Widok

Jazda po ciemku

Zaczyna się jesień i wieczory coraz ciemniejsze. Jeżdżę codziennie do pracy na rowerze i wracam ok. 21.00, czyli już po ciemku. Mam apel do rowerzystów i "władz", które być może to przeczytają - ludzie, kupcie i używajcie światła!!!! Policjo - ścigaj szaleńców, którzy jak duchy przemykają po osiedlowych uliczkach bez jakiegokolwiek oświetlenia. To jakis koszmar. Jeżdzę przez Zaspę, nie więcej niż 2-3 km i na tym odcinku codziennie wpadam na 3-4 rowerzystów bez oświetlenia. Oczy już bolą od wypatrywania w ciemności takich delikwentów. Błagam, czy nie można czegoś z tym zrobić?
popieram tę opinię 13 nie zgadzam się z tą opinią 2
Jest nowszy sprzęt na DX: http://www.dealextreme.com/p/mj-872-waterproof-4-cree-xp-g-4-mode-1600-lumen-white-led-bike-light-with-battery-pack-set-80953
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja wam polecam lampke MAGICSHINE MJ-808 jest rewelacyjna ma moc 900lumenów bateria starcza na około 3h w maxymalnym trybie w nocy w lesie jak ją odpalam jest praktycznie jak w dzien, jesli chciałby ktoś kupic to mogę odsprzedac kontakt tubylas@gmail.com
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Nie mówię, że teraz miasto ma stawiać latarnie, tylko dziwię się, że skoro położyli juz ścieżkę, to nikt nie pomyślał, że wypadałoby ją oświetlić, jeśli znajduje się w znacznym oddaleniu od ulicy ...
Tak więc jest to 'opcja do przemyślenia' przy kolejnych projektach.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Żeby postawić oświetlenie teraz, to za późno (trzeba zrobić projekt, znaleźć fundusze, rozpisać przetarg). Ale o wymalowanie linii na skraju można walczyć, a z pewnością pomoże (dopóki liście nie spadną :( ).
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
No właśnie ... To co boli równie mocno, to NIEOŚWIETLONE drogi dla rowerzystów. Choćby odcinek na Hallera, od szpitala przy Klinicznej w kierunku morza. Czemu tam nie ma latarni ? (a może i są, ale wyłączone wiecznie?)
Własne oświetlenie swoją drogą i trzeba coś mieć na kierownicy/sztycy, ale oświetlenie dróg dla rowerów to druga kwestia. Trzeba chyba ją będzie mocniej poruszyć przy okazji przyszłorocznego Wielkiego Przejazdu Rowerowego - może uda się coś wywalczyć. Albo teraz atakować naszego 'oficera rowerowego' (czy jakie on tam stanowisko piastuje w UM ...).
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Normalny jesteś? Na DDR też jeździsz ze stroboskopem?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dołączam się, jeżdżę praktycznie codziennie ponad 20km i góra 1/3 rowerzystów ma jakiekolwiek światła! jeżdżąc ścieżkami rowerowymi wieczorem robi się masakra, bo światła z ulicy oślepiają, a na ścieżce pod drzewami egipskie ciemności. Jedyne co widać to, tyle, co się odbiję moja lampa w jakimś zapomnianym odblasku.
Pełno ludzi tak jeździ powodując zagrożenie i drugie tyle ****** pieszych łazi po ścieżkach, jak im się podoba.
Osobiście też moim faworytem są 2światła na przód (migające + stałe) oraz migające na tył, nikt mi nie powie, ale stałe światło tylne lub przednie jest mało widoczne (chyba, żektoś ma 9999lm) i można je pomylić z czymkolwiek innym.
Ludzie palcie światła bo was porozjeżdżam i będzie boleć, obiecuję :)
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
mi raz po raz mrugają, że oślepiam jak jadę w wersji strobo - zazwyczaj wystarczy trochę skierować do ziemi. Ale po jakim czasie na dziurach to przód latarki się podnosi i wtedy może razić w oczyi
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Może warto by było sprawdzić, czy rzeczywiście da się oślepić kierowcę. Moja nie oślepia mimo tego, że to zwykła latarka taktyczna (na Luminus SST-50 dająca ok 350 lum za latarką w trybie high).
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
cyt :"Jeżdżę przez Zaspę, nie więcej niż 2-3 km", to masz cholernego pecha.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie no sa takie przypadki. lampki diodowe mają teraz nawet 1500 lumenów a takie po 200 to już rzekłbym relatywnie mały wydatek.
To naprawdę może oślepiać
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Najlepiej stosować 2 lampki.

1. Dosyć mocna ciągła, żeby oświetliła nam drogę.
2. Nienachalnie migająca, żeby łatwiej zauważyć nas.

Dzięki takiej kombinacji migające światło wyróżnia się z tłumu samochodów, jednocześnie światło ciągłe pomaga dokładniej zlokalizować rower i określić jego ruch.

Odblaski też dobra rzecz. Tylko mała uwaga, jak zakładacie tylko jedną opaskę odblaskową, to po lewej, żeby było widać gdzie jest nasza "krawędź". A najlepiej dołożyć kolejne 3-5zł i mieć dwie.

Inna kwestia, to ustawienie lampek.
Zadbajcie, żeby tył był widoczny, a nie schowany za błotnikiem lub bagażnikiem.
Lampki przednie ustawiajcie do dołu. Świecenie innym po oczach nie poprawia bezpieczeństwa, a wręcz przeciwnie.

No i sprawdzajcie stan baterii.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wystarczy dobrze święcąca lampka oświetlająca również drogę. Jak coś ma moc świeczki to może to pomóc. Gorzej też, że świeci rowerzystom z naprzeciwka.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kamizelka jest widoczna z kilkudziesięciu metrów. Byle mrygająca lampka z ponad 100, te lepsze z kilometra. Poza tym, żaden odblask nie odbija światła, jeżeli takie na niego nie pada. Np. możesz zauważyć rowerzystę tuż za zakrętem, albo inną przeszkodą. Stań sobie zimą na jakimś skrzyżowaniu i obserwuj jak odjeżdża (oddala) się od Ciebie rowerzysta w kamizelce i kiedy go stracisz z oczu, a rowerzysta z migającą lampką. Może jak wyskakuje Ci ktoś przed maskę i świeci się jak choinka to go widzisz. Ale wtedy może być już za późno. Tak samo jak wyjeżdżasz z podporządkowanej, wtedy rowerzystę też nie oświetlasz swoimi światłami więc łatwo go przegapić gdy sam nie świeci.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mruganie przydaje się też przy dojeżdżaniu do przejazdów rowerowych. Zdecydowanie zwiększa szansę zauważenia.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
> Nie wiedziałem o tym. Znasz jakiś konkretny model na baterie/wymienne akumulatorki?

chcesz to Ci dwie takie pokażę (Gdynia) :)) GG3804155
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
ot, choćby pierwsza z brzegu:

https://www.hurt.com.pl/diodowa-przednia-latarka-rowerowa-mactronic-bike-pro-scream-bpm170l,p6617.html

Albo wiele niemal identycznych lampek z prywatnego importu z Chin, dostępnych na allegro.
Tyle tylko, że przy tych mocach lepiej w paluszki NiMh, zwłaszcza małe (jak w tej lampce) nie wchodzić - mają za małą pojemność, padają na mrozie. Warto przejść od razu na zasilanie "laptopowymi" ogniwami li-ion 18650, coś jak ta latarka:

https://www.hurt.com.pl/ladowalna-latarka-diodowa-mactronic-black-eye-mx132l-rc,p5902.html

pozdr
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 2
"nie kupujcie mrugających lampek!"

1. Raczej się nie uda nie kupić, jeśli już ktoś próbował, to ciekawe, czy udało się.

2. Mrugania nie należy włączać, jeśli inni użytkownicy tego nie wymagają swoim chamskim zachowaniem na drodze.

3. Mruganie może się przydać, jeśli baterie są o krok od zdechnięcia. Wtedy Oślepić się nie da, a widoczność mrugacza poprawia. Jednak sam mrugacz i tak nic nie widzi, a powinien !!!
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Nie wiedziałem o tym. Znasz jakiś konkretny model na baterie/wymienne akumulatorki?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
> Jeszcze nie widziałem lampki rowerowej, która byłaby bardziej > widoczna niż standardowa kamizelka odblaskowa z Makro ;)

tak, ten uśmieszek na końcu zdania jest bardzo na miejscu, bo brzmi to jak żart - nie pleć bzdur, każda współczesna, nawet tania, lampka rowerowa (byle nie miała zdechłych baterii) będzie nieporównanie lepsza i widoczniejsza od kamizelki odblaskowej (zwłaszcza takiej po miesiącu używania). Już głupie odblaski w pedałach, nawet te w wiekowych rowerach, z perspektywy auta pozwalają znacznie lepiej zobaczyć rowerzystę.

Kamizelki działają jako tako w bardzo wąskim zakresie warunków - gdy są w miarę nowe, gdy noszący je jedzie w wyprostowanej pozycji, nie ma plecaka. Na dodatek musi coś na nie bezpośrednio świecić. A i nawet wtedy mogą być łatwo pomylone z jakimś oblaskiem na poboczu czy słupku hektometrowym. W odróżnieniu od pulsującej czerwonej lampki, która raczej jednoznacznie identyfikuje pedalarza.

pozdr
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
do góry