Widok

Kara za nie sprzątanie po psie

Chełm Zwierzaki Temat dostępny też na forum:
Na "trójmieście" pojawił się ciekawy artykuł, dot. pani, która nie sprzątała po swoim psie, sąsiad zgłaszał to do straży miejskiej, ale oni muszą złapać psa "na gorącym uczynku", a że mają to w d... to inna sprawa. Przekazali sprawę do sądu, kobieta może dostać kare 5 tys. zł. Moja propozycja... Straż miejska się nie interesuje, z reguły nie widzi problemu, który jest dosłownie co krok, nie tylko trawniki, place zabaw ale nawet chodniki są całe osr..ne. Może tak tu na forum podamy se opis dokładny sąsiada, bloki w których mieszkają pieski, z którymi chodzą. zbiorowe pozwy, może straży miejskiej trzeba pomóc w pracy...
popieram tę opinię 18 nie zgadzam się z tą opinią 27
Jestem tego samego zdania i również się denerwuję, kiedy pies będący na smyczy sika na rzeczy należące do mnie. Zwłaszcza, że miejsce raz osikane już zawsze będzie znakowane przez wszystkie psy przechodzące obok.

Chyba jednak zostałam źle zrozumiana, więc w krótkich punktach:
- tak, właściciel powinien sprzątać odchody po psie;
- tak, właściciel powinien pilnować, aby pies nie sikał na własność innych;
- tak, pies może sikać na elementy przestrzeni wspólnej, ale oczywiście nie na rzeczy użytkowane przez innych takie jak np. zjeżdżalnie dla dzieci, piaskownice itd.
- tak, mam prawo decydować kto/co gdzie chodzi, ale tylko na terenie należącym do mnie, czyt. mogę ten fakt poświadczyć odpowiednimi dokumentami dot. jego własności;
- nie, właściciel nie ma obowiązku znęcania się nad psem i wynoszenia/wywożenia go kilometr dalej, żeby mógł się załatwić;
- nie, właściciel nie ma możliwości aby po wyjściu z klatki wytłumaczyć psu, że na ten kamień może się wysikać a na inny już nie ponieważ pies zazwyczaj jest nauczony, że na dwór wychodzi się po to, żeby się załatwić;
- tak, psy znakują teren i dlatego oddają mocz na każdą wystającą rzecz na swojej drodze.

To chyba wszystko. Niestety mój sarkazm najwyraźniej nie został zauważony przez niektórych czytających za co przepraszam najmocniej. Przepraszam również jeżeli kogoś obraziłam swoją wypowiedzią. Nie było to moim celem.

Mam nadzieję, że wyjaśniłam wszystkie wątpliwości, jakie mogły się pojawić.

Pozdrawiam serdecznie (zwłaszcza osoby, które poświęciły swój wolny czas na czytanie moich ciut przydługich wypowiedzi)
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 2
mysle ze to gdzie pies podnosi noge jest do nauczenia,bo po kilku próbach zrozumie ze tu wolno a tam nie
ale to juz właściciel musi chcieć nad tym popracowac
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 3
bo to mniej budynia kosztuje niż setki psów wyrzuconych na ulice lub do utrzymania w schronisku. Prywatnych schroniskom za psa płacą hoho i jeszcze za miesięczne utrzymanie - to dobry biznes aby ludzie przygarniali bezdomniaki nawet nie płacąc podatku za psa bo to w skali roku oszczędności na jednym psie ponad dwa tysiące złotych !!!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
powinny być kosze na śmieci nie tylko na psie kupy a w Gdańsku to trzeba jasnowidza aby kosz na śmieci znależć !!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kosze na śmieci są potrzebne po to aby smieci nie walały się po ulicach. Nie tylko na psie kupy w woreczkach.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Siatki w Tesco nie są za darmo,trzeba je kupić gwoli ścisłości,a co do kupek niemowlaków,też zdarzyło mi się nie raz zwrócić uwagę mamuśce,która wrzuca pampersa do kosza na śmieci w miejscu mojej pracy (bo mają możliwość przebrania dziecka).Smród do końca dnia nieziemski,nie da się pracować,a kilka kroków,tuż przy wyjściu z budynku, na zewnątrz jest kosz.I żeby nie było...Psie odchody należy sprzątać!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Pani ciekawska w bardzo kulturalny i obrazowy sposób wytłumaczyła na czym polega psia natura i bardzo dosadnie określiła że pies ma prawo chodzić po chodnikach i trawnikach. Ale niektórzy wolą wdawać się w pyskówki i wytykać innym błędy tylko że takie osoby zazwyczaj święte nie są ale u siebie tego nie widzą:( Wspólna przestrzeń jest dla każdego ale niektórzy wszystko traktują jak swój prywatny folwark. Żeby nie było sama mam psa i bezwzględnie po nim sprzątam( kupki ) i strasznie mnie wkurza że większość niestety tego nie robi, nie dość że sama w to mogę wejść to mojemu psu już wielokrotnie zdarzyło sie wdepnąć w psią kupę i umorusać łapki. Naprawdę nie wymaga to wiele wysiłku, woreczki kosztują grosze, a sprzątnięcie kupki trwa kilka sekund... dlatego dołączam sie do apelu sprzątajcie po swoich pieskach!
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
woreczki sa za free,po chlebie,po jakis innych zakupach trzebz tylko chciec,czasem wystarczy chusteczka,paragon....można
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
ty sie chyba nudzisz kobieto !
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
nie nie nudze sie,a ze sprzatam po psie to takie dziwne?i z nie trzeba cudów na kiju żeby psią kupe zebrac z trawy albo z chodnika.kto inny tu sie nudzi
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0