Byłam dzisiaj pierwszy raz w Kmarze.
Nie spotkałam się z tak niemiłą obsługą. Bałam się o cokolwiek zapytać widząc tak antypatyczny wyraz twarzy . Właściciele powinni coś zrobić z obsługą to nie są takie czasy. Pani w czarnych włosach w napompowanych ustach dramat. Jedzenie było dobre ale ciężko jeść w takiej atmosferze. Nie wrócę. Dodam że bar był prawie pusty bo była to godzina 19 więc Panie nie były zmęczone kolejka może po całym dniu ale to i tak nic nie usprawiedliwia. Polecam bar Jarosz na Przymorzu z przemiłą i zawsze uśmiechniętą obslugą.