Widok

Kolekcjonerów...

motyli czekałby los pełen żuwaczek i szczękoczułek.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

wlasnie zajadam sie slodyczami :-)

mniam!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Świetlik

Mi by się na pewno przydała ech.
Wiesz jak ciężko pisze się twoją ksywę?Trzeba wcisnąćź 3 klawisze na raz!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Wielki Bardzo Zły Pożeraczu

Można śmiało zaryzykować stwierdzenie :
To był PŁODNY TYDZIEŃ!!!
Aż 2 "hydeparkowe" pary dorobiły się namacalnej kontynuacji podwójnie skręconej helisy :)
A do tego pierwszy raz widziałem Klaudię z Orinoko.
PS. Wielki Brat widzi jak szybko czas ucieka. Wielki Brat robi się jeszcze bardziej nostalgiczny
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Kiszczak

ale ja nie musze miec 'ś' :-)
mam nadzieje, ze poradzisz sobie bez prochowni, mysle, ze na pewno :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Płk Kiszczak

Jak bywam? Do bywania to mnie za daleko. Bywać należy stale. Bywanie takie bywa w dobrym lub złym tonie, a ja przybywam raz na pół roku.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Brrrrrrrrrr.....

A na Żabiance jest bar mleczny całodobowy:)
Uwaga na wątróbkę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

...ciąg dalszy...

I sąsiad mi znowu w okno zaglada, to chyba nie jest najlepsze rozwiązanie architektoniczne. Poza tym całę to osiedle jest jak z filmu... to postawimy tu, a to tu...a to moze tu....Ale panie inż, tutaj jest jezioro...hmmmmm....to jezioro postawimy tu.... Jakież to wszystko fascynujace!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Malayach

Z twoich tekstów jasno wynika , że jesteś porażonym megalomanią mitomanem.Przecież ty zawsze byłeś inadal jesteś maleńkim kółkiem zębatym w wielkiej maszynie a to co robisz to zwykłe żonglowanie złudzeniami.
W Gratce nigdy nie byłeś nikim znaczącym a na spotkaniach wszyscy odnosili sie do ciebie z lekkim ostrożnym pobłażaniem jakie należało się wariatowi biegającemu z nożem.Naprawdę trudno traktować poważnie kogos kto wygląda jak gipsowy krasnal i opowiada farmazony
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Mixer

Raz na 3 miesiące, ale w miarę regularnie.
Wiadomo jak Wizjonerzy nazwą antychrysta?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Candiru

Jak na lata 80-te Żabianka jest jednym z najlinteligentniej zaprojektowanych osiedli w Gdańsku.
Pomieszkaj sobie w falowcu z natrętnymi karaluchami, to docenisz Subisława i okolice deptaka.
Wiesz gdzie naprawdę zaglądają sobie do okien? Na Oruni, w Jelitkowskim Dworze i w Nowym Porcie, albo w starym Wrzeszczu - ale to pikuś. Tam nawet tramwaje zaglądają im nocą wprost do okien.
A niektórym mogą zaglądać kaczki. Wiem coś o tym. Więc nie marudź na Żabiankę, a jak już musisz to możesz napisać do lokalnej Gazetki. Pan szanowny Naczelny czyli Romeo się ucieszy...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Mixer

...i co jeszcze Goszka powiedziała?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Płk Kiszczak

Zaszła nieoczekiwana zmana miejsc zwana w seksmisji naturalizacją.
Antychrystka miała nazywać się Julia (Romeo i Julia :)), ale 7 sierpnia wyrosły jej jajka i teraz nazywa się Alkoholik Krzysztof. Było to niespodziewane nawet dla samych zainteresowanych.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Plk Kiszczak

H. Poirot mial racje, tak to jest, ze jedni (np k nn albo ja a takze przewazajaca czesc innych stad) moga siedziec tu nawet ze stalego lacza 5 godzin pod rzad i nie skumaja, a wejdzie taki Poirot pierwszy (teoretycznie) i ostatni (teoretycznie) raz, a skuma wszystko i jeszcze zrobi to, co nalezy - nie wraca tu (teoretycznie). to jest bardzo fajna metoda... tylko tak mi smutno bedzie od tej pory... ale jeszcze raz, ostatni raz (bo ktos tu kiedys napisal...) musze cos zrobic. a mianowicie...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Niostalgiczny Upgrade

....do nocnych wspomnień o Herbaciarni.
To nie jest nawet strona internetowa, to jest efekt chwili. Przynajmniej na razie.
Kiszczak -> przyślij zdjęcie pełnokrwistym gołębiem pocztowym "Wiemywszystko". Potrenuję zabawę w Voodoo.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Płk Kiściak

Właśnie powiedziała " OOOO jakie śliczne maleństwoooo. Dziu dziu dziu, pitu pitu"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Lenn

Siedzisz tu 5 godzin pod rząd? Będziesz miała od tego odciski na w miejscach gdzie kończą się plecy. Zabójcze czerwone odciski.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

k nn

primo - wyobraz sobie, ze akurat twoj szacunek dla mnie mam juz gdzies. secundo - nie obchodzi mnie czy akurat ty bedziesz mnie nazywal malolata, zreszta tak dla twojej wiadomosci, nie potrafi mnie obrazyc podobne stwierdzenie - z niczyich ust ani spod niczyjej klawiatury czy piora. tertio - linia twojego wechu nie obchodzi mnie tym bardziej, ze jako skonczona ignorantka, ktora ma w dodatku malo czasu w szwabskiej kawiarence, a takze jako przetrenowana polonistka nie skumalam tej niezwyklej metafory. quarto - po kiego pisales o jakichkolwiek stosunkach, skoro wiesz o nich przynajmniej tyle co inni, tzn. nic? no po kiego??? a mi wolno odczytac twoje ciezkie przemyslenia na ten temat jak chce, a jestem osoba na slowo wyczulona, wiec wierze sobie, a przynajmniej w to, co przeswiecalo spod twojej wypowiedzi. ponadto nie zycze sobie wywlekania na wierzch moich 'stosunkow' z kimkolwiek, a juz najmniej przez ciebie, troche juz wiedzac, jak potrafisz opisywac i interpretowac niektore fakty.

' ja wiem to, co moglem wyczytac z waszych gratkowych wypowiedzi...i z tego co mowili inni i ...' -
haaaa, haaa, haaa. buhaha. i co wiesz?

'a tak wprost, po zolniersku-to GOWNO wiesz Ty i inni!' - by ci przypomniec, 5 wyrazow wczesniej zwracales sie do mnie per 'szanowna lenn', hi hi hi... a to 'po zolniersku' bardzo dobrze maskuje cie, wiesz? az naprawde nikt nie widzi. naprawde...., hi hi. sexto - twoje 'pewnego rodzaju znaki przestankowe' - nie tylko twoje - zawsze mnie irytowaly, nie tylko tu, lecz i w prawdziwej gratce, i nie tylko wtedy kiedy ty ich uzywales - kiedy byly uzywane w nadmiarze - wiec ja tylko sie tak cichutko podsmiewam. moze byloby lepiej gdybym nigdy ci tego nie mowila, chcialbys? co do bolda - tez nic, tylko nie wszystko co pisane boldem nabiera wiekszego znaczenia... ale nie bierz tego do siebie:) septo - jacy 'moi kumple' cie do czegos zmuszaja? ciebie ktos do czegos zmusza? okto w koncu - ile razy musze ci pisac (moze akurat tobie trzeba powtarzac pewne rzeczy wyjatkowo duzo razy?), ze o nic nie prosilam Kiszczaka - pytalam go tylko, czy jego tez to wkurzylo. czy dotarlo, szanowny panie k? i w koncu - nie frustruj sie w postach do mnie pod adresem Kiszczaka ani ludzi spod Sobieskiego, ok? nie pisz po raz kolejny, ze nie dasz pogrzesc mowy ani siebie samego... to tak troche konopnicka zalatuje, tak samo meznie, z zadeciem i rozpaczliwie.
i, k nn, to juz jest koniec, nie bedzie juz ode mnie nic, bedziesz mogl sie troche uspokoic, otrzec chusteczka (czolko), ale napisz do mnie prosze, bo jestem bardzo ciekawa jak tym razem bedziesz produkowal fraktale pod moim adresem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

mixer

chcialabym... ale pisze jeno z bandyckiej szwabskiej kawiarenki, gdzie sie paletaja sami turkowie. i zaraz mi sie czas konczy, i nie lubie siedziec do nich plecami odwrocona:OOOOO

nie martw sie o moje odciski. martw sie kiwdulem:( zabojczo czerwonym.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Kiszczak

Aha mój pseudo wyglądowy klon - cóż rzec – jakbym kogoś słyszał – zwłaszcza podoba mi się „porażony megalomanią mitoman” – tak to zaszczyt zostać wciągniętym to takiego grona jak: Stalin, Hitler, nieszczęsny Mussolini, ale brnąc w historię dalej to i Napoleon, Nelson, Piotr Pierwszy, Juliusz Cezar. Szkoda że nie zrozumiesz tego o czym piszę – zresztą tak jest zawsze kiedy się wtrąca pomiędzy prywatną korespondencję – choć przyznaję pisaną na publicznym forum. Po prostu nie znasz całości obrazu sprawy. Ale uproszczę ci to t stopniu w którym byś mógł pojąć przynajmniej wierzchołek góry lodowej – Gratka jak i wszystkie inne epizody z nią związane – były pewnego rodzaju eksperymentem – ot coś takiego jak zażywanie LSD przez badaczy w początku lat 70. W gratce nigdy nie byłem, nie będę i nie starałem się być kimś znaczącym. Do tego grona przyłączyłem się w konkretnym celu i cel ten osiągnąłem. Nawet otrzymałem więcej niż chciałem. I na tym zakończyłem.
Odpowiadając ci dalej – żonglowanie iluzjami – ależ oczywiście żongluję jaki i inni władcy – zwróć uwagę iż wszystko, nie cofam, bardzo wiele w psychologii społecznej opiera się na iluzjach – na kierowaniu ludźmi tak by uwierzyli w iluzje. Prawdziwa siła leży tam gdzie widzisz prawdę pod iluzjami – tylko czy wtedy oświecenie jest kolejną iluzją rzeczywistości? Oczywiście jestem kółkiem w maszynie – jednakże świadomym swojego miejsca z ambicjami rozrastania się – i co więcej od tego jak i w która stronę się kręcę zależy los innych kółeczek. I tak coraz dalej. Cóż prezydent to brzmi dumnie prawda? Ale to nie dla mnie – choć przyznaje był taki czas. Zdecydowanie bardziej odpowiada mi jednak purpura – jeżeli nie potrafisz odczytać tak subtelnej aluzji niczym młot kowalski – cóż ...
Co do dalszej części wypowiedzi to zastanów się kogo bardziej należy się obawiać? Trzeźwego militarysty z nożem czy podpitego ronina z katana (of course to nie była katana – ale upraszczam). Co zaś do gipsowych krasnali – to ciekawe skąd wziąłeś to porównanie – bo przychodzi mi do głowy pewien serial ale jego jeszcze w tamtym czasie nie było – a skoro używasz tego porównania to być może twoje wspomnienia są skażone piętnem dnia dzisiejszego – a to już mało obiektywnie. Zresztą skoro mowa o farmazonach to zwróć uwagę iż w owych czasach ja i zwierzu mówiliśmy tym samym językiem o tych samych wartościach. Hę? A teraz mnie nie znasz więc skąd ten atak? Wszak nic ci nie zrobiłem? Chyba? A może bronisz zwierza? A co on sam już nie umie podjąć wyzwania? A może to sam zwierzu dyktuje odpowiedź? Żartuje sobie aczkolwiek z dozą ironii bo już powoli się gubię w pseudonimach każdej z osób – czy to tak trudno głosić poglądy pod jednym godłem? Przypomina mi to lekko początki schizofrenii gdy zaczyna się podział jaźni i „nie wie lewica co czyni prawica”.
A może już nastąpił ostateczny upadek sztuki dyskusji i zamiast poważania przeciwnika obrzucanie go błotem weszło w codzienność nawyków? Cóż „ o czasy o obyczaje” ale nawet i błotem można zmieszać bez chamstwa i gruboskórności.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Tau

Zawsze jest tak iż jak się mocno uderzy w stół to szklanki spadają. Tak się dzieje ze mną i z innymi też – bawiąc się w takie ciągi skojarzeń to można dojąć do Kaina i Abla. Mnie raczej chodzi o ciągi przyczynowo skutkowe wywoływane w pewnym celu. Wasze przyjechanie do Wejherowa miało na celu wypoczynek. Moje działanie miało na celu eksperymentowanie w zakresie kojarzenia par. Jak widać bawienie się w swatkę przebiegło pomyślnie 2/2 przypadki trafione. Potem zaprzestałem tego kierunku eksperymentowania. Zabrałem się za co innego.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Hydepark

Grajdołki (239 odpowiedzi)

A gdyby kiedyś mieć taki strzał, ażeby wąska grupa znawców tematu nie mogła uwierzyć w...

Młody alkoholik - Dramat, z którego pragnę wyjść, a nie umiem. (156 odpowiedzi)

Witam wszystkich którzy odwiedzili mój temat. Wiem, że tekst jest dość obszerny, ale chciałbym w...

muza na dziś (787 odpowiedzi)

Wrzuć link do YouTube z muzą, która dziś Ci wyjątkowo dobrze się słuchała. A może jakaś nowa...

do góry