Widok

Kobieta z dzieckiem. Jak usidlić faceta?!

Prawda jest taka: kiedy większość nowo poznanych facetów dowiaduje się, że mam dziecko zaczyna dziwnie kręcić nosem. Co z tego, że jestem ładna, zgrabna, w stosownym wieku (po 30-tce) i nawet mądra..? Czy oni wyobrazają sobie, że będę czekać na dziecko do 40-tki? Tak, tak...wiem, to poszukiwacze przygód! Ale co z ich stwierdzeniami, że marzą o domu, normalnej rodzinie? Lep na muchy? Jak rozpoznać takiego, który mysli tak naprawdę?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wow ale riposta.Chyle czolo.Znamy sie ?Skad tyle wiesz na moj temat?Jak zauwazylem jezyk angielski nie jest Ci obcy podobnie jak polski.Chyba zaraz podam Tobie moj numer.Obawiam sie tylko czy jestem dla Ciebie odpowiednia partia Kasiek.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
agnmc8 napisał(a):

> co na siłę szukać bo jest się samemu wiem jest to ciężkie ale
> TRZEBA W ŻYCIU NACIERPIEĆ ABY POTEM MIEĆ LEPIEJ!Proszę weź tę
> radę do serca a niedługo będzie dobrz!życzę powodzenia.AGA.M.
>
>
dzięki :-) powtarzam to sobie codziennie...:-)
Wszystkiego dobrego dla Ciebie i Twojego maleństwa!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hejka nie pszejmuj się ja mam 9miesięcznego synka i jest powarznie chory do końca życia a jednak znalazłam faceta i jest ok!tylko dam ci radę jeżeli facet dzwoni i chce się umówić po raz pierwszy to odrazu powiec mu że masz dziecko!ja tak zrobiłam i nie żałuje bylo to jedną żeczą którą zrobiłam słusznie!takich spraw jak dziecko nie odkłada się na puźniej tylko muwi odrazu i będzie ok!poczekaj jeszcze trochę to znajdziesz odpowiedniego faceta bo nima co się spieszyć!niema co na siłę szukać bo jest się samemu wiem jest to ciężkie ale TRZEBA W ŻYCIU NACIERPIEĆ ABY POTEM MIEĆ LEPIEJ!Proszę weź tę radę do serca a niedługo będzie dobrz!życzę powodzenia.AGA.M.

agnieszka maciejewska
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Franek napisał(a):

> Chętnie poznam ładna,zgrabną i mądrą mamę samotnie wychowującą
> swoje dziecko.
Zlecą się mamusie jak pszczoły do miodu..napewno jesteś bardzo przystojnym wysportowanym wysokim facetem o wysokiej pozycji społecznej(przecież mądry),please please please give me your number!!!!!!!!!!!!!!!!!!Niczego mi nie brakuje jestem ladna mądra zgrabna mam 28 lat i 10 letnie dziecko ale i tak nie dorastam Ci do pięt...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chętnie poznam ładna,zgrabną i mądrą mamę samotnie wychowującą swoje dziecko.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Fury 161 napisał(a):

> Z wielka checia odpowiem na twoje pytania, i oskarzenia,
A tak wogóle to zeby było jak chcesz...jestem samotną matką i szukam faceta powiedz jak go usidlic?????????????????????
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
lepiej późno niż wcale pozdrawiam Mądrale
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
chyba sie nie doczekasz :)
to byc moze kolejny powod, dla ktorego faceci od kaski ucieckli :)

pozdrawiam
jurek
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
:)
Przejmuję się... piszę za szybko, nie sprawdzam "efektów" w obawie, że mnie mój komp - rzęch wywali z programu (robi to co chwilę ) i będę musiała pisać od nowa, po drodze zjadam , przestawiam, dodaję literki, albo zaczynam kolejną myśl poprzednim zwrotem.. a potem, jak juz to wszystko sobie zobaczę... :((((
good girls go to the Heaven, bad girls follow their cats...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ciesze sie.
I nie przejmuj sie tak tym naduzywaniem "i" i tamtego zwrotu. Widze ze rozumiemy sie doskonali, a przeciez o to tu chodzi... :)

Pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tak, Nano :), ale pod warunkiem, że serce nie będzie zamknięte na mocną kłódkę, kluczyk zgubiony bez śladu... ;)
good girls go to the Heaven, bad girls follow their cats...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Fury, porozmyślałam sobie :) Podoba mi się to co napisałeś :) Ja też już wiem o tym, że warto "zawalczyć" o szczęście :) ba, nawet już to robię od pewnego czasu... ale dobrze mi się czytało Twoje słowa.. rozumiesz co mam na mysli.. Dziękuję :)
good girls go to the Heaven, bad girls follow their cats...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
fata viam invenient...

Taka sobie jestem Łatwopalna Czarownica...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To czy wygrywalas w zawodach tez nie zawsze zalezalo od ciebie. Czasami przegrywalas bo przeciwnicy byli lepsi, i nie zalezalo to od ciebie. Tak samo jest w tych innych sprawach o ktorych mowisz.
Ktos ci wbija noz w plecy, i tez to nie zalezy od ciebie.
Ty "walczac" i nie poddajac sie dajesz cala siebie, i Ty ze swojej strony robisz wszystko co mozliwe, reszta nie zalezy od ciebie.
W obu przypadkach jest podobnie, pomysl nad tym, poszukaj podobienstw.

U mnie tez nie jest super, to co bylo, zawsze sie pamieta. Nie cierpi sie, nie rezygnuje z wpuszczania kogos do swojego serca i dawania mu calego siebie, ale niepokoj zawsze jest.
Czasami zdarza sie jakas przyjemna sytuacja ktora jest identyczna jak ta ktora sie juz przezylo, i wtedy czlowiek sie zastanawia czy i koniec nie bedzie podobny. Nie mozna sie jednak ograniczac tym co bylo, bo w koncu przestanie sie zyc. Bedzie sie zyc w wiezieniu wlasnego strachu i lekow przeszlosci.

Pozdrawiam, i ide spac bo mi leb peka:(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chyba rozpędziłam się z tym "i" w równowadze.. :( a może pora odkurzyć słowniczek poprawnej polszczyzny.. ;)
good girls go to the Heaven, bad girls follow their cats...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Porównanie z konsekwentnym wysiłkiem wyczynowca nie pasuje mi do tego.. jeździłam wyczynowo, wiec znam i gorycz porazki i radość ze zwycięstwa - tam walczyłam "tylko" ze swoim brakiem techniki, odporności, czasami musiałam uznać wyższość rywali, czasami miałam pecha, a czasami to inni musieli pogodzić sie z faktem, że byłam lepsza :) Tam nie było "kopniaczków" o jakich rozmawiamy, wystarczyło być twardą, konsekwentną, walczyło się fair - drag spadł lub nie, czas był lepszy lub gorszy. W sytuacjach, gdy "smarka" mi w serducho inny człowiek, ktoś komu zaufałam, nic ode mnie zazwyczaj nie zależy. Jedno co mogę i tutaj się z Tobą zgadzam, to nie pielęgnować urazy, odpuścić i podzękować :) (za miło spędzony czas, który należy juz do przeszłości :) ). Dalej to pewnie zalezy od wielu czynników, co się później z tym zrobi :) Jedni spokojnie przyjmują to jako kolejne zyciowe doświadczenie i takie historie niekoniecznie rzutuja na przyszłość - i tak jest najzdrowiej , inni, ci mniej odporni, mają potem kłopot aby móc znowu zaufać i tym jest duużo trudniej, ból ( i strach) jednak pozostaje - niechciany, wraca czkawką w najmniej odpowiednich momentach :(
Może można nauczyć się takiego fajnego, filozoficznego podejścia do trudnych sytuacji.. jednak, konia z rzędem temu, kto da mi prostą receptę na to...
Więc chyba Ci zazdroszczę spokoju ducha i równowagii w obliczu kryzysów..
:)
good girls go to the Heaven, bad girls follow their cats...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ojj nie, tylko nie to. Jezeli uznasz ze "stracilas zludzenia" to przestaniesz walczyc, odpuscisz.
Poprzez "przyzwyczaic sie" mialem na mysli zaakceptowanie tego bolu jako normalnej konsekwencji swojego dzialania. Albo jeszcze inaczej. Pomysl sobie o jakims sportowcu, stara sie taki i cwiczy, idzie na zawody i przegrywa. Czy mowi sobie "stracilem zludzenia, nigdy nie wygram"? Sa i tacy ktorzy tak mowia, ale oni daleko nie zachodza. Ci co zwyciezaja to ci ktorzy sie nie poddaja, a porazki traktuja jako trening, lub jako naturalna kolej rzeczy. Raz sie wygrywa raz przegrywa. Raz sie jest szczesliwym, a innym razem sie cierpi, tak wyglada zycie :)))

No risk, no fun
No brain, no pain
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Fury 161 napisał(a):

> Wlasciwie to bardzo dobrze sie z tym czuje. To bardzo wygodne,
> i jakie proste. Wystarczy po kazdym kopie powiedziec "dobrze,
> niech i tak bedzie" :))))
> Skupiasz sie na bolu, analizujesz, poszukujesz winnych,
> wyciagasz wnioski - przedluzasz cierpienie. Nie przejmujesz sie
> tym, to kolejne takie same doswiadczenia maja coraz mniejszy
> ladunek bolu - przyzwyczajasz sie;)
>
> Rowniez pozdrawiam i dziekuje za rozmowe :)
Dojdzie do tego ze to bedzie juz czysta przyjemnosc a nie bol.


Powyzej to tylko moje zdanie.
Nie wszyscy musza sie z tym zgadzac.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Fury 161 napisał(a):

> kolejne takie same doswiadczenia maja coraz mniejszy
> ladunek bolu - przyzwyczajasz sie;)

Chodzi to zdanie za mną od wczoraj.. Chyba nie można przyzwyczaić się.. , można tylko, po pewnym czasie, stracić złudzenia.. :(
good girls go to the Heaven, bad girls follow their cats...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
:)
good girls go to the Heaven, bad girls follow their cats...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Towarzyskie

Perfumy co możecie polecić? (6 odpowiedzi)

Szukam jednocześnie czegoś trwałego jak i podobajacego się dziewczynom. Co sądzicie o testerach?...

do góry