Widok
Kasieńka mówi forumowiczom "papa"
Chciałam się z wami na jakiś czas pożegnać. Z racji zniknięcia z forum Kachny, Gohy, Antego, Justine a także coraz rzadszego pojawiana się Pewnej Dziewczyny, Jaśki, Bukowiny i Bachy, Katienki, Zasadniczej i Jurka, a także pojawiania się bardzo niemiłych wpisów, które mnie rażą i wywołują we mnie złe emocje.
Chciałam wam podziękować za miłe spędzone chwile, przez chwile to forum stało się czymś w rodzaju miłej przystani. Niestety tą przystanią już nie jest. Życzę wam dużo szczęścia, zwłaszcza Ryśkowi. Zdrówka Ci życzę i jak najwięcej życzliwości. Pozdrów Rudego
Anty już kiedyś pisał, ludzie na forum się zmieniają, zostaje stara gwardia, ktora co jakiś czas przechodzi do "konspiracji":) i wraca po pół roku, po roku, po dwóch. Ja też się pewnie za jakis czas pojawię.
Wszyscy mający do mnie sprawy mogą mnie znaleźć na gg.
Chciałam wam podziękować za miłe spędzone chwile, przez chwile to forum stało się czymś w rodzaju miłej przystani. Niestety tą przystanią już nie jest. Życzę wam dużo szczęścia, zwłaszcza Ryśkowi. Zdrówka Ci życzę i jak najwięcej życzliwości. Pozdrów Rudego
Anty już kiedyś pisał, ludzie na forum się zmieniają, zostaje stara gwardia, ktora co jakiś czas przechodzi do "konspiracji":) i wraca po pół roku, po roku, po dwóch. Ja też się pewnie za jakis czas pojawię.
Wszyscy mający do mnie sprawy mogą mnie znaleźć na gg.
bardzo szkoda ;(
szanuję Twoją decyzję i nie chodzi mi o to, żeby Cię namawiać do jej zmiany ... część osób, które wymieniłaś, po prostu rzadziej wchodzą z uwagi na brak czasu ... Anty chyba niestety się obraził na dobre (chyba wówczas z powodu flagona) ... ludzie przychodzą i odchodzą ... forum się zmienia ... pomimo Ryśka i odejścia całej rzeszy ciekawie piszących ludzi Ja jeszcze potrafię czasem coś tu dla siebie znaleźć, jeżeli Ty nie, to faktycznie szkoda tracić czasu, ale odchodzić z powodu kogoś tam, to trochę szkoda ...
sama zaczęłam wchodzić na forum, bo było dla mnie rozrywką intelektualną, obecnie wchodzę raczej dlatego, że Was (w znaczącej części) znam i jestem ciekawa, co słychać ...
anyway ... jakiś tam kontakt mamy ...
buźka :)
szanuję Twoją decyzję i nie chodzi mi o to, żeby Cię namawiać do jej zmiany ... część osób, które wymieniłaś, po prostu rzadziej wchodzą z uwagi na brak czasu ... Anty chyba niestety się obraził na dobre (chyba wówczas z powodu flagona) ... ludzie przychodzą i odchodzą ... forum się zmienia ... pomimo Ryśka i odejścia całej rzeszy ciekawie piszących ludzi Ja jeszcze potrafię czasem coś tu dla siebie znaleźć, jeżeli Ty nie, to faktycznie szkoda tracić czasu, ale odchodzić z powodu kogoś tam, to trochę szkoda ...
sama zaczęłam wchodzić na forum, bo było dla mnie rozrywką intelektualną, obecnie wchodzę raczej dlatego, że Was (w znaczącej części) znam i jestem ciekawa, co słychać ...
anyway ... jakiś tam kontakt mamy ...
buźka :)
kachna, o jakim poziomie piszesz ? zaglądam tu już grubo ponad 5 (może 6,7)... zawsze traktowałem to miejsce z dystansem... rozśmieszałem i rozbawiałem tych, którzy mieli ochotę na zabawę i denerwowałem tych, którzy mieli mózgi i poglądy jak beton... poziom nie ma tu nic do tego... ludzie tu wyładowują swoje frustracje, udawają kogoś kim nie są, prowokują, kłócą się, bawią... już kiedyś porównywałem to miejsce do szamba... bo takie jest... jakie znaczenie ma poziom w szambie... jak komuś brak poziomu to sobie do teatru może pójść, ulubiony serial obejrzeć... tu jest dżungla, a nie biblioteka czy kółko różańcowe... ludzie powinni dbać o poziom we własnym życiu, w prawdziwym życiu...
eeee tam, po co ja to wszystko piszę... kachna to wszystko oczywiście nie do Ciebie tylko do ogółu :))))))))
eeee tam, po co ja to wszystko piszę... kachna to wszystko oczywiście nie do Ciebie tylko do ogółu :))))))))
...Remember the jester that showed you tears...
zasadnicza napisał(a):
Anty chyba niestety
> się obraził na dobre (chyba wówczas z powodu flagona) ...
Z tego co wiem to Anty nie obraził się, ani na Flagona ani na nikogo innego;)
Mi też jest żal, że nie ma Antego...bo nie ukrywam, że to jego wpisy, Rut, Gizma i Justine sprawiły, że pojawiłam się na tym Forum.
Teraz pozostało tylko jedno: żarty...i ja bawiłam się świetnie...szkoda, że niektórym brakuje poczucia humoru:(
Anty chyba niestety
> się obraził na dobre (chyba wówczas z powodu flagona) ...
Z tego co wiem to Anty nie obraził się, ani na Flagona ani na nikogo innego;)
Mi też jest żal, że nie ma Antego...bo nie ukrywam, że to jego wpisy, Rut, Gizma i Justine sprawiły, że pojawiłam się na tym Forum.
Teraz pozostało tylko jedno: żarty...i ja bawiłam się świetnie...szkoda, że niektórym brakuje poczucia humoru:(
Kasieńka napisał(a):
> Chciałam się z wami na jakiś czas pożegnać. Z racji zniknięcia
> z forum Kachny, Gohy, Antego, Justine a także coraz rzadszego
> pojawiana się Pewnej Dziewczyny, Jaśki, Bukowiny i Bachy,
> Katienki, Zasadniczej i Jurka, a także pojawiania się bardzo
> niemiłych wpisów, które mnie rażą i wywołują we mnie złe
> emocje.
> Chciałam wam podziękować za miłe spędzone chwile, przez chwile
> to forum stało się czymś w rodzaju miłej przystani. Niestety tą
> przystanią już nie jest. Życzę wam dużo szczęścia, zwłaszcza
> Ryśkowi. Zdrówka Ci życzę i jak najwięcej życzliwości. Pozdrów
> Rudego
>
> Anty już kiedyś pisał, ludzie na forum się zmieniają, zostaje
> stara gwardia, ktora co jakiś czas przechodzi do
> "konspiracji":) i wraca po pół roku, po roku, po dwóch. Ja też
> się pewnie za jakis czas pojawię.
>
> Wszyscy mający do mnie sprawy mogą mnie znaleźć na gg.
>
No cóż. Zostałem wywołany do tablicy.
Mągę z zadowoleniem podziękować za życzenia zdrowia oraz życzyć Tobie też tego samego bo tego zdrowia to nigdy za dużo.
Mogę z niezadowoleniem pożegnać Ciebie.
Ty wybrałaś, ale wiem, że będziesz zaglądać tu i będę prowokował Cię do dyskusji.
A co do rudygo. To jest mały problem z nim. Jakiś taki nieposłuszny zrobił się.
Ja jemu tłumaczę, że tak robić nie wolno ale coś słabo kontaktuje.
Jest ciepło balkon otwarty a rudy od rana do wieczora buszuje po ogrodzie. To tam zaglądnie lub gdzie indziej powącha bo bardzo lubi poznawac nowe zapachy. Przy okazji jak przystało na lwa w miniaturze to poluje. Właśnie z tym polowaniem to największy problem. Poluje na wszystko co się rusza i znosi do domu.
myślałem, że on taki głodny i zabierałem to co upolował gdyż nie może tego jeść a w zamian dawałem suchą karmę. Jak z jego zacowania wynika to on chyba przyjął zasadę, ze jak ja go karmię suchą karmą to on mi coś za to upoluje.
Rano już wychodzi i przychodzi z upolowaną zwierzyną, którą kładzie do swojej miski. (moja dawna popielniczka z kryształu) Ja w zamian wsypuje karmę i zdobycz wyrzucam kotom dachowcom.
Chciałem nagrać jaką wojnę prowadziliśmy na początku jego polowań aby odebrać tą zdobycz. Teraz już sam położy i czeka na karmę.
Mogę dodać, że upoluje dużo i z głodu bym nie umarł.
O rudym napisze wiecej jak bedziesz tu zaglądać.
Pozdrawiam
Pa
> Chciałam się z wami na jakiś czas pożegnać. Z racji zniknięcia
> z forum Kachny, Gohy, Antego, Justine a także coraz rzadszego
> pojawiana się Pewnej Dziewczyny, Jaśki, Bukowiny i Bachy,
> Katienki, Zasadniczej i Jurka, a także pojawiania się bardzo
> niemiłych wpisów, które mnie rażą i wywołują we mnie złe
> emocje.
> Chciałam wam podziękować za miłe spędzone chwile, przez chwile
> to forum stało się czymś w rodzaju miłej przystani. Niestety tą
> przystanią już nie jest. Życzę wam dużo szczęścia, zwłaszcza
> Ryśkowi. Zdrówka Ci życzę i jak najwięcej życzliwości. Pozdrów
> Rudego
>
> Anty już kiedyś pisał, ludzie na forum się zmieniają, zostaje
> stara gwardia, ktora co jakiś czas przechodzi do
> "konspiracji":) i wraca po pół roku, po roku, po dwóch. Ja też
> się pewnie za jakis czas pojawię.
>
> Wszyscy mający do mnie sprawy mogą mnie znaleźć na gg.
>
No cóż. Zostałem wywołany do tablicy.
Mągę z zadowoleniem podziękować za życzenia zdrowia oraz życzyć Tobie też tego samego bo tego zdrowia to nigdy za dużo.
Mogę z niezadowoleniem pożegnać Ciebie.
Ty wybrałaś, ale wiem, że będziesz zaglądać tu i będę prowokował Cię do dyskusji.
A co do rudygo. To jest mały problem z nim. Jakiś taki nieposłuszny zrobił się.
Ja jemu tłumaczę, że tak robić nie wolno ale coś słabo kontaktuje.
Jest ciepło balkon otwarty a rudy od rana do wieczora buszuje po ogrodzie. To tam zaglądnie lub gdzie indziej powącha bo bardzo lubi poznawac nowe zapachy. Przy okazji jak przystało na lwa w miniaturze to poluje. Właśnie z tym polowaniem to największy problem. Poluje na wszystko co się rusza i znosi do domu.
myślałem, że on taki głodny i zabierałem to co upolował gdyż nie może tego jeść a w zamian dawałem suchą karmę. Jak z jego zacowania wynika to on chyba przyjął zasadę, ze jak ja go karmię suchą karmą to on mi coś za to upoluje.
Rano już wychodzi i przychodzi z upolowaną zwierzyną, którą kładzie do swojej miski. (moja dawna popielniczka z kryształu) Ja w zamian wsypuje karmę i zdobycz wyrzucam kotom dachowcom.
Chciałem nagrać jaką wojnę prowadziliśmy na początku jego polowań aby odebrać tą zdobycz. Teraz już sam położy i czeka na karmę.
Mogę dodać, że upoluje dużo i z głodu bym nie umarł.
O rudym napisze wiecej jak bedziesz tu zaglądać.
Pozdrawiam
Pa
Takie jest moje zdanie
Ryszard Zieliński
Ryszard Zieliński
szanka napisał(a):
> Z tego co wiem to Anty nie obraził się, ani na Flagona ani na
> nikogo innego;)
a dlaczego go nie ma?
> Mi też jest żal, że nie ma Antego...bo nie ukrywam, że to jego
> wpisy, Rut, Gizma i Justine sprawiły, że pojawiłam się na tym
> Forum.
no, każdy by pewnie wymienił swoje typy ... szkoda, że Antego nie ma, a Rut pojawnia się rzadko
> Teraz pozostało tylko jedno: żarty...i ja bawiłam się
> świetnie...szkoda, że niektórym brakuje poczucia humoru:(
to, że niektórych może akurat ten rodzaj dowcipów nie bawić (nie piszę o sobie), niektórzy oczekują czegoś innego od tego forum ("forum to nie czat"), to jeszcze nie znaczy, że są pozbawieni poczucia humoru, czy też, że są "ponurakami i cierpiętnikami" ...
nie mam takiej łatwości w wypowiadaniu ocen innych
> Z tego co wiem to Anty nie obraził się, ani na Flagona ani na
> nikogo innego;)
a dlaczego go nie ma?
> Mi też jest żal, że nie ma Antego...bo nie ukrywam, że to jego
> wpisy, Rut, Gizma i Justine sprawiły, że pojawiłam się na tym
> Forum.
no, każdy by pewnie wymienił swoje typy ... szkoda, że Antego nie ma, a Rut pojawnia się rzadko
> Teraz pozostało tylko jedno: żarty...i ja bawiłam się
> świetnie...szkoda, że niektórym brakuje poczucia humoru:(
to, że niektórych może akurat ten rodzaj dowcipów nie bawić (nie piszę o sobie), niektórzy oczekują czegoś innego od tego forum ("forum to nie czat"), to jeszcze nie znaczy, że są pozbawieni poczucia humoru, czy też, że są "ponurakami i cierpiętnikami" ...
nie mam takiej łatwości w wypowiadaniu ocen innych
zasadnicza napisał(a):
> szanka napisał(a):
>
> > Z tego co wiem to Anty nie obraził się, ani na Flagona ani na
> > nikogo innego;)
>
> a dlaczego go nie ma?
bo może ma ważniejsze sprawy niż...
> to, że niektórych może akurat ten rodzaj dowcipów nie bawić
> (nie piszę o sobie), niektórzy oczekują czegoś innego od tego
> forum ("forum to nie czat"), to jeszcze nie znaczy, że są
> pozbawieni poczucia humoru, czy też, że są "ponurakami i
> cierpiętnikami" ...
no to szkoda tylko, że oczekują w ciszy i nic nie robą, żeby było tu po ich myśli... najłatwiej jest obserwować z krzaków, krytykować i narzekać... gdzie są Ci, którzy mają coś do powiedzenia ??? czemu się chowają ??? czemu nie zarażą nas swoim rodzajem poczucia humoru ???
> szanka napisał(a):
>
> > Z tego co wiem to Anty nie obraził się, ani na Flagona ani na
> > nikogo innego;)
>
> a dlaczego go nie ma?
bo może ma ważniejsze sprawy niż...
> to, że niektórych może akurat ten rodzaj dowcipów nie bawić
> (nie piszę o sobie), niektórzy oczekują czegoś innego od tego
> forum ("forum to nie czat"), to jeszcze nie znaczy, że są
> pozbawieni poczucia humoru, czy też, że są "ponurakami i
> cierpiętnikami" ...
no to szkoda tylko, że oczekują w ciszy i nic nie robą, żeby było tu po ich myśli... najłatwiej jest obserwować z krzaków, krytykować i narzekać... gdzie są Ci, którzy mają coś do powiedzenia ??? czemu się chowają ??? czemu nie zarażą nas swoim rodzajem poczucia humoru ???
...Remember the jester that showed you tears...
gizmo napisał(a):
>> no to szkoda tylko, że oczekują w ciszy i nic nie robą, żeby
> było tu po ich myśli... najłatwiej jest obserwować z krzaków,
> krytykować i narzekać... gdzie są Ci, którzy mają coś do
> powiedzenia ??? czemu się chowają ??? czemu nie zarażą nas
> swoim rodzajem poczucia humoru ???
Dobre pytanie.
>> no to szkoda tylko, że oczekują w ciszy i nic nie robą, żeby
> było tu po ich myśli... najłatwiej jest obserwować z krzaków,
> krytykować i narzekać... gdzie są Ci, którzy mają coś do
> powiedzenia ??? czemu się chowają ??? czemu nie zarażą nas
> swoim rodzajem poczucia humoru ???
Dobre pytanie.
> Ooooo a to mnie zaskoczyło. Wydawało mi sie ,że mowilaś,że nie
> zaglądasz tu bo masz masę pracy, a co za tym idzie brak wolnego
> czasu...
tak Paty nie skłamałam mam mniej wolnego czasu bo więcej pracy mi dorzucili, ale jeśli nawet go wygospodaruję to nie wiem co pisać na posty Ryśka takie jak na przykład "Szczyt szczytowanie" "Fakt" "ale numer" i inne. Ryśku nie obraź się ale przez Twoje wpisy odeszła mi chęć na częste odwiedzanie forum.
Teraz do starszej gwardii: Uwielbiam Wasze żarty, Wasze dyskusje chociaż przyznaję że rzadko zabieram w nich głos a jest to spowodowane naprawdę brakiem czasu.
Tęsknię do tych zwariowanych i zabawnych tekstów, do tych często mądrych wypowiedzi i pisząc (to do Gizma) o poziomie miałam na myśli to że pisują tu ludzie inteligentni, których naprawdę miło jest poczytać ale niekoniecznie muszę się ze wszystkimi zgadzać.
Pozdrawiam Was serdecznie
Kachna
> zaglądasz tu bo masz masę pracy, a co za tym idzie brak wolnego
> czasu...
tak Paty nie skłamałam mam mniej wolnego czasu bo więcej pracy mi dorzucili, ale jeśli nawet go wygospodaruję to nie wiem co pisać na posty Ryśka takie jak na przykład "Szczyt szczytowanie" "Fakt" "ale numer" i inne. Ryśku nie obraź się ale przez Twoje wpisy odeszła mi chęć na częste odwiedzanie forum.
Teraz do starszej gwardii: Uwielbiam Wasze żarty, Wasze dyskusje chociaż przyznaję że rzadko zabieram w nich głos a jest to spowodowane naprawdę brakiem czasu.
Tęsknię do tych zwariowanych i zabawnych tekstów, do tych często mądrych wypowiedzi i pisząc (to do Gizma) o poziomie miałam na myśli to że pisują tu ludzie inteligentni, których naprawdę miło jest poczytać ale niekoniecznie muszę się ze wszystkimi zgadzać.
Pozdrawiam Was serdecznie
Kachna
zasadnicza napisał(a):
> a dlaczego go nie ma?
Tak naprawdę to tylko on jeden wie.
Co prawda pisał mi dlaczego nie "wchodzi" już na Forum(dawno temu) ale nie jestem upoważniona do tego, aby przytaczać tu jego słowa.
> no, każdy by pewnie wymienił swoje typy ...
z pewnością:)
> to, że niektórych może akurat ten rodzaj dowcipów nie bawić(nie piszę o sobie),
Świetnie to rozumiem, ale obrażanie "na poważnie" kogoś za to, że ma
inny rodzaj poczucia humoru i sprowadzanie go do niemalże upośledzenia umysłowego...tego nie jestem w stanie zrozumieć...
> niektórzy oczekują czegoś innego od tego
> forum ("forum to nie czat"), to jeszcze nie znaczy, że są
> pozbawieni poczucia humoru, czy też, że są "ponurakami i
> cierpiętnikami" ...
Każdy tu piszący czegoś tam oczekuje...
Są tacy, którzy pisali tu tylko dlatego, żeby kogoś poznać, albo "poderwać', a jak to się nie udało to przestali zupełnie tu pisywać...;)
Są tacy, którzy piszą, żeby się czegoś dowiedzieć konkretnego...inni, żeby się wyżalić, znaleźć pocieszenie, zrozumienie...i są też tacy jak ja, którzy chcieliby zabić nudę w pracy i wymienić poglądy z ludźmi, którzy mają coś do powiedzenia...i zapewne są i inne powody...ilu ludzi tyle oczekiwań...
Zastanawiające jest to, że właśnie Ci, którzy najgłośniej "krzyczą", że to "nie czat...to forum" najmniej zabierają głosu w dyskusjach, a można nawet powiedzieć, że w ogóle go nie zabierają.
Ludzi, którzy potrafią napisać swój pogląd na daną sprawę szczerze i uczciwie bez niepotrzebnych epitatów(uważąm, że tak jest w Twoim przypadku)
jest niestety mało...najczęściej można się zetknąć ze "smarowaniem", "kadzeniem", nieszczerością, obłudą...
> a dlaczego go nie ma?
Tak naprawdę to tylko on jeden wie.
Co prawda pisał mi dlaczego nie "wchodzi" już na Forum(dawno temu) ale nie jestem upoważniona do tego, aby przytaczać tu jego słowa.
> no, każdy by pewnie wymienił swoje typy ...
z pewnością:)
> to, że niektórych może akurat ten rodzaj dowcipów nie bawić(nie piszę o sobie),
Świetnie to rozumiem, ale obrażanie "na poważnie" kogoś za to, że ma
inny rodzaj poczucia humoru i sprowadzanie go do niemalże upośledzenia umysłowego...tego nie jestem w stanie zrozumieć...
> niektórzy oczekują czegoś innego od tego
> forum ("forum to nie czat"), to jeszcze nie znaczy, że są
> pozbawieni poczucia humoru, czy też, że są "ponurakami i
> cierpiętnikami" ...
Każdy tu piszący czegoś tam oczekuje...
Są tacy, którzy pisali tu tylko dlatego, żeby kogoś poznać, albo "poderwać', a jak to się nie udało to przestali zupełnie tu pisywać...;)
Są tacy, którzy piszą, żeby się czegoś dowiedzieć konkretnego...inni, żeby się wyżalić, znaleźć pocieszenie, zrozumienie...i są też tacy jak ja, którzy chcieliby zabić nudę w pracy i wymienić poglądy z ludźmi, którzy mają coś do powiedzenia...i zapewne są i inne powody...ilu ludzi tyle oczekiwań...
Zastanawiające jest to, że właśnie Ci, którzy najgłośniej "krzyczą", że to "nie czat...to forum" najmniej zabierają głosu w dyskusjach, a można nawet powiedzieć, że w ogóle go nie zabierają.
Ludzi, którzy potrafią napisać swój pogląd na daną sprawę szczerze i uczciwie bez niepotrzebnych epitatów(uważąm, że tak jest w Twoim przypadku)
jest niestety mało...najczęściej można się zetknąć ze "smarowaniem", "kadzeniem", nieszczerością, obłudą...
gizmo napisał(a):
> bo może ma ważniejsze sprawy niż...
nie chodziło mi o gdybanie ... pytałam szanki, bo zrozumiałam, że wie o przyczynach od samego Antego, okazało się, że tak jest, ale nie czuje się upoważniona ... ok, akceptuję
> no to szkoda tylko, że oczekują w ciszy i nic nie robą, żeby
> było tu po ich myśli... najłatwiej jest obserwować z krzaków,
> krytykować i narzekać... gdzie są Ci, którzy mają coś do
> powiedzenia ??? czemu się chowają ??? czemu nie zarażą nas
> swoim rodzajem poczucia humoru ???
nie potrafisz wyjść poza siebie, moim zdaniem jesteś nieuleczlnie chory na narcyzm i egoizm ... Ty na miejscu tych osób starałbyś się ich "zarazić swoim rodzajem poczucia humoru", ale to nie leży w sposobie postępowania tych osób, wolą zrobić po swojemu, odejść ... Ty nie potrafisz tego pojąć, uważasz, że powinni postąpić tak, jak Ty byś postąpił ... reakcją na wybór i sposób postępowania np. Kasieńki jest z Twojej strony drwina i "poczucie humoru" ...
itd.
...
i tak groch o ścianę
> bo może ma ważniejsze sprawy niż...
nie chodziło mi o gdybanie ... pytałam szanki, bo zrozumiałam, że wie o przyczynach od samego Antego, okazało się, że tak jest, ale nie czuje się upoważniona ... ok, akceptuję
> no to szkoda tylko, że oczekują w ciszy i nic nie robą, żeby
> było tu po ich myśli... najłatwiej jest obserwować z krzaków,
> krytykować i narzekać... gdzie są Ci, którzy mają coś do
> powiedzenia ??? czemu się chowają ??? czemu nie zarażą nas
> swoim rodzajem poczucia humoru ???
nie potrafisz wyjść poza siebie, moim zdaniem jesteś nieuleczlnie chory na narcyzm i egoizm ... Ty na miejscu tych osób starałbyś się ich "zarazić swoim rodzajem poczucia humoru", ale to nie leży w sposobie postępowania tych osób, wolą zrobić po swojemu, odejść ... Ty nie potrafisz tego pojąć, uważasz, że powinni postąpić tak, jak Ty byś postąpił ... reakcją na wybór i sposób postępowania np. Kasieńki jest z Twojej strony drwina i "poczucie humoru" ...
itd.
...
i tak groch o ścianę
szanka napisał(a):
> zasadnicza napisał(a):
>
>
>
> > a dlaczego go nie ma?
>
> Tak naprawdę to tylko on jeden wie.
> Co prawda pisał mi dlaczego nie "wchodzi" już na Forum(dawno
> temu) ale nie jestem upoważniona do tego, aby przytaczać tu
> jego słowa.
>
>
> > no, każdy by pewnie wymienił swoje typy ...
>
> z pewnością:)
>
>
> > to, że niektórych może akurat ten rodzaj dowcipów nie
> bawić(nie piszę o sobie),
>
>
>
> Świetnie to rozumiem, ale obrażanie "na poważnie" kogoś za to,
> że ma
> inny rodzaj poczucia humoru i sprowadzanie go do niemalże
> upośledzenia umysłowego...tego nie jestem w stanie zrozumieć...
>
>
> > niektórzy oczekują czegoś innego od tego
> > forum ("forum to nie czat"), to jeszcze nie znaczy, że są
> > pozbawieni poczucia humoru, czy też, że są "ponurakami i
> > cierpiętnikami" ...
>
>
>
>
> Każdy tu piszący czegoś tam oczekuje...
> Są tacy, którzy pisali tu tylko dlatego, żeby kogoś poznać,
> albo "poderwać', a jak to się nie udało to przestali zupełnie
> tu pisywać...;)
> Są tacy, którzy piszą, żeby się czegoś dowiedzieć
> konkretnego...inni, żeby się wyżalić, znaleźć pocieszenie,
> zrozumienie...i są też tacy jak ja, którzy chcieliby zabić nudę
> w pracy i wymienić poglądy z ludźmi, którzy mają coś do
> powiedzenia...i zapewne są i inne powody...ilu ludzi tyle
> oczekiwań...
> Zastanawiające jest to, że właśnie Ci, którzy najgłośniej
> "krzyczą", że to "nie czat...to forum" najmniej zabierają głosu
> w dyskusjach, a można nawet powiedzieć, że w ogóle go nie
> zabierają.
>
> Ludzi, którzy potrafią napisać swój pogląd na daną sprawę
> szczerze i uczciwie bez niepotrzebnych epitatów(uważąm, że tak
> jest w Twoim przypadku)
> jest niestety mało...najczęściej można się zetknąć ze
> "smarowaniem", "kadzeniem", nieszczerością, obłudą...
Żeby sie nie powtarzać - napiszę tylko, że tez sie pod tym podpisuje .
> zasadnicza napisał(a):
>
>
>
> > a dlaczego go nie ma?
>
> Tak naprawdę to tylko on jeden wie.
> Co prawda pisał mi dlaczego nie "wchodzi" już na Forum(dawno
> temu) ale nie jestem upoważniona do tego, aby przytaczać tu
> jego słowa.
>
>
> > no, każdy by pewnie wymienił swoje typy ...
>
> z pewnością:)
>
>
> > to, że niektórych może akurat ten rodzaj dowcipów nie
> bawić(nie piszę o sobie),
>
>
>
> Świetnie to rozumiem, ale obrażanie "na poważnie" kogoś za to,
> że ma
> inny rodzaj poczucia humoru i sprowadzanie go do niemalże
> upośledzenia umysłowego...tego nie jestem w stanie zrozumieć...
>
>
> > niektórzy oczekują czegoś innego od tego
> > forum ("forum to nie czat"), to jeszcze nie znaczy, że są
> > pozbawieni poczucia humoru, czy też, że są "ponurakami i
> > cierpiętnikami" ...
>
>
>
>
> Każdy tu piszący czegoś tam oczekuje...
> Są tacy, którzy pisali tu tylko dlatego, żeby kogoś poznać,
> albo "poderwać', a jak to się nie udało to przestali zupełnie
> tu pisywać...;)
> Są tacy, którzy piszą, żeby się czegoś dowiedzieć
> konkretnego...inni, żeby się wyżalić, znaleźć pocieszenie,
> zrozumienie...i są też tacy jak ja, którzy chcieliby zabić nudę
> w pracy i wymienić poglądy z ludźmi, którzy mają coś do
> powiedzenia...i zapewne są i inne powody...ilu ludzi tyle
> oczekiwań...
> Zastanawiające jest to, że właśnie Ci, którzy najgłośniej
> "krzyczą", że to "nie czat...to forum" najmniej zabierają głosu
> w dyskusjach, a można nawet powiedzieć, że w ogóle go nie
> zabierają.
>
> Ludzi, którzy potrafią napisać swój pogląd na daną sprawę
> szczerze i uczciwie bez niepotrzebnych epitatów(uważąm, że tak
> jest w Twoim przypadku)
> jest niestety mało...najczęściej można się zetknąć ze
> "smarowaniem", "kadzeniem", nieszczerością, obłudą...
Żeby sie nie powtarzać - napiszę tylko, że tez sie pod tym podpisuje .
szanka napisał(a):
> Świetnie to rozumiem, ale obrażanie "na poważnie" kogoś za to,
> że ma
> inny rodzaj poczucia humoru i sprowadzanie go do niemalże
> upośledzenia umysłowego...tego nie jestem w stanie zrozumieć...
no to tak bez kadzenia ;) :
to Ty i gizmo obecnie zarzucacie innym, że nie mają poczucia humoru, bo nie łapią wszystkich waszych żartów ...
Rysiek np. nie obraził się za to, że masz inny rodzaj poczucia humoru, tylko dlatego, że nie załapał "żartu" o nazwaniu go "hitlerowcem" ...
tak samo Ty, jak i Rysiek oboje zacietrzewiliście się i nie dostrzegacie nic poza własną urazą - on nie jest w stanie zrozumieć jak mogłaś nazwać go "hitlerowcem" i czuje się upoważniony do nazwania Cię "idiotą", a Ty czujesz się upoważniona do takich "żartów", a nie potrafisz zrozumieć, jak mógł kwestionować Twoją inteligencję ...
empatia pomaga w życiu :)
do tego polecam pojęcie z zakresu socjologii "współczynnik humanistyczny", jego sens i zastosowanie :)
> Świetnie to rozumiem, ale obrażanie "na poważnie" kogoś za to,
> że ma
> inny rodzaj poczucia humoru i sprowadzanie go do niemalże
> upośledzenia umysłowego...tego nie jestem w stanie zrozumieć...
no to tak bez kadzenia ;) :
to Ty i gizmo obecnie zarzucacie innym, że nie mają poczucia humoru, bo nie łapią wszystkich waszych żartów ...
Rysiek np. nie obraził się za to, że masz inny rodzaj poczucia humoru, tylko dlatego, że nie załapał "żartu" o nazwaniu go "hitlerowcem" ...
tak samo Ty, jak i Rysiek oboje zacietrzewiliście się i nie dostrzegacie nic poza własną urazą - on nie jest w stanie zrozumieć jak mogłaś nazwać go "hitlerowcem" i czuje się upoważniony do nazwania Cię "idiotą", a Ty czujesz się upoważniona do takich "żartów", a nie potrafisz zrozumieć, jak mógł kwestionować Twoją inteligencję ...
empatia pomaga w życiu :)
do tego polecam pojęcie z zakresu socjologii "współczynnik humanistyczny", jego sens i zastosowanie :)
a ja uważam, że jest tu i miejsce dla Gizma egoizmu czy narcyzmu i dla jęków Kasieńki i marudzenia czy zazdrości Rycha oraz dla wszystkich innych... byleby by tylko gębę czasami "otwierali" żeby pokazać innym swoje zdanie i potrzeby... chyba, że wolą stękać i jęczeć w samotności... ja im na to pozwalam, mi to nie przeszkadza... niech się uczą w samotności asertywności... niech się uczą życia...
jeszcze trochę i popadnę przez Ciebie w depresję, i zacznę przepraszać, że mam swoje zdanie i ogromne poczucie humoru...
to forum się samo obroni, obroni również swój poziom... my się będziemy zmieniać, ale przecież tylko zmienność jest niezmienna...
jeszcze trochę i popadnę przez Ciebie w depresję, i zacznę przepraszać, że mam swoje zdanie i ogromne poczucie humoru...
to forum się samo obroni, obroni również swój poziom... my się będziemy zmieniać, ale przecież tylko zmienność jest niezmienna...
...Remember the jester that showed you tears...