Widok
Jesienny Tułacz 2007
- 50 km
- pieszo lub rowerem
- na orientację
- w nocy
- w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym
- 17-18.11.2007
Szczegóły na http://www.almanak.gdansk.pl/jesienny
Zapraszamy!
Bractwo Przygody Almanak
- pieszo lub rowerem
- na orientację
- w nocy
- w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym
- 17-18.11.2007
Szczegóły na http://www.almanak.gdansk.pl/jesienny
Zapraszamy!
Bractwo Przygody Almanak
----
"Time is nature's way of keeping everything from happening at once"
{Woody Allen}
"Time is nature's way of keeping everything from happening at once"
{Woody Allen}
Wigor napisał(a):
> wszytsko bardzo fajnie, tylko dlaczego nie ma startu
> indywidualnego na trasie rowerowej??
>
Z powodu tego, że nie wszyscy są Wigorami ;-).
A tak poważniej to regulamin wyjaśnia to w ten sposób:
"W kategorii rowerowej uczestnicy mogą startować w zespołach dwu lub trzyosobowych (ze względów bezpieczeństwa w kategorii rowerowej nie dopuszczamy do startu zespołów jednoosobowych)."
Generalnie teren TPK bywa miejscami "techniczny" szczególnie jak popada i posypie liśćmi - nie chcielibyśmy aby w takich warunkach uczestnicy na rowerach startowali samodzielnie.
Pozdrawiam/Jankes
> wszytsko bardzo fajnie, tylko dlaczego nie ma startu
> indywidualnego na trasie rowerowej??
>
Z powodu tego, że nie wszyscy są Wigorami ;-).
A tak poważniej to regulamin wyjaśnia to w ten sposób:
"W kategorii rowerowej uczestnicy mogą startować w zespołach dwu lub trzyosobowych (ze względów bezpieczeństwa w kategorii rowerowej nie dopuszczamy do startu zespołów jednoosobowych)."
Generalnie teren TPK bywa miejscami "techniczny" szczególnie jak popada i posypie liśćmi - nie chcielibyśmy aby w takich warunkach uczestnicy na rowerach startowali samodzielnie.
Pozdrawiam/Jankes
----
"Time is nature's way of keeping everything from happening at once"
{Woody Allen}
"Time is nature's way of keeping everything from happening at once"
{Woody Allen}
Jankes napisał(a):
> Może pieszo ...?
hmmm, w regulaminie nigdzie nie doczytałem, że na trasie pieszej nie można korzystać z roweru ;-)
Obawy organizatorów rozumiem, ale cieszę się, że na szczęście są jeszcze nocne imprezy, gdzie org zakłada, że uczestnicy sami mają jakąś odrobinę rozsądku i odpowiedzialności za samego siebie - i takie rzeczy, jak towarzystwo czy hełm na głowie zostawiają własnej rozwadze. Pewnie frekwencja na TR ze startem indywidualnym byłaby większa, a jak ktoś się czuje niepewnie w nocnej jeździe po TPK, i tak by jeździł stadnie...
Czy równie rygorystycznie, jak startu zespołowego, organizator będzie przestrzegał posiadania w rowerze sygnału dźwiękowego itp gadżetów (pkt 10 ust 6 regulaminu? ;-)
I jeszcze jedno pytanie, które już wcześniej padło - jakie ubezpieczenie będzie wymagane (nie wszyscy są uczniami/studentami albo mają ubezpiezpieczenie "zakładowe")?
> Może pieszo ...?
hmmm, w regulaminie nigdzie nie doczytałem, że na trasie pieszej nie można korzystać z roweru ;-)
Obawy organizatorów rozumiem, ale cieszę się, że na szczęście są jeszcze nocne imprezy, gdzie org zakłada, że uczestnicy sami mają jakąś odrobinę rozsądku i odpowiedzialności za samego siebie - i takie rzeczy, jak towarzystwo czy hełm na głowie zostawiają własnej rozwadze. Pewnie frekwencja na TR ze startem indywidualnym byłaby większa, a jak ktoś się czuje niepewnie w nocnej jeździe po TPK, i tak by jeździł stadnie...
Czy równie rygorystycznie, jak startu zespołowego, organizator będzie przestrzegał posiadania w rowerze sygnału dźwiękowego itp gadżetów (pkt 10 ust 6 regulaminu? ;-)
I jeszcze jedno pytanie, które już wcześniej padło - jakie ubezpieczenie będzie wymagane (nie wszyscy są uczniami/studentami albo mają ubezpiezpieczenie "zakładowe")?
wop napisał(a):
> Jankes napisał(a):
>
> > Może pieszo ...?
>
> hmmm, w regulaminie nigdzie nie doczytałem, że na trasie
> pieszej nie można korzystać z roweru ;-)
no nie ma - w ramach odchudzania regulaminu usuneliśmy zapis ze mozna isc albo biec albo sie czołgać albo ...
> zostawiają własnej rozwadze. Pewnie frekwencja na TR ze startem
> indywidualnym byłaby większa,
Pewnie tak ...
> Czy równie rygorystycznie, jak startu zespołowego, organizator
> będzie przestrzegał posiadania w rowerze sygnału dźwiękowego
> itp gadżetów (pkt 10 ust 6 regulaminu? ;-)
Nie - ale żeby nie było napisaliśmy :-)
> I jeszcze jedno pytanie, które już wcześniej padło - jakie
> ubezpieczenie będzie wymagane (nie wszyscy są
> uczniami/studentami albo mają ubezpiezpieczenie "zakładowe")?
W regulaminie napisane jest ze bedzie mozna kupic ubezpieczenie NNW - i w związku z tym trzeba miec polise z NNW jak sie nie chce go kupować.
(PS - jest w regulaminie o NNW ...)
Pozdrawiam
> Jankes napisał(a):
>
> > Może pieszo ...?
>
> hmmm, w regulaminie nigdzie nie doczytałem, że na trasie
> pieszej nie można korzystać z roweru ;-)
no nie ma - w ramach odchudzania regulaminu usuneliśmy zapis ze mozna isc albo biec albo sie czołgać albo ...
> zostawiają własnej rozwadze. Pewnie frekwencja na TR ze startem
> indywidualnym byłaby większa,
Pewnie tak ...
> Czy równie rygorystycznie, jak startu zespołowego, organizator
> będzie przestrzegał posiadania w rowerze sygnału dźwiękowego
> itp gadżetów (pkt 10 ust 6 regulaminu? ;-)
Nie - ale żeby nie było napisaliśmy :-)
> I jeszcze jedno pytanie, które już wcześniej padło - jakie
> ubezpieczenie będzie wymagane (nie wszyscy są
> uczniami/studentami albo mają ubezpiezpieczenie "zakładowe")?
W regulaminie napisane jest ze bedzie mozna kupic ubezpieczenie NNW - i w związku z tym trzeba miec polise z NNW jak sie nie chce go kupować.
(PS - jest w regulaminie o NNW ...)
Pozdrawiam
----
"Time is nature's way of keeping everything from happening at once"
{Woody Allen}
"Time is nature's way of keeping everything from happening at once"
{Woody Allen}
Jankes napisał(a):
> W regulaminie napisane jest ze bedzie mozna kupic ubezpieczenie
> NNW - i w związku z tym trzeba miec polise z NNW jak sie nie
> chce go kupować.
>
> (PS - jest w regulaminie o NNW ...)
no rzeczywiście już jest, moja kulpa. Qrna, cos się często ten regulamin zmienia, moglibyście jakiś licznik wersji z datami wprowadzić, uczestników obowiązywałaby wersja regulaminu ważna na dzień zapisu ;-)
pozdr
> W regulaminie napisane jest ze bedzie mozna kupic ubezpieczenie
> NNW - i w związku z tym trzeba miec polise z NNW jak sie nie
> chce go kupować.
>
> (PS - jest w regulaminie o NNW ...)
no rzeczywiście już jest, moja kulpa. Qrna, cos się często ten regulamin zmienia, moglibyście jakiś licznik wersji z datami wprowadzić, uczestników obowiązywałaby wersja regulaminu ważna na dzień zapisu ;-)
pozdr
W kwestii ubezpieczenia NNW wykupywanego na starcie, jaka jest suma ubezpieczenia?
Pytam bo jest ono dwa razy droższe niż podobne ubezpieczenie wykupywane na podobnej imprezie - Spirosie. 10zł za ubezpieczenie na jeden dzień to spora stawka.
Dlaczego też przy zgłoszeniu trzeba podawać szczegółowe osobiste informacje objęte tajemnicą medyczną? Nie ma takiego obowiązku na innych imprezach (harpagan, spiros). Nie wystarczy mieć przy sobie kartki z tymi informacjami?
Pytam bo jest ono dwa razy droższe niż podobne ubezpieczenie wykupywane na podobnej imprezie - Spirosie. 10zł za ubezpieczenie na jeden dzień to spora stawka.
Dlaczego też przy zgłoszeniu trzeba podawać szczegółowe osobiste informacje objęte tajemnicą medyczną? Nie ma takiego obowiązku na innych imprezach (harpagan, spiros). Nie wystarczy mieć przy sobie kartki z tymi informacjami?
Jarecki napisał(a):
Co do ubezpieczenia, niech się wypowie oganizator, natomiast to:
> Dlaczego też przy zgłoszeniu trzeba podawać szczegółowe
> osobiste informacje objęte tajemnicą medyczną? Nie ma takiego
> obowiązku na innych imprezach (harpagan, spiros). Nie wystarczy
> mieć przy sobie kartki z tymi informacjami?
Przypuśćmy, ze cos się stalo (odpukać), zwijasz się z bólu gdzies w lesie, podajesz przez kom. lokalizację. Jeżeli org wyśle po Ciebie auto, to fajnie by było gdyby mógł już udzielić pierwszej pomocy. Np. ja do niedawna pisałem: kaminie nerkowe, i mimo iż wiedzialm jak postąpić w czasie "napadu" to dla orga bylaby to wskazówka, ze np ma wziąć rozkurczowe czy przeciwbólowe + hektolitry wody. Z doświadczenia powiem, że gdy kogoś "skręci" to średnio logicznie myśli i funkcjonuje.
Co do ubezpieczenia, niech się wypowie oganizator, natomiast to:
> Dlaczego też przy zgłoszeniu trzeba podawać szczegółowe
> osobiste informacje objęte tajemnicą medyczną? Nie ma takiego
> obowiązku na innych imprezach (harpagan, spiros). Nie wystarczy
> mieć przy sobie kartki z tymi informacjami?
Przypuśćmy, ze cos się stalo (odpukać), zwijasz się z bólu gdzies w lesie, podajesz przez kom. lokalizację. Jeżeli org wyśle po Ciebie auto, to fajnie by było gdyby mógł już udzielić pierwszej pomocy. Np. ja do niedawna pisałem: kaminie nerkowe, i mimo iż wiedzialm jak postąpić w czasie "napadu" to dla orga bylaby to wskazówka, ze np ma wziąć rozkurczowe czy przeciwbólowe + hektolitry wody. Z doświadczenia powiem, że gdy kogoś "skręci" to średnio logicznie myśli i funkcjonuje.
TJ napisał(a):
> Przypuśćmy, ze cos się stalo (odpukać), zwijasz się z bólu
> gdzies w lesie, podajesz przez kom. lokalizację. Jeżeli org
> wyśle po Ciebie auto, to fajnie by było gdyby mógł już udzielić
> przeciwbólowe + hektolitry wody. Z doświadczenia powiem, że gdy
> kogoś "skręci" to średnio logicznie myśli i funkcjonuje.
Przecież nigdzie nie jest napisane że organizator zapewnia pomoc medyczną. Jest nawet wyraźnie napisane że trzeba radzić sobie samemu, a ściągnąć Cię z trasy org może w wyjątkowych okolicznościach (jakich? jak to ocenić?).
Na harpie z kolei pomoc medyczna jest (słyszałem nawet o karetce w gotowości) a takich informacji od ludzi nie wymagają? Po co mam podawać PESEL?
Jeśli już to wystarczyłoby wymagać posiadania kartki z takimi informacjami w ekwipunku.
Jestem z zawodu lekko wyczulony na punkcie poufności danych osobowych, a żeby się zgłosić na imprezę należy >> obowiązkowo << wyrazić zgodę na przetwarzanie wszystkich twoich danych również w innych celach niż ten bieg (jest mowa o ofertach komercyjnych imprez itp.).
Pozdrawiam
> Przypuśćmy, ze cos się stalo (odpukać), zwijasz się z bólu
> gdzies w lesie, podajesz przez kom. lokalizację. Jeżeli org
> wyśle po Ciebie auto, to fajnie by było gdyby mógł już udzielić
> przeciwbólowe + hektolitry wody. Z doświadczenia powiem, że gdy
> kogoś "skręci" to średnio logicznie myśli i funkcjonuje.
Przecież nigdzie nie jest napisane że organizator zapewnia pomoc medyczną. Jest nawet wyraźnie napisane że trzeba radzić sobie samemu, a ściągnąć Cię z trasy org może w wyjątkowych okolicznościach (jakich? jak to ocenić?).
Na harpie z kolei pomoc medyczna jest (słyszałem nawet o karetce w gotowości) a takich informacji od ludzi nie wymagają? Po co mam podawać PESEL?
Jeśli już to wystarczyłoby wymagać posiadania kartki z takimi informacjami w ekwipunku.
Jestem z zawodu lekko wyczulony na punkcie poufności danych osobowych, a żeby się zgłosić na imprezę należy >> obowiązkowo << wyrazić zgodę na przetwarzanie wszystkich twoich danych również w innych celach niż ten bieg (jest mowa o ofertach komercyjnych imprez itp.).
Pozdrawiam
Jarecki napisał(a):
> Przecież nigdzie nie jest napisane że organizator zapewnia
> pomoc medyczną. Jest nawet wyraźnie napisane że trzeba radzić
> sobie samemu, a ściągnąć Cię z trasy org może w wyjątkowych
> okolicznościach (jakich? jak to ocenić?).
Regulamin:
"Organizator nie zapewnia transportu do bazy Rajdu w przypadku rezygnacji z kontynuowania Rajdu. Nie dotyczy to sytuacji związanej z udzieleniem pomocy medycznej. "
> Po co mam podawać PESEL?
To pierwsza rzecz o która pytają w kazdej izbie przyjęć
>
> Jeśli już to wystarczyłoby wymagać posiadania kartki z takimi
> informacjami w ekwipunku.
Pewnie wystaczyłoby - mamy sprawdzać na starcie wszystkie kartki?
> Jestem z zawodu lekko wyczulony na punkcie poufności danych
> osobowych, a żeby się zgłosić na imprezę należy >> obowiązkowo
> << wyrazić zgodę na przetwarzanie wszystkich twoich danych
> również w innych celach niż ten bieg (jest mowa o ofertach
> komercyjnych imprez itp.).
Ja osobiście też jestem wyczulony (nie z zawodu) i skreslam kiedy tylko moge ... Zawsze możesz po imprezie zażądać usunięcia danych osobowych
Sprawę NNW - postaram się ustalić i dam odpowiedź
W razie dalszych pytań/wątpliwości itp zapraszam na maila lub telefon
Pozdrawiam/Jankes
> Przecież nigdzie nie jest napisane że organizator zapewnia
> pomoc medyczną. Jest nawet wyraźnie napisane że trzeba radzić
> sobie samemu, a ściągnąć Cię z trasy org może w wyjątkowych
> okolicznościach (jakich? jak to ocenić?).
Regulamin:
"Organizator nie zapewnia transportu do bazy Rajdu w przypadku rezygnacji z kontynuowania Rajdu. Nie dotyczy to sytuacji związanej z udzieleniem pomocy medycznej. "
> Po co mam podawać PESEL?
To pierwsza rzecz o która pytają w kazdej izbie przyjęć
>
> Jeśli już to wystarczyłoby wymagać posiadania kartki z takimi
> informacjami w ekwipunku.
Pewnie wystaczyłoby - mamy sprawdzać na starcie wszystkie kartki?
> Jestem z zawodu lekko wyczulony na punkcie poufności danych
> osobowych, a żeby się zgłosić na imprezę należy >> obowiązkowo
> << wyrazić zgodę na przetwarzanie wszystkich twoich danych
> również w innych celach niż ten bieg (jest mowa o ofertach
> komercyjnych imprez itp.).
Ja osobiście też jestem wyczulony (nie z zawodu) i skreslam kiedy tylko moge ... Zawsze możesz po imprezie zażądać usunięcia danych osobowych
Sprawę NNW - postaram się ustalić i dam odpowiedź
W razie dalszych pytań/wątpliwości itp zapraszam na maila lub telefon
Pozdrawiam/Jankes
----
"Time is nature's way of keeping everything from happening at once"
{Woody Allen}
"Time is nature's way of keeping everything from happening at once"
{Woody Allen}
Witam
Choc z daleka to postaram sie ustosunkowac.
Jestem rownie uczulony na poufnosc danych jak kolega bo sam mam przykre z tym doswiadczenia niemniej sa to dane potrzebne, jak juz TJ i Jankes pisali do ratowania kolegi zdrowia i zycia. Pesel potrzebny jest miedzy innymi do ubezpieczenia oraz ze wzgledow bezpieczenstwa w roznych przypadkach (np odpowiedzialnosci karnej organizatorow za poczynania i bezpieczenstwo uczestnika). W szczegoly nie bede sie tu teraz wdawal bo nie jestem az tak biegly, jednak w swoim czasie konsultowalem to z prawnikami oraz innymi organizatorami i szcerze mowiac, (choc zabrzmi to brutalnie) wole stracic jednego uczestnika niz ryzykowac spedzenie kilku latek za kratkami.
Jakby nie bylo w swietle prawa organizator ZAWSZE odpowiada za uczestnika a wszelkie dane i podpisywane przez uczestnika swistki sluzyc maja do zminimalizowania tej odpowiedzialnosci w przypadku niepozadanego zdarzenia.
Za innych organizatorow sie nie wypowiadam - robia jak chca. Ich sprawa jesli podejmuja wieksze ryzyko niz my jednak ja wiem juz cos na temat przypadku smiertelnego na jednej z imprez i wiem czego sie organa scigania wowczas czepialy wiec wole dmuchac na zimne.
Posiadanie kartki przy sobie nie rozwiazuje problemu bo:
1. nie jestem w stanie kontrolowac czy uczetnik ma ta kartke na starcie, na kazdym PK, na mecie itd czy np nie zuzyl jej zamiast papieru toaletowego w naglym przypadku
2. w momencie wypadku nie wiem gdzie dany uczesnik ta kartke ma wiec szybciej lekarz zrobi badanie krwi niz znajdzie kartke - zreszta w takiej sytuacji nik tej kartki nie bedzie szukal a poszkodowany na pewno nie bedzie jej trzymal w reku.
3. mozna by jeszcze wiele pisac ale mysle ze powyzsze rozwiewa watpliwosci
To ze na Harpie jest karetka w gotowosci tzn stoi pod baza (nota bene z mojej inicjatywy jak jeszcze robilem Harpa) to nie znaczy ze na Tulaczu wszystko idzie na zywiol. Prosilbym zatem o nie pouczanie jak sie robi imprezy no chyba ze kolega ma wieksze niz moje 12-letnie doswiadczenie w tej materii. Nie twierdze ze wszystko jest najlepiej zorganizowanie ale prosze mi wierzyc ze co trzeba jest zalatwione chocby z powodu minimalizowania odpowiedzialnosci organizatorow.
Reasumujac ta nieco przydluga wypowiedz mam nadzieje ze rozwialem watpliwosci kolegi a jednoczesnie chcialbym zapewnic ze do niczego "zlego" te dane nie beda wykorzystywane. Cele komercyjne to ewentualne przesylanie informacji o imprezach organizowanych przez Almanak (www.almanak.gdansk.pl) - jesli kolega sobie tego nie bedzie zyczyl wystarczy napisac to w uwagach oraz wykreslic ten fragment na fromularzu zgloszeniowym w bazie zawodow. Wowczas dane te pozostana jedynie martwym zapisem w bazie danych konkretnych zawodow.
Choc z daleka to postaram sie ustosunkowac.
Jestem rownie uczulony na poufnosc danych jak kolega bo sam mam przykre z tym doswiadczenia niemniej sa to dane potrzebne, jak juz TJ i Jankes pisali do ratowania kolegi zdrowia i zycia. Pesel potrzebny jest miedzy innymi do ubezpieczenia oraz ze wzgledow bezpieczenstwa w roznych przypadkach (np odpowiedzialnosci karnej organizatorow za poczynania i bezpieczenstwo uczestnika). W szczegoly nie bede sie tu teraz wdawal bo nie jestem az tak biegly, jednak w swoim czasie konsultowalem to z prawnikami oraz innymi organizatorami i szcerze mowiac, (choc zabrzmi to brutalnie) wole stracic jednego uczestnika niz ryzykowac spedzenie kilku latek za kratkami.
Jakby nie bylo w swietle prawa organizator ZAWSZE odpowiada za uczestnika a wszelkie dane i podpisywane przez uczestnika swistki sluzyc maja do zminimalizowania tej odpowiedzialnosci w przypadku niepozadanego zdarzenia.
Za innych organizatorow sie nie wypowiadam - robia jak chca. Ich sprawa jesli podejmuja wieksze ryzyko niz my jednak ja wiem juz cos na temat przypadku smiertelnego na jednej z imprez i wiem czego sie organa scigania wowczas czepialy wiec wole dmuchac na zimne.
Posiadanie kartki przy sobie nie rozwiazuje problemu bo:
1. nie jestem w stanie kontrolowac czy uczetnik ma ta kartke na starcie, na kazdym PK, na mecie itd czy np nie zuzyl jej zamiast papieru toaletowego w naglym przypadku
2. w momencie wypadku nie wiem gdzie dany uczesnik ta kartke ma wiec szybciej lekarz zrobi badanie krwi niz znajdzie kartke - zreszta w takiej sytuacji nik tej kartki nie bedzie szukal a poszkodowany na pewno nie bedzie jej trzymal w reku.
3. mozna by jeszcze wiele pisac ale mysle ze powyzsze rozwiewa watpliwosci
To ze na Harpie jest karetka w gotowosci tzn stoi pod baza (nota bene z mojej inicjatywy jak jeszcze robilem Harpa) to nie znaczy ze na Tulaczu wszystko idzie na zywiol. Prosilbym zatem o nie pouczanie jak sie robi imprezy no chyba ze kolega ma wieksze niz moje 12-letnie doswiadczenie w tej materii. Nie twierdze ze wszystko jest najlepiej zorganizowanie ale prosze mi wierzyc ze co trzeba jest zalatwione chocby z powodu minimalizowania odpowiedzialnosci organizatorow.
Reasumujac ta nieco przydluga wypowiedz mam nadzieje ze rozwialem watpliwosci kolegi a jednoczesnie chcialbym zapewnic ze do niczego "zlego" te dane nie beda wykorzystywane. Cele komercyjne to ewentualne przesylanie informacji o imprezach organizowanych przez Almanak (www.almanak.gdansk.pl) - jesli kolega sobie tego nie bedzie zyczyl wystarczy napisac to w uwagach oraz wykreslic ten fragment na fromularzu zgloszeniowym w bazie zawodow. Wowczas dane te pozostana jedynie martwym zapisem w bazie danych konkretnych zawodow.
asus112 napisał(a):
> z tym peselem to rzeczywiscie przesada i nie stracisz kolego
> jednego zawodnika ale wielu ....
To mi przypomina znane powiedzonko "na złość mamie odmrożę sobie uszy".
Bo impreza jest głównie i przede wszystkim dla Uczestników a nie organizatorów. Możesz w tym czasie siedzieć przed telewizorem i pstrykać pilotem albo podać PESEL i bawić się lesie.
Wybór jest oczywiście Twój ...
Pozdrawiam i mimo wszystko zapraszam
> z tym peselem to rzeczywiscie przesada i nie stracisz kolego
> jednego zawodnika ale wielu ....
To mi przypomina znane powiedzonko "na złość mamie odmrożę sobie uszy".
Bo impreza jest głównie i przede wszystkim dla Uczestników a nie organizatorów. Możesz w tym czasie siedzieć przed telewizorem i pstrykać pilotem albo podać PESEL i bawić się lesie.
Wybór jest oczywiście Twój ...
Pozdrawiam i mimo wszystko zapraszam
----
"Time is nature's way of keeping everything from happening at once"
{Woody Allen}
"Time is nature's way of keeping everything from happening at once"
{Woody Allen}
TJ napisał(a):
> ... i tak dobrze, że nie pyta się (jeszcze) o badania
> lekarskie. A kto wie czy w takich długodystansowych imprezach
> marszowych (dla niektórych - biegowych) jak Harpagan nie
> powinno się tego sprawdzać.
można ludzi całkowicie ubezwłasnowolnić i wbić w sztywny garnitur nakazów i zakazów mających zwolnić ich z konieczności myślenia i używania wyobraźni i zdrowego rozsądkul. Ale może nie popadajmy aż w taką paranoję. Takie imprezy są w większości dla ludzi > 18lat, mających też obowiązek samemu odpowiadać za siebie... Niestety chyba u nas też idziemy coraz bardziej w tym kierunku, aby na kubku z gorącą kawą alarmować, że można się nią poparzyć :-/
> ... i tak dobrze, że nie pyta się (jeszcze) o badania
> lekarskie. A kto wie czy w takich długodystansowych imprezach
> marszowych (dla niektórych - biegowych) jak Harpagan nie
> powinno się tego sprawdzać.
można ludzi całkowicie ubezwłasnowolnić i wbić w sztywny garnitur nakazów i zakazów mających zwolnić ich z konieczności myślenia i używania wyobraźni i zdrowego rozsądkul. Ale może nie popadajmy aż w taką paranoję. Takie imprezy są w większości dla ludzi > 18lat, mających też obowiązek samemu odpowiadać za siebie... Niestety chyba u nas też idziemy coraz bardziej w tym kierunku, aby na kubku z gorącą kawą alarmować, że można się nią poparzyć :-/
wop napisał(a):
> nie popadajmy aż w taką paranoję. Takie imprezy są w większości
> dla ludzi > 18lat, mających też obowiązek samemu odpowiadać za
> siebie...
zorganizuj imprezę "aktywną". Poczuj odpowiedzialność za kilkadziesiąt czy więcej osób. Zmień punkt widzenia.
EOT
pozdrawiam niepodległościowo
> nie popadajmy aż w taką paranoję. Takie imprezy są w większości
> dla ludzi > 18lat, mających też obowiązek samemu odpowiadać za
> siebie...
zorganizuj imprezę "aktywną". Poczuj odpowiedzialność za kilkadziesiąt czy więcej osób. Zmień punkt widzenia.
EOT
pozdrawiam niepodległościowo
TJ napisał(a):
> ponoć mają być dziś czy jutro. Jakoś tak.
Dziś jutro, wzorem Harpagana, opublikujemy wyniki "wstępne".
Musze jeszcze sie przejść do lasu sprawdzić PK19, a pewnie będę chciał to zrobić w weekend, więc uzbrójcie się proszę w cierpliwość.
Pozdr/J.
> ponoć mają być dziś czy jutro. Jakoś tak.
Dziś jutro, wzorem Harpagana, opublikujemy wyniki "wstępne".
Musze jeszcze sie przejść do lasu sprawdzić PK19, a pewnie będę chciał to zrobić w weekend, więc uzbrójcie się proszę w cierpliwość.
Pozdr/J.
----
"Time is nature's way of keeping everything from happening at once"
{Woody Allen}
"Time is nature's way of keeping everything from happening at once"
{Woody Allen}
Pytanie do uczestników TR
Jako pomysłodawaca zrobienia trasy rowerowej zapytuję uprzejmie uczestników tejże o to jak wam się podobało, czy warto wracać w następnych rajdach to tego pomysłu oraz co byście zmienili, dodali itp.
PS za błoto na trasie nie odpowiadam ... miało go nie być :-)
Pozdrawiam/Jankes
PS za błoto na trasie nie odpowiadam ... miało go nie być :-)
Pozdrawiam/Jankes
13 PK
1-8,10-11,16-18
Większych kłopotów nawigacyjnych nie mieliśmy.
Drogi, przynajmniej te w okolicach punktów, zgadzały się -> w przeciwieństwie do Harpa.
Tylko te rzeki błota....
Czy warto robić? Co zmienić?
Jako zapalony konsument (a nie organizator) twierdzę, że oczywiście warto. Jeśli nie pojadę na rowerze, to pójdę na piechotę.
Czy był opis punktów? Czasem brakowało mi takiego.
Górki, dołki, paśniki, bunkry... tak trzymać.
1-8,10-11,16-18
Większych kłopotów nawigacyjnych nie mieliśmy.
Drogi, przynajmniej te w okolicach punktów, zgadzały się -> w przeciwieństwie do Harpa.
Tylko te rzeki błota....
Czy warto robić? Co zmienić?
Jako zapalony konsument (a nie organizator) twierdzę, że oczywiście warto. Jeśli nie pojadę na rowerze, to pójdę na piechotę.
Czy był opis punktów? Czasem brakowało mi takiego.
Górki, dołki, paśniki, bunkry... tak trzymać.
wojpiw napisał(a):
> Czy był opis punktów? Czasem brakowało mi takiego.
Opisów punktów nie było i nie było w planie - chodzi również o to aby czytać mapę :-).
Np. w przypadku PK11 - prawidłowy punkt usytuowany był w dołku (obniżeniu) natomiast punkty stowarzyszone zajęły okoliczne górki (tak dla podpuchy).
Pozdrawiam
> Czy był opis punktów? Czasem brakowało mi takiego.
Opisów punktów nie było i nie było w planie - chodzi również o to aby czytać mapę :-).
Np. w przypadku PK11 - prawidłowy punkt usytuowany był w dołku (obniżeniu) natomiast punkty stowarzyszone zajęły okoliczne górki (tak dla podpuchy).
Pozdrawiam
----
"Time is nature's way of keeping everything from happening at once"
{Woody Allen}
"Time is nature's way of keeping everything from happening at once"
{Woody Allen}
Górka, dolinka, koniec wąwozu, brzeg jeziora. Niech wszystko nazywa się "punkt terenowy". Każdy sam z mapy musi odczytać, co trzeba.
Ale bunkier, paśnik, czy latarnia, niech się nazywają odpowiednio -> miejsca, w których stoją, nie są same z siebie charakterystyczne. O takim miejscu można powiedzieć, że znajduje się (bardzo) blisko tego zaznaczonego na mapie.
Szczególnie ta latarnia nad obwodnicą. Najpierw każdy zagląda pod wiadukt, nastepnie znajduje latarnię na wiadukcie, ktora jednak nie znajduje się dokładnie nad obwodnicą, więc szuka dalej. Schodzi pod wiadukt po drugiej stronie.... i wraca do latarni.
Według mnie, jakiś drobny opis by się przydał.
Niemniej cała sprawa jest zupełnie marginalna i dziękuję za bardzo dobre przygotowanie trasy :)
Ale bunkier, paśnik, czy latarnia, niech się nazywają odpowiednio -> miejsca, w których stoją, nie są same z siebie charakterystyczne. O takim miejscu można powiedzieć, że znajduje się (bardzo) blisko tego zaznaczonego na mapie.
Szczególnie ta latarnia nad obwodnicą. Najpierw każdy zagląda pod wiadukt, nastepnie znajduje latarnię na wiadukcie, ktora jednak nie znajduje się dokładnie nad obwodnicą, więc szuka dalej. Schodzi pod wiadukt po drugiej stronie.... i wraca do latarni.
Według mnie, jakiś drobny opis by się przydał.
Niemniej cała sprawa jest zupełnie marginalna i dziękuję za bardzo dobre przygotowanie trasy :)
wojpiw napisał(a):
> Ale bunkier, paśnik, czy latarnia, niech się nazywają
> odpowiednio -
a) Bunkier był na wylocie b. charakterystycznego wąwozu i miał znak topograficzny budynku - nie widzę powodu aby pisać że to akurat budynek o charakterze militarnym i to zawalony...
b) Paśnik stał w miejscu charakterystycznym ze względu na rzeźbę terenu i było to do odczytania z mapy. Gdybyśmy napisali, że to paśnik, to kto by się zastanawiał czy to ten "nos" czy następny? Poza tym jak stawiałem ten punkt na mapie to nie wiedziałem, że jest tam paśnik (nie na wszystkich punktach byliśmy przed imprezą), zresztą gdybym wiedział to też bym nie napisał ;-)
c) latarnia ... to nasz błąd, to był punkt typowo "wymuszający" - chodziło o to abyście w tym właśnie miejscu przekroczyli obwodnicę. Powinienem powiedzieć na odprawie, że jest tam tylko jeden lampion i gdzie on stoi (ale po pierwsze zapomniałem a po drugie nie wiedziałem gdzie jest przyczepiony).
Zawsze stawiamy punkty w miejscach charakterystycznych (zarówno na mapie jak i w terenie). Miejscem charakterystycznym jest np. przecięcie dwóch dowolnych elementów liniowych, górka dołek, przełęcz, nagła zmiana nachylenia grani, koniec skarpy, itp itd. Miejscem charakterystycznym _nie_ jest droga, (no chyba, że jej zakręt), _nie_ jest punkt "gdzieś na środeku zbocza", zagajnika (lubi ktoś "czesać zagajnik żeby znaleźć lamion???) czy jakikolwiek punkt, który nie daje się jednoznacznie zidentyfikować zarówno na mapie jak i w terenie (mam nadzieję, że nie namieszałem za bardzo) ...
> Niemniej cała sprawa jest zupełnie marginalna i dziękuję za
> bardzo dobre przygotowanie trasy :)
Dziękujemy za podziękowania - miło słyszeć, że zrobiliśmy coś co nie było całkiem bez sensu :-)
Pozdr/Jankes
> Ale bunkier, paśnik, czy latarnia, niech się nazywają
> odpowiednio -
a) Bunkier był na wylocie b. charakterystycznego wąwozu i miał znak topograficzny budynku - nie widzę powodu aby pisać że to akurat budynek o charakterze militarnym i to zawalony...
b) Paśnik stał w miejscu charakterystycznym ze względu na rzeźbę terenu i było to do odczytania z mapy. Gdybyśmy napisali, że to paśnik, to kto by się zastanawiał czy to ten "nos" czy następny? Poza tym jak stawiałem ten punkt na mapie to nie wiedziałem, że jest tam paśnik (nie na wszystkich punktach byliśmy przed imprezą), zresztą gdybym wiedział to też bym nie napisał ;-)
c) latarnia ... to nasz błąd, to był punkt typowo "wymuszający" - chodziło o to abyście w tym właśnie miejscu przekroczyli obwodnicę. Powinienem powiedzieć na odprawie, że jest tam tylko jeden lampion i gdzie on stoi (ale po pierwsze zapomniałem a po drugie nie wiedziałem gdzie jest przyczepiony).
Zawsze stawiamy punkty w miejscach charakterystycznych (zarówno na mapie jak i w terenie). Miejscem charakterystycznym jest np. przecięcie dwóch dowolnych elementów liniowych, górka dołek, przełęcz, nagła zmiana nachylenia grani, koniec skarpy, itp itd. Miejscem charakterystycznym _nie_ jest droga, (no chyba, że jej zakręt), _nie_ jest punkt "gdzieś na środeku zbocza", zagajnika (lubi ktoś "czesać zagajnik żeby znaleźć lamion???) czy jakikolwiek punkt, który nie daje się jednoznacznie zidentyfikować zarówno na mapie jak i w terenie (mam nadzieję, że nie namieszałem za bardzo) ...
> Niemniej cała sprawa jest zupełnie marginalna i dziękuję za
> bardzo dobre przygotowanie trasy :)
Dziękujemy za podziękowania - miło słyszeć, że zrobiliśmy coś co nie było całkiem bez sensu :-)
Pozdr/Jankes
----
"Time is nature's way of keeping everything from happening at once"
{Woody Allen}
"Time is nature's way of keeping everything from happening at once"
{Woody Allen}
no rowerem się przebić to makabra - ja bym nie dał rady.
myśmy mieli 5 pkt mylnych\stowarzyszonych, a na mecie organizator prawie od razu powiedział co źle zebraliśmy - bardzo fajnie.
aa no i dwóch pkt. nie wzięliśmy bo sen nas zmorzył i w owczym pędzie wylądowaliśmy nie wiadomo gdzie.
trasa bardzo przyjemna - w sam raz na spokojny spacerek - bez jakiegoś bezsensownego biegania i szukania pochowanych pkt.
pozdro dla organizatorów i do zobaczenia na wiosnę.
myśmy mieli 5 pkt mylnych\stowarzyszonych, a na mecie organizator prawie od razu powiedział co źle zebraliśmy - bardzo fajnie.
aa no i dwóch pkt. nie wzięliśmy bo sen nas zmorzył i w owczym pędzie wylądowaliśmy nie wiadomo gdzie.
trasa bardzo przyjemna - w sam raz na spokojny spacerek - bez jakiegoś bezsensownego biegania i szukania pochowanych pkt.
pozdro dla organizatorów i do zobaczenia na wiosnę.
Jak juz ktoś wczesniej postulowal nazwe zmienić na "Jesienna Masakra". Przynajmniej cześć rowerowa. Do tej pory sni mi sie to błoto. Ale było fajnie jedynie nie zgodze sie co do stwierdzenia, ze wszystkie punkty widać ze ścieżki(o drodze nie wspominam). Poprostu malo to rowerowe w tym momencie. Ale moze sie czepiam :)
Jester napisał(a):
> Ale było fajnie jedynie nie zgodze sie co do
> stwierdzenia, ze wszystkie punkty widać ze ścieżki(o drodze nie
> wspominam). Poprostu malo to rowerowe w tym momencie. Ale moze
> sie czepiam :)
Pewnie, że sie czepiasz - kto mówił, ze ma być widać ze ścieżki? A i tak znakomita większość (przynajmniej PKS) ze ścieżek widoczna była - przynajmniej z którejś strony.
> Ale było fajnie jedynie nie zgodze sie co do
> stwierdzenia, ze wszystkie punkty widać ze ścieżki(o drodze nie
> wspominam). Poprostu malo to rowerowe w tym momencie. Ale moze
> sie czepiam :)
Pewnie, że sie czepiasz - kto mówił, ze ma być widać ze ścieżki? A i tak znakomita większość (przynajmniej PKS) ze ścieżek widoczna była - przynajmniej z którejś strony.
----
"Time is nature's way of keeping everything from happening at once"
{Woody Allen}
"Time is nature's way of keeping everything from happening at once"
{Woody Allen}
Jankes. napisał(a):
> Jako pomysłodawaca zrobienia trasy rowerowej zapytuję uprzejmie
> uczestników tejże o to jak wam się podobało, czy warto wracać w
> następnych rajdach to tego pomysłu oraz co byście zmienili,
> dodali itp.
pomysłodawcy pozostaje podziękować za pomysł i w sumie pogratulować wykonania. Moim skromnym zdaniem trasa była całkiem rowerowa - generalnie (biorąc poprawkę na stan niektórych dróg po gwałtownych roztopach) dało się dojechać rowerem na sam punkt albo góra kilkadziesiąt m obok. W tych warunkach zdecydowanie wolałem przez większość czasu mieć kontakt z podłożem via opony zamiast przez buty ;-)
Przeloty między punktami też całkiem sympatycznie wyglądały (poza PK 15 - zgroza, prawdziwy potop). PK całkiem ciekawe, PS czasem złośliwe :-)
Mapa 1:25k wyjątkowo dobrze zgadzała się z rzeczywistością. Na ten teren skala akurat w sam raz.
Całkiem niezły był patent z odblaskami - w świetle latarki widać było łypiący ślepiami lampion z daleka.
Rzeczywiście intrygujące, że piechurów, poza bodajże dwoma wyjątkami, nie było widać na niby tej samej trasie.
Jak do tej pory nie przychodzi mi do głowy nic, co by nie pasowało. Warunki były takie, jakie były - masakryczne - widać organizator ma kiepskie układy z Górą (a może właśnie dobre ;-) W sumie w regulaminie przydałby się punkt: "za zużycie i inne straty w sprzęcie org nie odpowiada" - jak skułem całe błoto z roweru i podliczyłem koszt doprowadzenia sprzętu do użytku, lekko się podłamałem ;-)
Pozostaje mieć nadzieję, że wiosną TR się również pojawi.
pozdr
> Jako pomysłodawaca zrobienia trasy rowerowej zapytuję uprzejmie
> uczestników tejże o to jak wam się podobało, czy warto wracać w
> następnych rajdach to tego pomysłu oraz co byście zmienili,
> dodali itp.
pomysłodawcy pozostaje podziękować za pomysł i w sumie pogratulować wykonania. Moim skromnym zdaniem trasa była całkiem rowerowa - generalnie (biorąc poprawkę na stan niektórych dróg po gwałtownych roztopach) dało się dojechać rowerem na sam punkt albo góra kilkadziesiąt m obok. W tych warunkach zdecydowanie wolałem przez większość czasu mieć kontakt z podłożem via opony zamiast przez buty ;-)
Przeloty między punktami też całkiem sympatycznie wyglądały (poza PK 15 - zgroza, prawdziwy potop). PK całkiem ciekawe, PS czasem złośliwe :-)
Mapa 1:25k wyjątkowo dobrze zgadzała się z rzeczywistością. Na ten teren skala akurat w sam raz.
Całkiem niezły był patent z odblaskami - w świetle latarki widać było łypiący ślepiami lampion z daleka.
Rzeczywiście intrygujące, że piechurów, poza bodajże dwoma wyjątkami, nie było widać na niby tej samej trasie.
Jak do tej pory nie przychodzi mi do głowy nic, co by nie pasowało. Warunki były takie, jakie były - masakryczne - widać organizator ma kiepskie układy z Górą (a może właśnie dobre ;-) W sumie w regulaminie przydałby się punkt: "za zużycie i inne straty w sprzęcie org nie odpowiada" - jak skułem całe błoto z roweru i podliczyłem koszt doprowadzenia sprzętu do użytku, lekko się podłamałem ;-)
Pozostaje mieć nadzieję, że wiosną TR się również pojawi.
pozdr
Ja bardzo dziękuję za imprezę, szczególnie za wersję rowerową, bo takie zdecydowanie preferuję. Kiedy się o niej dowiedziałem (że będzie to nocna), od razu wiedziałem, że chciałbym pojechać, miałem tylko problem z kim. Ku mojej radości mój syn poświęcając swoje aspiracje zaproponował mi wspólną jazdę. Niestety opadający pod wpływem czołówki kask, kompletnie przeszkadzał mi w jeździe. Poprzednio jeżdziłem z czapką i kask się trzymał, teraz za cienka kominiarka niewiele pomogła.
Co mi się szczególnie podobało
- to ,że był to rajd nocny - a tych rowerowych brak.
- to że były t.zw punkty stowarzyszon i mylne. Pierwszy raz w praktyce się z nimi spotkałem i uważam ,że one bardzo uatrakcyjniają imprezę. Sądziłem, że ich odróżnienie w praktyce jest łatwiejsze. Tak dochodzi dodatkowy element - upewniać się czy jechać.
Błoto to osobny temat. Chyba w takim jeszcze nie jeżdziłem. Na Liro (podobny termin) sporo jeżdziło się po asfaltach. Nawet na dwu Nocnych Masakrach (tych łatwiejszych pogodowo) - nie było tak źle. Ale pogoda jest nieprzewidywalna.
W cale nie uważam ,że wszystkie punkty musza być dostępne na rowerze. Jeśli spełnić ten warunek to zawsze będą ona łatwiejsze nawigacyjnie. Ważne tylko ,żeby były zgodne z mapą. Chyba drobny opis punktu byłby na miejscu.
Moja propozycja - aby jedna imprez (wiosna, zima), była imprezą typu scorelauf - te ja lubię najbardziej.
W innym terenie przyłączyłbym się do chóru solistów z prośbą, o dopuszczenie startów indywidualnych. Ale w terenie TPK (w nocy), chyba jednak taki wymóg jest uzasadniony.
Co mi się szczególnie podobało
- to ,że był to rajd nocny - a tych rowerowych brak.
- to że były t.zw punkty stowarzyszon i mylne. Pierwszy raz w praktyce się z nimi spotkałem i uważam ,że one bardzo uatrakcyjniają imprezę. Sądziłem, że ich odróżnienie w praktyce jest łatwiejsze. Tak dochodzi dodatkowy element - upewniać się czy jechać.
Błoto to osobny temat. Chyba w takim jeszcze nie jeżdziłem. Na Liro (podobny termin) sporo jeżdziło się po asfaltach. Nawet na dwu Nocnych Masakrach (tych łatwiejszych pogodowo) - nie było tak źle. Ale pogoda jest nieprzewidywalna.
W cale nie uważam ,że wszystkie punkty musza być dostępne na rowerze. Jeśli spełnić ten warunek to zawsze będą ona łatwiejsze nawigacyjnie. Ważne tylko ,żeby były zgodne z mapą. Chyba drobny opis punktu byłby na miejscu.
Moja propozycja - aby jedna imprez (wiosna, zima), była imprezą typu scorelauf - te ja lubię najbardziej.
W innym terenie przyłączyłbym się do chóru solistów z prośbą, o dopuszczenie startów indywidualnych. Ale w terenie TPK (w nocy), chyba jednak taki wymóg jest uzasadniony.
Jankes. napisał(a):
> Jako pomysłodawaca zrobienia trasy rowerowej zapytuję uprzejmie
> uczestników tejże o to jak wam się podobało, czy warto wracać w
> następnych rajdach to tego pomysłu oraz co byście zmienili,
> dodali itp.
>
> PS za błoto na trasie nie odpowiadam ... miało go nie być :-)
>
> Pozdrawiam/Jankes
Co do zmian to przesunął bym punkt 10 z tej podmokłej łąki na bardziej "suchy" teren. Brodzenie w śnieżno błotnistej mazi o temp. zbliżonej do 0 stopni nie należy do przyjemności.
Punkt 15 bez komentarza. Ręce, nogi i spodnie opadają :D
Reszta punktów była super rozlokowana i oznaczona.
Opis do punktów, może być ale nie koniecznie, bardziej pomocne było by przemieszczenie o 10-20 metrów towarzyszy w stosunku do PK patrz punkt 10, 19.
Trasa była gucio, mapa zresztą też. Pogoda może być już tylko lepsza.
Pomysł ze szczegółowymi wynikami - rewelacyjny, będzie materiał do analizy i wyciągania wniosków.
Zabawa super. Świetna lekcja nawigacji w extremalnych warunkach.
PS. Do rowerowej jazdy na orientację niezbędny jest mapnik i czołówka, trzymanie mapy w dłoni niespecjalnie zdaje egzamin, chociaż na trasie pieszej sprawdza sie rewelacyjnie ;P
> Jako pomysłodawaca zrobienia trasy rowerowej zapytuję uprzejmie
> uczestników tejże o to jak wam się podobało, czy warto wracać w
> następnych rajdach to tego pomysłu oraz co byście zmienili,
> dodali itp.
>
> PS za błoto na trasie nie odpowiadam ... miało go nie być :-)
>
> Pozdrawiam/Jankes
Co do zmian to przesunął bym punkt 10 z tej podmokłej łąki na bardziej "suchy" teren. Brodzenie w śnieżno błotnistej mazi o temp. zbliżonej do 0 stopni nie należy do przyjemności.
Punkt 15 bez komentarza. Ręce, nogi i spodnie opadają :D
Reszta punktów była super rozlokowana i oznaczona.
Opis do punktów, może być ale nie koniecznie, bardziej pomocne było by przemieszczenie o 10-20 metrów towarzyszy w stosunku do PK patrz punkt 10, 19.
Trasa była gucio, mapa zresztą też. Pogoda może być już tylko lepsza.
Pomysł ze szczegółowymi wynikami - rewelacyjny, będzie materiał do analizy i wyciągania wniosków.
Zabawa super. Świetna lekcja nawigacji w extremalnych warunkach.
PS. Do rowerowej jazdy na orientację niezbędny jest mapnik i czołówka, trzymanie mapy w dłoni niespecjalnie zdaje egzamin, chociaż na trasie pieszej sprawdza sie rewelacyjnie ;P
Jakby kto pytał to na stronie Almanaka są wrzucone wyniki _WSTĘPNE_.
Podejrzany jest PK 19, być może zostanie zweryfikowany po wizji lokalnej (która najprawdopodobniej w niedzielę się odbędzie) i powywraca trochę w wynikach....
Pozdrawiam/Jankes
Podejrzany jest PK 19, być może zostanie zweryfikowany po wizji lokalnej (która najprawdopodobniej w niedzielę się odbędzie) i powywraca trochę w wynikach....
Pozdrawiam/Jankes
----
"Time is nature's way of keeping everything from happening at once"
{Woody Allen}
"Time is nature's way of keeping everything from happening at once"
{Woody Allen}
Wyniki końcowe
Wyniki końcowe już są - na razie u mnie ;-)
Obiecałem, że z wynikami będzie pełna wzorcówka (jeszcze nie zrobiona) oraz zestawienie kto jakie kody podbijał (już zrobione).
Niecierpliwym spieszę donieść, że za prawidłową 19-kę został uznany środkowy z trzech postawionych na tym grzbiecie punktów. Nie zmieniło to wiele w wynikach TR ale zdaje sie namieszało w TP. Mamy 3 drugie miejsca :-)
Jeśli lud chce to umieszczę wyniki końcowe bez wzorcówki dziś wieczorem ...
Pozdr/Jankes
Obiecałem, że z wynikami będzie pełna wzorcówka (jeszcze nie zrobiona) oraz zestawienie kto jakie kody podbijał (już zrobione).
Niecierpliwym spieszę donieść, że za prawidłową 19-kę został uznany środkowy z trzech postawionych na tym grzbiecie punktów. Nie zmieniło to wiele w wynikach TR ale zdaje sie namieszało w TP. Mamy 3 drugie miejsca :-)
Jeśli lud chce to umieszczę wyniki końcowe bez wzorcówki dziś wieczorem ...
Pozdr/Jankes
----
"Time is nature's way of keeping everything from happening at once"
{Woody Allen}
"Time is nature's way of keeping everything from happening at once"
{Woody Allen}