Re: Koksowniki
a to Mansonie, akurat wina mody.
Z innej beczki: siedzimy sobie na południu Turcji, żar z nieba taki że asfalt się topi i nawet psy z domu nie wychodzą. Siedzimy i czekamy w jakiejś...
rozwiń
a to Mansonie, akurat wina mody.
Z innej beczki: siedzimy sobie na południu Turcji, żar z nieba taki że asfalt się topi i nawet psy z domu nie wychodzą. Siedzimy i czekamy w jakiejś knajpce przy wiatraczku. Na stole damska prasa. Otwieram katalog a tam: jesienna kolekcja (u nich zima to 10 st na plusie) a tam : futra, kozaki, skórzane płaszcze, futrzane czapki, wełniane dodatki...Aż słabo mi się zrobiło. Wracamy do kraju, 4 dni później, oglądam analogiczny katalog z jesienną kolekcją a tam : ażurowe, zwiewne sukienki, cienkie kurteczki, gołe łydki modelek, i tak się śmieję do siebie, że człowiek zawsze chce mieć akurat to, czego nie ma :)
zobacz wątek