Widok
Kocham Ludzi
Po weekendowym wypadzie na gdyński skwerek i dwóch watkach cukrowych, wystanych w kolejce i za 12 pln, wpadłam na szalony pomysł zakupu maszynki. Trafiłam przypadkiem na aukcję (siła podświadomości).
Po 6 użyciach gadżet zwraca się.
Sieciowe opinie i smęcenie, namąciły mi w głowie ale Ci/Te Cudaki :) przekonali/ły mnie o słuszności zakupu.
Lubię majsterkowanie i zaradność ale to mnie powala na łopatki
https://youtu.be/wmHcjrOIx6A
Cześć i czołem! Siema Hej! Ha ha ha
Po 6 użyciach gadżet zwraca się.
Sieciowe opinie i smęcenie, namąciły mi w głowie ale Ci/Te Cudaki :) przekonali/ły mnie o słuszności zakupu.
Lubię majsterkowanie i zaradność ale to mnie powala na łopatki
https://youtu.be/wmHcjrOIx6A
Cześć i czołem! Siema Hej! Ha ha ha
bardzo chciałbym się móc powstrzymać, ale ja muszę... bo przykład idealny
tak właśnie zabijana jest przedsiębiorczość w socjalizmie ;)))
w normalnym kraju, wzięła byś wiadro w ładną pogodę i poszła na molo sprzedawać watę - zarobiła pewnie 1200zł / netto w ~12h łącznie w JEDEN weekend
licząc jedną sprzedaną watę na ~6 minut !!!
ale nie możesz...
bo:
1. działalność gospodarcza
2. pit-srit
3. książeczka sanepidowska
4. pozwolenie na handel na molo pewnie (?)
5. wykupienie od miasta kawałka ziemi pod 'stragan' :)
NIE głosujcie dalej na korwinów i kukizów ;)
pozdrawiam
fakt: po jakimś czasie sprzedawców pojawiło by się więcej, a po dłuższym czasie było by to w praktyce nieopłacalne...
ale to nieważne... nie wiem jak reszta, ale ja stówę na godzinę (jeszcze) nie zarabiam... a licząc jedną watę na minutę było by to 6 stów - 3600 zł jednorazowo w 6 godzin netto
de facto, gdyby nie wszystkie powyższe wymagane formalności, to sam bym to zrobił i poszedł za tydzień w weekend albo nawet jutro na molo...
tak właśnie zabijana jest przedsiębiorczość w socjalizmie ;)))
w normalnym kraju, wzięła byś wiadro w ładną pogodę i poszła na molo sprzedawać watę - zarobiła pewnie 1200zł / netto w ~12h łącznie w JEDEN weekend
licząc jedną sprzedaną watę na ~6 minut !!!
ale nie możesz...
bo:
1. działalność gospodarcza
2. pit-srit
3. książeczka sanepidowska
4. pozwolenie na handel na molo pewnie (?)
5. wykupienie od miasta kawałka ziemi pod 'stragan' :)
NIE głosujcie dalej na korwinów i kukizów ;)
pozdrawiam
fakt: po jakimś czasie sprzedawców pojawiło by się więcej, a po dłuższym czasie było by to w praktyce nieopłacalne...
ale to nieważne... nie wiem jak reszta, ale ja stówę na godzinę (jeszcze) nie zarabiam... a licząc jedną watę na minutę było by to 6 stów - 3600 zł jednorazowo w 6 godzin netto
de facto, gdyby nie wszystkie powyższe wymagane formalności, to sam bym to zrobił i poszedł za tydzień w weekend albo nawet jutro na molo...
W Parku Oliwskim watę kręci młoda dziewczyna, zawsze możesz ją zapytać, jak przebrnęła przez formalności ;)
W takie ładne dni, kiedy przez park przewala się kupa ludzi, po watę ustawiają się kolejki, w "szczycie" może zrobić w ciągu 6 minut nawet 2 waty, co na godzinę daje 180 zł. :)
Tylko tak z drugiej strony - sezon watowy jednak zbyt długi nie jest... Ale może na studia (tak stwierdziło moje młodsze dziecko) ta pani zarobi :)
W takie ładne dni, kiedy przez park przewala się kupa ludzi, po watę ustawiają się kolejki, w "szczycie" może zrobić w ciągu 6 minut nawet 2 waty, co na godzinę daje 180 zł. :)
Tylko tak z drugiej strony - sezon watowy jednak zbyt długi nie jest... Ale może na studia (tak stwierdziło moje młodsze dziecko) ta pani zarobi :)
Manson... dlaczego edytowałeś swój post, w którym sugerujesz że mam te same poglądy co jakiś "zet jot"?
nie zrozumiałeś, że "NIE głosujcie dalej na korwinów i kukizów ;)" było pisane z przekąsem?
http://bfy.tw/Ge6
nie do wiary...
a recepta o której wspomniałeś jest jedna, na całym świecie, od zawsze ta sama, zawsze się sprawdzała i sprawdza do dziś:
wolny rynek i jak najmniejsze ingerowanie państwa w sprawy gospodarki
"a nie chce mi się gadać" - bo być może zaczyna do Ciebie docierać, że nie dyskutujesz personalnie ze mną, tylko z latami kart historii i doświadczeń ekspertów i noblistów z dziedzin pochodnych ekonomii...
ja tu tylko jestem formą posłańca - nikim więcej... - który przekazuje zdobytą wiedzę dalej...
to co pisze to NIE SĄ moje teorie ;) jestem wykształcony w innej branży...
być może ludzie kiedyś to zrozumieją...
nie zrozumiałeś, że "NIE głosujcie dalej na korwinów i kukizów ;)" było pisane z przekąsem?
http://bfy.tw/Ge6
nie do wiary...
a recepta o której wspomniałeś jest jedna, na całym świecie, od zawsze ta sama, zawsze się sprawdzała i sprawdza do dziś:
wolny rynek i jak najmniejsze ingerowanie państwa w sprawy gospodarki
"a nie chce mi się gadać" - bo być może zaczyna do Ciebie docierać, że nie dyskutujesz personalnie ze mną, tylko z latami kart historii i doświadczeń ekspertów i noblistów z dziedzin pochodnych ekonomii...
ja tu tylko jestem formą posłańca - nikim więcej... - który przekazuje zdobytą wiedzę dalej...
to co pisze to NIE SĄ moje teorie ;) jestem wykształcony w innej branży...
być może ludzie kiedyś to zrozumieją...
Przyjacielu, mocno pracuję nad sobą. I już prawie prawie udaje mi się nie zabierać głosu w kwestiach, z którymi osobiście się nie zgadzam. Nie podzielam syjonistycznej wizji świata z jej hierarchią wartości, którą Ty wyznajesz. Skoro nie masz wątpliwości to ja na pewno ich w Tobie nie wzbudzę. Pokój.
Przez pierwszy tydzień pracy raczej nic bym nie zarobiła. Ilość waty cukrowej, jaką potrafię wprowadzić do swojego systemu wyklucza osiągnięcie nadwyżki zysku nad nakładami.
Jest też wysoce prawdopodobne, że nie wytrzymałabym presji związanej z obsługą klienta - "ile bierzemy?, jaką chcesz, dużą czy małą? ja chcę różową... albo nie, niebieską?, po ile ta wata?..."
Ps
Cieszę się, że RED wkrótce na ekranach ;) Wielu odczuje ulgę, że jednak nie są sami
https://youtu.be/zUAHjMPS3I0
Jest też wysoce prawdopodobne, że nie wytrzymałabym presji związanej z obsługą klienta - "ile bierzemy?, jaką chcesz, dużą czy małą? ja chcę różową... albo nie, niebieską?, po ile ta wata?..."
Ps
Cieszę się, że RED wkrótce na ekranach ;) Wielu odczuje ulgę, że jednak nie są sami
https://youtu.be/zUAHjMPS3I0
Niebardzo wiem, o czym jest ten wątek bo nadaje z telefonu i otwieranie linków jest problematyczne. Rzecz w tym, ze szukałem czegokolwiek, pod czym mógłbym podpiać krótka refleksje o chórze Aleksandrowa. Przekopalem kilkanaście stron i nic.
Dopiero potem pojawił sie watek kocham ludzi i ppmyslalem, ze moze tutaj. Okazało sie ze tu chodzi o cukrowa watę i spiernika chatę. Ale nie dam rady szukać dalej.
Więc taka sytuacja. Nienawidzę związku radzieckiego ani Rosji Putina. Ale kocham ludzi. Także tego
Chór Aleksandrowa w antyradzieckim i bezczelnie projankeskim filmie z Connerym. A w ogóle to ten utwór po raz pierwszy usłyszałem w audycji Tomka. Tego, co to wariata z niego zrobili w ostatniej rodzinie. Dobra, gramy
http://m.youtube.com/watch?v=JNzvqDVm0hw
Dopiero potem pojawił sie watek kocham ludzi i ppmyslalem, ze moze tutaj. Okazało sie ze tu chodzi o cukrowa watę i spiernika chatę. Ale nie dam rady szukać dalej.
Więc taka sytuacja. Nienawidzę związku radzieckiego ani Rosji Putina. Ale kocham ludzi. Także tego
Chór Aleksandrowa w antyradzieckim i bezczelnie projankeskim filmie z Connerym. A w ogóle to ten utwór po raz pierwszy usłyszałem w audycji Tomka. Tego, co to wariata z niego zrobili w ostatniej rodzinie. Dobra, gramy
http://m.youtube.com/watch?v=JNzvqDVm0hw
" Oj, Mania, Mania kiedy w Tobie zaświta historyczne myślenie, że Polska nie dzieli się na kresowych i resztę, tylko na mądrych i głupich."
Świat cały tej zasadzie podlega ;)
http://s2.quickmeme.com/img/70/70869d2e9419255908f263acdb3950a9722e762669dd89b9a8de34bd435737ca.jpg
Świat cały tej zasadzie podlega ;)
http://s2.quickmeme.com/img/70/70869d2e9419255908f263acdb3950a9722e762669dd89b9a8de34bd435737ca.jpg