Widok

Kara za nie sprzątanie po psie

Chełm Zwierzaki Temat dostępny też na forum:
Na "trójmieście" pojawił się ciekawy artykuł, dot. pani, która nie sprzątała po swoim psie, sąsiad zgłaszał to do straży miejskiej, ale oni muszą złapać psa "na gorącym uczynku", a że mają to w d... to inna sprawa. Przekazali sprawę do sądu, kobieta może dostać kare 5 tys. zł. Moja propozycja... Straż miejska się nie interesuje, z reguły nie widzi problemu, który jest dosłownie co krok, nie tylko trawniki, place zabaw ale nawet chodniki są całe osr..ne. Może tak tu na forum podamy se opis dokładny sąsiada, bloki w których mieszkają pieski, z którymi chodzą. zbiorowe pozwy, może straży miejskiej trzeba pomóc w pracy...
popieram tę opinię 18 nie zgadzam się z tą opinią 27
Podamy se opisy-czy aby nasz konfidencik skonczyl podstawowke?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
U nas na Chełmie są tereny, gdzie można swobodnie wyprowadzić psa w wiadomym celu. No ale po co? kiedy można puścić go na trawnik,
chodnik przed domem. Idę, piesek paniusi sika, kawalek dalej sr*.
Ludzie więcej kultury i myślcie....
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
ale co ma isc szczyc w wyznaczone miejsce?
nie kumam i nie wiem jak moj pies ma sikac na sygnał?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
Co w takim razie zrobimy z bezpanskimi kotami????Przeciez tez chodza s..ja i sz....a.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
koty zakopują, poza tym mowa o CZYICHŚ zwierzętach, a nie bezpańskich, bo wiadomo że za bezpańskimi nikt nie będzie latał i zbierał kup
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
W pełni się z tym zgadzam!!!

dodam jeszcze najważniejsze, za te kosze i siateczki powinien być specjalny podatek tylko i wyłącznie dla osób posiadających psy lub inne zwierze po którym trzeba sprzątać :))

chyba cie synek powaliło żeby z publicznych pieniędzy wszystkich finansować takie kosze dla wieśniaków co nie potrafią po sobie posprzątać....
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 3
Sprzątam kupy po moim psie, od lat używam torebek na psie kupy animals (papierowa torebka z kartonową łopatką). Sam zaopatruję się w takie torebki u producenta, firmy Asklepios ze Szczecina i nie czekam aż ktoś udostępni mi je za darmo. Lubie spacerować po parku, ale nie jest to przyjemne, gdy muszę wciąż patrzeć się pod nogi, żeby "w coś" nie wdepnąć. Tych co nie sprzątają, trzeba upominać, zwracać uwagę, natomiast najbardziej upartych - karać finansowo. Pozdrawiam!
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja mam torebki za darmo z gdyni,zawsze jak tam jestem biore sobie troszke,a jak nie mam torebek to sa woreczki foliowe np po chlebie ,chusteczki papierowe itp
powinni wlepiac mandaty za niesprzatanie po psach
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
to niech ci w domu nasika jak nie umie wytrzymac dalej jak tylko przed klatka, na placu zabaw gdzie dzieci sie bawia !!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zabic
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Najgorzej jest na nowym chełmie, cieszynskiego, szpora. Wyjdzie taki delikwent z psem i od razu przed klatka leje i nie tylko i na zaparkowane koła samochodów. Nie wspomnę o placu zabaw, dzieci po trawie nie mogą biegać !!! Jeśli nie daje rady sprzątać bo mu korona z głowy spadnie to niech chodzi dalej w okolice zbiornika tam jest wiele zarośli gdzie ludzie nie chodzą z dziećmi i tam ewentualnie niech się załatwiają. My dzieciom pieluch z wkładka nie wyrzucamy przed klatka i nikt nam nie daje pieluch samo kupujemy !!!! W ogóle psy chodzą też bez kagańców i często luzem.... STRAŻO MIEJSKA ZA CO DOSTAJESZ TĄ WYPŁATĘ ?!!!!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
A w jaki sposób właściciel psa ma przetłumaczyć swojemu pupilowi gdzie ma sikać a gdzie nie? Może powinien chodzić na spacery z wiadrem wody i szmatą i zmywać po nim mocz z kamieni, trawy, drzewek i o zgrozo kół samochodów? Tylko że woda musiałaby być bez detergentów, bo to by naruszało prawo. Czy czysta woda na pewno zmyłaby cały mocz i odkaziłaby wyżej wymienione miejsca? Może powinien to jeszcze odkażać jakimiś specjalnymi preparatami? Ale czy nie naruszą one roślinności albo felg? A może powinien przenieść go na rękach albo w jakiejś specjalnej skrzynce w okolice zaproponowanego zbiornika i dopiero tam stawiać go w wyznaczonym do sikania miejscu a następnie ponownie go zapakować i przetransportować czym prędzej do domu, żeby przypadkiem po drodze pies nie pomyślał nawet o tym, żeby się wysikać albo oznaczyć teren? Tyle pytań... Jestem bardzo ciekawa rozwiązania tej zagadki.
Chociaż z drugiej strony z wypowiedzi nie wynika, czy to na pewno chodzi o psa. Może autor/autorka wypowiedzi jest zniesmaczony/-a tym, że to wyżej wymieniony "delikwent" wychodzi z psem "i od razu przed klatką leje i nie tylko i na zaparkowane koła samochodów" i na placu zabaw. A na dodatek nie chce po sobie posprzątać. Wtedy również byłabym zbulwersowana i zasugerowałabym takiemu "delikwentowi" założenie pieluchy.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3
tak, powinien chodzić za psem z wiadrem. jestem za.
Pies w bloku to jakaś pomyłka
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 2
wiadro to przesada... ale OBOWIĄZKIEM jest trzymanie psa na smyczy w kagańcu - takie są przepisy jeśli dobrze pamiętam :)

a skoro na smyczy, to chyba nie jest problemem powstrzymanie psa przed laniem na koła... trzeba być naprawdę DEBILEM żeby na takie coś psu pozwalać... po to pies ma właściciela, żeby go pilnował!
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1
Szczerze powiedziawszy myślałam, że wypowiedź ~kk to jakiś żart i dlatego moja wypowiedź miała charakter ironiczny. Widzę jednak, że ludzie poważnie podchodzą do tematu wyznaczania zwierzęciu miejsc, w których może sikać a w których nie.
Do obowiązków właściciela psa należy trzymanie go na smyczy, prowadzenie go w kagańcu (jeśli wielkość psa i jego rasa na to pozwalają), zapewnienie mu wyżywienia, odpowiedniej ilości ruchu oraz sprzątanie po nim odchodów (czyli kupy). Pies ma prawo do czynności fizjologicznych, odpowiedniej ilości ruchu czy też zachowań zgodnych z jego naturą (czyt. obwąchiwanie, znaczenie terenu, szczekanie, itp.). Jeżeli ktokolwiek zabrania psu wyżej wymienionych to można to spokojnie podciągnąć pod znęcanie się nad zwierzętami.
Zatem jeżeli przeszkadza Państwu, że sąsiad ma psa, który "leje" pod klatką, na trawę czy też koło to należy wyprowadzić się do domu jednorodzinnego, gdzie nikt nie będzie Państwu przeszkadzał w codziennym życiu i nie będzie naruszał Państwa przestrzeni, która będzie stanowiła Państwa własność prywatną. Natomiast jeżeli wolą Państwo pozostać na terenie zamieszkiwanym przez większą ilość osób i pozostawać na terenie przestrzeni wspólnej, to należy wykazać choć odrobinę dobrej woli i zastanowić się, czy aby na pewno każdy z nas robi wszystko jak należy. A najlepiej zająć się swoim własnym życiem i zamiast skupiać się na tym co nas wkurza w innych poświęcić więcej energii na to co mnie cieszy i sprawia mi przyjemność w życiu moim i moich bliskich.
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 2
a w nosie mam, ze pies leje na trawnik...

taaaaak.... porównuj trawnik z prywatną własnością innego człowieka :DDD

"Pies ma prawo do czynności fizjologicznych" - oczywiście, że tak... a właściciel ma OBOWIĄZEK posprząteć, jeśli piesek zrobi to w części wspólnej budynków... i po to właściciel ma rozumek - a nie piesek - żeby zapobiegał siusianiu na czyjąś własność, czy Pani to rozumie? :) czy mam wytłumaczyć jak bobasowi?
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
Widzę, że nie wyraziłam się dość jasno, ewentualnie niektórzy mają problemy z czytaniem ze zrozumieniem. Pozwolę sobie zatem na krótkie, aczkolwiek treściwe wytłumaczenie.
Odnosiłam się do wypowiedzi ~kk, który/-a zarzuca, że pies LEJE (czyli jak rozumiem sika a nie za przeproszeniem sr*) po wyjściu z klatki, na trawnik i na koło samochodu. Z wymienionych miejsc własność tej osoby stanowi jedynie samochód. Reszta jest częścią wspólną. Właściciel psa ma obowiązek sprzątać po swoim psie, ale (przepraszam za wulgaryzm) tylko jego g*wno, natomiast moczu nie ma możliwości. Pisałam o tym we wcześniejszej wypowiedzi. Jeżeli chce Pan/Pani mieć prawo do wystawienia zakazu wyprowadzania psa na jakimś terenie to musi Pan/Pani zakupić działkę. Wtedy w niektórych krajach za wejście na teren należący do Pana/Pani można by takie zwierzę nawet odstrzelić (wraz z właścicielem). Dopóki mieszka Pan/Pani w bloku niestety musi się Pan/Pani pogodzić z faktem, że psy mogą chodzić po całym terytorium części wspólnej budynków (tak samo jak ich właściciele) i Panu/Pani nic do tego. No chyba, że regulamin wspólnoty stanowi inaczej.
Jeżeli Pan/Pani tego nie rozumie to albo mi brakuje inteligencji albo Pan/Pani ma za mało wyobraźni. Ewentualnie ma Pan/Pani za dużo czasu wolnego i lubi się wdawać w tzw. "pyskówkę" w jakimkolwiek temacie. Ot tak, żeby sobie pogadać, pomarudzić, zaleźć komuś za skórę, czy też się po prostu pośmiać. To się chyba nazywa "trolling" w dzisiejszych czasach. W takim wypadku czegokolwiek bym nie napisała Pan/Pani stanie w opozycji do mojej opinii a na takie dyskusje nie mam niestety czasu. Prowadzimy rozmowę na dwóch różnych poziomach (w końcu zostałam porównana do bobasa; nie od dziś wiadomo, że kobiety lubią być odmładzane, zatem dziękuję), więc pozwolę sobie zakończyć tę konwersację w momencie, kiedy jestem jeszcze w stanie traktować temat z uśmiechem.
Pozdrawiam
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 3
Ciekawska jesteś głupia jak cep !!!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 4
Co do sikania na koła to obowiązuje jakaś kultura ....
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cóż za dojrzałe, kulturalne, wartościowe i wnoszące wiele do tematu podsumowanie mojej wypowiedzi. Jestem pod wrażeniem. Muszę się tego nauczyć to może uda mi się w niedługim czasie dorównać inteligencją autorowi. Chociaż z drugiej strony mógłby mnie wówczas przezwyciężyć doświadczeniem.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 3