Widok
Możesz też nic nie robić i narzekać.
Miasto, żeby rozwiązać Twój problem musiałoby ograniczyć samochody w mieście. Tylko wtedy autobus pojedzie szybciej. Twoimi przeciwnikami są kierowcy i ich poglądy. To oni chcą jeździć wszędzie z kanapą i blokować drogi. Przekonaj ich do zmian, kup sobie elektryka albo stój w korku dalej. Innej opcji nie ma.
Podoba mi się, że mam rozwiązywać problem miasta. Musiałabym wozić wielkie bagaże ubrań na przebranie oraz ewentualność różnej pogody (plus klamoty, które noszę codziennie). Nie mam ewentualnego prysznica w pracy oraz nie widzi mi się być uwiązana do roweru. I ostatnie nie widzi mi się jazda pod górkę w drodze powrotnej. Rower nie jest rozwiązaniem, kropka. Jak ktoś chce jeździć rowerem nie zabraniam, ale rozwiązujemy ogromnych problemów stwierdzeniem- te, kup se rower i se nim jeździj.
Ludzie piszą, bulwersują się, a władze Gdyni mają to gdzieś
Mieszkam na Strzelców. wyjazd z osiedla zajął mi cztery zmiany świateł. Przez Brodwino jechałam ostatnio 1,5 godziny. A na placu budowy dziś 3 robotników widziałam. Jeden patrzył w jakieś papiery, jeden snuł się po budowie, jeden w koparce. Brawo.