Widok
Komunikacja Miejska
Delikatny apel - w szczycie zdejmujemy plecaki i nie pakujemy się do składu z rowerami. Jakim głupim pomysłem jest przewożenie roweru o 7.30...
więcej
więcej
Chodzi o kulturę osobistą
której zdecydowana większość pasażerów nie ma. Wejdzie Taki/ taka z napchanym plecakiem i ociera się o pasażerów, potrąca. Można zdjąć, postawić między nogami-cokolwiek. Mamy wakacje-sporo osób teleportuje się z walizkami albo majdanem na plażę. Dwa dni temu rozwaliłam sobie nogę o wystające kijki do parawanu wchodząc do autobusu. Walizy jak walizy-jakoś przewieźć trzeba, gorzej jak jeden mały lotniskowy autobus wiezie pasażerów z lotniska do Sopotu wraz z Panami z kijkami oraz majdanem na plażę. Jeden autobus na godzinę w szczycie sezonu. Jeszcze bez klimy i z kierowcą prującym jakby wiózł dostawę ziemniaków.
Nigdy nie zrozumiem osób, które idą na rower żeby później wozić go autobusem. Ok w życiu są różne sytuacje - awaria roweru, złe samopoczucie, odcinek gdzie kompletnie nie ma jak rowerem przejechać czy po prostu załamanie pogody jasne to kumam ale nie oszukujmy się częściej mamy do czynienia z osobami, które wpakują się z nim do komunikacji i są zadowolone, nie biorą kompletnie pod uwagę tego, że blokują w ten sposób miejsce dla osoby niepełnosprawnej na wózku czy rodziny z wózkiem nie mówiąc już o autobusie napchanym ludźmi, z którego pół autobusu musi wysiąść żeby taki delikwent mógł wyprowadzić swoje cacko bo wysiada.
Co do plecaków - zdejmowanie ich to kwestia kultury w transporcie publicznym. Moje plecy się opierają i jest super ale o co się opiera mój plecak? Zapewne o inną osobę, która też podróżuje. Druga kwestia to pilnowanie swojego dobytku - w napchanej komunikacji o wiele łatwiej jest kogoś w taki sposób okraść bo nikt nie ogarnia co się dzieje za jego plecami.
Co do plecaków - zdejmowanie ich to kwestia kultury w transporcie publicznym. Moje plecy się opierają i jest super ale o co się opiera mój plecak? Zapewne o inną osobę, która też podróżuje. Druga kwestia to pilnowanie swojego dobytku - w napchanej komunikacji o wiele łatwiej jest kogoś w taki sposób okraść bo nikt nie ogarnia co się dzieje za jego plecami.