Na tempo wlepiaja mandaty, stanąłem na chwilę na zakazie, w bocznej, nie uczeszczanej uliczce przy lotnisku, nikomu nie przeszkadzajac. Nie minęło 5 min, jak pędem wleciał radiowoz SM. Pouczenie? Nie znaja czegoś takiego. Rozumiem, gdybym to była recydywa z mojej strony, ale byłem tam pierwszy raz. Przez takie działanie, nigdy nie będzie miała ta służba szacunku.