Widok
K.NN
A jednak nie udało Ci się powstrzymać. Musiałeś orzucić coś choćby krótko. Napisz coś czego treść nie będzie dotyczyło odgryzania się. No napisz coś wartościowego. Prosze.
A propo wiesz jest taki mechanizm psychiczny, że przyjmuje się kogoś za zwycięzce w dyskusji gdy będzie miał on "ostatnie słowo". Mogę cię zapenić że nie dam ci tej satysfakcji. zmień temat po prostu.
A propo wiesz jest taki mechanizm psychiczny, że przyjmuje się kogoś za zwycięzce w dyskusji gdy będzie miał on "ostatnie słowo". Mogę cię zapenić że nie dam ci tej satysfakcji. zmień temat po prostu.
Kucze... Ludzie... Co Wy wyprawiacie...
Przeciez tutaj juz nie ma czego czytac nawet...Dziwnie mi sie wydaje ze obrzucanie sie blotem w tym miejscu nie jest najlepszym pomyslem... Sugestia - zrobcie kiedys sobie konfrontacje, moze jakis zlot... Moze nareszcie cos sie zmieni... Moze nareszcie ktos naprawde dostanie w pape i sie uspokoi... ehh... szkoda ze czasami nic na ludzi nie skutkujeGorace pozdrowieniaTymczasem do poczytania za 12 dni
K. NN
Zaprzeczasz sobie w swoich postach. Jeśłi tego nie widzisz to jesteś po prostu zbyt chory by to przyjąć do wiadomości. Jesteś jaki jesteś - to najczęstsze i prawie jedyne określenie jakie tu przedstawiasz a propo ciebie.
Jestem tylko psychologiem-amatorem dlatego nie jestem w stanie Ci pomóc, mogę Ci tylko zakomunikować że masz problem i problem ten przyszkadza też innym ludziom w twoim otoczeniu.
A i coś jeszcze : nigdy nie stać cię na to by nie odpowiedzieć by przykryć ciszą wypowiedż o tobie i ją zignorować, wszystko dociera do ciebie i wyciska z ciebie wściekłość jak łzy z dziecka. Dowiedź swojej emocjonalnej dojrzałości i nie odpisz na mój post. Nich cjoć raz uda ci sieoddzielić błahostkę od poważnej sprawy. Sprubuj przełknąć tą gorzką pastylkę i napisać coswartoościowego, znaczącego. Coś co nie będzie tylko odgryzaniem sie i udowadnianiem wszystkim dookoła jak bardzo ciebie nie rozumieją (ich to zresztą nie obchodzi jaki jesteś ty ich po prostu irytujesz). Napisz coś co będzie miało sens co bedzie niosło coś wartościowego, coś czym chciałbyś sie podzielić z innymi , coś co oni odbiorą i będą chcieli do tego nawiązać. Co? napiszesz cośtakiego? Prosze.
Jestem tylko psychologiem-amatorem dlatego nie jestem w stanie Ci pomóc, mogę Ci tylko zakomunikować że masz problem i problem ten przyszkadza też innym ludziom w twoim otoczeniu.
A i coś jeszcze : nigdy nie stać cię na to by nie odpowiedzieć by przykryć ciszą wypowiedż o tobie i ją zignorować, wszystko dociera do ciebie i wyciska z ciebie wściekłość jak łzy z dziecka. Dowiedź swojej emocjonalnej dojrzałości i nie odpisz na mój post. Nich cjoć raz uda ci sieoddzielić błahostkę od poważnej sprawy. Sprubuj przełknąć tą gorzką pastylkę i napisać coswartoościowego, znaczącego. Coś co nie będzie tylko odgryzaniem sie i udowadnianiem wszystkim dookoła jak bardzo ciebie nie rozumieją (ich to zresztą nie obchodzi jaki jesteś ty ich po prostu irytujesz). Napisz coś co będzie miało sens co bedzie niosło coś wartościowego, coś czym chciałbyś sie podzielić z innymi , coś co oni odbiorą i będą chcieli do tego nawiązać. Co? napiszesz cośtakiego? Prosze.
kwisatz haderach...
Z tego co i jak piszesz, to ty chyba naprawde jestes chory, a nie ja, moze ciebie skrzywdzono ???i to bardzo.
O jakiej satysfakcji piszesz?Czy ty jestes jakims sedzia?Ja ciebie skrzywdzilem? hehehe..zobacz co sam wypisujesz...Gdzie ten twoj cholerny obiektywizm sedzio dred???no gdzie???O jakich faktach tu wypisujesz???jestes moim spowiednikiem???o faktach, to ja rozmawiam , a nie poddaje je ocenie nieznanych mi blizej osob, szczegolnie w takim miejscu(!), az takim netowym exibicjonista to ja nie jestem, tak moge mowic-lub pisac jedynie z Przyjaciolmi lub osobami naprawde mi bliskimi!Wiec te swoje "fakty" pozostaw dla tych, co chca jej czytac!
A ja pozostawie dla tych, co moga je znac.I tak tu, jak napisales, duzo moich uczuc...wiec to nawet swiadczy jaki jestem!na pewno nie klamca!I na pewno sie nie schowalem za mgłą, nawet w tej czastce widac, ze nie uswiecam sie, ze nie chowam za spodnica, za spodniami opiekunow.Jestem jaki jestem i nie zaluje tego...i Ci najblizsi nie zaluja(!)...choc zawsze mozna byc lepszym...ale kto jest Aniolem?-ja do tego miana nie pretenduje.Amen.
(i jeszcze-)To raczej ja bym mogl rzadac satysfakcji...ale z takim bandziorskim wyrazaniem popedow do walki(no bo jaka moze byc ona ???), to ja nie mam nic wspolnego, wiec znjadz sobie pustak i na nim wyzyj sie w tym twoim dazeniu do chorej satysfakcji, albo napisz kolejny raz, bym zdechnal, albo zginal, albo jeszcze cos innego...
Bronie jedynie fizycznie bliskich mi, woczas nawet fizycznie(!)...w innym wypadku unikam walki...chyba, ze w samoobronie...Tak mnie kiedys nauczono...tam gdzie uczeszczalem...
Nie mam sklonnosci do klamstw...moze wlasnie dla tego niektorzy wykorzystuja to!Nie musze przegladac moich postow, bo wiem co pisalem i w zadnym z nich nie ma nieprawdy.A to, ze sie nie zmieniam -wlasnie swiadczy rowniez o tym, ze mozna na mnie liczyc, a nie ze kiedykolwiek zaskocze znajomych czyms, co nie jest podobne do mojego zachowania i wlasnie dlatego moga tez liczyc na mnie, bo wiedza czego sie moga po mnie spodziewac!
Tak, niekiedy sa tu i moje co raz wulgarniejsze sformulowania, a tak sie dzieje dlatego-ze co raz wiecej tu sie pojawia takich, jak np. ty, lub dd-wb, lub jedynie waszych nowych nickow przybywa !
Ja sie nie wyzywam po tym, jak jakis sk-syn zrobil mnie(lub bliskim) cos zlego...po prostu staram sie juz wymazac taką "osobe" z mojej pamieci lub tez z otoczenia...i to mi sie udaje...lecz tutaj-niestety-nie ma takiej mozliwosci...i musze, albo tez i chce(choc brzmi to niekonsekwetnie, ale tylko pozornie)przebywac z takimi wlasnie draniami(!!!)...
pa
...znowu napisalem za duzo..bo nie jest warto tak z wami tracic czasu :(
-caly czas prosza mnie o to Przyjaciele...i caly czas robie cos innego....
Wiec wybaczcie mi, prosze, Wy ktorzy martwicie sie o mnie...
O jakiej satysfakcji piszesz?Czy ty jestes jakims sedzia?Ja ciebie skrzywdzilem? hehehe..zobacz co sam wypisujesz...Gdzie ten twoj cholerny obiektywizm sedzio dred???no gdzie???O jakich faktach tu wypisujesz???jestes moim spowiednikiem???o faktach, to ja rozmawiam , a nie poddaje je ocenie nieznanych mi blizej osob, szczegolnie w takim miejscu(!), az takim netowym exibicjonista to ja nie jestem, tak moge mowic-lub pisac jedynie z Przyjaciolmi lub osobami naprawde mi bliskimi!Wiec te swoje "fakty" pozostaw dla tych, co chca jej czytac!
A ja pozostawie dla tych, co moga je znac.I tak tu, jak napisales, duzo moich uczuc...wiec to nawet swiadczy jaki jestem!na pewno nie klamca!I na pewno sie nie schowalem za mgłą, nawet w tej czastce widac, ze nie uswiecam sie, ze nie chowam za spodnica, za spodniami opiekunow.Jestem jaki jestem i nie zaluje tego...i Ci najblizsi nie zaluja(!)...choc zawsze mozna byc lepszym...ale kto jest Aniolem?-ja do tego miana nie pretenduje.Amen.
(i jeszcze-)To raczej ja bym mogl rzadac satysfakcji...ale z takim bandziorskim wyrazaniem popedow do walki(no bo jaka moze byc ona ???), to ja nie mam nic wspolnego, wiec znjadz sobie pustak i na nim wyzyj sie w tym twoim dazeniu do chorej satysfakcji, albo napisz kolejny raz, bym zdechnal, albo zginal, albo jeszcze cos innego...
Bronie jedynie fizycznie bliskich mi, woczas nawet fizycznie(!)...w innym wypadku unikam walki...chyba, ze w samoobronie...Tak mnie kiedys nauczono...tam gdzie uczeszczalem...
Nie mam sklonnosci do klamstw...moze wlasnie dla tego niektorzy wykorzystuja to!Nie musze przegladac moich postow, bo wiem co pisalem i w zadnym z nich nie ma nieprawdy.A to, ze sie nie zmieniam -wlasnie swiadczy rowniez o tym, ze mozna na mnie liczyc, a nie ze kiedykolwiek zaskocze znajomych czyms, co nie jest podobne do mojego zachowania i wlasnie dlatego moga tez liczyc na mnie, bo wiedza czego sie moga po mnie spodziewac!
Tak, niekiedy sa tu i moje co raz wulgarniejsze sformulowania, a tak sie dzieje dlatego-ze co raz wiecej tu sie pojawia takich, jak np. ty, lub dd-wb, lub jedynie waszych nowych nickow przybywa !
Ja sie nie wyzywam po tym, jak jakis sk-syn zrobil mnie(lub bliskim) cos zlego...po prostu staram sie juz wymazac taką "osobe" z mojej pamieci lub tez z otoczenia...i to mi sie udaje...lecz tutaj-niestety-nie ma takiej mozliwosci...i musze, albo tez i chce(choc brzmi to niekonsekwetnie, ale tylko pozornie)przebywac z takimi wlasnie draniami(!!!)...
pa
...znowu napisalem za duzo..bo nie jest warto tak z wami tracic czasu :(
-caly czas prosza mnie o to Przyjaciele...i caly czas robie cos innego....
Wiec wybaczcie mi, prosze, Wy ktorzy martwicie sie o mnie...
K. NN
Ty zaczynasz krzywdzić nie widząc tego, nie dostrzegasz tego moentu w którym taka osoba ma dość.
Kłamiesz, wiesz o tym? Przejrzyj sobie swoje teksty i zobacz ile razy sobie sam zaprzeczyłeś.
Nie jesteś obiktywny, w twoich tekstach jest bardzo niewiele na temat faktów, większość jest na temat twoich odczuć wobec tego co inni piszą a nie rzeczowych odpowiedzi.
Jeśłi chodzi o spojrzenie w sycz miesiące lata.. to nie zmieniłeś siewiele, no poza tymi coraz bardziej wulgarnymi stwierdzeniami. Ale to co z tobą zroboino nie usprawiedliwia w żaden sposób używania przez ciebie obelg, to jedynie to tłumaczy.
Kiedy będę mógł zrekompensować sobie tą zniewagę?
Kłamiesz, wiesz o tym? Przejrzyj sobie swoje teksty i zobacz ile razy sobie sam zaprzeczyłeś.
Nie jesteś obiktywny, w twoich tekstach jest bardzo niewiele na temat faktów, większość jest na temat twoich odczuć wobec tego co inni piszą a nie rzeczowych odpowiedzi.
Jeśłi chodzi o spojrzenie w sycz miesiące lata.. to nie zmieniłeś siewiele, no poza tymi coraz bardziej wulgarnymi stwierdzeniami. Ale to co z tobą zroboino nie usprawiedliwia w żaden sposób używania przez ciebie obelg, to jedynie to tłumaczy.
Kiedy będę mógł zrekompensować sobie tą zniewagę?
kwisatz haderach ,zabojco z urzedu,zwierzaku... :
..............................mixerek, czy tez inaczej hmmm(ale znane są jego nicki) ma "dowody" hihi..wiec zycze uciechy z takich "dowodow" heheheh :)))
...i jeszcze tylko jedno...tą jedna z osob "skrzywdzonych" wiem kto jest -to A.J....tylko , ze niestety to Ona mnie skrzywdzila...i rowniez..zszokowala nadwyrezajac mojego zaufania...wybaczylem Jej juz jednak...Nawet tu do Niej napisalem pare razy...nie chce do tego wracac, bo to bylo smutne dla mnie...i druga osobe znam(juz nie bede pisal inicjalow)...
W zadnym wypadku to nie ja skrzywdzilem ...to mnie skrzywdzono...Lecz ja potrafie wybaczac...
a wy?
kolejne glupie retoryczne pytanie...
...teraz sobie pomilcze.
...i jeszcze tylko jedno...tą jedna z osob "skrzywdzonych" wiem kto jest -to A.J....tylko , ze niestety to Ona mnie skrzywdzila...i rowniez..zszokowala nadwyrezajac mojego zaufania...wybaczylem Jej juz jednak...Nawet tu do Niej napisalem pare razy...nie chce do tego wracac, bo to bylo smutne dla mnie...i druga osobe znam(juz nie bede pisal inicjalow)...
W zadnym wypadku to nie ja skrzywdzilem ...to mnie skrzywdzono...Lecz ja potrafie wybaczac...
a wy?
kolejne glupie retoryczne pytanie...
...teraz sobie pomilcze.
Aube...
Nie wchodze w tylek tym, co pisza czasem obiektywnie i bez ciaglych otwartych, czy tez-zakamuflowanych atakow na mnie, i wowczas i ja jestem obiektywny, nawet gdy wczesniej ta osoba naskakiwala na mnie(jesli bys sobie przeczytala historie logow z tego miejsca...zobaczylabys, ze nawet ...nawet do D.Dykta napisalem bezstronnie na temat pewnego postu...a to osoba przeciez, ktora nawet w maciupkim stopniu nie jest mi zyczliwa..a nawet sama deklarowala nie jeden raz w tym miejscu wrogosc wobec mnie!Wiec co???wszedzie widze ataki?A moze obiektywny nie jestem?Tam, w logach jest wiecej takich przykladow...tylko ze NIKT z tych, ktorzy sa przeciwko mnie nie chca ich zauwazac! :((Wiec nie pisz takich rzeczy)
(i jeszcze raz zapewniam Cie, ze ja wiem -jesli chce mi sie sprawdzic, kto pisze pod kazdym z nickiem-nie osobowo, lecz w inny sposob wiem-, nie zawsze jednak wiem gdy ktos jest nowy, ale moich znajomych serdecznych i Przyjaciol rozpoznaje, tylko niekiedy moge sie pomylic, gdy ktos bezczelnie wykorzystuje ich nicki, a ja nie sprawdzam skad wysylane sa posty...)
Wlasnie...nie jestes w tym miejscu zbyt dlugo i rzadko tu jestes, wiec powiem Ci szanowna Aube, ze na szczescie nie pozostane sam tylko z zerami, czy tez ze smieciami(bo Ty zapewne wiekszosc z tych wyzej wymienionych , traktujesz zyczliwie i uwazasz, ze tak dobrze i kulturalnie pisza do mnie..a ja wredny typ nie potrzebnie reaguje wlasnie w ten sposob...tylko napisze Ci jeszcze cos bardzo szczegolnego...i waznego:)-To nie ja w tym hydeparku pierwszy zaczelem uzywac wyrazow ogolnie uwazanych za wylgarne w bezposrednim wypowiadaniu sie do danych osob!!!Od pewnego czasu dostosowalem sie do wyrazania opinii wlasnie tych niektorych Twoich, tak szanowanych, znajomych...Pomysl tez o tym...a jak mi nie wierzysz...to znajdz czasu troszke i poszperaj sobie w logach sprzed miesiecy i lat...Wowczas moze choc w malym stopniu zmienisz zdanie o mnie...zreszta dziwie sie Tobie...bo ja Ciebie znalem z gratki...a przeciez i tam pisalem...i na pewno nie bylem jakims skr-ynem, ktory kazdego atakowal...dla samego ataku :(((Masz slaba pamiec Aube:(((
...jedno jest pewne...gdy kogos nie szanuje...nie uzywam piszac do niewgo duzych liter..chyba, ze raz czy dwa-sie pomyle..(albo jeszcze kogos nie znam...).I to rowniez mozesz sprawdzic...
Wracajac jeszcze raz do tego, co napisalas o pozostaniu samemu ze soba w hydeparku, lub z nielicznymi osobami, np Agą...i nawet teraz zapewniam Cie, ze nie brakuje tu tych, co nie widza we mnie jakiegos wyimaginowanego"szatana"albo nawiedzonego dupka, a nawet gdyby pozostala sama Aga-nie plakalbym z tego powodu, bo Ona jest warta wiecej niz nie jeden (nick) z was !!!Nie brakuje mi Dobrych Dusz do mowienia poza hydeparkiem, wiec nie musze skazywac sie na tą dosc kaleka namiastke rzeczywistosci webalnej, wiec nie strasz mnie, bo plakac z tego powodu nie bede...moge jedynie plakac nad niektorymi z was.....gdy krzywdzeni sa moi najblizsi...
KiwdulNNeb
Ps.Przeczytaj sobie uwaznie post Twego dobrego znajomego, tego ktorego uwazasz za lepszego ode mnie...przeczytaj go uwaznie...Tak wlasnie tutaj ci Twoi postepuja...I zapewniam Cie, ze to nie zart...bo to co wypisuja wlasnie o tym swiadczy, ze zartem nie jest (nawet ostanie kalumnie "zabojcy z urzedu"...
...tak...jak chcesz-gnij z takimi...gnij...ja niestety nic na to nie poradze...to Ty sama decydujesz...juz na tyle wyroslas...
pa
(i jeszcze raz zapewniam Cie, ze ja wiem -jesli chce mi sie sprawdzic, kto pisze pod kazdym z nickiem-nie osobowo, lecz w inny sposob wiem-, nie zawsze jednak wiem gdy ktos jest nowy, ale moich znajomych serdecznych i Przyjaciol rozpoznaje, tylko niekiedy moge sie pomylic, gdy ktos bezczelnie wykorzystuje ich nicki, a ja nie sprawdzam skad wysylane sa posty...)
Wlasnie...nie jestes w tym miejscu zbyt dlugo i rzadko tu jestes, wiec powiem Ci szanowna Aube, ze na szczescie nie pozostane sam tylko z zerami, czy tez ze smieciami(bo Ty zapewne wiekszosc z tych wyzej wymienionych , traktujesz zyczliwie i uwazasz, ze tak dobrze i kulturalnie pisza do mnie..a ja wredny typ nie potrzebnie reaguje wlasnie w ten sposob...tylko napisze Ci jeszcze cos bardzo szczegolnego...i waznego:)-To nie ja w tym hydeparku pierwszy zaczelem uzywac wyrazow ogolnie uwazanych za wylgarne w bezposrednim wypowiadaniu sie do danych osob!!!Od pewnego czasu dostosowalem sie do wyrazania opinii wlasnie tych niektorych Twoich, tak szanowanych, znajomych...Pomysl tez o tym...a jak mi nie wierzysz...to znajdz czasu troszke i poszperaj sobie w logach sprzed miesiecy i lat...Wowczas moze choc w malym stopniu zmienisz zdanie o mnie...zreszta dziwie sie Tobie...bo ja Ciebie znalem z gratki...a przeciez i tam pisalem...i na pewno nie bylem jakims skr-ynem, ktory kazdego atakowal...dla samego ataku :(((Masz slaba pamiec Aube:(((
...jedno jest pewne...gdy kogos nie szanuje...nie uzywam piszac do niewgo duzych liter..chyba, ze raz czy dwa-sie pomyle..(albo jeszcze kogos nie znam...).I to rowniez mozesz sprawdzic...
Wracajac jeszcze raz do tego, co napisalas o pozostaniu samemu ze soba w hydeparku, lub z nielicznymi osobami, np Agą...i nawet teraz zapewniam Cie, ze nie brakuje tu tych, co nie widza we mnie jakiegos wyimaginowanego"szatana"albo nawiedzonego dupka, a nawet gdyby pozostala sama Aga-nie plakalbym z tego powodu, bo Ona jest warta wiecej niz nie jeden (nick) z was !!!Nie brakuje mi Dobrych Dusz do mowienia poza hydeparkiem, wiec nie musze skazywac sie na tą dosc kaleka namiastke rzeczywistosci webalnej, wiec nie strasz mnie, bo plakac z tego powodu nie bede...moge jedynie plakac nad niektorymi z was.....gdy krzywdzeni sa moi najblizsi...
KiwdulNNeb
Ps.Przeczytaj sobie uwaznie post Twego dobrego znajomego, tego ktorego uwazasz za lepszego ode mnie...przeczytaj go uwaznie...Tak wlasnie tutaj ci Twoi postepuja...I zapewniam Cie, ze to nie zart...bo to co wypisuja wlasnie o tym swiadczy, ze zartem nie jest (nawet ostanie kalumnie "zabojcy z urzedu"...
...tak...jak chcesz-gnij z takimi...gnij...ja niestety nic na to nie poradze...to Ty sama decydujesz...juz na tyle wyroslas...
pa
Zabójco z Urzędu
Proszę przesłać formularz zamówienia publicznego oraz szczegółowe zapotrrzebowanie.
Jeżeli jakimś cudem nie będziemy mieli wszystkich potrzebnygh dowodów postaramy się zdobyć komplet.
W ostateczności sfabrykujemy brakujące zarzuty. Wszak Cmentarze są pełne niewinnych istot, to co za różnica?
Jeżeli jakimś cudem nie będziemy mieli wszystkich potrzebnygh dowodów postaramy się zdobyć komplet.
W ostateczności sfabrykujemy brakujące zarzuty. Wszak Cmentarze są pełne niewinnych istot, to co za różnica?
Do Kiwdula - tak na dowidzenia
Na poczatku patrzylam na twoje posty z przymrozeniem oka, potem mnie nawet zaintrygowales (w tym miejscu pewnie wiekszosc ma dziwny grymas na twarzy, jednak nie boje sie tego przyznac), postanowilam sie odezwac by rozpoczac jakas dykusje (w znaczeniu konwersacje)..jadnak widac moj styl (wiem, czasem troche ironiczny - nic na to nie poradze) pomimo jak najbardziej nieosobowych tresci wypowiedzi, spotkal sie z jak najbardziej negatywnym odbiorem i znajdywaniu pomiedzy literkami mych postow tego czego z pewnoscia nie chcialam tam umiescic. Podjelam jeszcze dwie proby - bez rezultatu.
W dniu dzisiejszym, po przeczytaniu tego co dzialo sie tu przez ostatniedwa dni - mge z pelna otwartoscia i szczeze powiedziec - zirytowales mnie.
Nie mam zwyczaju sluchac plotek, wierze tylko w to co widze i w moja interpretace widoku.
Lenonka po prostu przeslala mi calusa - tak po prostu.
Zaś rozbawilo mnie to jak nieswiadomie jestes w stanie obrazac i chwalic te same osoby - wystepujace jedynie pod innymi nickami - nie wiem tego na pewno, jednak styl pisania zdradza szybciej niz host, tak mi mowi intuicja.
I nie mam ochoty sluchac dluzej jak nazywasz smieciami ludzi, ktorzy jezykiem moze niezbyt milym w wyrazie, jedna nie odznaczajacym sie jakimkolwiek uchybieniem dla dobrego wychowania wykladaja Ci swoje racje.
Po prostu nie bede Cie czytac, jesli nie potrafisz prowadzic rozmowy na poziomie.
Jezeli nie chce rozmawiac z zerami ( w twoim odczuciu) ktore tu pisza, to zapewne niedlugo bedziesz musial konwersowac juz tylko z Aga, moze jeszcze kims kogo nie jestem w stanie teraz sobei przypomniec..ale ogolnie pozostanie Ci niewielki wybor osob oraz monolog.
To by bylo na tyle jezeli chodzi o nasza znajomosc - nie spodziewaj sie raczej bym sie odezwala jeszcze kiedys.
W dniu dzisiejszym, po przeczytaniu tego co dzialo sie tu przez ostatniedwa dni - mge z pelna otwartoscia i szczeze powiedziec - zirytowales mnie.
Nie mam zwyczaju sluchac plotek, wierze tylko w to co widze i w moja interpretace widoku.
Lenonka po prostu przeslala mi calusa - tak po prostu.
Zaś rozbawilo mnie to jak nieswiadomie jestes w stanie obrazac i chwalic te same osoby - wystepujace jedynie pod innymi nickami - nie wiem tego na pewno, jednak styl pisania zdradza szybciej niz host, tak mi mowi intuicja.
I nie mam ochoty sluchac dluzej jak nazywasz smieciami ludzi, ktorzy jezykiem moze niezbyt milym w wyrazie, jedna nie odznaczajacym sie jakimkolwiek uchybieniem dla dobrego wychowania wykladaja Ci swoje racje.
Po prostu nie bede Cie czytac, jesli nie potrafisz prowadzic rozmowy na poziomie.
Jezeli nie chce rozmawiac z zerami ( w twoim odczuciu) ktore tu pisza, to zapewne niedlugo bedziesz musial konwersowac juz tylko z Aga, moze jeszcze kims kogo nie jestem w stanie teraz sobei przypomniec..ale ogolnie pozostanie Ci niewielki wybor osob oraz monolog.
To by bylo na tyle jezeli chodzi o nasza znajomosc - nie spodziewaj sie raczej bym sie odezwala jeszcze kiedys.