Z racji zawodu (doradca private banking) większość dni roboczych spędzam w lokalach.
Do Fragoli trafiłem po raz pierwszy przypadkiem - i zupełnie nieprzypadkowo pojawiam się tam od pewnego czasu. Jest mała, o specyficznej akustyce i nie zawsze jest gdzie zaparkować, a jednak przyciąga. Czym? Otóż to jedyne aktualnie miejsce w centrum Gdyni, w którym czas płynie tak, jak sami go nakręcimy. Czyli z reguły niespiesznie.

Zaskoczyło mnie, że Fragola reklamuje się jako restauracja. Ale może rozbudowali menu.
Nieważne. Ważne, że to jedno z dwóch miejsc w całym mieście, gdzie Gunpowder smakuje jak Gunpowder.
Parafrazując Leca: "To naprawdę dobry lokal. Jego atmosferą upajasz sie dwa razy: na wesoło, gdy w niej siedzisz, i na smutno, gdy dochodzi do Ciebie, że już jesteś z powrotem na ulicy.

Polecam na spotkania prywatne i halfbiznesowe.