Re: Kask rowerowy
150 to juz nie taki badziwe :P
mam na mysli 'chinskiej' jakości 'orzeszki', nie sądze żeby moja matka czy inny niedzielny rowerzysta chciał w czyms takim wyjść z rowerem na spacer i...
rozwiń
150 to juz nie taki badziwe :P
mam na mysli 'chinskiej' jakości 'orzeszki', nie sądze żeby moja matka czy inny niedzielny rowerzysta chciał w czyms takim wyjść z rowerem na spacer i nosić na głowie kawał styropianu. Nie dawno lamerzy wcale kasków nie nosili, teraz jest taka moda i każdy trampkarz kupuje lajkry i kask mimo ze nadal robi 10 km po alejce. Taki gościu chce dobrze w tym wyglądać i dobrze się z tym czuć. Myśle że taki delikwent bezpieczeństwo odsówa na dalszy plan bo co mu sie może stać na scieżce? (Chyba że jadą wariaci w kaskach po 400 zeta, to wtedy biada takiemu). Byłem w jednym sklepie świadkiem takiej sytuacji: wchodzi facet z kobitą i kask chce kupować, mówi od razu ze chce jakis dobry i fajny (modny). Widać że nie ma o tym pojęcia ale nie skrzywił się jak mu zaproponowano jakis topowy garnek, podoba sie to może być. Taki kolo nie kupi orzeszka bo syfiasto wygląda. Bikerzy mają zupełnie inne spojżenie na rowerowe zagadnienia niz zwyczajni uzytkownicy roweru. Wez wytlumacz przecietnemu zjadaczowi chleba dlaczego dobra rama full susp. kosztuje 4000-5000 zeta, no gościu nie zakuma i tylko w czoło się popuka :D
zobacz wątek