Widok

KR1572K

Na drogach Trójmiasta Temat dostępny też na forum:
Uwaga na zwariowana Pania z Opla (nr rej KR1572K)!!
Ledwo zapalila sie strzalka i juz zaczela trabic, nastepnie na objezdzie na Estakadzie probowala wcisnac sie "na zderzak", dalej jak zmienilam pas na lewy, Pani wyciagnela aparat i strzelila zdjecia mimo iz nie blokowalam jej drogi ani nie zajechalam... Troche kultury Droga Krakowianko :-) ps. auto kieruje sie w strone Rumi :-) szerokosci!!
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 4
Wiedziałem...mogłem się założyć o stówkę, że Crossik wyskoczy z krosu i nieomieszka się wymądrzyć - spoglądałem jeszcze specjalnie co napisałem i czego się tym razem Cross przyczepi?
...ale napisałem też: "Jestem przekonany też drodzy czytelnicy, że jazda powolna i zgodna w 100% z przepisami nie gwarantuje bezpieczeństwa na drodze..."
Ale Cross nie - nie odniesie się merytorycznie do tematu tylko będzie łapał za słówka...
...nie Cross - przejadę pieszych, mam ich gdzieś spieszę się - tu kolejny cytat, który można fajnie do Ciebie odnieść: "niemożliwe jest jednak by wszyscy myśleli podobnie" - tak jak Ty to mało kto myśli i interpretuje - żenada Cross, żenada! Chciałbym zobaczyć jak stajesz na każdej "zielonej strzałce" a jeśli tak to już sobie wyobrażam, że jeździsz jak kursant więc nie ma o czym gadać...
Jeśli przychyli się do Twojej oceny kolega ~Kuba to muszę zacząć uważać, bo ten mnie nagra i doniesie :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
...jako doświadczony kierowca bardziej niż Ty, z racji 12h dziennie za kółkiem, hamowała silnikiem dojeżdżając do skrzyżowania "ze strzałką" na którym stałaś, nie chciała się zatrzymywać ale była zmuszona przez Ciebie..."

Chciałbym zwrócić bardzo doświadczonemu Groszkowi uwagę że nie zatrzymanie pojazdu podczas warunkowego skrętu w prawo na tzw. strzałce jest poważnym i niestety popełnianym nagminnie wykroczeniem (karanym tak jak przejechanie czerwonego światła). No chyba że uważasz że zatrzymywanie w takiej sytuacji auta to również zagrożenie. Jeżeli tak to chylę czoła. Tylko co na to mający zielone światło piesi, którzy pewnie chcieliby w jednym kawałku pokonać jezdnię.
Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu.

Stanisław Lem
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 1
Nie bardzo rozumiem Waszą dyskusję teraz w tym temacie...
Szanowna ~gdynianka poddała moim zdaniem samolubnej ocenie i przedstawiła na forum publicznym numer rejestracyjny na podstawie jednego subiektywnego odczucia, jednej sytuacji co według mnie jest kompletnie egoistycznym i zawistnym podejściem.

Czy według kolegi ~Kuby można zarejestrować zdarzenie, w którym będzie ewidentnie widać spowalnianie ruchu i ten dowód poddać komukolwiek do jakiejkolwiek interpretacji?
Jeśli nie to jaki związek ma jazda "nerwusa", który wprowadza zagrożenie w ruchu do sytuacji przedstawionej przez ~gdyniankę?

Kto to jest "nerwus" w ogóle za kółkiem?
Czy to ten, który chciałby płynnie przejechać określony odcinek np do pracy, lub z jednego punktu dostawy do drugiego?
Na ulicach jest co raz to większa ilość kierowców, którzy naprawdę zamiast całkowicie skupić się na jeździe, zasypiają za tą kierownicą lub robią masę innych rzeczy, stąd moje podejrzenia ~gdynianko - i pewnie nie masz co się obrażać na Panią z rej. KR, bo być może po części miała rację - być może, jako doświadczony kierowca bardziej niż Ty, z racji 12h dziennie za kółkiem, hamowała silnikiem dojeżdżając do skrzyżowania "ze strzałką" na którym stałaś, nie chciała się zatrzymywać ale była zmuszona przez Ciebie, wrzucającą o 2s później jedynkę, bo np poprawiałaś sobie makijaż lub spoglądałaś na jakiegoś faceta na chodniku. Tymczasem kierowca "zawodowy" i jeżdżący swoim samochodem, ale przeznaczonym do celów służbowych będzie myślał, żeby jednak jeździć eco... wierzę w to bo mam to samo.
Jestem przekonany też drodzy czytelnicy, że jazda powolna i zgodna w 100% z przepisami nie gwarantuje bezpieczeństwa na drodze, niemożliwe jest jednak by wszyscy myśleli podobnie - bo jeden uważa, że zatrzymanie się przed rondem, zamiast zwolnienie i wrzucenie dwójki bacznie przyglądając się w sytuację na nim, jest bezpieczniejsze - tymczasem uważam, że to zagrożenie w ruchu, bo nigdzie nie zaznaczono przed rondem STOP.
Co więcej znak STOP też potrafi wprowadzić zagrożenie na niektórych skrzyżowaniach, ale to temat na osobną dyskusję!

~gdynianko - jeśli chodzi o Twoje "90" na budziku to nic nie mówi i nie gwarantuje... Fakt jest sporo przesadzających z prędkością w niektórych miejscach, ale jeśli jedziesz lewym pustą dwupasmówką z ograniczeniem do 90km/h to jest czysty egoizm i poniekąd rozumiem Panią z KR... ja w takich sytuacjach np po prostu wyprzedzam prawym i klnę sobie pod nosem, nie mrugam światłami, nie trąbię - to nic nie da, a tylko irytuje!
Co do trąbienia nie popieram, bo trąbić wolno w przypadku zagrożenia w ruchu, ale czasem nerwy poniosą, np w sytuacji opisanej powyżej gdy dziad zatrzymuje się przed rondem i czeka na nie wiadomo co!!
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 4
Jeżeli w wynik nieprzestrzegania przepisów przez innych użytkowników drogi nic Ci się nie stało (głównie dzięki wspaniałemu wynalazkowi, którym jest ESP :-) )...nie jesteś poszkodowanym - żeby nim być w wyniku zachowania innych uczestników doznałbyś szkód na swoim ciele lub aucie....oczywiście, mógłbyś twierdzić doznałeś jakiegoś uszczerbku na umyśle (tzn. dane zdarzenie odbiło się na Twojej psychice), ale to już jest trudno udowodnić.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
"Chyba mi nie powiesz, że wciskanie się z podporządkowanej bezpośrednio przed jadący główną drogą pojazd i zmuszenie go do tańcowania (tylko dzięki ESP nie rozwaliłem się na drzewie) po jezdni nie stwarza zagrożenia."

Oczywiście że stwarza zagrożenie. I to bardzo poważne. Wczoraj wieczorem w Sopocie z podporządkowanej ul. Chopina na ul. Kościuszki, prosto pod mój zderzak beztrosko wyjechała taksówka. Gdybym gwałtownie nie hamował, skróciłbym panu taksówkarzowi autko o spory kawałek. Gdyby dopuszczone prawem było na miejscu nakłaść takiemu kierowcy po gębie to może bym się pofatygował. Ale bujać się do WRD nawet z nagraniem z rejestratora jazdy jako dowodem jest ponad moje siły.
Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu.

Stanisław Lem
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 2
Cross, podstawa to nagranie. Bez nagrania nic nie robię :) To nie zmienia faktu, że większość nerwusów powinna przesiąść się z samochodu na siedzenie pasażera w autobusie, bo oni swoim durnym zachowaniem powodują masę niebezpiecznych sytuacji i większość kolizji i wypadków. Wystarczy obejrzeć jak wyglądają kilkuletnie auta po nerwusach (akwizytorach) - całe poobijane od mniejszych i większych stłuczek.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mogę być pokrzywdzonym, gdyż np musiałem nagle hamować, wykonać awaryjny manewr omijania przeszkody. Chyba mi nie powiesz, że wciskanie się z podporządkowanej bezpośrednio przed jadący główną drogą pojazd i zmuszenie go do tańcowania (tylko dzięki ESP nie rozwaliłem się na drzewie) po jezdni nie stwarza zagrożenia.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
"Ja na takich nerwusów zawsze składam zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia wykroczenia we właściwej terytorialnie jednostce Policji..."

Że też ludziom się chce tracić czas na takie rzeczy. Dużo jeżdżę i gdybym miał biegać do WRD za każdym razem kiedy ktoś nerwowy zajedzie mi drogę czy zacznie trąbić bez powodu to musiałbym zamieszkać u Policjantów.
Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu.

Stanisław Lem
popieram tę opinię 14 nie zgadzam się z tą opinią 3
Z opisu jaki przetoczyłeś nie możesz występować w roli pokrzywdzonego a co najwyżej świadka a świadek nie jest informowany o wyniku zakończonego postępowania, więc nie ściemniaj.
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zainstaluj sobie kamerkę do rejestracji trasy. To bardzo przydatne urządzenie. Wciskanie mogło spowodować zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym inne niż kolizja za co jest 200 zł + przyczyna + 6 punktów. Ja na takich nerwusów zawsze składam zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia wykroczenia we właściwej terytorialnie jednostce Policji i do takiego zawiadomienia załączam płytę z nagraniem zdarzenia. Zwykle przy składaniu zawiadomienia jestem przesłuchiwany w charakterze świadka a później już jako pokrzywdzony dowiaduję się o wyroku skazującym.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 10
lewym jechalam ok 90km/h a strzałka ledwo się zapaliła, miałam juz wrzuconą "1" i właśnie ruszałam kiedy Pani zaczeła trąbić, wiec źle Ci Groszku smierdzi :)
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 6
ojojoj, a mnie tam śmierdzi spowalnianiem ruchu gdynianko...
KR - nie oznacza, że to Pani krakowianka, po prostu handlowiec się spieszy... lepiej napisz ile jechałaś tym lewym i szczerze ile "ledwo" się zielona strzałka paliła :)
popieram tę opinię 14 nie zgadzam się z tą opinią 10
do góry