Widok
Jennifer Lopez (PSI) - (euro-stewarding.pl)
Szkolenie PSI = 160 zł. płatne gotówką w dniu szkolenia 23.IX
Hipotetyczna obsługa imprezy 8-12 godz x 10 zł/h = 80zł.-120 zł.
Podsumowanie:
dokładamy do interesu w granicach 80zł.-40zł.
Pierwszy etap korespondencji szybko i na temat, perspektywy, szanse, możliwości, dotychczasowe imprezy, a głównie jednak dotyczyło zapisania się na szkolenie (sprytnie zredagowany list przewodni) - gdy zadałem konkretne pytania, czy cokolwiek gwarantują: zlecenia itd. kontakt się urwał...
Hipotetyczna obsługa imprezy 8-12 godz x 10 zł/h = 80zł.-120 zł.
Podsumowanie:
dokładamy do interesu w granicach 80zł.-40zł.
Pierwszy etap korespondencji szybko i na temat, perspektywy, szanse, możliwości, dotychczasowe imprezy, a głównie jednak dotyczyło zapisania się na szkolenie (sprytnie zredagowany list przewodni) - gdy zadałem konkretne pytania, czy cokolwiek gwarantują: zlecenia itd. kontakt się urwał...
"a skad wiesz ze akurat ta firma bedzie obstawiac??"
Ja tego nie wiem
- to akurat wynikało z treści ogłoszenia i późniejszej korespondencji...
"pomysl czasem"
"mysl logicznie"
- no i w związku z tym, że czasem mi się zdarza ;) zadałem kilka pytań, na które nie otrzymałem odpowiedzi, co stanowiło jednoznaczną odpowiedź potwierdzającą moje wątpliwości...
"zrobis PSI to bedziesz mial na lata"
- fakt, i się przyda o ile nie wymyślą czegoś nowego, ale na ten moment nie będę przeinwestowywał...
Ja tego nie wiem
- to akurat wynikało z treści ogłoszenia i późniejszej korespondencji...
"pomysl czasem"
"mysl logicznie"
- no i w związku z tym, że czasem mi się zdarza ;) zadałem kilka pytań, na które nie otrzymałem odpowiedzi, co stanowiło jednoznaczną odpowiedź potwierdzającą moje wątpliwości...
"zrobis PSI to bedziesz mial na lata"
- fakt, i się przyda o ile nie wymyślą czegoś nowego, ale na ten moment nie będę przeinwestowywał...
Podobnie zrobili w M&T group (kto śledzi oferty pewnie wie o co chodzi). Zapłaciłem 150zł, obiecywali kasę do bodajże 14zł/h, a do dzisiaj się nie odezwali, mimo, zapewnienia, że praca jest i niedługo wyślą smsy do wszystkich. Co prawda firma funkcjonuje, ale wszystkie imprezy są poza Gdańskiem i za każdą jest 10/h tak jak wszędzie. Na kursie była chyba setka osób, więc cel udało się osiągnąć. Człowiek chce zarobić kasę a tu go jeszcze tak wykiwają, i to porządna firma... Ta... porządna. Nawet logo mają ściągnięte z jakiegoś programu antywirusowego na telefony. Śmiech na sali... Wszystkie te agencje doradcze powinni wywalić nie powiem w co... Tylko kasę człowiekowi zabierają, która uczciwie zarobił. Po zlecać zatrudnienie jednego pracownika hurtowni agencji, która zabiera mu pewnie połowę stawki, a w dodatku sposób w jaki rekrutują też jest żałosny. Wystawiają ogłoszenie na portalu, na którym się aktualnie znajdujemy, a gdy się do nich pójdzie to nawet nie potrafią udzielić porządnych informacji, na czym ta praca będzie polegała. Jak gdyby tego samego nie mogła zrobić sama hurtownia i od razu byłbym zatrudniony na lepszych warunkach...
No tak absurdalne, wszyscy maja pozycje rozczeniową :) czekaja z założonymi rączkami az praca zapuka sama, ja pracuje kilka lat przy zabezpieczeniu imprez.
- rotacja ludzi jest tak wysoka, że nie dziwie sie ze co impreze widac nowe twarze.
- ludzie sa nieodpowiedzialni, ile historii sie słyszy ze wielceszczekaja z enie ma pracy, a kiedy jest to wybrzydzaja ze nie ta stawka nie ta impreza nie ten termin
- czy ktos czytał ustawe o bezpieczenstwie imprez masowych ?
- czy ktos wie że szkolenie jest Obowiązkowe ?!!!
- czy ktos wie ze szkolenia niekt nie zrobi za darmo ?
- czy ktos wie ze sa firmy które zatrzymuje certyfikaty w swoich firemkach i nie daja mozliwosci pracy na innych niz obstawiane przez siebie imprezy ?
- czy ktos wie jakie są kary za niedopełnienie liczby osób na imprezach ?
Zycze większej świadomości
- rotacja ludzi jest tak wysoka, że nie dziwie sie ze co impreze widac nowe twarze.
- ludzie sa nieodpowiedzialni, ile historii sie słyszy ze wielceszczekaja z enie ma pracy, a kiedy jest to wybrzydzaja ze nie ta stawka nie ta impreza nie ten termin
- czy ktos czytał ustawe o bezpieczenstwie imprez masowych ?
- czy ktos wie że szkolenie jest Obowiązkowe ?!!!
- czy ktos wie ze szkolenia niekt nie zrobi za darmo ?
- czy ktos wie ze sa firmy które zatrzymuje certyfikaty w swoich firemkach i nie daja mozliwosci pracy na innych niz obstawiane przez siebie imprezy ?
- czy ktos wie jakie są kary za niedopełnienie liczby osób na imprezach ?
Zycze większej świadomości
... z tym, że jest kilka ale:
- powodów rotacji może być dużo, jak czytałem na jakimś forum: za opłacone z własnej kieszeni szkolenie gwarantowali zajęcie na pierwszej imprezie, a potem różnie to było i nie koniecznie, że ktoś nie chciał pracować, czy się nie nadawał...
- ludzie są różni, więc trudno polemizować, bronić lub ganić, mogę napisać swoją subiektywną opinie i odczucia przy podejmowaniu pracy, ale to akurat nie jest istotne (w tej chwili)
- z grubsza wystarczy, a chyba od tego jest szkolenie, aby zapoznać ludzi ze szczegółami przepisów, ustaw, wymagań a co najważniejsze ich właściwą interpretacją (wystarczy na początek, że z grubsza wiesz co w "trawie piszczy" a nie musisz być ekspertem - od tego są szkolenia (analogicznie jak szkolenie BHP choć mówią oczywiste rzeczy ale szkolenie również musi być)
- no bo jest
- z tym, że jest układ łączony: Ty dajesz firmie siebie, swój czas, wiedzę, umiejętności itp itd ale firma również powinna zainwestować chcąc mieć przeszkolonego pracownika.
Chyba nie sądzisz że będąc serwisantem urządzeń fiskalnych co roku z własnej kieszeni płacę za odnowienie uprawnień na poszczególne modele i sprzęt różnych producentów.
- logiczne i analogicznie jak wyżej uprawnienia robię na rzecz ściśle określonego pracodawcy i chcąc zmienić pracodawcę stare legitymacje mogę schować do szuflady (na pamiątkę tylko i wyłącznie)
- ale to już nie jest problem pracownika tylko zleceniodawcy/organizatora, więc nie widzę związku.
- powodów rotacji może być dużo, jak czytałem na jakimś forum: za opłacone z własnej kieszeni szkolenie gwarantowali zajęcie na pierwszej imprezie, a potem różnie to było i nie koniecznie, że ktoś nie chciał pracować, czy się nie nadawał...
- ludzie są różni, więc trudno polemizować, bronić lub ganić, mogę napisać swoją subiektywną opinie i odczucia przy podejmowaniu pracy, ale to akurat nie jest istotne (w tej chwili)
- z grubsza wystarczy, a chyba od tego jest szkolenie, aby zapoznać ludzi ze szczegółami przepisów, ustaw, wymagań a co najważniejsze ich właściwą interpretacją (wystarczy na początek, że z grubsza wiesz co w "trawie piszczy" a nie musisz być ekspertem - od tego są szkolenia (analogicznie jak szkolenie BHP choć mówią oczywiste rzeczy ale szkolenie również musi być)
- no bo jest
- z tym, że jest układ łączony: Ty dajesz firmie siebie, swój czas, wiedzę, umiejętności itp itd ale firma również powinna zainwestować chcąc mieć przeszkolonego pracownika.
Chyba nie sądzisz że będąc serwisantem urządzeń fiskalnych co roku z własnej kieszeni płacę za odnowienie uprawnień na poszczególne modele i sprzęt różnych producentów.
- logiczne i analogicznie jak wyżej uprawnienia robię na rzecz ściśle określonego pracodawcy i chcąc zmienić pracodawcę stare legitymacje mogę schować do szuflady (na pamiątkę tylko i wyłącznie)
- ale to już nie jest problem pracownika tylko zleceniodawcy/organizatora, więc nie widzę związku.
Rotacja ludzi jest i będzie ponieważ jest to praca dodatkowa, a to że "narzekają" na termin też jest w pełni uzasadnione, gdyż ludzie są zbierani z tego co zauważyłem średnio 4 czy 5 dni przed imprezą i mają też swoją, stałą pracę. Nikt z tego powodu nie szczeka tylko jest jedynie zawiedziony, że nie będzie mógł przyjść. A stawka czasami rzeczywiście nie powala, ale jeśli komuś odpowiada to niech się cieszy :) Nie chce skłamać, ale słyszałem, że pracodawca za jednego pracownika dostaje duużo więcej niż nawet te 10zł/h. A tak ogólnie to raczej dużo osób nie narzeka. Zazwyczaj jest dużo chętnych i pracuje się raczej dobrze więc jest ok. Najgorzej jest jak się znajdą jakieś przypały, które myślą, że trochę porobiły i są wielkimi ochroniarzami :D Zauważyłem też, że ludzie z jednej firmy nie lubią się z inna firmą (mówię o pracownikach służb informacyjnych, bo jeśli chodzi o szefostwo to jest ok) co uważam za śmieszne i żałosne. Czasami to przypomina nienawiść, którą reprezentują kibole przeciwnych drużyn piłkarskich. Istna masakra :D