Widok

Kask rowerowy

Im częściej jeżdżę po ścieżkach rowerowych, tym bardziej zaczynam obawiać się o swoje bezpieczeństwo... i postanowiłam kupić kask. No właśnie, ale jaki? Możecie polecić jakiś rozsądnych producentów? Zastanawiam się nad Authorem (modele Reflex bądź Basic), który cenowo jest bardzo przystępny. Czy w ogóle jest sens inwestować więcej niż te 150zł w kask dla umiarkowanego "prędkościowo" rowerzysty (rozpędzam się na prostych, a trasy z górki pokonuję "na chamulcu" - uraz po wywrotce z Wileńskiej :)).

Pzdr, malgozia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zależy kto ma nogi ogolone....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kask wbrew pozorom jest polecany nawet rekreacyjnym rowerzystom, nigdy nei wiadomo co może się przydarzyć, toteż każdego namawiam do jeżdżenia w kasku i sam w nim jeżdżę. Mam Bell Stryker'a PRO i naprawdę mogę go polecić każdemu, bo kask ten używam już 3 rok i wszystko jest w jak najlepszym porządku. Kosztował mnie 200zł(bez złotówki:P), ale teraz wiem że można go dostać poniżej stówki. Kupując kask zwróć uwagę an to cyz ma odpowiednią ilość otworów wentylacyjnych, czy jest lekki(powyżej ok. 300g nie ma co patrzeć, bo męczy obciążeniem głowę), czy tak jak napisał jest rB jest wykonany w technologin in-mold(wzmacnia to konstrukcję i zapewnia długą żywotnośc kasku, bo nic się nie poodkleja nawet przy częstych jazdach podczas deszczu, śnieg, itp.). Warto także zwrócić uwagę czy gąbki wyściełające kask są na rzepy(lub inny system umożliwiający ich zdejmowanie), gdyż wiadomo że podczas wysiłku człowiek się poci, a po co kask ma mieć nieprzyjemny zapach, lepiej móc po każdej jeździe odczepić gąbki, wyprać i mieć kask zawsze świeży, czysty i puszysty:P Jest jeszcze jedna rzecz na którą niestety nei zwróciłem uwagi kupując swój kask, a która jest dość ważna, jest to siatka chroniąca otwory przed wpadającymi owadami. Wbrew pozorom, latem często mogą one być problemem. W tym roku już kilka razy wyjmowałem pszczoły, osy, trzmiele innych małych przyjaciół spod kasku. Jedna nawet mnei użądliła podczas wyjmowania, całe szczęcie że tylko w palec a nei głowę.
Z tanich kasków wiele osób poleca UVEXy, troche znajomych je ma i nie narzekają, a ceny tego producenta są naprawdę ciekawe. Acha i zanim kupisz kask na allegro, przejdź się do sklepu rowerowego, przymierz, wybierz producenta, model i rozmiar i dopiero wteyd szukaj identycznego na allegro, bo kupowanie bez przymierzenia to wielka niewiadoma.

pozdROWER:)

P.S. Panowie, co to za głupie dyskusje nie na temat, tutaj wypisujecie. Co mają osoby homoseksualne wspólnego z kaskami to nie wiem, ale napewno nie wiele i nie interesuje to koleżanki ktora założyła temat i zadała pytanie.
pozdrawiam
Żywy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Przeprzaszam czy to forum rowerowe?Czy forum mniejszości seksualnych?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
domyślam się żeś jest waszka z ogólnego i że wszelka dyskusja z Tobą jest z góry skazana na fiasko więc sobie daruję. po prostu przyjmij dobrą radę i nie zrównuj geja z homoseksualistą bo wielu homoseksualistów przyjmuje to bardzo źle.

nie moderuję tego forum, tu jestem tylko gościem i czasem usuwam ewidentny spam jak TJ ma wolne.

p.s. masz jakiś problem z użyciem słowa "pysk" w stosunku do swoich rodziców i w ich obecności w takim znaczeniu jak ja to zrobiłem powyżej? współczuję

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
grisza napisał(a):

> obraźliwe bo gej to definicja pewnych poglądów i postawy
> zyciowej wcale nie wspólnej dla wszystkich homosexualistów.
> nawet nie dominującej, tyle tylko że najgłośniejszej.
>
> szczycą się brakiem agresji? skąd takie pierdoły bierzesz? to
> są ludzie tacy sami jak my i agresji mają tyle samo.
>
> pysk masz jak każdy człowiek - to narząd służacy do lania w.
> twarz chowa się na lepsze okazje.

Ręce mi opadają jak czytam takie mądrości.
Skoro każdy człowiek ma pysk to idź do swojej mamy lub taty i powiedz, że mają pysk. Napewno będzię im miło.
A może jako moderator promujesz na tym forum wulgarniejszy styl pisania wypowiedzi.

Czy tego chcesz czy nie szczycą się brakiem agresji. Mało tego przeprowadzane były na zachodzie badania, które wykazały że dzieci wychowane przez pary homoseksualne są mniej agresywne i jest to fakt.
Co by o nich nie pisać nikt ich oficjalnie nie obalił.
Skoro za "geja" biją w twarz to za "pedła" pewnie mordują.

Homoseksualista: prawicowy, lewicowy, centrum - ostatnie wybory chyba utkwiły Ci mocno w pamięci.

Ciągle jednak nie podajesz żadnych obraźliwych konkretów definicji słowa "gej", a podobno podstawy masz opanowane.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
w pysk a nie twarz :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
obraźliwe bo gej to definicja pewnych poglądów i postawy zyciowej wcale nie wspólnej dla wszystkich homosexualistów. nawet nie dominującej, tyle tylko że najgłośniejszej. nazwanie więc gejem prawicowego, konserwatywnego pederasty tudzież lewicowego narodowca będzie dla niego ciężką obrazą. homoseksualista apolityczny po prostu wzruszy ramionami. "działacze gejowscy" reprezentują jedynie wycinek tej społeczności choć usiłują wytwaorzyć inne wrażenie - jak widac wcale skutecznie.

szczycą się brakiem agresji? skąd takie pierdoły bierzesz? to są ludzie tacy sami jak my i agresji mają tyle samo.

pysk masz jak każdy człowiek - to narząd służacy do lania w. twarz chowa się na lepsze okazje.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
grisza napisał(a):

> no to wiedz, że wielu homoseksualistów za miano "gej" strzeli
> Cię w pysk.

Po pierwsze dlaczego uważsz że mam pysk?
Po drugie homoseksualiści chwalą się swoim brakiem agresji więc dlaczego mieliby kogoś uderzyć.

> gay to etymologicznie beztroski, szczęśliwy,
> błyskotliwy (na pokaz). i obecnie jest używane na określenie
> pewnej kultury (subkultury) związanej ze środowiskami
> manifestującymi swoja homoseksualną orientację. termin gay
> odnosi się więc bardziej do stylu zycia niż do orientacji
> seksualnej, także do samych homoseksualnych czynności
> seksualnych. absolutnie nie jest synonimem homoseksualizmu choć
> wielu działaczy gejowskich chciałoby to tak widzieć.
> to w ramach ciekawostki z zakresu wiedzy genderowej, a wprost -
> zanim zaczniesz się mądrzyć to miej ku temu jakiekolwiek
> podstawy.

Co w Twoim opisie słowa "gej" jest tak obraźliwe, że za jego użycie wielu homoseksualistów uderzyłoby mnie w twarz.
Na dodatek sam przyznałeś, że wielu działaczy gejowskich używa i propaguje tą nazwę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no to wiedz, że wielu homoseksualistów za miano "gej" strzeli Cię w pysk. gay to etymologicznie beztroski, szczęśliwy, błyskotliwy (na pokaz). i obecnie jest używane na określenie pewnej kultury (subkultury) związanej ze środowiskami manifestującymi swoja homoseksualną orientację. termin gay odnosi się więc bardziej do stylu zycia niż do orientacji seksualnej, także do samych homoseksualnych czynności seksualnych. absolutnie nie jest synonimem homoseksualizmu choć wielu działaczy gejowskich chciałoby to tak widzieć.

to w ramach ciekawostki z zakresu wiedzy genderowej, a wprost - zanim zaczniesz się mądrzyć to miej ku temu jakiekolwiek podstawy.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
rB napisał(a):

> a może pomijam bo jestesm pedałem?

Pedał możesz mieć przy rowerze, a ludzie o pewnych skłonnościach potocznie nazywani "pedałami" nie lubią tego stwierdznia i twierdzą, że są gejami.
Wniosek - nie jesteś gejem ale musisz popracować nad swoimi wypowiedziami.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a może pomijam bo jestesm pedałem?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
rB napisał(a):

> mam na mysli 'chinskiej' jakości 'orzeszki'

Może trochę nie w temacie ale z tego co wiem Gianty są robione w Chinach :-)

> Nie dawno lamerzy wcale kasków nie nosili, teraz jest taka moda
> i każdy trampkarz kupuje lajkry i kask mimo ze nadal robi 10 km
> po alejce. Taki gościu chce dobrze w tym wyglądać i dobrze się
> z tym czuć. Myśle że taki delikwent bezpieczeństwo odsówa na
> dalszy plan bo co mu sie może stać na scieżce?

Dobre pytanie ale przeczytaj sobie pierwszą wypowiedź w tym temacie. Jest tam napisane, że przedstawicielka płci pięknej w obawie o swoje zdrowie chce zainwestować w kask i że jeździ rekreacyjne scieżkami. No chyba że tylko faceci się stroją a panie pomijasz bo są rozsądne ale może pomijasz bo jesteś szowinistom.
Jazda po ścieżce jest faktycznie coraz ryzykowniejsza ale ludzi w jakichkolwiek kaskach jest bardo mało.

> wariaci w kaskach po 400 zeta, to wtedy biada takiemu). Byłem w
> jednym sklepie świadkiem takiej sytuacji: wchodzi facet z
> kobitą i kask chce kupować, mówi od razu ze chce jakis dobry i
> fajny (modny). Widać że nie ma o tym pojęcia ale nie skrzywił
> się jak mu zaproponowano jakis topowy garnek, podoba sie to
> może być. Taki kolo nie kupi orzeszka bo syfiasto wygląda.

Jak kogoś stać i ma życzenie to czemu ma nie kupić sobie najdroższego kasku - czyżby zazdrość.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
true, tlko ze ten gosciu co kupowal kask sam wyraził chęć kupienia czegoś "profesjonalnego i dobrego" :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no ja też się popukam bo musiałbym na łeb upaść żeby wydać taką kasę na fulla ;)

zarty żartami, ale wiesz jak jest - snobizm będzie zawsze - czy to wyrażony w kupnie ramy za tysiące do przejażdzek po alejkach czy to w kupnie "fulla' z marketu zamiast porządnego używanego roweru. wcale nie jestem pewnien, które z powyższych jest głupsze.

z drugiej jednak strony jak jeździsz po alejkach (czy po lesie - jeden pies) i nie jesteś "bikerem" to możesz mieć kask i możesz nie mając pojęcia o sprawie pójść do sklepu i oczekiwac fachowej porady. to, że sprzedawca wietrząc frajera od razu proponował topowy model źle świadczy o sprzedawcy raczej niż o kupującym i jest dosyć "polskim" obyczajem. podobnie z rowerami czy ramą - jak się nie znam to oczekuje, że sprzedawca zamiast czarować mnie xtrami szmerami bajerami zaproponuje coś dopasowanego do moich możliwości i stylu jazdy.

słowem kask moim zdaniem nalezy kupowac kierując się:

atestem
wygodą (dopasowaniem)
marką producenta
stylem jazdy

na alejki i ściezki przez godzinkę w tygodniu: najtańszy markowy z atestem, który dobrze lezy na łbie. czy to będzie 50 zeta czy 200 to już osobna sprawa

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
150 to juz nie taki badziwe :P

mam na mysli 'chinskiej' jakości 'orzeszki', nie sądze żeby moja matka czy inny niedzielny rowerzysta chciał w czyms takim wyjść z rowerem na spacer i nosić na głowie kawał styropianu. Nie dawno lamerzy wcale kasków nie nosili, teraz jest taka moda i każdy trampkarz kupuje lajkry i kask mimo ze nadal robi 10 km po alejce. Taki gościu chce dobrze w tym wyglądać i dobrze się z tym czuć. Myśle że taki delikwent bezpieczeństwo odsówa na dalszy plan bo co mu sie może stać na scieżce? (Chyba że jadą wariaci w kaskach po 400 zeta, to wtedy biada takiemu). Byłem w jednym sklepie świadkiem takiej sytuacji: wchodzi facet z kobitą i kask chce kupować, mówi od razu ze chce jakis dobry i fajny (modny). Widać że nie ma o tym pojęcia ale nie skrzywił się jak mu zaproponowano jakis topowy garnek, podoba sie to może być. Taki kolo nie kupi orzeszka bo syfiasto wygląda. Bikerzy mają zupełnie inne spojżenie na rowerowe zagadnienia niz zwyczajni uzytkownicy roweru. Wez wytlumacz przecietnemu zjadaczowi chleba dlaczego dobra rama full susp. kosztuje 4000-5000 zeta, no gościu nie zakuma i tylko w czoło się popuka :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
rB po pierwsze dlaczego badziew? czy uważasz, że przy spacerowym użytkowaniu kask za 150 zeta się rozwartwi i nie dopasuje do głowy?

jak spędzasz na rowerze dzień w dzień kilka godzin, jak jeździsz niezależnie od warunków itd. to warto tę kasę wydac, jak w niedziele wyjeżdząsz na ścieżke nadmorską i na zimę chowasz rower w garażu to nie warto, lepiej tą skrzynkę piwa łyknąć.

swoją drogą - czy ktoś widział gdzies w polsce kaski typu miejskiego, takie jak ta carrera powyżej? z chęcią bym sobie na miasto taką kupił. albo coś w guście szosowego kasku z czasów wyścigu pokoju...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tak,masz racje zle zrozumialem co bylo napisane :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no właście, po co kupowac badziew skoro dkoładając równowartość skrzynki piwa mozna kupic lepszy kask? lepszy kask mozna zazwyczaj lepeij dopasowac do glowy, nie rozwarstwi sie i nie wazy tyle co cegła.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tak krzyżak - rzecz w tym, że jakość chronienia kasku nie zalezy zbytnio od jego ceny i o to pytano. płacąc więcej płacisz za wagę, otwory, trwałość, system zapinania, markę, design itd.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jak jeździsz tak jak Kuba przez skrzyżowanie świetojańska i 10 lutego na czerwonym, wyprzedzając kolumnę samochodów lewą stroną, to nawet kask za 1000 Ci nie pomoże.
Kup licznik i oszczędzaj na mandaty...
pozdr.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry