Widok
Plk Kiszczak
H. Poirot mial racje, tak to jest, ze jedni (np k nn albo ja a takze przewazajaca czesc innych stad) moga siedziec tu nawet ze stalego lacza 5 godzin pod rzad i nie skumaja, a wejdzie taki Poirot pierwszy (teoretycznie) i ostatni (teoretycznie) raz, a skuma wszystko i jeszcze zrobi to, co nalezy - nie wraca tu (teoretycznie). to jest bardzo fajna metoda... tylko tak mi smutno bedzie od tej pory... ale jeszcze raz, ostatni raz (bo ktos tu kiedys napisal...) musze cos zrobic. a mianowicie...
Candiru
Jak na lata 80-te Żabianka jest jednym z najlinteligentniej zaprojektowanych osiedli w Gdańsku.
Pomieszkaj sobie w falowcu z natrętnymi karaluchami, to docenisz Subisława i okolice deptaka.
Wiesz gdzie naprawdę zaglądają sobie do okien? Na Oruni, w Jelitkowskim Dworze i w Nowym Porcie, albo w starym Wrzeszczu - ale to pikuś. Tam nawet tramwaje zaglądają im nocą wprost do okien.
A niektórym mogą zaglądać kaczki. Wiem coś o tym. Więc nie marudź na Żabiankę, a jak już musisz to możesz napisać do lokalnej Gazetki. Pan szanowny Naczelny czyli Romeo się ucieszy...
Pomieszkaj sobie w falowcu z natrętnymi karaluchami, to docenisz Subisława i okolice deptaka.
Wiesz gdzie naprawdę zaglądają sobie do okien? Na Oruni, w Jelitkowskim Dworze i w Nowym Porcie, albo w starym Wrzeszczu - ale to pikuś. Tam nawet tramwaje zaglądają im nocą wprost do okien.
A niektórym mogą zaglądać kaczki. Wiem coś o tym. Więc nie marudź na Żabiankę, a jak już musisz to możesz napisać do lokalnej Gazetki. Pan szanowny Naczelny czyli Romeo się ucieszy...
Malayach
Z twoich tekstów jasno wynika , że jesteś porażonym megalomanią mitomanem.Przecież ty zawsze byłeś inadal jesteś maleńkim kółkiem zębatym w wielkiej maszynie a to co robisz to zwykłe żonglowanie złudzeniami.
W Gratce nigdy nie byłeś nikim znaczącym a na spotkaniach wszyscy odnosili sie do ciebie z lekkim ostrożnym pobłażaniem jakie należało się wariatowi biegającemu z nożem.Naprawdę trudno traktować poważnie kogos kto wygląda jak gipsowy krasnal i opowiada farmazony
W Gratce nigdy nie byłeś nikim znaczącym a na spotkaniach wszyscy odnosili sie do ciebie z lekkim ostrożnym pobłażaniem jakie należało się wariatowi biegającemu z nożem.Naprawdę trudno traktować poważnie kogos kto wygląda jak gipsowy krasnal i opowiada farmazony
...ciąg dalszy...
I sąsiad mi znowu w okno zaglada, to chyba nie jest najlepsze rozwiązanie architektoniczne. Poza tym całę to osiedle jest jak z filmu... to postawimy tu, a to tu...a to moze tu....Ale panie inż, tutaj jest jezioro...hmmmmm....to jezioro postawimy tu.... Jakież to wszystko fascynujace!
Wielki Bardzo Zły Pożeraczu
Można śmiało zaryzykować stwierdzenie :
To był PŁODNY TYDZIEŃ!!!
Aż 2 "hydeparkowe" pary dorobiły się namacalnej kontynuacji podwójnie skręconej helisy :)
A do tego pierwszy raz widziałem Klaudię z Orinoko.
PS. Wielki Brat widzi jak szybko czas ucieka. Wielki Brat robi się jeszcze bardziej nostalgiczny
To był PŁODNY TYDZIEŃ!!!
Aż 2 "hydeparkowe" pary dorobiły się namacalnej kontynuacji podwójnie skręconej helisy :)
A do tego pierwszy raz widziałem Klaudię z Orinoko.
PS. Wielki Brat widzi jak szybko czas ucieka. Wielki Brat robi się jeszcze bardziej nostalgiczny