiem komu wciskasz kit... Wiem natomiast po co...
$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$
$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$
$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$
$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$
:)
Masz 160+ IQ więc kombinatoryka to fraszka, powiedz mi, czy mam rację:
Z talii 78 niepowtarzających się kart można wyciągnąć osiem na około 23,5mld kombinacji.
Jeśli dodatkowo chcesz je wyciągnąć w tej samej kolejności, jest to
23,5mld * 8*7*6*5*4*3*2*1 = 23,5mld * 40320 =
=947520000000000?
A więc wyciągnięcie 8 kart w konkretnej kolejności występuje średnio raz na 9,5 * 10^14 prób.
zaokrąglijmy do 10^15 ;)
hmmm
do czego by to porównać...
wszechświat ma 14mld lat
14mld lat to 14 000 000 000 lat = 5110000000000 dni =
122640000000000 godzin ~=
100000000000000 godzin
1000000000000000 = 1/(1/10^15) - czyli kombinacji ułożenia kart jest 10x więcej niż godzin od początku istnienia wszechświata
Co to znaczy?
To znaczy, że żeby wykorzystać wszystkie kombinacje ułożenia kart, trzeba by układać tarota co 6 minut od początku istnienia wszechświata (bagatela 14mld lat) do dziś - mniej więcej ;)
Ale czarodziejce powyżej CZĘSTO! udaje się wyciągnąć te same karty w tej samej kolejności ;)))))))
Made my day...
Oczywiście wciąż znajdą się ludzie, którzy w to wierzą - no skoro wyciąga 2x pod rząd to samo, to przecież musi działać prawda? ;)))))
OOOOOO!
Właśnie właśnie właśnie dochodzimy do racjonalnych wniosków ;)
No właśnie nie wiem komu wciskasz kit... Wiem natomiast po co...
$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$
$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$
$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$
$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$
:)
Masz 160+ IQ więc kombinatoryka to fraszka, powiedz mi, czy mam rację:
Z talii 78 niepowtarzających się kart można wyciągnąć osiem na około 23,5mld kombinacji.
Jeśli dodatkowo chcesz je wyciągnąć w tej samej kolejności, jest to
23,5mld * 8*7*6*5*4*3*2*1 = 23,5mld * 40320 =
=947520000000000?
A więc wyciągnięcie 8 kart w konkretnej kolejności występuje średnio raz na 9,5 * 10^14 prób.
zaokrąglijmy do 10^15 ;)
hmmm
do czego by to porównać...
wszechświat ma 14mld lat
14mld lat to 14 000 000 000 lat = 5110000000000 dni =
122640000000000 godzin ~=
100000000000000 godzin
1000000000000000 = 1/(1/10^15) - czyli kombinacji ułożenia kart jest 10x więcej niż godzin od początku istnienia wszechświata
Co to znaczy?
To znaczy, że żeby wykorzystać wszystkie kombinacje ułożenia kart, trzeba by układać tarota co 6 minut od początku istnienia wszechświata (bagatela 14mld lat) do dziś - mniej więcej ;)
Ale czarodziejce powyżej CZĘSTO! udaje się wyciągnąć te same karty w tej samej kolejności ;)))))))
Made my day...
Oczywiście wciąż znajdą się ludzie, którzy w to wierzą - no skoro wyciąga 2x pod rząd to samo, to przecież musi działać prawda? ;)))))
To kwestia skupienia. Karty Tarota nie sluza do zabawy, ale do medytacji. Tarot odpowiada tylko temu, kto darzy Go szacunkiem. Jest cała masa naciągaczy, hochsztaplerów i oszustow, którzy wykorzystują ludzkie nieszczęścia i strach przed przyszłością dla swoich celów. To nie są tarocisci. I takich ludzi trzeba omijać z daleka. Znalezienie prawdziwego doradcy jest bardzo trudne, bo jest ich naprawdę niewielu.
aż 8 kart z 78?!
I dodatkowo "całkiem często zdarza Ci się wybierać te same karty, w tej samej kolejności."
Wow!
Niesamowite!
Ludzie, to działa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1111111111111111oneoneone
78! /( 8! * (78-8)! ) = 23 446 881 315
Z 23.5 mld kombinacji kobieta losuje te same karty w tej samej kolejności!!!!!!!
163IQ powiadasz... ;)
I dodatkowo "całkiem często zdarza Ci się wybierać te same karty, w tej samej kolejności."
Wow!
Niesamowite!
Ludzie, to działa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1111111111111111oneoneone
78! /( 8! * (78-8)! ) = 23 446 881 315
Z 23.5 mld kombinacji kobieta losuje te same karty w tej samej kolejności!!!!!!!
163IQ powiadasz... ;)
Bo masz ubogą talię z 22 kart a wybierasz trzy - zgadłem? ;)))))
"A najbardziej istotna jest właściwa interpretacja. A to potrafią już tylko nieliczni."
No przecież to samo napisałem wyżej.
Tylko nieliczni dysponują na tyle wysoką inteligencją żeby odczytać petenta i wcisnąć kit.
Ale nie jest to trudne, bo IQ petentów jest średnio ze 1.5x niższe niż IQ 'wróżki'.
"A najbardziej istotna jest właściwa interpretacja. A to potrafią już tylko nieliczni."
No przecież to samo napisałem wyżej.
Tylko nieliczni dysponują na tyle wysoką inteligencją żeby odczytać petenta i wcisnąć kit.
Ale nie jest to trudne, bo IQ petentów jest średnio ze 1.5x niższe niż IQ 'wróżki'.
Rozkład z 6 kart? Ciekawe... Tak, kolejność jest istotna. A najbardziej istotna jest właściwa interpretacja. A to potrafią już tylko nieliczni. Odnośnie rachunku prawdopodobieństwa - całkiem często zdarza mi się wybierać te same karty, w tej samej kolejności. I nie potrzebowałam na to nawet miliona lat:-)
@katkat
"po jakiego wała rozpisujesz się na sto akapitów"
Bo mogę, bo potrafię, bo mam rację.
"Trzeba mieć sporo wolnego czasu, żeby poswięcać się tematowi który Cię potencjalnie nie interesuje?"
Mam cały wolny czas na świecie uwierz mi, zdążę odpisać każdemu kto od 7-15 podbija kartę w zakładzie :)
"Może masz jakieś pytania, chcesz się dowiedzieć jak taka wizyta wygląda, w efekcie sam odwiedzić Inkę?"
Nie chcę, bo doskonale wiem jak taka wizyta wygląda.
"Wróżbici" - inni niż ci z TV - to zwykle albo oszuści albo osoby bardzo spostrzegawcze o wysokim ilorazie inteligencji.
Wykorzystują tą przewagę nad osobami o inteligencji lekko lub mocniej upośledzonej, dla których wiązanie buta jest wyzwaniem.
Osoby takie nie są zdolne pojąć procesów jakie zachodzą w czasie takiej 'wizyty', po prostu ich percepcja nie sięga tak wysyko.
Ot cała tajemnica.
ps.
'ksierza' piszę się troszkę inaczej
"po jakiego wała rozpisujesz się na sto akapitów"
Bo mogę, bo potrafię, bo mam rację.
"Trzeba mieć sporo wolnego czasu, żeby poswięcać się tematowi który Cię potencjalnie nie interesuje?"
Mam cały wolny czas na świecie uwierz mi, zdążę odpisać każdemu kto od 7-15 podbija kartę w zakładzie :)
"Może masz jakieś pytania, chcesz się dowiedzieć jak taka wizyta wygląda, w efekcie sam odwiedzić Inkę?"
Nie chcę, bo doskonale wiem jak taka wizyta wygląda.
"Wróżbici" - inni niż ci z TV - to zwykle albo oszuści albo osoby bardzo spostrzegawcze o wysokim ilorazie inteligencji.
Wykorzystują tą przewagę nad osobami o inteligencji lekko lub mocniej upośledzonej, dla których wiązanie buta jest wyzwaniem.
Osoby takie nie są zdolne pojąć procesów jakie zachodzą w czasie takiej 'wizyty', po prostu ich percepcja nie sięga tak wysyko.
Ot cała tajemnica.
ps.
'ksierza' piszę się troszkę inaczej
@ Aradash
" Do kościoła pewnie co niedziele chodzisz? ;D"
Śmiem twierdzić że to może być potrzeba zastąpienia kościoła czymś innym niektórzy po prostu potrzebują by ktoś prowadził ich przez życie za rączkę. Aczkolwiek pewnie są i tacy co przez życie idą trzymając się za rękę z Jezusikiem, a w drugiej trzymają Jasnowidzkę.
"NIE MA szans, że w ciągu całego życia (100 lat) 'wróżąc' raz na minutę wyciągniesz takie same karty (z 78?) pod rząd :DDD"
Co nie oznacza wcale że wyciągając różne karty nie można zaaplikować tego samego bełkotu. :P
" Do kościoła pewnie co niedziele chodzisz? ;D"
Śmiem twierdzić że to może być potrzeba zastąpienia kościoła czymś innym niektórzy po prostu potrzebują by ktoś prowadził ich przez życie za rączkę. Aczkolwiek pewnie są i tacy co przez życie idą trzymając się za rękę z Jezusikiem, a w drugiej trzymają Jasnowidzkę.
"NIE MA szans, że w ciągu całego życia (100 lat) 'wróżąc' raz na minutę wyciągniesz takie same karty (z 78?) pod rząd :DDD"
Co nie oznacza wcale że wyciągając różne karty nie można zaaplikować tego samego bełkotu. :P
@ "Wygrana w lotto nie oznacza rozwiązania problemów, a często jest dopiero ich początkiem."
To zależy od tego kto wygrywa, jak ktoś ma problem z ogarnięciem nawet codziennych spraw i musi uciekać się do przesądów, zabobonów, wróżek i jasnowidzek to i wygrana byłaby dla niego niewątpliwie problemem, ale większości ludzi jeszcze daje sobie radę z wygraną ;P
@"Ale nic straconego - osoba o nicku wdr może sama wybrać się do jasnowidza i zapytać o te numery, skoro tak zależy jej na wygranej:-)"
w sumie mógłby gdyby wierzył w gusła i zabobony na szczęście nie mam potrzeby przekonywania się o wszystkich idiotyzmach na własnej skórze.
To zależy od tego kto wygrywa, jak ktoś ma problem z ogarnięciem nawet codziennych spraw i musi uciekać się do przesądów, zabobonów, wróżek i jasnowidzek to i wygrana byłaby dla niego niewątpliwie problemem, ale większości ludzi jeszcze daje sobie radę z wygraną ;P
@"Ale nic straconego - osoba o nicku wdr może sama wybrać się do jasnowidza i zapytać o te numery, skoro tak zależy jej na wygranej:-)"
w sumie mógłby gdyby wierzył w gusła i zabobony na szczęście nie mam potrzeby przekonywania się o wszystkich idiotyzmach na własnej skórze.
Aradash, wyjaśnij mi jedną kwestię, bo nie pojmuję, skoro temat Cię NIE INTERESUJE, to po jakiego wała rozpisujesz się na sto akapitów i wyśmiewasz/krytykujesz ludzi,którzy z tego typu rzeczy korzystają ??? Dla samej satysfakcji? Trzeba mieć sporo wolnego czasu, żeby poswięcać się tematowi który Cię potencjalnie nie interesuje? Może masz jakieś pytania, chcesz się dowiedzieć jak taka wizyta wygląda, w efekcie sam odwiedzić Inkę?
"doskonała tarocistka"
wiesz, ze w tarocie jest ograniczona ilość kart i zawsze można podpiąć jakieś wydarzenia/osoby z życia każdego człowieka?
to miałoby sens i byłoby wiarygodne tylko w JEDNYM przypadku:
jeśli za KAŻDYM razem karty układały by się dla Ciebie IDEALNIE tak samo ;)))
Wiesz ile jest możliwości i jakie jest prawdopodobieństwo wyciągnięcia tych samych kart pod rząd? ;)))
Gdybyś wiedziała, to nie zajmowała byś się takimi pierdołami :D
Do kościoła pewnie co niedziele chodzisz? ;D
Bo... nie można wierzyć w magię a nie wierzyć w Boga :D To nielogiczne.
Mało tego - wiara w Boga zakazuje wiary w magię :DDD
Co Ty na to? :D
Pierwsze przykazanie nie dotyczy tylko innych 'bogów'...
Ale muszę przyznać... Karty tarota są ŚWIETNE w jednym przypadku...
Do tworzenia historii postaci w grach fabularnych!
NIE MA szans, że w ciągu całego życia (100 lat) 'wróżąc' raz na minutę wyciągniesz takie same karty (z 78?) pod rząd :DDD
wiesz, ze w tarocie jest ograniczona ilość kart i zawsze można podpiąć jakieś wydarzenia/osoby z życia każdego człowieka?
to miałoby sens i byłoby wiarygodne tylko w JEDNYM przypadku:
jeśli za KAŻDYM razem karty układały by się dla Ciebie IDEALNIE tak samo ;)))
Wiesz ile jest możliwości i jakie jest prawdopodobieństwo wyciągnięcia tych samych kart pod rząd? ;)))
Gdybyś wiedziała, to nie zajmowała byś się takimi pierdołami :D
Do kościoła pewnie co niedziele chodzisz? ;D
Bo... nie można wierzyć w magię a nie wierzyć w Boga :D To nielogiczne.
Mało tego - wiara w Boga zakazuje wiary w magię :DDD
Co Ty na to? :D
Pierwsze przykazanie nie dotyczy tylko innych 'bogów'...
Ale muszę przyznać... Karty tarota są ŚWIETNE w jednym przypadku...
Do tworzenia historii postaci w grach fabularnych!
NIE MA szans, że w ciągu całego życia (100 lat) 'wróżąc' raz na minutę wyciągniesz takie same karty (z 78?) pod rząd :DDD