Widok
A jak tyle osób upchniesz w obecnej komunikacji miejskiej?
upchane na śledzia 40 osób na autobus + autobus średnio co kilka minut, ile się zmieści osób na godzinę? 500? 1000?
Sama Dąbrowa + Karwiny to dziesiątki tysięcy osób przemieszczających się. Nie wspominając o osobach z okolicznych miejscowości, lub innych dzielnic/części Trójmiasta jadących w tym kierunku i nie mających żadnej alternatywy
Sama Dąbrowa + Karwiny to dziesiątki tysięcy osób przemieszczających się. Nie wspominając o osobach z okolicznych miejscowości, lub innych dzielnic/części Trójmiasta jadących w tym kierunku i nie mających żadnej alternatywy
To mało osób znasz
Ja całe życie korzystałem/korzystam ze wszystkich sposobów: samochód/zbiorkom/rower
Zbiorkom jest najgorszy ze względu na fatalny stan dróg w mieście. Po prostu mam dosyć telepania na dziurach, (obniżonych) krawężnikach np przy zatoczkach, ciasnych zakrętach itd. Za dużo zdrowia mnie to kosztuje. O żulach i innych normalnych brudasach nie wspominając. Wolę już postać w korku i wygodnie przejechać przez te wspaniałe Gdyńskie drogi samochodem gdzie w swoim samochodzie nie odczuwam aż tak tych dziur, kolein itd.
Rower obecnie nie wchodzi w rachubę, ze względu na rozbabrane drogi rowerowe, które leżą tak rozwalone i nic się nie dzieje.
(W zeszłym roku zrobiłem ~2200km rowerem, w tym roku ~200km)
Zbiorkom jest najgorszy ze względu na fatalny stan dróg w mieście. Po prostu mam dosyć telepania na dziurach, (obniżonych) krawężnikach np przy zatoczkach, ciasnych zakrętach itd. Za dużo zdrowia mnie to kosztuje. O żulach i innych normalnych brudasach nie wspominając. Wolę już postać w korku i wygodnie przejechać przez te wspaniałe Gdyńskie drogi samochodem gdzie w swoim samochodzie nie odczuwam aż tak tych dziur, kolein itd.
Rower obecnie nie wchodzi w rachubę, ze względu na rozbabrane drogi rowerowe, które leżą tak rozwalone i nic się nie dzieje.
(W zeszłym roku zrobiłem ~2200km rowerem, w tym roku ~200km)
Dodam do tego jeszcze zbyt częste przystanki i za mało linii 'pospiesznych', o ile w ogóle można nazwać 'R' pospieszną, która omija raptem kilka tylko przystanków.
Nie rozumiem czemu miasto nie chce dogadać się z ZKM i wprowadzić jakieś prawdziwie pospieszne linie. Np z Dąbrowy do Centrum, zatrzymującą się dosłownie na kilku przystankach po drodze, np: 1 przystanek Dąbrowa centrum, 1-2 przystanki na Karwinach/Bernardowie, 1 przystanek Plac Górnośląski, 1 przystanek SKM Redłowo i następnie wzgórze/centrum. Frekwencja i tak będzie spora. Jak ktoś chce to się przejdzie/podjedzie na taki przystanek czymś innym.
Tak samo nie rozumiem dlaczego żaden autobus nie jedzie drogą różową, która na dodatek ma przystanek tuż przy SKM Redłowo.
Gdybym mógł autobusem dojechać w konkurencyjnym czasie do samochodu, to jechałbym autobusem.
Nie rozumiem czemu miasto nie chce dogadać się z ZKM i wprowadzić jakieś prawdziwie pospieszne linie. Np z Dąbrowy do Centrum, zatrzymującą się dosłownie na kilku przystankach po drodze, np: 1 przystanek Dąbrowa centrum, 1-2 przystanki na Karwinach/Bernardowie, 1 przystanek Plac Górnośląski, 1 przystanek SKM Redłowo i następnie wzgórze/centrum. Frekwencja i tak będzie spora. Jak ktoś chce to się przejdzie/podjedzie na taki przystanek czymś innym.
Tak samo nie rozumiem dlaczego żaden autobus nie jedzie drogą różową, która na dodatek ma przystanek tuż przy SKM Redłowo.
Gdybym mógł autobusem dojechać w konkurencyjnym czasie do samochodu, to jechałbym autobusem.
Ilu mechaników jadących do warsztatu tuż poniżej Karwin tu mieszka? Ilu elektryków ma codziennie kilentów akurat tu? Samochód możesz zarejestrować także w sobotę. Wystarczy odsiać tych, co mogą znaleźć rozwiążanie, a korek by się zmniejszył kilkukrotnie. Wtedy Ci co na prawdę muszą jechać akurat tędy - będą mieli lżej.
Piszę to ze swojego przykładu, kiedyś tędy codziennie jechałem swoim passeratti do roboty. Od 4 lat jeżdżę rowerem. Da się. A pogoda idealna we wrzesniu. Tak więc i elektryk i mechanik dadzą radę na dół Wielkopolskiej dojechać rowerem akurat dziś. W przyszłym tygodniu także.
Piszę to ze swojego przykładu, kiedyś tędy codziennie jechałem swoim passeratti do roboty. Od 4 lat jeżdżę rowerem. Da się. A pogoda idealna we wrzesniu. Tak więc i elektryk i mechanik dadzą radę na dół Wielkopolskiej dojechać rowerem akurat dziś. W przyszłym tygodniu także.