Odpowiadasz na:

Re: Kontrolerzy biletów - RENOMA

Ja po prostu jestem świadomy tego, że jest mnóstwo pasażerów którzy potrafią uprzykrzyć życie ludziom, dzięki którym coś takiego jak ztm i zkm funkcjonuje. Nie wiem czy mam płakać czy śmiać się gdy... rozwiń

Ja po prostu jestem świadomy tego, że jest mnóstwo pasażerów którzy potrafią uprzykrzyć życie ludziom, dzięki którym coś takiego jak ztm i zkm funkcjonuje. Nie wiem czy mam płakać czy śmiać się gdy ktoś piszę raport na motorniczego, który otworzył w tramwaju na moment wszystkie drzwi, co może i jest w regulaminie niedozwolone, ale zrobił to z powodów technicznych, aby tramwaj mógł ruszyć (elektronika często szwankuje), gdy tramwaj przyjedzie opóźniony dosłownie o minutę albo gdy motorniczy nie otworzy drzwi ponownie po zamknięciu, komuś kto dobiegał na przystanek(co również jest zapisane w regulaminie, że nie można po raz drugi otwierać drzwi) a motorniczy dostał właśnie zielone światło, które szybko mija. Nie dość, że takie skargi tylko zabierają czas na wizytę u kierownika, to w dodatku mogą skończyć się obniżeniem premii... Nie jest tak, że w nic nie wierzę. Często jednak jest tak, że ktoś kto składa skargę np. na motorniczego i nie dość, że jest ona niepotrzebna nikomu, to w dodatku jak już mówiłem nie piszą w nich do końca prawdy w szczególności omijając swoje niestosowne zachowanie wobec pracownika zkm. Czasami po prostu aż ciężko mi się czyta, relacje ludzi, którzy np. podczas feralnej kontroli zachowywali się nad wyraz uprzejmie. Może dam trochę dziwne porównanie, ale podobnie jest na różnych plotkarskich portalach, gdzie znane osoby przez swoje zachowanie są oczerniane i z banalnej sytuacji robi się sensację. I wracając jeszcze do wcześniejszej wypowiedzi. Nie jest dnem pracować w Renomie, tylko zachowywać się jak kontrolerzy, którzy rzeczywiście zasługują na krytykę.

zobacz wątek
14 lat temu
~poli

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry