A propos paprykarza...
'Pół wieku temu z taśmy produkcyjnej zjechała pierwsza puszka 'Paprykarza Szczecińskiego'. Ryżowo-rybny przysmak zawdzięczamy temu, że Przedsiębiorstwo Połowów...
rozwiń
A propos paprykarza...
'Pół wieku temu z taśmy produkcyjnej zjechała pierwsza puszka 'Paprykarza Szczecińskiego'. Ryżowo-rybny przysmak zawdzięczamy temu, że Przedsiębiorstwo Połowów Dalekomorskich i Usług Rybackich 'Gryf' rozpoczęło wyprawy na afrykańskie wody. W jednym z portów pracowników 'Gryfa' zachwycił lokalny przysmak czop-czop z ryżu, ostrej papryczki pima i świeżych ryb. W PRL-owskiej wersji używano ścinków z zamrożonych bloków rybnych'.
Nie, nie odbiło mi - 'Przekrój' czytam najnowszy i trafiłam;)
Ktoś z Was ma przepis może na wersje autorską paprykarza? Zdarzyło mi się trafić na kilka wariacji, niektóre wyciskały łzy z oczu;)
zobacz wątek